Witajcie kochani!
Ciesze sie, ze istnieje takie forum. Od jakiegos czasu podczytuje was troszke,
teraz zdecydowalam sie napisac i przedstawic
Dwa tygodnie temu zrobilam badania, dwa dni pozniej uslyszalam wyrok-hashimoto...
I caly moj swiat, moje plny zawalily sie... Wlasnie zaczelam sie starac o
dziecko i dwa miesiace temu poronilam. Jeden lekarz wina obarczyl wady
zarodka, natomiast drugi zlecil badanie tsh. i bingo. Wynik tsh prawie 8,5,
natomiast anty tpo 335. I zaczelo sie. Lekarstwa. Biore eutyrox-obecnie 75. i
paarlodel, bo mam tez hiperprolaktynemie-1/2 tabletki.
Z jednej strony ciesze sie, ze szybko zostalam zdiagnozowana, z drugiej
martwie sie, ze moje plany macierzynskie zostaly odsuniete na blizej
nieokreslona przyszlosc.
Pozdrawiam Was serdecznie.