Dodaj do ulubionych

O co chodzi?

06.08.07, 16:09
Witam, mam 3 lata temu (dowiedziałam się w ciąży) stwierdzone hashimoto. Od
początku brałam letrox, w ciąży doszłam do dawki 150, potem brałam (i biorę)
100, wyniki miałam cały czas w normie. Co 6 miesięcy mam robić TSH i ostatnio
wyszło mi 5,08 (norma 0,25 - 5). W styczniu miałam 2,28. Oprócz tego zrobiłam
też aTPO - 289 (norma max 35) i aTG <20 (norma max 40).
Zastanawiam się, skad taki skok po 2 latach brania jednej dawki. Co to może
być. Właśnie zaczęliśmy myśleć o 2 dziecku, a tu załamka. Włosy lecą mi
garściami. Dodatkowo od 3 dni koszmarnie boli mnie głowa. Czy miałyście może
takie objawy? Jutro mam wizytę u endo i strasznie się denerwuję.
Chciałam dziś poszukać szczegółów na tym forum, ale tak źle się czuję, że nie
jestem w stanie.
pozdrawiam,
Daga
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: O co chodzi? 06.08.07, 23:13
      Z Twojego opisu wychodzi klasyczne hashimoto, a Ty
      niewiele robiłaś, aby nie dopuścić do obecnego stanu.
      2 lata bez żadnych zmian dawki to baaaaardzo długo.

      Wiem, że prowadzący lekarz mógł Cię ostrzec przed
      takimi niespodziankami, ale nie wszyscy endo to robią.
      Jak poczytasz forum, to okaże się, że m.in. zmiany pory roku
      mają wpływ na ilość zjadanej l-tyroksyny, a tym samym na Twoje samopoczucie.
      Dlatego trzeba kontrolować poziomy hormonów
      i bacznie siebie obserwować.

      Teraz przed zajściem w ciążę powinnaś ustalić dawkę syntetycznego
      hormonu, tak aby Twoje FT4 i FT3 były przynajmniej na poziomie 60% normy.

      Jeśli będziesz miała pytania po lekturze forum, pytaj.
      Napewno odpowiedz otrzymasz.

      Pzdr
      Tess
      • djdag Re: O co chodzi? 07.08.07, 09:07
        Wielkie dzięki za odpowiedź. Lekarz kazał mi robić wyniki co pół roku i zawsze
        był bardzo zadowolony z efektu, ja się dobrze czułam, więc nie miałam podstaw do
        myślenia, że coś może być nie tak. Przez to tym większy był mój szok po
        odebraniu wyników. Forum poczytam uważnie, chociaż szczęście, że nie trafiłam na
        nie w ciąży, nieźle bym się nadenerwowała, w 6 tc TSH miałam na poziomie 9 z
        hakiem, T3 i T4 też pozostawiały wiele do życzenia, a ja zrobiłam wielkie oczy
        słysząc pytanie, czy mam niedoczynność tarczycy.
    • djdag Re: O co chodzi? 09.08.07, 20:44
      Byłam u lekarki, ta zmieniła mi letrox na euthyrox i podwyższyła dawkę do 125.
      Za miesiąc mam zrobić TSH. Pytałam o ft3 i ft4 i drugi polecany lekarz w
      Poznaniu powiedział mi, że nie ma sensu tego robić. Tak bardzo dbają o moje
      oszczędności, czy o co chodzi? Przeszukałam fora o tarczycy i nawet nie mam na
      kogo zmienić tej kobiety.
      Jeszcze jedno pytanie, robiłam wyniki co 6 m-cy, okazuje się, że chyba powinnam
      robić je częściej, jak często Wy robicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka