Brałam we wrześniu sterydy. Schudłam przez miesiąc 8 kg. W połowie tego bardzo
dobrego okresu miałam robione badania tarczycy.
Co sprawiło, że czułam się tak świetnie jak nigdy od nastu lat?
Minęło po zaprzestaniu brania medrolu 8 mg.
Podaję wyniki, wg mnie sprzeczne ze sobą:
TSH 0,185 uIU/ml norma ( 0,27 - 4,2 )
FT3 2,42 pg/ml norma ( 2,57 - 4,43 )
FT4 1,57 ng/dl norma ( 0,93 - 1,71 )
Lekarka uznała, że w hashi interesuje nas tylko FT4 i pozostawiła dawkę 87,5
letroksu.
Ja od października nie biorę już sterydu i niestety wraca stare samopoczucie,
a także dziwnie boli w szyi, tak jakby migdały, których od 40 lat nie mam.
Na hashi choruję od ok. 18 lat. Stwierdzona 2 lata temu. Zniszczony miąż w
ok.2/3 objętości tarczycy, chociaż nikt nie wie jaka była kiedyś, można tylko
przypuszczać, że w normie.
Myślę, że miałam w tym wrześniowym czasie przewspaniały stosunek FT3 do FT4.
To pewnie to wpłynęło na moje samopoczucie. Zwykle przy mojej normie tzn.
ustawieniu dobrym TSH i T4, T3 mam bardzo bliziutko dolnej granicy normy.
Proszę przeanalizujcie moje wyniki.
Ach jak pięknie było w drugiej połowie września. Energia mi wróciła, zaczęłam
porządkować dokumenty i wiedziałam o co mi chodzi

, myśleć, na nowo
zaczynałam żyć ( pomimo branej chemii).
Wszystko to sprawiło, że przypomniało mi się jak może być, że to nie starość,
że trzeba tylko wszystko dobrze poustawiać w organizmie.
Eh, ta moja naiwność niepoprawna.
Iga