01.04.05, 17:57
Witaj Lu
Właśnie doczytałam,że dodatkowo wspomagasz się magnezem. Bierzesz Magne B6.
Polecasz? W jakie dawce go bierzesz? Ja ostatnio nie czuję się za ciekawie-
skurcze i bóle mięśni, bóle stawów no i dodatkowo cały szereg objawów...
Nigdy tego preparatu nie brałam- może powinnam zacząć? Wycisza coś i uspokaja
magnez? Oj bo mnie by się to bardzo teraz przydało...
Ada
Obserwuj wątek
    • nefretete8 Re: do aady 01.04.05, 18:11
      kup sobie dolomit preparat z wapniem i magnezem
      • aada1 Re: do aady 01.04.05, 18:19
        Hejka
        Taki połączony?
        Dostałaś e-maila?
        Ten preparat to dobry...Myślałam o samym magnezie, powieka w prawym oku zaczęła
        mi drgać a to może być objaw niedoboru magnezu, często dretwieją mi też nogi.
        Szybko się męczę i jestem ogólnie osłabiona...sad
        Ada
    • nefretete8 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:15
      Lu Aada na górze podalam link do stronki o biopierwiastkach na dole masz opis
      magnezu i wapnia m.in
      • lu74 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:25
        Dziekuje za link.
        Problem w tym, ze my powinnysmy brac i magnez i cynk i selen i nie wiem co
        jeszcze i zupelnie nie wiem jak to zrobic. Probowalam kiedys suplementowac te
        pierwiastki i chodzilam po swiecie z osobna kosmetyczka wypchana tabletkami i
        mialam wrazenie, ze lykam na okraglo tylko pigulki...
        A takiej wyraznej poprawy w samopoczuciu i tak nie widzialam. Ale moze nie
        powinnam sie jej byla spodziewac...
        Pozdrawiam, Lu
        • aada1 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:34
          Ja oprócz Letroxu biorę cynk (poprawiły się paznokcie) 1X1 ten mocniejszy jest
          na receptę. Kwas foliowy i B6 na leukocyty, Wit A+E. No niech pomyśle- to
          wszystko! Nawet nie jest tak tego dużo...smile
    • lu74 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:19
      Witaj Ada,

      Tak biore Magnefar B6 w dawce 3x2 tabl. dziennie i o dziwo bole przy tej
      wlasnie dawce mi przeszly. Nie jestem pewna czy to zasluga magnezu bo teraz
      jestem w ciazy i moj organizm oraz tarczyca dzialaja po prostu super.

      Bole dokladnie takie jak opisujesz mialam od dawna i pamietam, ze czasami
      bralam magnez ale nigdy nie pomogl mi tak jak teraz.

      Moja gine powiedziala, ze na razie mam brac tylko magnez, a po pologu sugeruje
      wykonanie badan w kierunku RZS i konsultacje z dobrym reumatologiem bo przy
      Hashi moze sie niestety ta choroba przyplatac sad

      Za tydzien bede tez badala hormony tarczycy - dzieki temu sprawdze przy jakim
      poziomie hormonow sie tak dobrze czuje i postaram sie go utrzymywac. Wiesz, ja
      caly czas przygladam sie mojemu organizmowi i staram sie znalezc jakas logike
      pomiedzy objawami, poziomami hormonow oraz ogolnym samopoczuciem.

      W kazdym razie magnez Ci nie zaszkodzi na pewno. Jak przedawkujesz to mozesz
      spodziewac sie biegunki wiec wtedy bedziesz wiedziala, zeby obnizyc troszke
      dawke.
      Mam nadzieje, ze Ci pomoze bo dokladnie wiem jak sie czujesz. Poczytaj jeszcze
      taki watek z tego forum "RZS" - tam jest troszke o bolach, ktore nas mecza.

      Tylko nie spodziewaj sie, ze sytuacja sie poprawi z dnia na dzien. Ale napisz
      po kilku dniach czy czujesz zmiane i czy jestes spokojniejsza (magnez jest
      swietny na stres i niepokoj).

      Czekam na wiesci i pozdrawiam, Lu
      • aada1 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:29
        Dzięki kochana za szybką odpowiedz...smile
        U mnie dochodzą jeszcze zawroty głowy i trudności w utrzymaniu równowagi...
        W nocy zaczęłam się pocić, spać niespokojnie, doszły bóle głowy. Totalne
        otępienie. Jakbym była po udarze!U mnie jest to wszystko po hormonach a dawkę
        musiałam zwiększyć! Teraz dawkę znów zmiejszyłam do minimum... walka podjazdowa
        z tą moją tarczycą. Lu na jakiej jesteś dawce?
        Ada
        • nefretete8 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:32
          ja po tym cholernym Roaccutanie musze sobie zrobic badanie poziomu cynku i
          miedzi w org będę miała wyniki za tydzień a hormonki spr w pon +wapń i fosfor
          pozdr ,dolomit jest naprawdę dobry
        • lu74 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:45
          No to nasz przypadek jest bardzo podobny - w sumie to mnie troche to pociesza
          bo latwiej kogos zrozumiec jak przechodzi przez to samo chociaz nikomu tych
          problemow nie zycze. Ja mialam klopoty z zawrotami glowy (takie uczucie
          lekkosci w glowie) przez bardzi czas. Stad diagnostyka mojej choroby sie
          przeciagnela bo czesciej bywalam u neurologa z podejrzeniem SM.
          Nie potrafie na razie podac Ci jakiegos zlotego srodka na nasze dolegliwosci bo
          zdiagnozowana zostalam w czerwcu, a we wrzesniu zaszlam w ciaze i teraz czuje
          sie po prostu fantastycznie. Tarczyca dziala bez zarzutu, caly czas jestem na
          Euthyroxie 25 i TSH sobie b. wolniutko rosnie - nawet nie na tyle, zeby
          zwiekszac dawke leku.
          Natomiast wyczytalam, ze wahania TSH moga powodowac zaburzenia blednikowe w tym
          zawroty glowy.
          Po ciazy zapewne moja gospodarka hormonalna sie tak "rozklekocze", ze bede
          miala pole do popisu w moich badaniach nad soba - az nie chce o tym myslec.
          Jakie masz TSH? Pewnie gdzies pisalas ale nasze forum rosnie w takim tempie, ze
          trudno mi bedzie odnalezc.
          Niestety, wyglada na to, ze ustalenie dawki leku i opanowanie sytuacji w
          ukladzie hormonalnym wymaga cierpliwosci, czasu i spokoju.
          Czego Ci z calego serca zycze.
    • nefretete8 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:33
      Lu to zrób sobie CRP ,latex i Waalery Rose
      • nefretete8 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:33
        a propo rzs
        • aada1 Re: Do Lu 74 01.04.05, 18:37
          Te bóle u mnie mogą być z TSH które = 4,632 w tym momęcie...Wiem dużo ale nic
          nie mogę zrobić.
          Ada
          • lu74 Re: Do Lu 74 01.04.05, 19:00
            Faktycznie troche wysokie to Twoje TSH. Mnie bolaly miesnie nawet przy TSH
            miedzy 1, a 1,5. Ale nie sugeruj sie moim przypadkiem bo kazdy jest inny. A Ty
            masz typowe objawy braku magnezu - np. drgajace powieki.
            Lu
            • aada1 Re: Do Lu 74 02.04.05, 14:38
              Witaj droga Lu
              Czy magnez nie jest zalecany nadciśnieniowcom? Ta cholera zbija ciśnienie!
              które u mnie już i tak jest niskiesmile
              Kupiłam SlowMag wzięłam w sumie trzy tabletki, no i dziś moje ciśnienie 98/57
              znów ledwo stoje na nogach... Muszę znacznie ostrożniej to brać, może jedna
              tabletka na dwa dni.
              Lu moja droga powiedz mi jak Ty dawkujesz tyroksynę? Na czczo rano, jak długo
              przed śniadaniem?
              Ada
              • lu74 Re: Do Lu 74 03.04.05, 21:23
                Oj, przy takim cisnieniu to chyba slaniasz sie na nogach...
                Ja tez mam tendencje do niskiego cisnienia ale nie do tego stopnia. Co prawda
                wole juz chyba wypic sobie kawke (bo mi to pomaga) albo nawet byc ospala niz
                znosic pobolewajace lydki. A propos, czy Ciebie bola rozne stawy i miesnie czy
                tylko wybrana ich grupa lub zawsze te same?

                Ciekawa tez jestem czy jest roznica miedzy SlowMagiem i Magnefarem bo mam
                wrazenie - ale to wlasnie sprawdzam teraz doswiadczalnie smile - ze Magnefar
                dziala w moim przypadku lepiej.

                A propos tyroksyny to wyrobilam juz w sobie nawyk i zawsze biore ja na czczo,
                jak tylko otworze oczy rano, popijam woda, a potem sie kapie i rozkrecam wiec
                sniadanie jem conajmniej pol godziny lub pozniej po wzieciu tabletki.

                Pozdrawiam, Lu
                • janka111 Re: Do Lu 74 04.04.05, 09:58
                  Witaj Lu74! A jak maleństwo ? Czy sporo przytyłąś ? Czy jestes na zwolnieniu
                  czu pracujesz ? pozdrawim
                  • lu74 Re: Do Lu 74 04.04.05, 14:45
                    Witaj Janka!
                    Dziekuje, dziekuje - ciaza mi sluzy i sluzy mojej tarczycy. Malenstwo fika i
                    wszystkie badania wskazuja na brak problemow. Oczywiscie lekarki sie nade mna
                    trzesa ale jedna to juz zakazala mi czytac o chorobie bo faktycznie pojawialam
                    sie u niej czasami przerazona bardziej niz sytuacja by na to wskazywala. Boje
                    sie oczywiscie caly czas ale teraz bardziej tego czy Maly bedzie zdrowy i co
                    stanie sie ze mna po ciazy bo jak sie hormonalnie rozpadne albo wpadne w
                    depresje to co ja zrobie? Ale ja juz tak mam - przejmowanie sie na zapas jest
                    moja glowna cecha charakteru.
                    Generalnie jestem szczupla i w ciazy przytylam moze z 8 kg (29 tydz.) Nigdy
                    waga nie byla moim problemem, teraz tez nie jest. Ale ja do jedzenia jestem
                    srednia od dziecka - podoba mi sie pozywienie astronautow - pigulki zamiast
                    posilkow bo to i strata czasu w fazie robienia i nie za duzo przyjemnosci z
                    samego jedzenia.
                    Jestem po poronieniu samoistnym jednej ciazy, a na poczatku tej tez mialam
                    plamienie wiec od razu poszlam na zwolnienie. Mam dwie lekarki rownolegle i
                    jedna mowi, ze od poczatku II trym. moge chodzic do pracy, druga, ze nie bo po
                    co mam sobie naputac biedy. Poniewaz mam mozliwosc pracy przez komputer z domu,
                    a prace w biurze mam bardzo stresujaca to jestem na zwolnieniu.
                    Pozdrawiam serdecznie,
                    Lu
                • aada1 Re: Do Lu 74 04.04.05, 12:59
                  Witaj Lusmile)))
                  Oj czasami to się słaniam na nogach albo wogóle nie wychodzę z domu. Jestem na
                  lekach podnoszących ciśnienie. Nie zawsze to pomaga, ale nie mam nagłych
                  drastycznych spadków. Kawa nie pomaga, a już jak ją wypiję to ręcę zaczynają mi
                  chodzić. No cóż mogę tylko dodać,że przed leczeniem wogóle nie miałam tego typu
                  problemów...sad
                  Z tym bólem stawów jest różnie... ale to co zaobserwowałam u siebie od paru
                  miesięcy to jest tak, że ból po mnie chodzi a to łokieć a to kolano a to
                  bolesne skórcze mięśni...Możliwe ,że to wszystko przez to moje TSH. Bardzo
                  chciałabym je zbić...
                  Czy Magnefar już jest z wit B6 ? bo Slow Mag jest bez wit i jest powlekany.
                  Lu na jakiej jesteś dawce? Na czas ciąży dużo musiałaś zwiększyć dawkę? masz
                  jakieś uboczne skutki brania hormonu np pocenie się?
                  Ada
                  • lu74 Re: Do Lu 74 04.04.05, 15:15
                    Hej Ada,
                    Tak sie zastanawiam, ze chyba powinnas jednak zwiekszac dawke leku tylko, ze
                    bardzo powolutku zeby Twoj organizm mial czas sie przystosowywac - oczywiscie
                    pod okiem lekarza. Ja zaczelam od 25 dziennie i jedna endo powiedziala, ze to
                    smieszna dawka i dowalila mi 50. A ze to sie zbieglo z poczatkiem ciazy to
                    wpadlam momentalnie w nadczynnosc. Wiec zeszlam do 25 i tak jest do teraz. W
                    ciazy malo przytylam wiec moja tarczyca sie o dziwo wyrabia. Tak na prawde od
                    dwoch miesiecy juz slysze, ze bedzie mi podwyzszana dawka hormonu ale wciaz TSH
                    jest miedzy 1, a 2 wiec lekarka twierdzi, ze jeszcze za wczesnie. W kazdym
                    razie niekorzystne sa nagle, duze skoki wagi.

                    Przykro mi, ze masz tyle objawow ale przy Twoim poziomie TSH chyba mnie to nie
                    dziwi - ja czulam sie jak wrak przy 3,19. Niestety pomimo ksiazkowego TSH i tak
                    bywa, ze czuje sie zmeczona, miewam okresy zawrotow glowy no i niestety te bole
                    miesniowo-stawowe pojawiaja sie i znikaja. A czy bola Cie takze miesnie w
                    sposob ciagly (nie jak skurcz) - tak jakbys za duzo pocwiczyla i miala zakwasy?

                    Zarowno Magnefar, jak i Slow Mag sa dostepne z witamina B6. Magnefar faktycznie
                    ma ogromne tabletki ale mam wrazenie, ze lepiej czulam jego dzialanie. Teraz
                    koncze opakowanie Slow Magu i wracam do Magnefaru.

                    Co do skutkow ubocznych leczenia tyroksyna to slyszalam tylko o ryzyku
                    osteoporozy czyli klopotach z wapniem jak wnioskuje. Pamietaj, ze organizm
                    dlugo wchodzil w niedoczynnosc to teraz musisz dac mu czas aby wrocil do
                    normalnego stanu sprzed pewnie wielu miesiecy lub lat. W literaturze
                    wyczytalam, ze na pozytywne skutki leczenia tyroksyna czeka sie do ok. 4
                    miesiecy i jeszcze caly czas tzn. co 6 tyg. trzeba badac TSH i dostosowywac
                    dawke. Nie wiem od jakiego czasu sie leczysz ale moze dalas sobie za malo
                    czasu...
                    Tak na prawde to medycyna niestety niewiele wie o naszym schorzeniu wiec musisz
                    uzbroic sie w cierpliwosc i obserwowac co sie dzieje z Twoim organizmem. No i
                    postarac sie zachowac spokoj i dobry nastroj chociaz sama wiem jakie to trudne
                    czasami.
                    Trzymaj sie Ada!
                    • aada1 Re: Do Lu 74 04.04.05, 18:41
                      Witaj Lu smile)))
                      Lu więc ze mną jest tak. Po zimie w lutym TSH było prawie 6.7.( odecnie 4.6)
                      Zbiłam to w trzy tygodnie dodając do dawki 25 mg jeszcze codziennie 1/8
                      tabletki. No i jak myślisz - hmmmm wpadłam w nadczynność( pionu nie trzymałam,
                      zawroty głowy, biegunki) Już dwa tygodnie jestem na samej 25mg no i dalej nie
                      mogę wyjść z tej nadczynności...Ciężko mi się chodzi, szybko sie męczę,pocę
                      się. Tragedia. Jestem bardzo osłabiona. No i ciśnienie krok od zapaści!
                      Mój organiz tak walczy cały czas z hormonikiem.
                      Jest duże prawdopodobieństwo,że w okresie letnim z dawki będę mogła jeszcze
                      zejść tak o 1/4( a przynajmiej w okresie tych upałów) Możliwe też,że dawki u
                      mnie będą ruchome czyli inne w lecie a inne w zimie. Badania teraz robię co
                      miesiąc, pod koniec kwietnia znów więc zobaczymy co wyjdzie tym razem...smile
                      Cudów nie ma moje TSH nie będzie tak ładne jak Twoje( z łazienki bym nie
                      wyszła... hi hi hi. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko proktologa i leczenie
                      hemoroidów. Byłoby to piękne podsumowanie leczenia tarczycy...smile)
                      Lu ja leczę się od 16 miesięcy. Cały 2004 to spisany na straty...Jak mi
                      dowalili 75 mg to nawet nie wiedziałam jak się nazywam. Była ze mnie kaleka.
                      Szarpanina z ustaleniem dawki. Nikt nie przypuszczał, że dawka 25 mg będzie
                      dla mnie dobra no i maxymalna jaką mój organizm będzie tolerował...smile
                      Ja z niedoczynnością chodziłam prawie trzy lata.
                      Wiem, że dawki muszę powolutku zwiększać ale moja cierpliwość jest na
                      wyczerpaniu. Wiesz czasami to brak mi już sił.
                      Tak bolą mnie też mięśnie w sposób ciągły np jak jestem w nadczynności.
                      Zwłaszcza uda. Ból dosyć mocny stawu kolanowego + skurcze mięśni pojawiają się
                      kiedy TSH idzie w górę.
                      I wiesz co- mnie bardzo boli też ucho tak jakbym miała stan zapalny- przy
                      wyższym TSH!
                      O dziwo teraz np utrapieniem są częstę skórcze mięśni...sad może ten magnez coś
                      zaradzi.
                      Lu dzięki za słowa otuchy ,rozpisałam się...smile
                      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, słonecznie i wiosennie.
                      PS Brałaś może kiedyś olej z wątroby rekina? Podobno zalecane przy Hashi
                      • lu74 Re: Do Lu 74 07.04.05, 17:40
                        Droga Ado,
                        Chyba jestes najlepszym dowodem na to, ze TSH to tzw. leniwy hormon. Objawy
                        masz jak przy nadczynnosci, a TSH wskazuje na niedoczynnosc. No zwariowac mozna
                        z ta nasza "kulejaca" tarczyca. Wiesz, ja tez czekalam do wiosny, a teraz mi
                        bokiem wychodzi - moze okresy przejsciowe nam nie sluza. A jak do Twojej
                        sytuacji ustosunkowywuje sie lekarz, ktory zmienia Ci dawki hormonow?
                        Czujesz jakakolwiek roznice po magnezie? Ja oczywiscie przestalam lykac go
                        systematycznie i juz mnie bola lydki. Naczytalam sie ostatnio o stawowej
                        manifestacji chorob tarczycy i jestem przerazona. Niektore artykuly, ktore
                        znalazlam to nawet wysuwaly teze, ze Hashimoto i RZS to moze byc jedna i ta
                        sama choroba z autoagresji tylko atakujaca rozne organy. Musze przestac to
                        czytac bo tylko psuje mi sie humor, wpadam w panike i czuje sie jeszcze gorzej -
                        oczywiscie na wlasne zyczenie.
                        Oleju z rekina nie bralam ale Nefretete, tu na forum polecala Ecomer - mozesz
                        sie jej podpytac.
                        Napisz koniecznie za kilka dni czy czujesz sie lepiej?
                        Wiesz co ja jeszcze zauwazylam? Czuje sie duzo lepiej wieczorem niz rano. To
                        tak jakby tabletka Euthyroxu zaczynala dzialac u mnie ok. 21. W ten sposob
                        miedzy 21, a 1 rano dopiero zaczynam zyc normalnie. Zastanawiam sie czy nie
                        nastawiac sobie budzika na 4 zeby polknac tabletke - wtedy moglabym przesunac
                        moj czas aktywnosci na normalniejsza pore dnia.
                        Mam wrazenie, ze juz tak walkuje ten temat, ze zaden lekarz by tego nie zniosl.
                        I tylko jeszcze z tego forum mnie nie wyrzucono smile
                        Koncze wiec zeby nie przeginac.
                        Trzymaj sie i dawaj znac na biezaco jak sie czujesz, koniecznie!
                        Lu
                        • hashi-tess Re: Do Lu 74 07.04.05, 18:20
                          Na wiosnę aktywność tarczycy wzrasta i stąd pojawia się nadczynność.
                          Lu!
                          Hashimito, RZS i suchość całego organizmu, nie tylko skóry, to tzw. syndrom sjogrena.
                          Oczywiście zespół ten powinien być potwierdzony odpowiednimi badaniami.

                          Ja od dwóch dni zwiększyłam dawkę selenu i cynku - efekty są zadawalające.
                          Moje wieczne bóle stawów i mięśni chyba trochę zmalały.
                          Liczę, że efekty będą z każdym dniem coraz lepsze.
                          Dzisiaj odebrałam wyniki podstawowych badań z krwi, oprócz hormonów, i jestem dumna, bo oprócz niewielkiego przekroczenia cholesterolu /co przy chorobie tarczycy jest normą/ są piękne.
                          Od razu czuję się dużo lepiej.
                          Tess
                        • aada1 Re: Do Lu 74 07.04.05, 18:40
                          Droga LU
                          U mnie jest to samo co u Ciebie o niebo lepiej czuję się wieczorem niż rano!!!
                          Wieczorem jakby wszystko mi puszczało, jakby hormon przestawał działać... a
                          przez cały dzień jestem totalnie zamroczona jakby ktoś walną mnie konarem w
                          głowę...czasami ledwo patrzę na oczy! a chodzę jak pijana!
                          U mnie Letrox nie idzie cały rano...ciśnienie mi spada i robi się ze mnie
                          kapucynka...Na początku kuracji brałam rano - samopoczucie fatalne więc
                          zaczęłam brać go na noc...a teraz 1/2 rano i 1/2 na noc od kilku dni.W zimie
                          było 1/4 noc i 3/4 dzień. Lekarz mój mówi- jakkolwiek nawet po odrobinie i
                          przez cały dzień ale niech to idzie w organizm...
                          Hormon dawkuję sobie sama i tyle ile dam rady...smileTak się już sama zastanawiam
                          może hormon brać tylko w zimie, może przetrzymam lato bez leku-hmmmm.
                          Lu moja droga ja też tak wałkuję ten temat...rodzinka już nie wytrzymuje(
                          mówią ,że na punkcie tarczycy to mam kuku i powinnam zająć się czymś innym )nie
                          rozumieją,że można się tak fatalnie czuć!
                          Magnez bardzo pomalutku zaczyna pomagać, mam ciut mniejsze skurcze, powieka
                          prawie przestała drgać, biorę tylko 2 tabl na dobę bo ciśnienie mi siada.
                          Toś mnie pocieszyła z Hashi i RZS. Jak ja byłam u reumatologa to on mi
                          powiedział,że przy RZS czy przy Toczniu to OB powinno być 3 cyfrowe!
                          Powiedział też,że nawet minimalne zmiany hormonalne (a co dopiero tarczyca nie
                          pracująca) mogą dawać silne bóle!
                          U mnie OB jest b dobre to się tym nie martwię mimo ,że są dni kiedy ledwo się
                          ruszam.
                          Nawet nie wiesz jak ja się cieszę ,że to forum jest!!!Można się wygadać!
                          Może nas nie wyrzucą...smile))
                          Będziemy w kontakcie, pozdrawiam Cię serdecznie.
                          Ada


                          • lu74 Do Ady 11.04.05, 13:40
                            Witaj!
                            Jak sie czujesz?
                            Moja Droga, nie chcialam Cie straszyc RZS-em - przepraszam. Mialam po prostu
                            sama gorszy okres.
                            Ale chcialam Ci napisac, ze bylam u mojej gine, poskarzylam sie, ze ledwie zyje
                            ze zmeczenia przy TSH 1,93 i FT4 na dole normy. Zwiekszyla mi dawke E. z 25 na
                            25/50. Zanim wzielam wieksza dawke, na sama mysl poczulam sie lepiej wink I
                            najwazniejsze, powiedziala mi, ze musze zmniejszyc dawke magnezu z 3x2 do 3x1
                            gdyz magnez dziala zwiotczajaco i stad pogarsza tylko to uczucie zmeczenia.
                            Chcialam Ci o tym szybko doniesc bo jeszcze przeze mnie bedziesz czula sie
                            gorzej niz sie czujesz... Takze dobrze, ze nie bierzesz tego magnezu za duzo.
                            Mam jeszcze dla Ciebie kolejna informacje. Kupilam ksiazke "Choroby tarczycy" i
                            znalazlam w niej nastepujaca cytat "Zdarza sie, aczkolwiek rzadko, ze chorobie
                            Hashimoto towarzyszy zarowno niedoczynnosc, jak i nadczynnosc. Dzieje sie tak
                            jesli do ataku przystepuja dwa rozne typy przeciwcial: te, ktore niszcza
                            komorki tarczycy, i te, ktore, tak jak w chorobie G-B, stymuluja nadprodukcje
                            tyroksyny. Osoba cierpiaca na to dosc paradoksalne schorzenie, bedzie
                            doswiadczac w pierwszym rzedzie objawow nadczynnosci. Zwykle po kilku
                            miesiacach przeciwciala atakujace tarczyce zaczna przewazac i nadczynnosc
                            ulegnie samowyleczeniu. Po pewnym czasie dochodzi do niedoczynnosci wymagajacej
                            stosowania suplementacji hormonalnej."
                            Zastanawiam sie, czy to moglby byc trop do wyjasnienia Twojego samopoczucia, a
                            przy tym wysokiego TSH.
                            I jeszcze jeden cytat, ktory znalazlam na stronie www.thyroiduk.org. Na pytanie
                            jak duzo czasu zajmuje dojscie do dobrego samopoczucia po rozpoczeniu brania
                            lekow odpowiedz byla nastepujaca: "Z doswiadczen wynika, ze moze to zabrac do 2
                            lat w zaleznosci od tego jak dlugo choroba trwala przed rozpoczeciem leczenia.
                            Oczywiscie, poprawa samopoczucia nastapi jedynie gdy jestesmy na wlasciwej
                            dawce hormonow"
                            Co prawda dluga droga przed nami ale coraz czesciej wierze, ze wczesniej czy
                            pozniej uda nam sie zapanowac nad hormonami i poczujemy sie pelne energii jak
                            dawniej.
                            Glowa do gory, Ada.
                            Trzymaj sie,
                            Lu

                            • hashi-tess Re: Do Ady 11.04.05, 17:06
                              "Z doswiadczen wynika, ze moze to zabrac do 2
                              lat w zaleznosci od tego jak dlugo choroba trwala przed rozpoczeciem leczenia."
                              Mnie zajęło prawie 4 lata.
                              W nadczynności byłam chyba b. długo, bo całe dorosłe życie, do stwierdzenia choroby, byłam chuda jak patyk.
                              Tess
                              • aada1 Re: Do hashi -tess 11.04.05, 17:29
                                • aada1 Re: Do hashi -tess 11.04.05, 17:36
                                  Witaj Droga Tess
                                  Ja cały czas byłam zdrowa. Tarczyca atakowała podstępnie,pomału, nie wyłapałam
                                  wcześniej tych objawów ( a takie były charakterystyczne)... A teraz mam to mam
                                  za swoje... ledwo chodzę.
                                  Hormony dla mnie to katorga... jak ja mam przyzwyczaić na nowo swój organizm do
                                  TSH np 2,5!!
                                  Ada
                                  • hashi-tess Re: Do hashi -tess 12.04.05, 08:15
                                    Cześć Ada!
                                    Napisałaś:
                                    A teraz mam to mam
                                    > za swoje... ledwo chodzę.

                                    Aduś, tak nie wolno. Nie można się obwiniać za chorobę.
                                    Chorujemy bo los tak chciał.
                                    Nikt z nas nie wybierał miejsca zamieszkania, stresów życiowych i in. okoliczności, które mogły doprowadzić nas do jakiegoś choróbska typu hashi.
                                    Dodam, że ogólnie, to choróbsko nie jest najgorsze.
                                    Wiem o dużo gorszych.
                                    Hashi to taka przypadłość, że raz z górki, raz pod górkę.
                                    Wahania samopoczucia fizycznego i psychicznego są okropne, to napewno zna każda z hashi.
                                    Ja jestem najlepszym dowodem, że napewno te wzloty i upadki unormują się,
                                    i tak jak ja dzisiaj, Ty też będziesz kwitła.
                                    TSH w wys. 2,5 to też dobry wynik. Napewno lepszy niż np. 28.
                                    Bądż dobrej myśli. My tu wszystkie będziemy Cię i się wspierać.
                                    Ściskam Cię serdecznie.
                                    Tess
                            • aada1 Re: Do Ady 11.04.05, 17:22
                              Witaj droga Lusmile
                              Czuję się fatalnie, byłam w sobotę u mojego endo. Dawkę mam zmniejszoną do 1/2
                              lub 3/4 tak na przemian co drugi dzień...Bardzo bolą mnie nogi i mięśnie,
                              bardzo szybko się męczę ale zawroty głowy powoli odpuszczają, trzymam już
                              równowagę...smile
                              Nie będę ukrywać,że się denerwuję TSH 4,6 a ja dawkę musiałam zmniejszyć...
                              Wybiję mi znów to TSH w górę...a samopoczucie moje się jeszcze pogorszy...:Nie
                              wiem już co robić. Płakać mi się chce!!!! i czasami wieczorami z bezsilności
                              łzy same mi płyną.
                              Bardzo się cieszę ,że Tobie te hormoniki wchodzą łatwo. To naprawdę dobra
                              wiadomość.
                              Wiesz u mnie magnez pomaga, łagodzi bóle. Ja biorę 1x1 czasami 1x2. Nie więcej.
                              Dzięki za informację z książki, może to jest i u mnie( a trwa to już prawie
                              półtora roku) Boję się, że jak to tak dalej będzie to wkońcu wyląduję w pokoju
                              bez klamek...
                              Ten okres dwóch lat to jest jakieś pocieszenie długo bo długo, ale może
                              powinnam dać sobie "dużo" więcej czasu. W niedoczynności chodziłam ponad trzy
                              lata, więc pewnie nie powinnam oczekiwać szybkiego cudu...
                              Lu ja o niebo lepiej się czułam w zimie- jak ja lato przetrzymam to nie wiem!
                              Powiedz Lu - polecasz tę książkę " Choroby tarczycy", warto ją kupić?
                              Oj rozpisałam się...smile
                              Trzymam kciuki za Ciebie no i życzę dużo sił i energii, przy większej dawce
                              napewno lepiej się poczujesz!
                              Lu pozdrawiam Ciebie i dzidziusia bardzo serdecznie.
                              Ada

                              • lu74 Re: Do Ady 14.04.05, 17:26
                                Witaj Ada,
                                Tak mi przykro, ze nie czujesz sie dobrze. Ale obiecuje Ci, ze przyjdzie taki
                                moment, ze bedzie lepiej.
                                Zastanawialam sie nad Twoimi objawami i przyszlo mi do glowy, ze moze powinnas
                                zmienic lek - kazdy z nich ma troszke inny sklad w zakresie substancji
                                dodatkowych i moze tu tkwi problem. W ktoryms z ostatnich watkow Ula pisala
                                rowniez o klopotach z przyswajaniem syntetycznych hormonow, ktore moga sie
                                pojawic. Czytalam gdzies, ze sa rowniez leki produkowane z naturalnych
                                skladnikow (w USA to Armour) ale nie slyszalam aby byly dostepne na rynku
                                polskim. Moze porozmawiaj o tym z Twoim lekarzem. Czy bierzesz jakiekolwiek
                                inne leki oprocz magnezu oczywiscie - moze jakis wchodzi w interakcje z
                                tyroksyna? No i czy robilas inne badania - chocby morfologie. Moze przyczyna
                                tkwi gdzie indziej.
                                Przepraszam, ze tak sobie gdybam ale sama mnie trapi dlaczego Twoje objawy nie
                                ustepuja.
                                Ja teraz biore 25/50 i oczywiscie w dniu, w ktorym biore 25 czuje sie gorzej i
                                bola mnie miesnie. Mam jednak wrazenie, ze to jest samosugestia bo ja wstaje z
                                nastawieniem, ze to bedzie gorszy dzien! Takze jesli Ciebie zamkna w pokoju bez
                                klamek to mozesz liczyc, ze niebawem do Ciebie dolacze smile
                                Co do ksiazki to z niewielu pozycji jakie znalazlam, dostepnych na naszym rynku
                                zdecydowanie ta jest najsensowniejsza. W Internecie oczywiscie mozna znalezc
                                wiecej szczegolowych informacji i za darmo. Jesli znasz angielski to
                                szczegolnie polecam strone www.thyroiduk.org
                                Szkoda, ze w Polsce nie ma takich organizacji, ktore pomagaja albo chociaz
                                interesuja sie w sumie dosyc popularnym problemem tarczycy. Wiesz, ze w gronie
                                moich blizszych i dalszych znajomych naliczylam 7 osob chorych na rozne choroby
                                tarczycy. A i nasze forum ostatnio tak sie rozroslo, ze nie nadarzam czytac
                                wszystkich wpisow.
                                No coz, pocieszajace jest to, ze nie jestesmy zupelnie osamotnione w naszych
                                problemach - bez tego forum to bylabym w duzo gorszym stanie psychicznym, na
                                prawde.
                                Goraco Cie pozdrawiam i sciskamy wszystkie kciuki (razem z Malym w brzuszku) za
                                poprawe Twojego samopoczucia.
                                Lu
                                • aada1 Re: Do Lu od Ady 15.04.05, 14:43
                                  Witaj droga Lu smile)
                                  Jest już lepiej...zeszłam z dawki na 4 dni ( brałam tylko 3/4) tabletki no jest
                                  teraz ok. Myślałam ,że na tej dawce będę dłużej ale tak strasznie zaczęły mnie
                                  boleć mięśnie ( myślałam ,że się rozkładam za życia), tak że szybciutko weszłam
                                  na 25mg. No i to teraz idzie bez problemu podbija mi tylko temperaturę rano na
                                  37 no i się pocę w nocy, ale mięśnie bolą już trochę mniej...Pod koniec
                                  kwietnia robię badania więc zobaczymy co się wykluje...
                                  Lu Letrox działa na mnie najlepiej...Próbowałam już wszystkiego co jest
                                  dostępne na naszym rynku...W Polsce nie ma naturalnych preparatów sad W Stanach
                                  jest tego od cholery - do wyboru do koloru...znam angielski więc moge sobie
                                  poczytać.
                                  Jeśli idzie o morfologię to mam dobrą, robiłam niedawno...smile
                                  Wiesz jestem straszna, okropna ale czasami jak jestem w dołku to się cieszę, że
                                  nie tylko ja cierpię i ,że są też inni...I muszę Ci też napisać,że bardzo się
                                  cieszę,że jest to Forumsmile)))Nie wiem jak Tobie ale mnie Forum daje tak siłę i
                                  spokój zarazem, teraz już wiem, że mogę się fatalnie czuć fizycznie i
                                  psychicznie - A nie muszę np szukać porady u psychiatry!!!!!
                                  Wiesz ,że w mojej rodzinie jak i wśród moich znajomych nikt nie choruję na
                                  tarczycę...Ja jestem pierwszasmile
                                  Tak sobie czasami myślę ,że ta Hashi nie jest wcale taka zła- są dużo gorsze
                                  choroby!I gdyby nie moje polekowe problemy( które dają u mnie dosyć szerokie
                                  spektrum) to moje życie byłoby radosne takie jak dawniej...
                                  Lu moja Droga rozpisałam się ... Wiesz już co będzię chłopczyk czy dziewczynka?
                                  Szykujesz wyprawkę- jak Ci idzie? Teraz są tak piękne rzeczy dla maluszków...
                                  Ja miałabym duży problem z zakupami ciuszków...smile)))
                                  Pozdrawiam Was bardzo gorąco Ada

                                  • lu74 Do Ady od Lu 15.04.05, 15:22
                                    Ale ruchliwie na naszym forum. Mialam pracowac troszke, a nie moge sie dzisiaj
                                    stad wyrwac ani na chwile.
                                    Witam Cie goraco!
                                    W kwestiach nie zwiazanych z tematem przewodnim wink to tak wiem, ze bedzie
                                    synek. Klotnia o imie jest w toku wiec na razie bezimienny smile Szykuje sie ostro
                                    bo to pierwszy dzidzius wiec brak doswiadczenia powoduje, ze non-stop czytam
                                    glownie oczywiscie fora internetowe. Ciuszki mam (faktycznie cuda sa w
                                    sklepach), a reszte bede kompletowala niebawem. No i coraz wiecej moich mysli
                                    krazy wokol porodu - nie bede ukrywala, ze bardzo sie obawiam szczegolnie
                                    mozliwych powiklan u Malego. Koncze temat bo odganiam zle mysli a kysz!
                                    Moja Droga, skoro znasz angielski to odsylam Cie koniecznie do strony
                                    www.thyroiduk.org Wejdz tam w FAQ i poszukaj watku "jestem na tyroksynie i
                                    wciaz czuje sie chora. dlaczego?" Oprocz tego w ogole przejrzyj te strone bo
                                    wiele na niej cennych informacji. Ja po ciazy wybieram sie do endo z taka lista
                                    pytan, ze chyba musze zapisac sie na trzy wizyty pod rzad. Ze tez lekarze w
                                    ogole nie biora pod uwage tych wszystkich niuansow, ktore dzieja sie w
                                    organizmie. Tylko byle spojrzec na badania, zapisac hormon i niech sie dzieje
                                    wola nieba. Ja rozumiem, ze kazda z nas ma inny organizm i czesto trudno jest
                                    postawic diagnoze ale jesli ktos caly czas czuje sie nie najlepiej, a powinien
                                    ok to znaczy, ze musi byc jakis powod. I jeszcze rozumiem gdybym chodzila do
                                    przychodzi ale place za wizyty, wszystkie badania co im zalezy sprawdzic inne
                                    parametry (wiem, ze to ostatnie zdanie nie jest fair wobec innych chorych,
                                    przepraszam).
                                    Oczywiscie, ze sa gorsze choroby. Tylko dlaczego wszystko co wiem o mojej wiem
                                    od Was (tzn. z forum) i z internetu, a nie od lekarza? A jak sie dowiedzialam,
                                    ze jestem chora to lekarka mi powiedzial - wie Pani chyba bedzie musiala Pani
                                    brak lekarstwo do konca zycia. Nawet nie wymienila nazwy jednostki chorobowej.
                                    Mam wrazenie, ze chciala zebym jak najmniej wiedziala zeby mnie nie denerwowac.
                                    Albo uznala, ze jestem tlukiem i po co tam mi wiedza o tym co mi dolega. Tylko
                                    potem przez dwa miesiace ryczalam non-stop jak w internetowych artykulach
                                    dokopywalam sie do prawdy, ktora faktycznie nie jest az taaaaak straszna. Ale
                                    sama wiesz jak to jest jak czytasz o dwu-trzykrotnie zwiekszonym
                                    prawdopodobienstwie obumarcia plodu w drugim trymestrze, zwiekszonym ryzyku
                                    zapadniecia na choroby... i tu lista bez konca.
                                    Cos mnie dzisiaj wzielo na lekarzy smile A wlasnie wybieram sie na kontrole do
                                    gine wiec goraco Cie jeszcze raz pozdrawiam!
                                    I kazdego dnia budz sie z mysla, ze na pewno bedzie ciut lepszy od
                                    poprzedniego. To pomaga!
                                    Pa, Lu
                                    • aada1 Re: Do Lu od Ady 15.04.05, 17:38
                                      Witam ponownie moja droga...smile
                                      Synuś to super!!!!!Napewno wszystko bedzie dobrze...smile))Nie masz się co
                                      zamartwiać! Mały będzie zdrowy i silny. Malutkie dzieci nie są takie straszne i
                                      napewno bardzo szybko się wszystkiego nauczysz. Miałam 14 lat jak urodził mi
                                      się brat i od początku sama go myłam, karmiłam butelką, zmieniałam pieluchy-
                                      wiesz była ze mnie taka druga mama...smile Dzięki temu mam troszkę doświadczenia
                                      choć sama jeszcze nie mam dzieci i jak to będzie w tym temacie umnie to teraz
                                      nie wiem...sad
                                      Wracając do naszego ulubionego tematu...
                                      Wiesz Lu coraz bardziej zaczynam się przekonywać do tego,że Hashi powinno
                                      prowadzić dwóch lekarzy. Endo i immunolog! Trudno od endokrynologo wymagać
                                      wiedzy immunologicznej! On tylko ma leczyć niedoczynność i dawkować hormony- (a
                                      atakujące limfocyty T naszą tarczycą to już nie jest jego działka).
                                      Muszę Ci powiedzieć,że ja bardzo cenię sobie swojego lekarza jest uczciwy nie
                                      kręci i jak czegoś nie wiem to mi o tym mówi wprost a endokrynologiem jest
                                      bardzo dobrym!!
                                      Wiesz lekarze mówią, że niedoczynność jest najłatwiejsza w leczeni-hmmm...
                                      Włos mi na głowie też staje jak czytam o tych wszystkich chorobach jakie mogą(
                                      ale wcale nie muszą!!!) nam towarzyszyć przy hashi.
                                      Ja narazie nie szukam dziury w całym- moje TSH cały czas jest wysokie stąd
                                      pewnie moje samopoczucie jest takie jakie jest...Jak je zbije i dalej będę się
                                      tak fatalnie czuła to się dopiero zacznę martwić.
                                      Ostatnio zrobiłam sobie spacer do neurologa i reumatologa. Jak myślisz co było
                                      dalej... Nawet nie chcieli ze mną rozmawiać ( byłam prywatnie!!)
                                      -Pani kochana , pani to musi zbić najpierw to wysokie TSH a pózniej to jak coś
                                      to będziemy Panią leczyć dalej. Nawe nie chcieli robić badań.
                                      Ja do lekarza z tekstem, że jestem bardzo osłabiona- a on do mnie ,że przy
                                      takim TSH to on by nie wstał z łóżka...smile)) no i po rozmowie.
                                      Dzięki za namiary na stronkę- poczytam.
                                      LU kochana znów się rozgadałam.
                                      Dużo zdrówka, miłego wypoczynku sobotnio- niedzielnego.
                                      Pozdrawiam Ciebie i bobasa słonecznie i wiosennie. Ada
                                      • lu74 Ada - co u Ciebie? 05.06.05, 17:33
                                        Moja Droga,
                                        Cos mi zniknelas z forumowego pola widzenia. Czy wszysto u Ciebie w porzadku?
                                        Jak Twoje TSH i proby jego obnizenia?
                                        Mam nadzieje, ze Twoje samopoczucie sie poprawia i ze korzystasz z urokow
                                        wiosny, smaku truskaweczek itp.
                                        Odezwij sie do nas.
                                        Pozdrowionka,
                                        Lu
                                        • aada1 Re: Ada - co u Ciebie? 06.06.05, 17:34
                                          Lu dzięki za pamięćsmile
                                          No cóż nie ciesze sie za bardzo wiosną... czuję sie fatalnie. Nawet nie robie
                                          badańsad kilka dni temu znalałam sie na pogotowiu. Problemy z równowagą, nie
                                          trzymałam pionu. Mój endo chce wejść dodatkowo z dwoma hormonami jeszcze...
                                          Nie wiem co robić. Odstawiłam na tydzień Letrox( zawroty głowy znikły)sad ale co
                                          dalej?
                                          Lu kochana pisz jak będzie już po wszystkim...trzymam mocno kciuki za WAS.
                                          Buziaczki Ada
                                          • lu74 Re: Ada - co u Ciebie? 11.06.05, 12:38
                                            sad(((((
                                            Tak mi przykro ale zupelnie nie wiem jak moglabym Ci pomoc. Dodatkowo czytalam
                                            o Twojej ostatniej wizycie u nowego endo i juz w ogole mowe mi odjelo.
                                            Ja trafilam ostatnio do endo na konsultacje przed porodem - dalo sie z nia
                                            dogadac chociaz o podawaniu T3 nie chciala ze mna nawet gadac - ale moze to
                                            wynika z faktu, ze mi nie jest potrzebny. O hormonach naturalnych (takich jak
                                            sprzedawany w USA "Armour") to ona nawet w zyciu nie slyszala. Wiec
                                            generalnie "politycznie poprawna" ale juz sie nie doucza.
                                            Na razie jestem 2w1 bo malemu nie spieszy sie na swiat - moze czeka na lepsza
                                            pogode wink
                                            Mam tak dosyc lekarzy i sluzby zdrowia, ze najchetniej poszlabym rodzic w pole
                                            zeby nie miec z nimi wiecej kontaktu.
                                            Adus, czy jestes z W-wy? Przychodzi mi do glowy jeszcze jedna, sensowna endo
                                            ale polece Ci ja jak sama sie do niej wybiore. Zrobie to jakies 6 tyg. po
                                            porodzie bo wtedy powinnam miec doglebna kontrole stanu tarczycy.
                                            Moja Droga, mysle o Tobie i bardzo mi przykro, ze nie moge Ci sensownie pomoc.
                                            Chcialam Ci tylko napisac, ze odkad zaczelam brac Euthyrox do momentu gdy
                                            poczulam sie normalnie minal prawie rok. Po ostatnim zwiekszeniu dawki, nagle
                                            jak reka odjal odeszly mi nawet bole miesni i stawow po prostu z dnia na dzien
                                            (nie biore juz magnezu). Takze ta droga dojscia do normalnosci jest dluga i
                                            kreta ale nie mozemy sie poddawac - nadejdzie w koncu taki dzien, ze poczujesz
                                            sie lepiej. Obiecuje!
                                            Przez kilka tygodni bede troche mniej obecna ale sercem z Toba i forum naszym
                                            kochanym.
                                            Sciskam, Lu


                                            • lu74 Re: Ada - co u Ciebie? 11.06.05, 12:47
                                              Nie czytalam ostatnio wszystkich watkow - juz wiem, ze jestes z Krakowa.
                                              Doczytalam sie tez, ze zaczynasz terapie T3! Jeju, nawet nie wiesz jak
                                              cieszylam sie czytajac Twoj post i wymiane zdan z Ula. Teraz trzymam kciuki -
                                              bede trzymala nawet podczas porodu! smile
                                              Pisz koniecznie o efektach Twojej terapii - ale jestes dzielna!
                                              Pa, pa,
                                              Lu
                                              • aada1 Re: Do Lu - od Ady 11.06.05, 15:50
                                                Kochana LU smile))
                                                Tak zaczynam terapie FT3 czekam na nią bo leci z Francji. Boję sie jak cholera-
                                                nie wiem jak na nią zareaguję.
                                                Wszystko będę Wam szczegółowo opisywać...ja jako królik doświadczalny na
                                                forumsmile) nie wiem czy dobrze myślę ale będę chyba pierwsza na forum z FT3.
                                                Wiesz może dla mnie to jest sposób aby zbić to TSH...
                                                Kochana ja też bardzo mocno trzymam kciuki za WAS!!!!! Jak tylko maluszek
                                                wyskoczy na świat - daj znać smile)
                                                Dzięki za pamięć i dobre słowo smile
                                                pa,pa
                                                Ada
                                                • malc14 Re: Do Lu - od Ady 11.07.05, 10:43
                                                  Kochane dziewuszki!Podam wam stronę amerykańskiej firmy zajmyjącej się
                                                  suplementami.Jeśli mam więcej kasy to kupuję.Ceny porównywalne jak podobnych w
                                                  aptekach ale duże opakowania.Są super ,szczególnie wapno z magnezem i Stress
                                                  Management B-Complex.Mi bardzo pomagają na te objawy co wy macie.Mozna tam
                                                  dostać doskonałej jakości selen i cynk i inne nam przydatne . Nie polecam
                                                  multiwitamin, bo zawierają jod.CaliVita mają sklepy na całym świecie i w wielu
                                                  miastach w Polsce.We Wrocławiu na ul. Kleczkowskiej 3.Można wykupić kartę
                                                  uczestnika klubu wtedy , sporo taniej.Oto adres www.california-fitness.com
                                                  Pozdrawiam serdecznie.Gośka
                                                • lu74 Ada - gdzie jestes! 30.07.05, 19:33
                                                  Droga Ado,
                                                  W przerwie miedzy karmieniami i zmianami pampersow doczytalam, ze zaczelas juz
                                                  terapie FT3 i minely Ci bole miesni i stawow.
                                                  Prosze, napisz jak sie teraz czujesz, a przede wszystkim ile wynosi teraz Twoje
                                                  TSH (jesli badalas) i czy minely Ci zawroty glowy?
                                                  Strasznie jestem ciekawa co u Ciebie bo mi wlasnie pojawily sie lekkie zawroty
                                                  glowy i bole miesni, a TSH, FT4 (oprocz FT3) mam ok. Moja endo nawet nie chce
                                                  ze mna rozmawiac o braniu T3 sad Moze tez nie powinnam sie przy tym upierac ale
                                                  jak sie zaczne gorzej czuc to sie wsciekne i bede kombinowala jak tu sobie
                                                  pomoc. Sama wiesz...
                                                  A propos, nie wiem czy o tym pisalas ale jak zdobywa sie lek zagranica? Czy
                                                  trzeba miec recepte lekarza z danego kraju?
                                                  Jesli odpowiedz na moje pytania znajde w innych watkach - daj mi znac prosze.
                                                  Nie mialam ostatnio czasu czytac wszystkiego i moglo mi cos umknac.
                                                  Goraco Cie pozdrawiamy,
                                                  Lu z synkiem Kubusiem :o)


                                                  • aada1 Re: Ada - gdzie jestes! - Jestem , jestem:)) 31.07.05, 14:25
                                                    Witaj Lusmile)
                                                    Jestem Lu nigdzie nie uciekłamsmile)
                                                    Tak biore Cytomel 50 mcg, ja już nie miałam wyjścia moje ostatnie TSH było 8!!
                                                    a FT4 1,4!! pomimo dobrego poziomu tyroksyny byłam w niedoczynności !!
                                                    FT3 idzie już miesiąc za dwa tygodnie robie badania ( pierwszy raz) jak narazie
                                                    to bóle stawów i mieśni zniknęły, opuchlizna z twarzy tak samosmile
                                                    Zawroty głowy jeszcze są ale zdecydowanie mniejszesmile)( patrz miesiąc temu TSH
                                                    prawie 8) Cytomelu biorę 25 - dzienna dawka! nic mi sie po nim nie dziejesmile)
                                                    Słyszałam o tym, że dużo lekarzy boi sie podawać FT3!!! i nie rozumiem dlaczego
                                                    drugi hormon tarczycy cholernie ważny sad( dla mnie jest to rewelacja!! Hormon
                                                    ten działa o wiele silniej niż FT4- może dlatego, pobudza między innymi wzrost
                                                    komórek ( nawet tych nowotworowych)- co 3 miesiące musisz robić badania -coby
                                                    nie przekroczyć normysmile . Jednak w moim przypadku- jest lepiej niż było smile
                                                    teraz już sobie nie wyobrażam funkcjonowania bez niego. Nic Cie nie boli już po
                                                    miesiącu!!!- ( dwa tygodnie wchodzisz na hormon)
                                                    Z rozmowy z lekarzem i koleżanka( jest na Novothyralu) to wychodz na to, że na
                                                    pełny efekt i poprawę stanu zdrowia czeka sie około 3 miesiące...
                                                    Nie rozumiem dlaczego ten lek u nas jest niedostepny, został wycofany co jest
                                                    dużą głupotą sad
                                                    Załatwić Cytomel lub Thybon( też FT3): za granicą... nasze recepty są ważne.
                                                    Kupisz bez problemu! Niemcy ,Ukraina. W Polsc szukaj koksownikówsmile
                                                    Lu Masz moje gg 5578187 bedziesz chciała pogadać to mnie łap.
                                                    Czemu Twoja lekarka nie chce słyszeć o FT3? nie rozumiem... czego sie boi- nie
                                                    wejdziesz w nadczynność - zaczynasz od bardzo małej dawki 1/8 tabletki.
                                                    Ja badania robie za dwa tygodnie - jak coś to będę zwiekszać dawkismile aktualnie
                                                    biore do FT3 jeszcze 31 mg Letroxu. Trudno mi powiedzic ile zleci TSH po
                                                    miesiacu brania - było go dużo ostatnio !!- LU jestem dobrej myślismile)
                                                    Wiesz Lu dla mnie rewelka ale Ty jak będziesz chciała zacząć go brać to sprawdz
                                                    sobie poziom FT3.
                                                    Pozdrawiam Kubusia i Ciebie gorąco...
                                                    Ada



                                                  • aada1 Re: Ada - gdzie jestes! - Jestem , jestem:)) 31.07.05, 14:31
                                                    Zapomniałam dopisać Ci,że Cytomelem dawka 25 mcg dziennie leczono stany
                                                    depresyjno- maniakalne, psychozy u dorosłych i dzieci...FT3 leczy też depresje.
                                                    Osoby te nie miały problemów z tarczycą!!!!!- potwierdził to mój endo.
                                                    Ada
                                                  • lu74 Do Ady 03.08.05, 14:33
                                                    No to rewelacja! Strasznie sie ciesze, ze wreszcie optymizm zagoscil w
                                                    Twoim "glosie" smile - no i jaka poprawa samopoczucia! Koniecznie pochwal sie
                                                    kontrolnymi wynikami badan.
                                                    Jak znajde wiecej czasu to postaram sie Ciebie zlapac na gadu-gadu.
                                                    Moja lekarka twierdzi, ze T3 podaje sie jesli zawodzi leczenie T4. Podejrzewam,
                                                    ze z Toba na ten temat rozmawialaby inaczej niz ze mna bo pamietam Twoje
                                                    dluuuugie walki z ciagle zlym samopoczuciem i wysokim TSH. A ja mam swoje
                                                    objawy raczej malo nasilone.
                                                    Trzymaj sie Kochana, a ja trzymam kciuki za sukces Twojego leczenia!
                                                    Lu
                                                  • lu74 Re: Do Ady 15.09.05, 00:53
                                                    Kochana,
                                                    Dziekuje za Twoje zainteresowanie. Miewamy sie lepiej niz sie spodziewalam.
                                                    Kuba rosnie zdrowo chociaz oczywiscie zdobywam doswiadczenie w kolejnych
                                                    dziedzinach medycyny: pediatrii i neurologii dzieciecej. Moglabym snuc
                                                    opowiesci do rana o tym co za glupoty wygaduja pediatrzy ale to nie temat na to
                                                    forum.
                                                    Szczerze mowiac potwornie balam sie, ze po porodzie moj uklad immunologiczny
                                                    zwariuje do reszty i jak pamietasz glownie balam sie o stawy, a tutaj po
                                                    ostatnim w ciazy zwiekszeniu dawki T4, bole te ustapily kompletnie z dnia na
                                                    dzien. Wiesz, przez tydzien, codziennie wstawalam i nie moglam sie nadziwic, ze
                                                    mnie nic nie boli.
                                                    Jestem nocnym markiem, wiec meka sa poranne spacery. Generalnie rozkrecam sie w
                                                    godzinach popoludniowych wiec czasami zastanawiam sie czy to ja prowadze wozek
                                                    czy on mnie prowadzi smile Ale korzystam z tych ulotnych chwil bo za kilka tygodni
                                                    wracam do pracy i na sama mysl robi mi sie ciemno przed oczami. Mam stresujaca
                                                    prace, a jak wiesz stres nam nie sluzy i po prostu moj wypoczety i wyspany
                                                    organizm czeka szok. Dlatego tak mi zalezy na wyjasnieniu tych zawrotow glowy
                                                    bo pamietam, ze pracowe sytuacje stresowe mi je nasilaly.
                                                    Jak obserwuje siebie to zastanawiam sie ile mam lat? Czasami mysle o sobie
                                                    jakbym byla staruszka. Czegos mi sie nie chce albo musze sie zdrzemnac godzinke
                                                    albo zapominam co mam zrobic - moja babcia jak miala 80 lat to byla bardziej
                                                    zwawa i mniej narzekalska.
                                                    Ale ostatnio rozmawialam z kilkoma kolezankami w moim wieku (31) i jak nie
                                                    watroba to nerka, jak nie nerka to cholesterol, jak nie cholesterol to
                                                    kregoslup wiec chyba moj wiek ma swoje prawa wink Dosc, ze jak rano wstaje i nic
                                                    mi nie dolega to sie zastanawiam czy jeszcze zyje wink
                                                    Oj, ale ponarzekalam sobie!
                                                    Natomiast na zakonczenie musze Ci przyznac, ze po rocznym leczeniu tak wiele
                                                    objawow mi ustapilo, ze na prawde nie mam watpliwosci, ze bedzie coraz lepiej.
                                                    Obym tylko trafila na lekarza co polaczy kilka informacji w calosc, wyciagnie
                                                    sensowne wnioski i ustawi mi te cynki, seleny, magnezy tak zebym nie narobila
                                                    sobie wiekszych klopotow.
                                                    No i strasznie sie ciesze, ze mamy to forum bo jest mi z nim duzo razniej.

                                                    A jak Ty sobie radzisz z codziennym zyciem? Jestes juz lepszej mysli niz kilka
                                                    miesiecy temu?

                                                    A tak z innej beczki to pamietasz kiedys byl watek o zoltych paznokciach u
                                                    stop. Nie mialam wtedy czasu odpisac ale chyba Ty tez tam sie wpisalas i ja
                                                    oczywiscie tez mam te przypadlosc. Usmialam sie setnie. Swoja droga zawsze
                                                    myslalam, ze to dlatego, ze je maluje, a maluje bo nie sa jak snieg biale i tak
                                                    sie robi zamkniety krag...

                                                    Lece na nocne karmienie.
                                                    Goraco pozdrawiam,
                                                    Lu z Klubu Żóltego Paznokcia smile
                                                  • aada1 Re: Do Lu Od Ady z Klubu Żółty Paznokieć:))) 15.09.05, 09:59
                                                    Ada z klubu zółtego paznokcia wita serdecznie Lusmile)
                                                    heheheh wiesz moje paznokcie były tak zółte jakbym paliła nimi papierosysmile)
                                                    i jedyny sposób to było zamalowywanie ich lakieremsmile)jednak po właczeniu FT3
                                                    jak paznokieć rośnie to widze, dół jest już ładny różowy...To wszystko sie
                                                    reguluje ale tak pomału , mnie już cierpliwości braksmile)
                                                    Cieszę sie,że ciąża i poród nie rozlegulowały Twojej tarczycy, jakie
                                                    utrzymujesz TSH? Często czujesz sie zmęczona rano, pomimo brania leków...wiesz
                                                    chodzi mi dokładnie o zarwane noce przy maluszku + niedoczynność.
                                                    Ja tak potrafie i 10 godzin spać aczkolwiek teraz w nadczyności wystarcza mi 6.
                                                    Ehh głowa troche mnie boli tak jakbym miała obręcz na czole, dodatkowo pare
                                                    własnych osobistych problemów, nerwy i u mnie to wystarcza aby zacząć chodzic
                                                    jak pijanasmile)Czasami wydaje mi sie że mam 80 latsmile) Są dni kiedy po nocy wstaje
                                                    tak zmęczona, że natychmiast poszłabym do łozkasad(
                                                    Nic by mnie bardziej nie uszczęśliwiło jak wyczekiwany i wyśniony stan
                                                    eutyrozy !!
                                                    Ostatnio miałam sen w którym robiłam badania krwi ( dokładnie TSH) i wynik
                                                    dostałam do ręki był w dolnej granicy...smile) Hmm ja chyba skończe w
                                                    wariatkowie smile)) jak nie plaża i ciepły piasek pod stopami, to mi krew
                                                    pobieraja w moich snach smile)) Cóż dużo prawdy jest w powiedzeniu, że w zdrowym
                                                    ciele zdrowy duch!! Wiesz teraz już sie robi chłodniej mam zamiar zacząć biegać
                                                    może ruch poprawi moje samopoczuciesmile)
                                                    Lu dałaś mi do myślenia z tym SM jakie badania należałoby wykonać? Te objawy
                                                    neurologiczne o których pisałam to wiazałam z niedoczynnością u siebie. TSH w
                                                    granicach 5-8 utrzymywał sie prawie 7 miesiacy a sam Letrox nie dawał sobie z
                                                    tym rady. Nie wiem co mam robić, poczekać aż to szalone TSH wreszcie sie
                                                    unormuje u mnie?
                                                    U mnie jest to samo do południa chodze jak śnieta owcasmile wszystko do mnie
                                                    dochodzi z takim opóznieniem rozkręcam sie dopiero koło południa. Najlepiej
                                                    czuje sie tak od póznego popołudniasmile)hehehe powinnam sobie znaleść prace nocną.
                                                    To cudownie, że Kubuś dobrze sie rozwija smile) To duża radość taki dzidziuś na
                                                    rekach, zapominasz o własnych troskach a co najważniejsze to nie masz czasu
                                                    myśleć o własnych niedomaganiach... bo jak sie rozkrecisz rano to padasz na
                                                    łóżko pózną nocą...smile) Powiem Ci, że też mi sie marzy taki mały Tuptuś, spacery
                                                    wózkiem, butelki z mlekiem...
                                                    Masz moje gg znajdziesz czas łap mnie smile)
                                                    Pozdrawiam Was gorąco
                                                    Ada
                                                  • lu74 Od Lu Do Ady z Klubu Różowiejących Paznokci :))) 16.09.05, 22:50
                                                    Hej Ada,
                                                    Ale mnie rosmieszylas swoimi obserwacjami paznokciowymi smile Mi sie zdecydowanie
                                                    poprawily plytki na dloniach (na nogach to nie wiem bo ciagle maluje). Ale te
                                                    na rekach mialy bruzdy wzdluz i w poprzek, a teraz sa duuuuzo gladsze.

                                                    Kochana, odpowiadajac na Twoje pytanie moje TSH jest sliczne czyli w okolicach
                                                    1-2. Najwyzsze w zyciu mialam 3,14. Wiec gdzie mi do Twoich problemow. Ale nie
                                                    ukrywam, ze niewspolmiernie do poziomu TSH odczuwam objawy niedoczynnosci. Stad
                                                    moje podejrzenia, ze moze cos nie tak z przemiana T4-T3 albo jakimis
                                                    nadnerczami.
                                                    Oczywiscie czuje sie zmeczona lub spiaca ale musze Ci sie przyznac, ze to inne
                                                    zmeczenie. To od tarczycy bylo wszechogarniajace. Pamietam, ze jak np. mialam
                                                    isc umyc zeby to siedzialam pol godziny na lozku i wyobrazalam sobie, ze zeby
                                                    to zrobic musze wstac, isc, nalozyc paste na szczotke itd. I nie mialam na to
                                                    sily. Teraz to po prostu jestem tak normalnie zmeczona wiec jest lepiej!

                                                    Tak sobie ostatnio mysle, ze po pierwsze to sama sie zalatwilam. Przez wiele
                                                    lat eksploatowalam swoj organizm bez litosci. Pracowalam na maksa, w duzym
                                                    stresie, caly czas na adrenalinie, a o sobie nawet nie myslalam. I mi sie
                                                    organizm zbuntowal. Wiec chorobe traktuje jako znak, ze mam o siebie dbac i
                                                    zmienic podejscie do wielu spraw.

                                                    Po drugie lapie sie na tym, ze oczekuje od siebie, ze codziennie bede sie super
                                                    czula. A przeciez nawet czlowiek zupelnie zdrowy ma dni lepsze i gorsze. Wiec
                                                    jak tylko cos mi dolega to zwalam na biedna tarczyce. Musze wiec jeszcze nad
                                                    soba popracowac bo robie sobie samej niepotrzebne cisnienie.

                                                    To co mnie martwi ostatnio to odmozdzenie jakie u siebie obserwuje. Najgorzej
                                                    jest z pamiecia i uciekajacymi slowami. Zauwazylam, ze nie pamietam tresci
                                                    ksiazki, ktora czytalam pol roku temu. Tzn. pamietam ogolny zarys fabuly ale
                                                    wylatuja mi z glowy wszystkie szczegoly. Czuje sie czasami jak cwiercinteligent
                                                    bo na przyklad czytalam jakis artykul, ktory mnie interesowal i po kilku dniach
                                                    nie moge go juz komus strescic bo nie pamietam faktow i konkluzji sad
                                                    Wiesz, ze czasami jak jezdze samochodem to probuje w pamieci dodawac numery
                                                    rejestracyjne pojazdow przede mna. Jak mi nie wychodzi tzn. ze mam za malo
                                                    Euthyroxu smile
                                                    Czy Ty tez masz poczucie, ze glowka gorzej pracuje? A moze tak po prostu jest
                                                    po trzydziestce... Hmmm

                                                    Co do ruchu to nie wiem jakie masz preferencje ale ja bym Ci bardzo polecala
                                                    joge. Wiem, ze moze Ci sie ona wydac zbyt statyczna i nudna ale ja sie czulam
                                                    po jodze jak nowonarodzona. Nawet w ciazy troche chodzilam i czulam sie duuuuzo
                                                    lepiej. Sama mam podejscie rozumowe i nie wierze w zadne tam wrozby, medytacje
                                                    ale joga mnie zaskoczyla - cos w tym musi byc bo czulam sie lepiej i
                                                    psychicznie i fizycznie. Najdluzej chodzilam z 9 miesiecy i szczerze mowiac
                                                    nigdy w zyciu nie czulam sie lepiej (a to bylo juz po pierwszym epizodzie
                                                    objawow niedoczynnosci).

                                                    Kochana, o SM nawet nie mysl! Z Twoim TSH to ja sie zastanawiam jak Ty w ogole
                                                    zyjesz? Primo, potwierdzone jest, ze objawy chorej tarczycy moga byc identyczne
                                                    jak objawy chorob neurologicznych i psychicznych. Sama zreszta widzisz, ze
                                                    ostatnio podjete leczenie przynosi wymierne rezultaty.
                                                    Ja oczywiscie diagnozowalam SM przez wykonanie rezonansu magnetycznego ale
                                                    zrobilam go na wlasna reke bo neurolodzy uwazali moje objawy za zbyt malo
                                                    nasilone. Strasznie sie zreszta nakrecilam, ze to SM bo nogi bolaly mnie tak,
                                                    ze w nocy spac nie moglam i jak szlam to mialam wrazenie, ze sie zaraz
                                                    przewroce. Plus zawroty glowy i po prostu nie myslalam, ze moze to byc tak
                                                    prozaiczny wink problem jak tarczyca.

                                                    A wracajac do zycia codziennego to faktycznie przy dziecku nie ma przebacz. Po
                                                    prostu musisz wstac, musisz zrobi i tyle. O dziwo znajdujesz na to wszystko
                                                    sily. Duzo bardziej przejmuje sie mowiac szczerze powrotem do pracy bo tam
                                                    czeka mnie po prostu niezdrowy stres, od ktorego juz sie odzwyczailam ale coz,
                                                    przeciez sie nie poddam. Po prostu musze nabrac zdrowego dystansu, ktorego
                                                    nigdy nie mialam i moze stad moje problemy zdrowotne.

                                                    Teraz musze konczyc wiec goraco Cie pozdrawiam i zycze jak zawsze bardzo
                                                    dobrego samopoczucia!

                                                    Usciski ode mnie i maluszka,
                                                    Lu

                                                  • lu74 Do Ady 14.11.05, 23:59
                                                    Witaj Ada!
                                                    Juz dawno mialam popisac ale caly dzien opiekuje sie malym, wieczorami pracuje
                                                    i trudno mi znalezc wolna chwile.
                                                    Przyznam, ze wiadomosc o Twoim wysokim TSH mnie zmartwila. Czy to ma zwiazek z
                                                    Cytomel'em? Co prawda bardziej spodziewalabym sie, ze przy tym leku bedziesz
                                                    miala TSH wskazujace na nadczynosc... Planujesz go brac dalej? Twoj lekarz
                                                    jakos nad tymi skokami probuje zapanowac?

                                                    Domyslam sie, ze ostatnio przezylas ciezkie chwile - ja wciaz wspominam Hele i
                                                    tak mi Jej tu brak...

                                                    Postanowilam nie narzekac na swoje samopoczucie odkad przeszly mi te parszywe
                                                    bole miesniowo-stawowe. To taka ulga! Oczywiscie chetnie bym przespala chociaz
                                                    jedna noc bez przerwy - to jest moje obecnie najwieksze marzenie! Zabawne,
                                                    prawda - jak mozna marzyc o czyms tak prostym smile Zajmowanie sie dzieckiem to
                                                    tylez wysilku co radosci. Czasami zastanawiam sie skad ja mam jeszcze na to
                                                    wszystko energie.

                                                    Musze Ci sie tylko przyznac, ze na mysl o pojsciu do lekarza az mnie wzdryga.
                                                    Po ciaglym chodzeniu do gine x 2 smile teraz mam po prostu co tydzien wizyte u
                                                    dentysty. Z kazdej strony cos boli, jedynka grozi zlamaniem, chleba gryzc nie
                                                    moge. Jak siadam do jedzenia to ogarnia mnie przerazenie jak ja mam to wszystko
                                                    przezuc smile

                                                    A za dwa tygodnie wracam na dobre do pracy wiec pora sie sklonowac.
                                                    No to lece zlapac jakas krotka drzemke i czekam niecierpliwie na wiesci od
                                                    Ciebie.
                                                    Z goracymi pozdrowieniami,
                                                    Lu
    • aada1 Re: Do Lu 74...odezwij sie :)) Ada 28.12.05, 12:00
      Witaj kochana smile)
      Oj naszukalam sie naszych postow... dawno tu juz nie pisalysmy smile
      Klub Zoltego Paznokcia sie klania smile))
      U mnie jakos leci, dalej nie jest ciekawie, ale jak mam byc szczera to bez ft3
      bylaby tragedia... Ona jeszcze jakos trzyma mnie na nogach.
      Wogole podzialy sie dziwne rzeczy dopiero jak wprowadzilam FT3 to moge
      zwiekszac FT4 ...jednak caly czas jest jej malo i malo( a jeszcze w lipcu przed
      wprowadzeniem Cytomelu objawy nadczynnosci pomimo duzej niedoczynnosci, ptasia
      dawka tyroksyny czyli 25 mg, jazdy o ktorych chce zapomniec) ... teraz idzie juz
      50 mg FT4 a moj wynik utrzymuje sie na granicy 0,756 albo O, 766! a jak sama
      wiesz min to 0 ,93. Teraz to juz nie wiem na jakiej dawce skoncze
      ostatecznie...Czyli standartowo, TSH u mnie jest wysokie, dalej w granicy 7
      albo 8sad( i jak narazie nie opada. Stan taki utrzymuje sie juz od pazdziernika,
      do tego dochodzi pelny wachlarz objawow niedoczynnoscisad( Lu ja chyba skoncze w
      wariatkowie...
      No koniec juz o mnie, wystarczy tego mojego plakaniasad
      Klikaj mi co u Ciebie, jak synek ? smile) Jak powrot do pracy? Jak sie czujesz?
      Czekam z niecierpliwoscia na Twoj wpis. Pamietam, ze ostatnio mialas lekka
      nadczynnosc. Jak jest teraz? Dalej wchodzisz w drzwi, bo mnie sie to zdarza
      czasamiwink Pamietam tez Twoje wpisy i problemy z zawrotami glowy.
      LU no zapomnialabym- wszystkiego dobrego w NOWYM ROKU, udanej zabawy do bialego
      rana smile)
      Czekam na wiesci od Ciebie , buziaczki dla Kubusia
      Ada
      • lu74 Do Ady 11.01.06, 23:46
        Witaj!!!
        Dziekuje serdecznie za pamiec! Odpisuje krociutko bo po powrocie do pracy moj
        czas wolny praktycznie nie istnieje.
        Nawet forum nie mam kiedy poczytac i bardzo z tego powodu ubolewam.
        Chetnie podziele sie z Toba swoim nowym rekordem TSH - 46!!!
        Myslalam, ze sie w laboratorium pomylili. Smieszna to byla historia bo
        zmienialam lekarza i robilam kontrolnie badania, tylko po to aby pokazac
        aktualne wyniki i taki numer! Sluchaj, ja juz sama nie wiem co o tym sadzic bo
        czuje sie calkiem dobrze - zimno mi owszem ale przeciez jest zima, a i spac sie
        chce ale spie po 4-5 h na dobe to mnie nie dziwi.
        Nowa lekarka (udalo mi sie trafic wreszcie na sensowna endo) podejrzewa jednak
        niewydolnosc nadnerczy wiec zrobilam kortyzol i acth. Wyniki i wizyte bede
        miala we wtorek to podziele sie z Toba rewelacjami. Podejrzewa u mnie jakas
        niewydolnosc osi (za cholere nic nie rozumiem) poniewaz minimalne zmiany dawki
        leku powoduja u mnie takie skoki TSH. Podobno chodzi o komunikacje miedzy
        przysadka, a gruczolami dokrewnymi. Dobrze, ze nie mam o tym pojecia i czasu
        aby myslec bo chyba bym sie zdenerwowala.
        Kochana, tak wiec u mnie jak u Ciebie tzn. jak w kalejdoskopie.
        Teraz uciekam spac ale odezwe sie wkrotce.
        Przyjmij prosze moje najszczersze zyczenia wszelkiej pomyslnosci, samych
        powodow do radosci i dobrego samopoczucia w 2006!
        Sciskam goraco,
        Lu
        • aada1 Re: Do Lu -Ada ...hoho to mnie pobilas z takim TSH 12.01.06, 11:28
          Lu Kochana ....witajsmile
          No czekalam kiedy zagladniesz na forum.
          Spokojnie- mysle, ze wyniki kortyzolu i ACTH bede u Ciebie dobre.Przy
          niedoczynnosci nadnerczy leci cisnienie, sa nagle spadki ktore powoduja
          omdlenia, skora na dloniach brazowieje- masz takie objawy? Z badan morfologi zle
          wychodzi sod i potas. Ale sprawdzic nalezy- dobrze, ze zrobilas badanie.
          Wiesz, ze my zawsze mialysmy podobne objawy.Lu badalas FT3 ostatnio? Pamietaj,
          ze TSH wybije jesli nie ma jednego albo drugiego hormonu.
          Hmm Lu takie wysokie TSH moim zdaniem swiadczy o zbyt malej dawce hormonow,
          Twoj organiz potrzebuje juz wiecej. Jest spadek u Ciebie tyroksyny we krwi?
          Problem moze byc wtedy kiedy pomimo dobrego poziomu FT4 i FT3- TSH wypija w gore.
          Czekam z niecierpliwoscia na Twoje wyniki ...klikaj jak tylko znajdziesz wolny czas.
          Aby poziom kortyzolu byl dobry w organizmie potrzebne sa oba hormony tarczycy.
          Robilas to badanie dobowe kortyzolu? U mnie wyszedl niski kortyzol ale jeszcze w
          normie dostalam leki na dwa miesiace, samopoczucie sie nie poprawilo.
          Lu dobrze wiesz, ze ludzie reaguja roznie na leki tym bardziej na hormony.
          Pamietasz jak bylo u mnie przed braniem FT3? Bylam na ptasich dawkach tyroksyny
          , wynik z krwi byl srednio 1,4 a TSH na granicy 9 !! Czyli wychodzilo, pomimo
          dobrej dawki Letroxu niedoczynnosc jest dalej. Malo tego dochodzilo do objawow
          nadczynnosci pomimo ewidentnej niedoczynnosci u mnie ...smile
          Jak sam moj endo wczoraj stwierdzi, ze jestem przypadkiem klinicznym. No byl
          totalnie zaskoczony moja reakcja. Po wlaczeniu FT3 wzroslo zapotrzebowanie na
          FT4 u mnie smile idzie juz 75 mg Letroxu. Silny spadek poziomu tyroksyny nastapil w
          trzecim miesiacu brania Cytomelu.Tak zareagowalam.
          Pomalu wracam do zycia,czuje sie coraz lepiej, poziomy hormonow we krwi
          zaczynaja sie wyrownywac. Lu po dwoch latach skaczacego TSH, walki z hormonem,
          fatalnego samopoczucia!. Spokojnie moge juz napisac, ze z miesiaca na miesiac
          jest coraz lepiej. Morfologia sie bardzo poprawila jest juz dobra. A przedtem
          srednio mialam dwie lub trzy wartosci zanizone.
          Cos jednak zostalo Lu jestem wrazliwa, klotliwa ,smutna , tak latwo mnie zranic
          i skrzywdzic. Wszystko do mnie dociera tak silnie, trudno mi zaufac, jestem
          bardzo drazliwa...jednym slowem emocje u mnie siadly.
          Nie pozwalam jeszcze nikomu sie do mnie zblizyc, ludzie to wyczuwaja i odchodza.
          Odsuwaja sie ...sad
          Nie wiem jak z tym walczyc. Nie moge wszystkim na okolo tlumaczyc, ze nie chce
          ich ranic, ze tylko zle sie czuje i wtedy to stosuje metode nie podchodz do
          mnie na dlugosc kija sad
          No nie musze Ci juz chyba dodawac, ze przez takie zachowanie trace osoby ktore
          sa mi bliskie.
          Lu kochana rozpisalam sie. Napisz prosze do mnie jak tylko dostaniesz wyniki.
          Buziaczki dla synka smile))))))
          Pozdrawiam Cie goraca w ten mrozny styczniowy dzien.
          Ada
          • lu74 Do Ady 13.01.06, 22:52
            Hej Kochana!
            Mam chwilke wiec pewnie sie nie rozpisze...
            O kortyzolu, acth i fluktuacjach smile FT4 i FT3 napisze innym razem.
            Chcialabym poruszyc jednak temat z drugiej czesci Twojej wiadomosci czyli
            strone emocjonalna oraz szeroko pojetych kontaktow miedzyludzkich.
            Mysle, ze nie tylko ja ale inne Forumowiczki przeszly przez mniejsze lub
            wieksze tarapaty w tym zakresie. Moja Kochana, ja zamknelam sie w sobie
            zupelnie na pol roku. Unikalam wszystkich, a najblizsi mnie nie rozumieli.
            Czulam, ze nie mam nikogo kto potraktuje powaznie moje dolegliwosci. Przeciez
            jestem mloda (no prawie wink ) i nic nie moze mi dolegac. A jak dolega to sie
            idzie do lekarza, bierze piguleczke i przechodzi. Wtedy nie bylo tez forum wiec
            jedyne co pamietam z tego okresu to ksiazki, ktore staralam sie czytac zeby
            odgonic mysli. Okres ten wspominam jak horror. Wyobraz sobie, ze nawet moja
            mama, z ktora zawsze mialam dobry kontakt uwazala, ze grubo przesadzam.
            Drugim b. ciezkim okresem byl moment dowiedzenia sie na co jestem chora i sama
            swiadomosc, ze to choroba nieuleczalna, z autoagresji itd. Zaczelam unikac
            ludzi bo to byl okres gdy z potrafilam po prostu nagle zalac sie lzami.
            Generalnie nikt tego nie wytrzymywal. Znalazlam juz psychologa, do ktorego
            mialam sie udac. Wciaz jednak odkladalam wizyte bo myslalam, ze to zrobie jak
            juz bedzie bardzo zle, a bylo tylko zle.
            Niestety musisz dac sobie i Twoim bliskim, przyjaciolom czas. Zobaczysz, ze
            wraz z poprawiajacym sie samopoczuciem pojawi sie naturalna chec zycia i
            robienia tych wszystkich rzeczy, ktorych obecnie robic Ci sie nie chce lub na
            ktore nie masz sily. A wraz z Twoim "powrotem" i ludzie wroca - zobaczysz.
            Przykro mi, ze tak jest ale ludzie niestety nie rozumieja Twojej sytuacji o ile
            sami nie przechodzili lub nie przechodza przez podobna. No i brak wiedzy
            dlaczego tak jest jak jest powoduje naturalna chec odsuniecia sie.
            Jesli nie czujesz sie komfortowo piszac na forum, zawsze mozesz napisac do mnie
            na maila gazetowego. Chociazby przez wlasne doswiadczenia postaram sie podniesc
            Cie na duchu.
            Na prawde wiem przez co przechodzisz i z czego wychodzisz.
            Ja tylko zaluje, ze gdy ja bylam w takim stanie to nie bylo tego forum. Nawet
            nie masz pojecia jakby mi to wtedy pomoglo.

            Ciesze sie, ze powolutku dochodzisz do siebie.
            Zycze Ci spokoju wewnetrznego i dania sobie prawa do leniuchowania, spania i
            odpoczywania bez wyrzutow sumienia. Po prostu tak na razie musi byc, a niedlugo
            i tak bedzie wiosna i zobaczysz jeszcze bedziesz miala tyle energii i radosci
            zycia ile mialas przed choroba.
            Napisze wkrotce o kortyzolu itd.
            Myslami jestem z Toba,
            Lu

            • aada1 Re: Do Lu- jak po badaniach ? 03.02.06, 17:02
              Witaj kochana Lu smile
              Ja dzis tak szybko bo nie mam czasu. Nic sie nie odzywasz co u Ciebie? jak
              wychodza badania?
              Prosze zaklikaj do mnie bo sie martwie.
              Buziaczki dla synka smile))))
              Ada
              • lu74 Re: Do Lu- jak po badaniach ? 04.02.06, 11:58
                Juz sie odzywam - przepraszam bardzo.
                Troszke mi brak czasu i tak obiecuje sobie z dnia na dzien, ze napisze i
                usypiam "na stojaco".
                U mnie wszystko wlasciwie w miare ok. Ten kortyzol i ACHC (chyba dobrze
                zapamietalam) wyszly mi w normie. Kortyzol generalnie niski ale pani doktor
                stwierdzila, ze nadnercza nie przeszkadzaja mi w tolerowaniu zmian dawki T4 i
                podwyzszyla mi ja znacznie. Oczywiscie musze zwiekszac powoli, ale powinnam
                dojechac do 50/50 lub 75/50.
                No wiec sobie lykam coraz wiecej i jest poprawa. Coraz mniej chce mi sie spac i
                mam wiecej checi do zycia ale chodze troche rozdygotana, a i zawroty glowy sie
                pojawiaja wiec coraz bardziej jestem przekonana, ze maja one bezposredni
                zwiazek ze zmianami poziomu TSH lub hormonow w ogole.
                Cholesterol troche ponad norme, o dziwo zelazo tez. Dodatkowo mam brac wapn bo
                mam probe tezyczkowa dodatnia i pani doktor orzekla, ze przeciwciala moga
                atakowac rowniez przytarczyczki stad moje drzzenia miesni.
                Ale jestem dobrej mysli bo grzechem byloby narzekanie w mojej sytuacji -
                niedlugo wiosna, Kubus rosnie jak na drozdzach, w pracy uklada mi sie dobrze i
                chociaz nie mam na nic czasu to mysle, ze to tez kwestia moich zdolnosci
                organizacyjnych nad ktorymi pracuje z miernym skutkiem poki co. Postanowilam,
                ze ogranicze do minimum wlaczanie telewizora i szperanie w Internecie bez
                wyraznego celu. Telewizor to w ogole dobrze gdyby mi sie zepsul bo to potworny
                pozeracz czasu, a i nerwy szarpie.
                A jak Ty sie czujesz Kochana?
                Jaki masz nastroj?
                Napisz czy prostuja sie Twoje relacje z bliskimi?
                Gdyby "gryzly" Cie jakiekolwiek smutki koniecznie daj znac - ja mam lepszy
                nastroj ostatnio wiec chetnie podziele sie z Toba pozytywna energia.
                Goraco sciskam i dziekuje za zainteresowanie moja skromna osoba,
                Lu
                Ps. Usciski od Kubusia!
                • aada1 Re: Do Lu- jak po badaniach ? 04.02.06, 17:22
                  Hejka Lu...smile)
                  No lepiej u mnie, zdecydowanie lepiej.
                  Mecza mnie leki jeszcze, czasami mi slabo, miesnie drgaja.
                  Biore 75 mg + Cytomel, TSH zaczelo spadac. Aktulanie mam wynik 0,922- LU takiego
                  nie mialam od 4 lat!! Za szybko to ruszlo, dlatego za namowa endo TSH kontroluje
                  co 3 tyg aby nie wpasc w nadczynnosci. Prawdopodobnie 75 mg moze byc za duzo, i
                  bede musiala troszke odjac. Jak narazie mam minimalne objawy
                  nadczynnosci...ktore mam probowac przeczekac- gdyz mozliwe organizm zaakceptuje
                  ta dawke.
                  Lu jest ok ...smile zaczyna wychodzic na prosta.
                  Ehh jak sobie pomysle,ze meczylam sie przedtem tylko dlatego, ze nie mialam FT3.
                  Calkiem inaczej toleruje teraz FT4.
                  No czyli dobrze przewidzialam, ze kortyzol bedzie u Ciebie dobry. Bardzo sie
                  ciesze , ze te badania dobrze Ci wyszly.
                  Dziewczyny pisaly na forum o Q10 kupilam i biore.
                  Dzis przy kompie tak z doskoku ...mam gosci wiec bede konczyc.
                  Ciesze sie, ze lepiej sie juz czujesz smile TSH zapewne opada juz u Ciebiesmile
                  Lu kochana pamietaj - teraz jak zmieniasz dawke badaj sobie czesciej TSH.
                  Buziaki dla Kubusia ***
                  Ada

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka