Dodaj do ulubionych

jakość wykończenia

07.12.04, 09:38
Szanowni Sąsiedzi,
Chciałem zapytać co myślicie o jakości wykończenia detali. Byłem w weekend na
budowie i niektóre rzeczy powiem uczciwie mnie przerażają.
Zaczynając od kostki brukowej i płyt przed garażami, czy ktoś z was zwrócił
uwagę jak nierówno są poukładane, a przez to już część z nich popękała.
Kolejna sprawa to klatka schodowa płytki odpadające, a w szczególności
fatalnie wykonane poręcze, nierówno pomocowane, a w niektórych przypadkach
zakończone ostrymi krawędziami.
Czy ktoś z was przyjrzał się obsadzeniu drzwi wejściwych do poszczególnych
mieszkań - dla mnie tragedia.
nie wspomnę już o takich drobiazgach jak to że każda latarnia na naszym nowym
osiedlu jest w inną stronę.
Rurki gazowe wystające z budynku - przy garażach nie pomalowane.
Można by tak wymieniać chyba jeszcze długo chciażby okna (tak jak w innych
postach).
Nie wiem może ja się czepiam, ale chyba płacimy za to kupę pieniędzy i możemy
czegoś wymagać.
Zapytam co na to Wasi doradcy przy odbiorze (inspektorzy z nadzoru) i Wy sami?

A co z ogródkami???
Zaniepokojeni
Obserwuj wątek
    • lemontea Re: jakość wykończenia 07.12.04, 09:49
      no właśnie dlatego bierzemy inspektora nadzworu, zaraz po odbiorze dam znać do
      czego się przyczepił.
      Pozdrawiamy,
      Aga & Paweł
      • diveliusz Re: jakość wykończenia 07.12.04, 11:22
        Witam!
        Właśnie wróciłem z budowy i mam podobne, niestety negatywne odczucia.
        Przed domem układają kostkę. Jak na razie wygląda to bardzo nieciekawie - może
        po zakończeniu prac nie będzie się czego czepaić (oby!) ale na razie widać
        popękane bloczki i tandetne sztukowania.
        Na klatce schodowej poręcz jaka jest - wszyscy wiemy. Niemniej jednak na styku
        rury i terakoty wykończenie jest żałosne - wierzę że można to było lepiej
        zrobić.
        No i dopiero się zaczyna... drzwi wejściowe. Żeby je zamknąć trzeba użyć sporej
        siły. Gdyby nie to że mamy w obecnym mieszkaniu bardzo podobne - myślałbym że
        może muszą się ułożyć uszczelki albo co.. ale wiem że u nas od samego początku
        było idealnie i po 7 latach jest tak nadal. Ale to nie koniec - nie wiem czemu
        ale przy zamkniętych drzwiach klucz nie daje się wcale przekręcić... zwróćcie
        na to uwagę przy odborze.
        W domu nadal bardzo mokro - faktycznie chyba zaczyna się pojawiać grzyb -
        gdzieniegdzie pojawiły się białe kłaczki jakby waty cukrowej. Przyznam że
        jestem tym bardzo zaniepokojony!!!
        W salonie nadal brak przebicia do wentylacji (dobrze że jest otwór do komina).
        W łazience dziury w ścianach i niezamurowane rury kanalizacyjne.
        Jest też ciekawostka - w całym mieszkaniu udało mi się znaleźć tylko 1 parę
        puszek elektrycznych które występująco obok siebie są na tej samej wysokości.
        Jest jeszcze trochę drobnych niedoróbek i niewykonanych dotąd poprawek... to
        wszystko co znalazłem sam, będąc zupełnym laikiem.
        Do mojego odbioru czyli najbliższej soboty zostało kilka dni - dziś przekażę
        listę poprawek i zobaczymy co będzie. W takim stanie mieszkania na 100% nie
        odbiorę, nawet nie mam o tym mowy.

        Teraz najważniejszym wydaje mi się wysuszenie wilgoci - jeśli podłączenie gazu
        nie będzie możlwie to może jakieś tymczasowe piece elektryczne? Na razie
        uchyliłem okna i uzyskałem całkiem solidny przeciąg. Ale co będzie jak
        przyjdzie mróz? Coś trzeba zrobić bo będzie tylko gorzej.
        • mapcz Re: jakość wykończenia 07.12.04, 11:37
          A jak wygląda sprawa rozliczenia z NW (nie mam umowy przed sobą ale jak
          pamiętam całość trzeba wpłacić przed odbiorem - my jesteśmy z II etapu).
          Co teraz bedziemy się tak bujać i pisać pisma o poprawki, a oni to zrobią lub
          stwierdzą że nie bo coś - a całą kasę już otrzymali. Można tak walczyć i rok
          czasu - a kredyt trzeba płacić. (znam przypadki gdzie firma wykonawcza położyła
          kostkę brukową w zimie, a na wiosnę były same doły bo ziemia rozmarzła. Kto to
          będzie za pół roku poprawiał.)
          My na szczęście odbiramy w czerwcu więc mam nadzieję że nie będzie problemów
          wilgoci i grzybów na ścianach ale kto wie.
          Naprawdę mnie to niepokoi.
          • diveliusz Re: jakość wykończenia 07.12.04, 11:59
            Umowa pracyzuje terminy wpłat i nie uzależnia ich uiszczenia od faktu odebrania
            mieszkania. Jedyne co kupujący może zrobić to nie podpisywać odbioru mieszkania
            jeśli wykazane wady w istotny sposób utrudniają użytkowanie lokalu. Taki stan
            oznacza że sprzedający nie wywiązał się do końca z umowy. Jeśli np. po pól
            roku "wyjdą" jakieś błędy to pozostaje 3 letnie zobowiązanie do usuwania
            usterek. Ale wiadomo jak to jest...
            • lemontea Re: jakość wykończenia 07.12.04, 12:28
              a czy możemy się czepiać, że jeszcze nie podłączyli gazu? Ja się zastanawiam
              czy to nie jest tak, że gdyby podłączyli gaz teraz czy miesiąc wcześniej
              musieliby pokrywać koszty a tak zwlekając koszty im nie rosną.
              Ale jeśli wejdzie grzyb to masakra. Zazdroszczę Sasiadom z II etapu, bo im mury
              zdążą wyschnąć a nam, nie dość, że stawiane w tym roku, to jeszcze od miesiąca
              od położenia tynków nie ogrzewane. U nas w 12 F ciągle nie ma otworów
              wentylacyjnych.
              • mapcz Re: jakość wykończenia 07.12.04, 13:16
                zgadzam się ze stwierdzeniem, że nie ogrzewają z powodu kosztów.
                To jest głupota bo potem reklamacje i poprawki będą droższe.
                Jak odbierałem poprzednie mieszkanie we wrześniu już na wiose grzali żeby nie
                było problemów z tynkami.
                A tak aproos to chyba przy odbiorze sprawdzicie działanie pieca i grzejników.
                Coś mam przeczucie, że te wasze odbiory to się poprzesuwają.
                • diveliusz Re: jakość wykończenia 07.12.04, 16:01
                  Ja nie zakładam takie "złej woli". Z innych historii budowlanych wiem jak
                  ciężko wymusić coś na gazowni. Po prostu monopolista i koniec. Nie chcę
                  wychodzić na ślepego idealistę ale jak dotąd mój kontakt z developerem był jak
                  najbardzie pozytywny. Końcowe wykonanie zależy od pracy podwykonawców i tutaj
                  mam konkretne uwagi o których dzisiaj już pisałem. Zgłosiłem je i teraz piłka
                  jest po stronie ZPU WOLA. Rolą developera jest dopilnowanie podwykonawców,
                  którzy będą knocić ilekroć się ich nie przypilnuje. Tak to już jest...

                  Tak przy okazji - podobno do końca tygodnia ma być już gaz i najdalej w weekend
                  zostanie włączone ogrzewanie. Jeśłi się to uda to przynajmniej temat wody na
                  ścianach będzie z głowy.
            • alamakota11 Re: jakość wykończenia 07.12.04, 14:29
              > Jeśli np. po pól roku "wyjdą" jakieś błędy to pozostaje 3 letnie zobowiązanie
              > do usuwania usterek. Ale wiadomo jak to jest...

              <IRONIA WŁĄCZONA>

              Taaaak...... Że zacytuję z pamięci umowę "w ciągu miesiąca od daty ich
              stwierdzenia protokołem podpisanym porzez obie Strony, lub w innym terminie".

              A co jak jedna strona nie podpisze protokołu bo uważa, że usterki właściwie to
              nie ma? ;) A co jak wybierze "inny termin".

              Czyli wracamy do tekstu umowy tak podobno dobrego i zatwierdzonego przez banki
              no bo nie daliby kredytu....

              <IRONIA WYŁĄCZONA>

              No cóż..... A już myślalem, że chociaż Ci co kupili w pierwszym etapie bedą
              mieli w miarę bezproblematycznie mieszkania. Tak czy inaczej życzę Wam wszystkim
              dużo szczęścia a sam coraz bardziej się cieszę, że nie podpisałem umowy.

              Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka