Dodaj do ulubionych

brak przeciwciał a hashi??

23.10.05, 16:36
Czesc stwierdzono u mnie hashi pol roku temu.Najpierw zrobilam przeciwciala
anty tg i tpo oba w normie(poczatek skali).Moja pani doktor zaraz po tym
zrobila usg i po nim stwierdziła ze mam hashimoto.Dodam ze jestem po 2
poronieniach i obecnie w piątym tygodniu ciąży.Więc bardzo prosze o odpowiedz
czy to mozliwe ze mimo braku przeciwcial moge miec hashimoto?Bardzo boje sie
o ta ciąże nie chce jej stracic.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • katerina24 Re: brak przeciwciał a hashi?? 23.10.05, 17:04
      Jesteś na hormonach tarczyc,robili Ci ft 4 i ft 3 ??Pogadaj z endo bo
      ewentualnie trzeba będzie zwiększyć dawkę hormonu ,powinno się to robić przed
      ciążą ,jakie masz TSH ?
      • delissa1 Re: brak przeciwciał a hashi?? 23.10.05, 17:58
        Dziękuje katerino za szybka odpowiedz.Co do hormonow to owszem lecze od sie
        ponad roku,obecnie dawką euthyrox 50.Mialam badane ft4 i tsh wszystko w
        pięknych normach.Rozmawialam z lekarka (chociaz jej nie ufam)i powiedziala ze w
        ciaży mam przyjmowac dawke 50 mg bo wczesniej bralam 25 mg i miałam tsh ok
        2,5.Właśnie chciałabym udac sie do innego endokrynologa na konsultacje a za
        pare dni zrobie sobie wyniki tarczycy sama.Nie znam powodów moich poronień jest
        podejrzenie o niski progesteron i o chlamydie która wyleczyłam.Boję sie co
        bedzie teraz ale jestem coraz silniejsza w tej walce o dziecko i wierze że sie
        teraz uda.trzymajcie kciuki.
        • katerina24 Re: brak przeciwciał a hashi?? 23.10.05, 18:25
          bo włsąnie w ciązy winno się zwiększać dawkę hormonów,Twoje problemy maja
          wpływ na dziecko ,jesli np jest za mało hormonów to dzieci rodzą się z niskim
          IQ dlatego trzeba przed i w ciązy odp się w tym względzie"zabezpieczać".Tu już
          dziewczyny pisały o ciązy to może jak wpiszesz w wyszukiwarke to coś znajdziesz
          dla siebie albo któraś z naszych Haszimowych mam Ci da pare rad[ja niestety w
          tym względzie nieomal laik]
          Napewno trzeba często robić badania zeby ewentualnie interweniowac tym bardziej
          że Cię wczesniej spotkały bardzo przykre doświadczenia,konsultacja u innego
          endo wskazana pozdrawiam ,będziemy trzymać kciuki
          • katerina24 Re: brak przeciwciał a hashi?? 23.10.05, 18:30
            Aha jak się córka urodzi[wybacz ten .feminizm],dobra "może "być synek}}}} to
            koniecznie pros o przebadanie dziecka ,zwłaszcza jak to będzie córka dziewczyny
            4 razy częściej chorują ,niestety najwazniejsze żeby dzieciak sie urodził potem
            musi być już trochę z górki.Ja jestem z Warszawy nie polecam co prawda tej
            lekarki za duzy luz i byłam tylko u niej na konsultacji ale wiem że ona
            specjalizuje się w prowadzeniu ciąz kobiet które mają problemy z tarczyca babka
            nazywa sie KONOPADA Teresa przyjmuje w CENTRUM MEDYCZNYM tel 458-70-00 w
            Mariocie
    • katerina24 Re: brak przeciwciał a hashi?? 23.10.05, 17:10
      Tak mozna mieć hashimoto mimo braku przeciwciał ,wychodzi to wtedy po usg
      tarczycy jak to w Twoim przypadku lub sa objawy kliniczne powinnaś być pod
      opieką endo ,edno powinna Cie też przed ciążą o paru rzeczach uprzedzic no a
      sam fakt że już mialas 2 poronienia jakoś widać Twojej lekarce nie
      przeszkadza ,jak najszybciej umów się do db endo[masz liste na forum może
      znajdziesz z Twojej miejscowości]i pogadaj z nią nie ma na co czekać to Ważne!!!
    • to-ja-007 Re: brak przeciwciał a hashi?? 24.10.05, 18:34
      Witaj
      Szczerze mowiac to troche dziwne ze masz takie niskie przeciwciala a mimo to
      lekarka stwierdzila Hashi. Pierwsze slysze zeby stwierdzac HAshi mimo braku
      przeciwcial.

      Nie slyszalam tez zeby usg wystarczylo zeby postawic wiarygodna diagnoze. Zywkle
      jesli jest watpliwa sytuacja to sie dostaje skierownaie na biopsje. Moze za
      szybko ta diagnoza?

      W sumie niewazne czy Hashi czy nie. Wazne zeby byly hormony w normie - zwlaszcza
      teraz. A przeciwcialami sie nie martw - te im nizsze tym lepsze....

      Skad w ogole pomysl zeby robic badania w kierunku Hashi pol roku temu?
      Mialas jakies objawy?

      pozdrawiam
      ula
      • domi72 Re: brak przeciwciał a hashi?? 25.10.05, 10:27
        Ja dopiero zaczynam "przygodę z tarczycą" - niedoczynnosć zdiagnozowano u mnie
        trzy miesiące temu. Jak do tej pory miałam badane tylko TSH - nie mam więc
        zdiagnozowanej Hashi. Wczoraj byłam u endo i zapytałam o wszystkie badania. I
        też się od niego dowiedziałam, że można mieć niskie przeciwciała a i tak mieć
        Hashimoto.

        pozdr/Domi
        • to-ja-007 Re: brak przeciwciał a hashi?? 25.10.05, 11:00
          > zdiagnozowanej Hashi. Wczoraj byłam u endo i zapytałam o wszystkie badania. I
          > też się od niego dowiedziałam, że można mieć niskie przeciwciała a i tak mieć
          > Hashimoto.

          Co to znaczy niskie przeciwciala? BO ja zanim zaczelam "leczenie" mialam 130
          przy normie do 100. Mozna by sie spierac czy to wysoko czy nisko.

          Jak nie ma przeciwcial to chyba tylko moga podejrzewac Hashi, tak?

          Bo ja nadal nie moge zrozumiec jak w przypadku przeciwcial w normie diagnozuja
          Hashi. To jest cos nowego. Kiedys ciezko bylo lekarza przekonac ze jak ma sie
          przeciwciala i niedoczynnosc to ma sie Hashi (wszyscy dostawali jod na
          niedoczynnosc) a teraz bez przeciwcial juz diagnozuja Hashi?

          Nie chodzi mi o sama chorobe - bo zdaje sobie sprawe ze z takim chronicznym
          zapaleniem obraz choroby moze sie zmieniac od czlowieka do czlowieka ale chodzi
          mi o to skad w braku przeciwcial lekarze wiedza ze to Hashi?

          Bo nie ma innej choroby ktora by dawala taki obraz na usg?
          Czy teraz kazda osoba z podwyzszonym tsh to od razu Hashi ?

          pozdr
          ula
          • delissa1 Re: brak przeciwciał a hashi?? 27.10.05, 18:21
            Cześć jesli o hashi to wyszlo to przy rutynowym badaniu usg ktore mialam
            robione pierwszy raz podczas leczenia.wspominala cos o braku echogeniczności i
            ze to choroba autoimmunologiczna Hashimoto.Moje objawy to straszne wypadanie
            włosów, zimne ręce i nogi, zła koncentracja.Ale jest cos gorszego-dzis
            odebralam wyniki tsh robione 2 dni temu wynik 5,26 przy normie do 4!Jak to
            możliwe biore juz pól roku Euthyrox 50 i mialam na poczatku leczenia 2.3 a
            teraz jestem w 5tyg ciąży i tarczyca oszalala.Lekarka kazała zwiększyc dawke do
            75mg.Jka myslicie czy to wystarczy?
          • joanna97 Re: brak przeciwciał a hashi?? Dellisa i Ula 28.10.05, 11:59
            Witajcie Hashimotki, dawno nie zagladalam na forum, ale temat mnie jakby
            dotyczy - ja jestem wlasnie takim tzw. przypadkiem hashi bez podwyzszonych
            przeciwcial tarczycy.
            Ula napisala:
            Jak nie ma przeciwcial to chyba tylko moga podejrzewac Hashi, tak?
            >
            > Bo ja nadal nie moge zrozumiec jak w przypadku przeciwcial w normie diagnozuja
            > Hashi. To jest cos nowego. Kiedys ciezko bylo lekarza przekonac ze jak ma sie
            > przeciwciala i niedoczynnosc to ma sie Hashi (wszyscy dostawali jod na
            > niedoczynnosc) a teraz bez przeciwcial juz diagnozuja Hashi?
            >
            > Nie chodzi mi o sama chorobe - bo zdaje sobie sprawe ze z takim chronicznym
            > zapaleniem obraz choroby moze sie zmieniac od czlowieka do czlowieka ale
            chodzi
            > mi o to skad w braku przeciwcial lekarze wiedza ze to Hashi?

            Otoz mowiac krotko z mojego doswiadczenia wynika, ze z reguly nie wiedza, ze to
            hashi, a czesto nawet nie diagnozuja niedoczynnosci tarczycy, jak bylo u mnie
            (niedoczynnosc zdiagnozowano mi po ok. 9 latach trwania hashi, a ze to hashi to
            po kolejnych 8 m-cach)
            Jesli chodzi o brak przeciwcial a hashi to dorwalam w ksiegarni podrecznik dla
            studentow medycyny o chorobach tarczycy i tam jak wol stoi, ze wyroznia sie
            cztery rodzaje choroby hashimoto - laczy je to , ze maja podloze
            autoimmunologiczne, najczesciej jest to:
            hashi = niedoczynnosc + podwyzszone aTPO i aTG, ale istnieje rowniez hashi z
            nadczynnoscia (sic!) oraz odmiana, ktora mnie prawdopodobnie dotyczy czyli
            ZANIKOWE AUTOIMMUNOLOGICZNE ZAPALENIE TARCZYCY, gdzie NIE MA JUZ PRZECIWCIAL,
            bo nie ma juz antygenow tarczycowych (tak zapamietalam, cokolwiek by to mialo
            znaczyc), jeszcze jakas czwarta odmiana, ale nie zapamietalam - ksiazka
            kosztowala ok 40zl, a o hashi bylo cale 3 str, wiec uznalam, ze to przesada, by
            ja kupowac. Aha z tego co pamietam przeciwciala moga wystepowac roznie: parami,
            trojkami i pojedynczo, nie tylko aTG i aTPO.
            Delliso - wielkie gratulacje z tyt. dzidziusia. Jesli dobrze zrozumialam
            dwukrotnie wczesniej poronilas - nie daj sie zwiesc lekarzom, ze to bez
            znaczenia, mnie zaczeli powazniej traktowac po wiekszej liczbie poronien, a
            chyba mozna bylo tego uniknac. Jesli u Ciebie to jest hashi, to chwala Bogu, ze
            zostalo to zdiagnozowane - teraz najwazniejsze to bardzo kontrolowac hormony -
            musisz miec zwiekszona dawke, o ile to juz bardzo indywidualna sprawa -
            potrzebujesz b.dobrego gine-endo, ktory jeszcze na dodatek dostrzega zwiazki
            pomiedzy chorobami tarczycy a ciaza - niestety ja na takiego nie mialam
            szczescia sie natknac, popytaj na forum - gdzies ktos taki musi istniec. I
            bardzo, ale to bardzo sie oszczedzaj, szczegolnie teraz na poczatku - przez
            pierwsze 3 miesiace, potem juz bedzie z gorki. Trzymaj sie cieplo - wszystko
            bedzie OK.
            Ulu a wracajac do Twojego pytania
            skad w braku przeciwcial lekarze wiedza ze to Hashi?
            w moim przypadku: w momencie stawiania dignozy HASHI moja endo miala takie
            dane: TSH 10,5 (po 6 m-cach brania t4 w dawce 50 mmg), fT3 i fT4 brak badan,
            przeciwciala tarczycy - brak badan, USG - tarczyca praktycznie bz tylko o
            bardzo malych rozmiarach (jakis malenki guzek 6mm-8mm), brak w obrazie USG
            sladow po przebyciu ostrego zapalenia tarczycy - to endo podkreslala - czyli
            jesli niedoczynnosc ,a nie ma sladow przebytego zapalenia to = hashi??!! No tu
            jeszcze trzeba dodac kwestie poronien tzw. nawykowych - endo mowila ze to
            czesto wspolwystepuje u hashimotek. Mimo takiego lekkiego potraktowania
            zagadnienia przez endo jednak hashi u mnie sie potwierdzilo - tarczyca zanika
            mi calkiem szybko i charakterystycznie dla zanikowego autoimmunologicznego
            zapalenia tegoz gruczolu (razem z czescia tarczycy znikl mi tez guzek,i jak tu
            sie nie cieszyc). Zycze milego dnia. Pozdrawiam
            Joanna
    • katerina24 Re: do Uli i Delissy 24.10.05, 19:15
      Pewnie że warto było by spr czy to napewno HASHI ale spotkałam się i to chyba u
      Zgliczyńskiego że można nie mieć przeciwciał[jeszcze]a mieć hashimoto ,Delissa
      wyjątkowa jesteś i tyle ja w sumie tez bo mam najrzadszą grupe krwi na świecie
      ot szkoda że nie błękitna
    • katerina24 Re: brak przeciwciał a hashi?? 16.02.06, 19:47
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka