ja19812
11.10.07, 23:47
Mam metlik w glowie i może Wy mozecie mi pomoc.
W kwietniu przy okazji robienia wyników okazalo się, że mam nieco za wysokie
wyniki tsh (reszta w normie) - ok.7 przy normie do 4,5. W czerwcu, przed
wizyta u endokrynologa znowu zrobilam tsh - bylo w normie (3,9). Poszlam
jednak do endokrynologa. Ten przepisal mi euthyrox 25 i kazal przyjść na usg
tarczycy i zrobic wyniki antyTPO i antyTg. Zrobilam te wyniki - są w normie, a
dziś bylam na usg - też w porządku. Przy okazji zrobilam po raz kolejny tsh,
znowu w normie (2,1). W sumie myslalam, ze dzis endykronolog powie mi, ze moge
juz nie brac euthyroxu, bo wszystko jest ok, ale bardzo sie zdziwilam, bo
kazal mi zwiekszyc nieco dawke leku, do tego dolozyl tez jod.
Wiem, ze to forum dla hashimoto, ale czuje sie kompletnie skolowana, a Wy
sprawiacie wrazenie specjalistek w kwestii tarczycy. zupelnie tego nie
rozumiem - na oko wszystko jest super, a wg lekarza jestem chora i to raczej z
perspektywa na cale zycie. Bede bardzo wdzieczna, gdyby ktoras z Was mogla mi
to wytlumaczyc jakos.
pozdrawiam