balina0
02.09.05, 19:01
Bardzo proszę o pomoc. Od roku leczyłam się na rzs(reumatoidalne zapalenie
stawów, chodziłam również do psychiatry który stwierdził, że to depresja z
powodu wejścia w okres przekwitania. A ja poprostu nie miałam siły żyć.
Ciśnienie 80/50, temperatura w granicy 34,5 do 35,2. Wiecznie zimno, na plaży
we władysławowie dzieci się kąpały a ja w spodniach, skarpetach frotowych ,
golf + polar. Włosy jak siano, wszysytkie stawy popuchnięte, nawisy nad
oczami, twarz jak szczur, a cała o 10 kg za dużo. Wiecznie śpiuąca lub
wrzeszcząca. A w pracy zdarzało mi się nawet zasnąć przy kompie. Potworność.
A do tego dom i 4 dzieci, dobrze że najstarsza już na 4 roku studiów a reszta
18-14 lat. W poniedziałek 22 byłam u swojego reumaytologa, która prtzed
urlopem ( moim zleciła mi zrobić różne badania, i jak zobaczyła wynik TSH to
tylko krzyknęła rany boskie. Ja cała się rozczęsłam. Głowa latała mi jakbym
miała parkinsona, a ona natychmiast wezwała endo. Mój wynik TSH to 199,8 .
Endo powiedziała, że jeszcze w życiu czegoś takiego nie widziała. Przepisała
mi Eutyrox tabletki i rozpiskę dawkowania od 25 do 175 mg. W poniedziałek
idę ponownie do endo, mam mieć już wyniki T3 i T4. Powiedzcie, czy z tym
hasi da się żyć?? czy będzie mi choć trochę lepiej. mam 45 lat i wydaje mi
się że świat się zawalił. Mąż i dzieci pocieszają ale jak będzie??? pomóżcie.