Dodaj do ulubionych

ustawona tracycai a męczliwosc , słabosc

29.10.07, 19:22
Witajcie mam pytanko ostatnio jest duza poprawa samopoczucia u mnie
i dzis majac juz wiecej sil postanowilam sie z synkiem wybrac do
miasta, wózkiem, czulam sie super ale w tej chwili jestem oslabiona,
jakbym miala zaraz zemdleć , mam zawroty glowy, rece mi
cierpną ,ledwo dyszę,nogi doslownie odpadaja i jestem rodrazniona i
tak slaba ze doslownie pilnuje sie zeby nie przestawic liter.
Czy dla hashi to typowe ze sie szybciej meczymy ,słabnemy jak tylko
jest bardziej intensywny dzień lub stres moze jest to efekt tego ze
o tej porze czyli 18-19.00 jest juz mniej hormonu we krwi?
Jak myslicie?/
Obserwuj wątek
    • kusia40 Re: ustawona tracycai a męczliwosc , słabosc 29.10.07, 21:02
      hej
      A jakie masz tsh i ft4?
      • edith31 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 29.10.07, 22:15
        No wlasnie wyniki mam niezle, ft4- 1,26 a norma chyba 1,9 jakos tak,
        dziewczyny juz je komentowaly, bardziej chodzilo mi o to czy
        dostrzeglyscie cos takiego ze od kiedy zmagacie sie z hashi to nawet
        z dobrymi wynikami jakby wszytko zabiera Wam wiecej energii, jest
        szybsza meczliowsc, pytalam czy moze to byc wynikiem tego ze
        wieczorem juz malo jest hormonu we krwi? jak sadzicie?
        • ankab29 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 29.10.07, 22:46
          witaj edithsmile
          też cos takiego obserwuję...Do poludnia mam wielka moc,
          przyspieszenie jak w formule1...a potem to juz jade na oparach
          benzyny chyba...5 minut jazdy na rowerze to wyczyn w moim wykonaniu
          choc jeszcze niedawno bylam calkiem aktywna sportowosmileI znam tez to
          uczucie, że ostatkiem sił popycham spacerówkę wracając z krótkiego
          spaceru. Tez mam calkiem ladne wyniki ostatnio...choc okaze się bo
          ide do labo w tym tygodniu. Rozumiem o czym piszeszsmile Po południu
          jakby brakowało "paliwa" we krwismile No identyko jak u Ciebie.
          • edith31 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 29.10.07, 23:59
            Szok! trafilas w samo sedno, brak paliwa... dokladnie...
            Nawet porownuje sie do meza ktory nie jest chory a ost.jest bardzo
            przemeczony to jego przemeczenie jest takie jakby normalne do
            ogarniecia , np. jest zmeczony ale sobie cos tam pichci wieczorkami
            w kuchni i sie tak odpręża, umie wypoczywac w ten sposob a ja nie,
            jednynie bezwładne klapniecie plackiem na łozko
            pomaga smile),pozdrawiam cieplo Edtith
            • hashi-tess Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 30.10.07, 18:03
              edith31 napisała:

              > Szok! trafilas w samo sedno, brak paliwa... dokladnie...

              Edith!


              Dalej jesteś w niedoczynności.
              Twoje FT4 i 3 są zapewne za niskie; powinne być na poziomie 60% normy.
              Kiedy ostatnio badałaś ich poziomy?
              • bunchy2 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 30.10.07, 22:15
                też tak mam rano jakbym zjadła kilo cukru a od 17 dętka. Doszło do tego, że
                przyzwyczaiłam się i wieczorami nic nie załatwiam na mieście tylko do domku i
                klap . To straszne ale jak pomyślę że za parę lat chcę mieć dziecko to sama nie
                wiem czy to najlepszy pomysł jak ledwo momentami ciągnę. Na razie planuję
                poczekać do 35 ale widzę że co roku oddalam ten pomysł. Podziwiam wszystkie
                mamy za wytrwałość.
                • dorotklew.6 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 31.10.07, 15:08
                  Niestety znam to wszystko. Po południu, zaraz jak wracam z pracy zaczyna się
                  gorsze samopoczucie, choć u mnie to właściwie od 13 mniej więcej. Potem jest mi
                  zimno, jestem śpiąca, duszności, słabości....albo inne historie. I w sumie w
                  znacznym stopniu paraliżuje to wszystko moje życie. Dlatego zastanawiałam się,
                  czy to nie znaczy, że trzeba zwiększyć dawkę, czy też może jakiś kawałek tej
                  tyroksyny zostawić na popołudnie...sama już nie wiem.
                  • hashi-tess Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 31.10.07, 22:02
                    W takich sytuacjach do godz. 5 po południu pomagam sobie 1 kropelką lixinu, tj.
                    5mg tyroksyny.
                    Pomaga cudnie.
                    • kusia40 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 31.10.07, 23:12
                      hashi
                      a ten lixin moge kupic bez recepty?

                      czy mozna brac polowe dawki tyroksyny rano, a polowe po poludniu?
                      czy ktos z was tak robi i jak sie czuje?

                      zapytam o takie dawkowanie lekarza przy najblizszej wizycie.
                      • edith31 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 01.11.07, 00:55
                        No wlasnie co to jest ten lixin?? czy jest na recepte?
                        Moje najnowsze ,dzisiejsze tsh jet wprost modelowe 0,665(0,4-4,670),
                        ft4 nie robilam bo mialam ost. wynik sprzed tygodnia 1,26(0,93-1,7),
                        ft3 miesiac temu bylo ladne, juz niewiem od czego te spiaczki, rano
                        czuje jakbym mdlała we snie, bardzo ciezko mi sie podniesc a jak juz
                        mi sie to uda to kreci mi sie przez pol godz w głowie .Potem
                        nabieram napedu i w ciagu dnia jest calkiem dobrze, robie juz bardzo
                        duzo w domu,mam wiecej sil.A tak okolo 18.00 zaczynam slabnac i
                        wszsytko mne boli ze zmęczenia, mam lekkie zawroty glowy, nastroj
                        sie pogarsza a ok. 20 glowa mi opada ze zmecznia ,klade sie ok
                        23.00, bo niby jestem padnieta i slaba to zasnac dlugo nie moge , a
                        rano ten scenariusz od nowa . I tak codziennie, chociaz
                        niedoczynnosci juz nie mam to podejrzewam ze proces zdrowienia trwa
                        dluzej, ach........
                        • rosteda Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 02.11.07, 00:42
                          Witaj Edith31
                          Co to jest Lixin - odpowiedz znajdziesz jak wpiszesz w wyszukiwarke - lixin i
                          przeczytasz posty na ten temat.
                          A Ty niestety jestes nadal w niedoczynnosci i nie dziwi mnie ze sie zle czujesz.
                          Pisalam Ci juz w watku z 23 pazdziernika o tym i radzilam zebys jak najszybciej
                          poszla do lekarza.
                          Na samym wyniku TSH przy naszej chorobie nie mozna sie opierac.
                          TSH to jest hormon przysadki, a my leczymy przeciez tarczyce.
                          TSH - poziomy jego wahaja sie w ciagu doby niezaleznie od wszystkiego.
                          Robiac kontrolne badania dla nas sa najwazniejsze fT3 i fT4.
                          Ale tez juz Ci o tym pisalam ze nie trzeba ich robic za czesto.
                          Wiec jak pojdziesz do lekarza to wystarczy jak wezmiesz ze soba te badania ktore
                          robilas przed 10 dniami.
                          Pozdrawiam Rosteda
                        • edith31 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 02.11.07, 21:03
                          Rostedo bardzo Ci dziekuje za odpowiedz. Otoz jestem zaskoczona tym
                          co napislas ze nadal jestem w niedoczynnosci, naprawde juz
                          pogodzilam sie moim stanem nie wierzac ze moze on miec cos
                          wspolnego z niedoczynnoscia a jak zobaczylam niskie tsh pomyslalam
                          ze moze wpadam nawet w nadczynnosc, rzeczywsicie nie czuje sie za
                          dobrze, czuje taki brak rownowagi emocjonalnej ,takie jakies uczucie
                          jakby mi bylo ciezko wewnatrz ,wrazenie jak bym chciala sie
                          rozplakac niewiem cy to lęk? przed urodzeniem syna nie mialam nigdy
                          czegos takiego ,poszlam oststnio do psychitry kobiety da odmainy bo
                          chodzilam do faceta i ona powiedziala ze stwierdza depresje na tle
                          organicznym czyli w tym wypadku na tle tarczycywym, niewiem co mam o
                          ty myslec, boje sie o swoj uklad nerwowy czy duza niedoczynnsc w
                          jakiej bylam go nie rozladowala..?
                          Nastepnym probelem ktry mnie meczy sa ogromne klopoty z pamiecia,
                          potrafie zapomniec co robilam wczoraj,musze mocno sie skupiac zeby
                          szczegoly sobie przypomniec, wiem ze klopoty z pamiecia sa zwiazane
                          z tarczyca ale przy jej wyrownaniu zeby dalej ta pamiec tak
                          szwankwala? mhm...
                          Porosze o odp. co sadzisz o tym i czy powinnam mimo tak nskego tsh
                          zwiekszyc dawke?? Pozdrawiam goraco Edith
                          • morgana_le_fay Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 05.11.07, 08:43
                            Edith, ja także zmagam się z tym problemem, który jak widzę dotyka coraz więcej osób. Szczególnie od wczesnej jesieni do późnej wiosny działam rano, od popołudnia - 16.00 - 17.00 jak w zegarku pozostaje tylko "tryb awaryjny". Wszystkie objawy, łącznie z drętwieniami, uczuciem zimna, niemocy, sennością itd. Kluczowe jest oczywiście ustawienie hormonów. Tyle, że w moim przypadku hormony są ustawione, badania, już od lat w takim punkcie normy, że powinnam się czuć świetnie (dalej - już tylko nadczynność), tarczyca nie kurczy się znacząco, więc teoretycznie ok. Wprawdzie mam guzki i one mogą powodować wahania ale z tym fantem niewiele można zrobić.

                            Po licznych konsultacjach, próbach zmiany leku, dawkowania itd doszłyśmy do wniosku z panią doktor, że winna może być specyficzna konstrukcja psychofizyczna. Na przykład większe niż u większości ludzi zapotrzebowanie na światło słoneczne, na ciepło wogóle i inne takie bodźce, do których "normalni" ludzie nie przywiązują większej wagi, bo po prostu są pod tym względem jakby bardziej "gruboskórni". Taki stan jak nasz, nie musi oznaczać rzutu choroby. To może być rodzaj dolegliwości i może to zabrzmi trochę obrazoburczo, a nawet szamańsko, ale w takich wypadkach czasami wystarcza jakiś naturalny dopalacz. Pacjenci (nie odstawiając hormonu!) próbują odtruwania organizmu (np. sok z cytryny, preparaty z grejpfruta), jakichś preparatów z aloesu, czy innych, a nade wszystko naświetlania lampami z żółtym światłem spolaryzowanym. Ja przez przypadek próbowałam soku noni - uważając go raczej za modne placebo niż jak niektórzy za panaceum. Mnie robi dobrze, głównie na problemy trawienne spowodowane stresem, ale już samo to dodaje mi sił i ogólnego wigoru. Mam zamiar kupić sobie lampę do naświetlań, jest strasznie droga małpa, ale przemawia do mnie fakt, że naświetlanie, szczególnie czoła pobudza do działania przysadkę mózgową. Może tu leży sedno problemu? Sprawdzę, jak już uzbieram kasę...

                            Podkreślam, że jeśli chodzi o tzw. metody naturalne, czy alternatywne w leczeniu chorób, jestem skrajnym niedowiarkiem. Mój sceptycyzm chwilami graniczy z kpiącą agresją, kiedy wciska mi się jakieś rzekomo cudowne metody "na wszystko". Jeśli jednak z jakichś powodów moje umęczone chorobami cywilizacyjnymi ciało i duch miałyby doznać ulgi dzięki tak prostym środkom, nie powiem nie.
                            • hashi-tess Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 05.11.07, 10:33
                              Morgana!
                              Już pisałam na forum; mogłaś nie doczytać dlatego piszę ponownie, bo sprawdziłam
                              to na sobie.
                              Inaczej działa tyroksyna podawana w płynie.
                              Wczoraj wzięłam całą dawkę i czułam się przez cały dzień jak skowronek.
                              Dodam, że nic szczególnego w tym dniu mi się nie przytrafiło, abym była w euforii.

                              Edith!

                              Ty jesteś w ewidentnej niedoczynności.
                              Nawet tyroksyna w płynie Ci nie pomoże,.
                              • hashi-tess Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 05.11.07, 10:36
                                Do tej pory z racji oszczędzania, brałam część dawki jako euthyrox a pozostała
                                część w płynie.
                                Było dobrze, ale sam płyn jest super.
                                • morgana_le_fay Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 05.11.07, 12:03
                                  Faktycznie, nie czytywałam ostatnio forum regularnie. Nie doczytałam się też wyników Edith. Być może jest w niedoczynności i poza dyskusją jest, że musi wyregulować poziom hormonów, zresztą jeśli tak nie napisałam, to przez nieuwagę. Nie zaprzeczysz jednak, że istnieje wiele przypadków z modelowymi wynikami (nie tylko TSH, a przede wszystkim T3, T4 i przeciwciał) i takimi objawami jak nasze. Ja jestem tego bolesnym przykładem. U mnie Hashi jest od dłuższego czasu jakby "w uśpieniu", natomiast objawy fatalne, szczególnie w okresie jesienno - zimowym, szczególnie w mieście. Wówczas branie dodatkowej dawki tyroksyny nie wchodzi w grę. Próbowałam, nawet wbrew lekarzom i serducho nie dawało rady. Co robić w takich przypadkach? Nie wiem jak inni, ale ja musiałabym zapaść w półroczny sen zimowy...
                                  • edith31 Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 05.11.07, 13:43
                                    Hashi tess, pocieszylo mnie to co powiedzialas ze jestem w
                                    niedoczynnosci bo juz glupieje tak mi ciezko czasami... ale ciezko
                                    mi pojac ze 1,26(0,93-1,7) to taka ewidentna niedoczynnosc, sa
                                    dziewczyny z tsh 50 a ja mam 0,665 i niedoczynnosc? przy nich czuje
                                    sie jak hipochondryk, ale rzeczywscie cialo i psychika odmawiaja
                                    posluszenstwa a przed 7ma miesiacami bylam okazem zdrowia, ach....
                                    Poszlam za Twoja rada ze mam za malo tyroksynki i wzielam wczoraj
                                    100+12,5 i czulam sie po kilku godinach od wziecia super, ani
                                    depresji ani lękow a dzis po wizeciu znowu tej samej dawki bole
                                    miesni wrocily i glowa boli i jestem rozrzesiona i lękowa wewnatrz,
                                    czy to reakcja organizmu na zwiekszenie dawki???Bede wdzieczna za
                                    odp.
                                    Morgana!!!
                                    Dzikuje Ci za wyczerpujacy opis, ja chyba tez naleze do wrazliwszych
                                    pacjentow i ciezej odczuwam rozne zmiany oraz widac dluzej dochodze
                                    do siebie mimo nienajgorszych wynikow..a powiedz jakie Tobie objawy
                                    dokuczja mimo dobrych not laboratoryjnych?
                                    myslisz ze naswietlanie w solarium tez cos da czy absolutnie to nie
                                    to swiatlo i promienie??
                                    pozdrawiam edith
                                    • morgana_le_fay Re: ustawiona tarczyca a męczliwosc , słabosc 05.11.07, 16:46
                                      edith31 napisała:

                                      ja chyba tez naleze do wrazliwszych
                                      > pacjentow i ciezej odczuwam rozne zmiany

                                      Może tak, a może faktycznie jeszcze jesteś niedoczynna. A może jedno i drugie. Radziłabym Ci na początek założyć sobie taki dzienniczek gdzie będziesz wpisywać swoje objawy, samopoczucie, przyjmowane dawki hormonu i wyniki badań. Po jakimś czasie wraz z lekarzem stwierdzicie, czy coś jest na rzeczy.
                                      Lampę poradziła mi moja endo po nabraniu przekonania, że jestem właśnie takim nadwrażliwcem. To ma być lampa lecznicza typu Solux do światłoterapii świecąca żółtym światłem spolaryzowanym. Jeszcze nie zgłębiałam tematu, wiem tylko tyle, że niezależnie od producenta, to spory wydatek i że stosuje się ją zarówno w kosmetyce, jak i leczeniu depresji. Pozytywem jest to, że może się przydać także innym członkom rodziny...
                                      Moje objawy są takie jak opisałam powyżej. Depresja zimowa, objawy zespołu przewlekłego zmęczenia, napadowa senność i krańcowe napadowe osłabienie i zniechęcenie. Drżenia mięśni, wewnętrzne rozedrganie, osłabienie intelektualne. Do tego objawy zespołu jelita nadwrażliwego. Lepiej się czuję do południa. Wieczory to koszmar.
                                      • morgana_le_fay Solaris, nie: Solux! 05.11.07, 16:55
                                        Pomyłka. Typ lampy Solaris do pileroterapii. Solux to co innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka