Dodaj do ulubionych

drodzy kociarze

03.12.11, 11:21
Kocie rodzeństwo - brat i siostra - mieszkają z nami od ponad 2,5 roku. oboje mają na swoim koncie niechlubne incydenty z siusianiem, ale to dawne dzieje. ostatnio jednak pojawił się problem z wypróżnianiem się poza kuwetę. dotyczy kotki. od miesiąca kotka załatwia się na podłogę - w pokoju, w przedpokoju, na balkonie. najpierw było to w stosunku 2/1 - dwa razy do kuwety, trzeci raz na podłogę, teraz, od powiedzmy 3 tygodni, kuweta poszła w odstawkę.
problem nie leży w kuwecie. kotka ma tu luksusową sytuację. ma 2 kuwety do wyłącznej dyspozycji (jej brat jest kotem wychodzącym i załatwia się poza domem). od zawsze jedna służyła jej na siusiu, druga na kupę. kotka tak ustawiła sobie rytm, że załatwia się między 22.00 a 7.00 rano, wtedy, kiedy nikt jej się koło kuwet nie kręci, w domu jest spokój, a jednocześnie wszyscy domownicy są obecni.
żwirek od początku był ten sam.
jedyne, co się w domu zmieniło, to moja stała obecność. z powodu zagrożonej ciąży, jestem zmuszona cały czas leżeć. nie sądzę jednak, żeby to było przyczyną, bo moja sytuacja wynikła jakieś 2,5 tygodnia temu a kotka robi nam numery od miesiąca.
nie muszę pisać, że sytuacja jest wielce kłopotliwa. nie powinnam wstawać z łóżka, tymczasem zdarza się, że muszę po kotce sprzątnąć, bo męża nie ma w domu. zdarza się również, że o świcie lub w nocy kotka załatwi się pod nasze łóżko i mamy cały bal ze wstawaniem, składaniem łóżka i sprzątaniem. mąż, co zrozumiałe zważywszy na moją sytuację, po takim incydencie zabiera kotkę do kuwety, grzebie jej łapkami w żwirku i tłumaczy. jak grochem o ścianę.
poza tym wszystko z kotką OK. siusiu robi, gdzie należy, apetyt dopisuje jej jak zawsze, o ile nie jest to świeżo po 'kupowym' incydencie i kotka nie zwiewa, gdzie pieprz rośnie, to zachowuje się normalnie - albo sobie śpi, albo poleguje albo, albo molestuje o jedzenie.

czy taki kot się 'nawróci' lub odwrotnie, czy istnieje zagrożenie, że tak mu zostanie?
Obserwuj wątek
    • deszcz.ryb Re: drodzy kociarze 03.12.11, 14:24
      Kot może w ten sposób sygnalizować, że jest na coś chory [chociaż na to nie wygląda]. Trzeba złapać mocz, iść do weterynarza i wykonać parę badań, które wykluczą albo potwierdzą chorobę. I pamiętaj, że grzebanie kocimi łapami w żwirku jest głupie, bo kot świetnie wie, gdzie jest kuweta i do czego służy, NIE ROBI WAM NA ZŁOŚĆ. Po prostu jakieś czynniki sprawiają, że musi załatwiać się gdzie indziej.
      • pee.kotka Re: drodzy kociarze 03.12.11, 16:39
        a jak pobrać kotu mocz? wziąć 'ciasteczko' żwirku i zanieść do analizy?
        przypominam, że siusianie jest jak trzeba a tylko kupa porozmieszczana po mieszkaniu.
        może zamiast analizy moczu, zbadać krew, to byłoby łatwiej.
        • deszcz.ryb Re: drodzy kociarze 03.12.11, 17:52
          Mocz koci się łapie chochelką. tongue_out

          Na poważnie - musicie kupić małą chochelkę i czatować aż kot nie pójdzie siku. Jak kucnie i zacznie siusiać, to się chochelkę podstawia pod tyłek i liczy na to, że coś się złapie. wink

          Są też kuwety z podwójnym dnem w których mocz sam spływa na dół, ale wtedy w kuwecie nie może być żwirku - a mało kotów się załatwi do kuwety bez żwirku.

          A co do badań - najlepiej oczywiście pójść najpierw do weterynarza, niech on powie, jakie badania trzeba wykonać. Może znajdzie też lepszy sposób na łapanie moczu. smile
          • deszcz.ryb Re: drodzy kociarze 03.12.11, 17:54
            Zapomniałam dopisać: wiadomo, że pobranie krwi jest łatwiejsze niż łapanie moczu, ale niektóre rzeczy da się wykryć tylko w moczu. Ludzie też robią sobie osobno badania krwi i badania moczu, prawda? smile
            • pee.kotka Re: drodzy kociarze 03.12.11, 20:50
              nie wykluczam, że zrobimy kotce badania, choć jej zachowanie nie wskazuje na chorobę. jednak mam obawy, że podsuwanie kotce chochelki może się skończyć tym, że i siusiać zacznie gdzie indziej. nie mówiąc o tym, że moja kotka nie da sobie podsunąć chochelki. pół biedy kot (który też nie znosi jak się mu wtedy przeszkadza), ale kotka jest bardzo płochliwa.
              • deszcz.ryb Re: drodzy kociarze 03.12.11, 20:56
                Kiedy kot zaczyna się załatwiać poza kuwetą to z reguły dlatego, że jest chory [albo zestresowany - ale to wykluczasz, albo kuweta jest brudna].

                Ale tak możemy sobie gdybać i do niczego nie dojść, zobaczymy, co ci powie weterynarz - miejmy nadzieję, że rozwiązanie problemu okaże się proste i nie dojdzie do użycia chochelki. wink
                • pee.kotka Re: drodzy kociarze 04.12.11, 09:58
                  kuwetę brudną wykluczam. zestresowanej kotki wcale nie wykluczam. po wakacjach jeszcze ubiegłorocznych długo siusiała nam do łóżka. trzeba jej oddzielnie dawać mokrą karmę - kot je w kuchni a kotka na parapecie w pokoju lub na pralce. z suchą karmą problemu nie ma, tylko z saszetkami. to też się stało po pierwszych wakacjach, kiedy pewnie kot, mniej zestresowany naszą nieobecnością, wyjadał jej wszystko z miski.
                  no i zachowanie. kot to przylepa. z usposobienia bardziej podobny do psa. kotka jest zupełnie dzika. boi się obcych, po naszym pierwszym powrocie z wakacji bardzo zdziczała.

                  i jeszcze jedno. przeczytałam gdzieś tu w poprzednich wątkach, że na jedną babkę nagle kot zaczął się rzucać i wbijać pazury, drugą dziwnie obwąchiwał i miauczał. obie były w ciąży. jeśliby umiejscawiać w czasie dziwne zachowanie kotki, to łączy się to z tym okresem, kiedy można wyczuć już tętno dziecka i jego ruchy. może to kotkę tak rozstroiło. nagle nabrała dziwnej ochoty na siadanie mi na brzuchu. ja ją odsuwałam, ona próbowała znowu.
              • deszcz.ryb Re: drodzy kociarze 03.12.11, 21:20
                Aż mnie cofnęło. Jak to "nie wykluczasz że zrobicie kotce badania"??? Żartujesz sobie? KOT NIE ROBI CI NA ZŁOŚĆ! Koty nie wiedzą, co to jest złośliwość! Kotka powinna trafić do weterynarza, chcesz ryzykować, że ci zejdzie?

                Powtórzę jeszcze raz, bo chyba nie dotarło: załatwianie się poza kuwetą znaczy, że kot ma problem. Może być chory albo zestresowany. A ty - jako odpowiedzialna właścicielka - powinnaś sprawdzić, czy nie jest chory albo dlaczego się denerwuje.

                Wiem, że jesteś w ciąży i nie możesz chodzić - więc wyślij męża, mamę, przyjaciółkę.
                • mitta Re: drodzy kociarze 03.12.11, 23:39
                  Ponieważ kot załatwia drugi numer poza kuwetą to zanoszenie moczu do badań nic nie wykaże. Raczej trzeba zbadać kał. Tu masz najczęstsze przyczyny załatwiania się poza kuwetą:
                  zapalenie lub zatkanie gruczołów okołoodbytowych
                  limfocytarne zapalenie jelit
                  zaparcia
                  niewłaściwa dieta, choroby okrężnicy
                  zarobaczenie
                  W każdym przypadku potrzebna jest konsultacja u weterynarza. Pomyśl też, że jesteś w ciąży, a kot może mieć pasożyty.
                  Możesz jeszcze dosypać żwirku do kuwety i przestawić ją w inne miejsce. W żadnym wypadku nie należy na kota krzyczeć, brudzić go własnymi odchodami, bo to tylko pogorszy sprawę. A w ogóle karanie kota długo po fakcie mija się z celem. Jeżeli przyłapiesz go na załatwianiu się to w tym momencie można go jeszcze odtransportować do kuwety, później kot nie skojarzy, czego od niego chcemy. Brudne miejsca najlepiej umyć wodą z octem, aby silny zapach zniechęcił kota do ponownego załatwienia się w tym miejscu.
                  Jeżeli zachodziłaby potrzeba zbadania moczu - weterynarz sobie poradzi: albo zrobi kotu masaż brzuszka, albo pobierze mocz igłą z pęcherza. Piszę to, bo wiem,jak trudno zrobić to samemu.
                  • deszcz.ryb Re: drodzy kociarze 04.12.11, 09:05
                    Dobrze wiedzieć na przyszłość, że są inne sposoby pobierania moczu niż chochelka. wink
                  • chersona Re: drodzy kociarze 04.12.11, 09:43
                    Kuwetę już przestawiłam. Kotkę łatwo przyłapać na gorącym uczynku, bo ona siada niedaleko nas. mąż zawsze tak robił. zanosił o kuwety i tłumaczył.
                    dieta chyba taka zła nie jest. nie robię kotom jedzenia. jedzą od małego suchą karmę royal canin i saszetki - iams, gimpet, sheba, purina, animonda, miamor. zaparć kotka raczej nie ma, bo wali raz, dwa razy dziennie i nie są to bynajmnie suche bobki, ale bobale jak się patrzy. odrobaczam koty częściej przez to, że mam w domu małe dziecko.
                    pozostaje badanie kału. materiał zdobędziemy bez trudu wink
                    • chersona Re: drodzy kociarze 04.12.11, 09:44
                      o kurka. nie przelogowałam się tego wszystkiego, ale to ciągle ja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka