marcelinaaa
19.08.06, 15:43
dzien dobry , znalazłam właśnie to forum i postanowiłam napisac , moze tu
uzyskam jakąś pomoc..?
opisze pokrótce moją historię:
wyszłam za mąż (z wielkiej miłosci) za obcokrajowca.slub wzielismy w jego
kraju.dodam,ze on potrzebuje wizy ,by wjechac do naszego kraju.
zalegalizowalam zwiazek w Polsce.maz przylecial..wize dostal na 3 m-
ce.bylismy ( a moze ja bylam bardzo szczesliwa , wreszcie mialam kogos
bliskiego (rodzicow nie mam).po paru tygodniach ,kiedy to wyszlam z
propozycja załatwiania wreszcie karty tymczasowego pobytu, zaczął się
sajgon.mąż ani myślał zostawac na stałe w Polsce.na siłe chciał ściągną
mnie do swojego kraju bo on "nie zostawi rodziny".(to fakt,ze dla niego
rodzina ma wielkie znaczenie ale miał przeciez mnie..., kazałam mu
wybierac ..i wybrał:POWRÓT DO SWOJEGO KRAJU.ja niestety nie moge wyjechac i
on dobrze o tym wiedzial.mam młodsze rodzenstwo,ktorym opiekuje sie od
lat,poza tym mam prace-ale to akurat mało istotne.
wyjechał 11 m-cy temu, z wielkim hukiem , pretensjami i wyzwiskami...nie
wierzyłam w to! myslałam ,ze w koncu moge byc szczesliwa , a tu czar
prysnął...na poczatku wysłał mi pare sms-ow bym do niego przyjechala ,ale od
10 m-cy nie mam z nim żadnego kontaktu , zmienil nr telefonu.
bardzo to przezylam ,bo naprawde byla to z mojej strony prawdziwa milosc i
nawet wybaczylabym mu to wsyztsko ,gdyby teraz do mnie przyjechal.
choc po prawdzie , to nie obchodzily go nasze losy-moje i moich małych
braci, dla niego najwazniejszy byl powrot do sowich stron , zamkniecie mnie w
domu, by nikt mnie nie ogladał itd
teraz zostałam z tym problemem zupełnie sama.chcę zakończy te nieszczęsne
małżeństwo ,(on w ostatniej wiadomosci tez pisal o rozwodzie) , wiem
jednak ,ze trzeba na to troche pieniążków , których my nie mamy zbyt wiele.
nie mam pojęcia jak sformułowac pozew do sądu,ile musze miec na to wszystko
kasy, czasu?czy potrzebuje adwokata?czy bede miala problemy z otrzymaniem
rozwodu?kiedy juz bedzie
sprawa w toku, to sad bedzie dazył do pojednania nas ...ale przeciez moj maz
napewno nie pojawi sie na rozprawie...jak to bedzie wygladało?
jak długo to bedzie trwało?czy on musi wyrazic zgode na rozwód?
od czego mam zacząc?
Bardzo prosze Państwa o radę , o pomoc .Odpowiedzcie , prosze na pytania,
poradźcie cos !
za każdą odpowiedź serdecznie Państwu dziekuje
marcela