xanula
28.08.09, 14:38
Witam wszystkich
Ja od ubiegłego roku leczę się na niedoczynność tarczycy.
Wcześniej już miałam podejrzenia co do tarczycy, ale zawsze TSH wychodziło mi
w normie więc nie dostawałam skierowania do specjalisty.
Udało mi się we wrześniu 2007 z wynikami TSH 2.47. Endo powiedziała w normie,
ale podwyższone. Dała skierowanie na USG. W marcu 2008 USG zrobiłam i wyszedł
guz. Potem była biopsja- pomyślnie.
Od czerwca 2008 przyjmowałam Letrox50 1* dz.
We wrześniu 2008 miałam badanie TSH 1.24 i FT4 16.15 (n 12-22).
W grudniu 2008 dostałam skier. na aTPO- wyszło 47.17, a TSH 3.1.
Wtedy endo postawiła diagnozę: niedoczynność tarczycy w przebiegu choroby
Hashimoto. Zaleciła przyjmować Letrox50: 3*w tyg po 75, a 4*w tyg po 50. W
marcu 2009 badałam tylko TSH wyszło 2.11. Endo zdecydowała wtydy aby
przyjmować 4*w tyg po 75,a 3* 50 Letroxu.
I tak przyjmuję obecnie. W lipcu miałam robione jeszcze raz USG-okazało się,
że guz urósł 7 mm. Czekam na wyniki biopsji.
Moja endo twierdzi, że przy tej chorobie tylko TSH trzeba robić.
Więc zrobiłam prywatnie FT3 I FT4.
Oto moje wyniki:
TSH 1.049 (n 0.35-4.94) 15%
FT3 2.82 (n 1.71-3.71) 55.5%
FT4 0.97 (n 0.7-1.48) 34.6%
Co myślicie o tych wynikach?