04.02.13, 16:53
Moja kotka Birmanka skończyła 14 lat, mieszka w domu z ogrodem.Problemy zaczęły się od około 3 lat. Załatwia się gdzie popadnie. Uprzedzając typowe pytania od razu odpowiadam -jest pod kontrolą weterynarza, ma niedoczynność trzustki i dostaje odpowiedni enzym oraz specjalną karmę gastro, poza tą dolegliwością inne wyniki ma w normie/wykluczone chore nerki, jelita, cukrzyca itp/; fizycznie jest sprawna, apetyt ma.W domu nie zamieszkał nikt nowy, nie przybył żaden zwierzak, pies jest od 10 lat ten sam i na zewnątrz, w oddzielonej części ogrodu. Zmiany kuwet i żwirków nie pomogły. Załatwia się do swojej kuwety ze żwirkiem naturalnym coraz rzadziej. Problem się nasila. Kupy wszędzie, siki wszędzie, nawet koło miski z karmą. Nie mamy już dywanów , dywaników. Myje się też byle jak, w zasadzie nie dba o higienę , jest wiecznie niezadowolona, naburmuszona, zainteresowana tylko miską. Weterynarz ostatecznie stwierdził, że ma problem psychiczny. Jak to znieść?
Obserwuj wątek
    • deszcz.ryb Re: Pomocy!!! 04.02.13, 20:56
      No jak to "jak to znieść"? Kotka jest po prostu stara, uświadom sobie, że na starość tak się dzieje. I stary człowiek, i stare zwierzę mają marny humor, niedowidzą, niedosłyszą, nie mogą kontrolować czynności fizjologicznych [!!!], nie mogą już zadbać o swoją higienę. Ciebie też to może czekać, niestety.

      Skoro kotka została przebadana, a weterynarz nie stwierdził nic poważnego, to pozostaje ci to jedynie przyjąć ze stoickim spokojem, jako fatum, i ułatwić kotce starzenie się z godnością. Możesz spróbować kocich hormonów [podobno działają, nie wiem, bo nie próbowałam] - kotom podobno poprawia się po nich humor.
      • mitta Re: Pomocy!!! 05.02.13, 09:36
        Możesz jeszcze spróbować szukać pomocy u kociego behawiorysty, skoro może być to problem psychiczny, zwłaszcza, że zaczęło się to 3 lata temu, kiedy kotka nie była jeszcze taka stara.
        • ajaksiowa Re: Pomocy!!! 05.02.13, 13:04
          A nie da się założyć pampersa?o ile są dla kotów.uncertain
          • deszcz.ryb Re: Pomocy!!! 05.02.13, 14:27
            Raczej nie, bo to generuje dodatkowe problemy - kotka będzie je sobie ściągała, nie wiem, jak wyobrażasz sobie też później czyszczenie kociego tyłka po kupie w takim pampersie? Stres i dla ciebie, i dla kota.

            Najlepiej po prostu zwinąć w domu dywany, ograniczyć kotce powierzchnię, po której może się ona poruszać, zaraz wiosna, więc będzie mogła wychodzić też do ogródka. Tyle, więcej nie da się zrobić.
    • 5boz Re: Pomocy!!! 05.02.13, 18:36
      Pampersy dla kota, który załatwia się kilka razy na dzień...Pomijając higienę o której napisano wyżej, to też dodatkowy stres dla zwierzaka- ograniczenie ruchowe, obcy przedmiot, konieczność kąpieli przy każdej zmianie...trochę wyobraźni. Na ogród też nie chce wychodzić, a ma do niego nieograniczony dostęp. Latem nawet jak się powyleguje na słońcu , to wróci do środka aby się załatwić. Przy zamknięciu domu, bo i tak robiłam, mocz i kał zostawiła na stole, fotelach wypoczynkowych, wycieraczce, w misce, a biegała przy tym od okna do okna jak dziki kot zamknięty w klatce i wrzeszczała. Problem polega głownie na tym, że po tych trzech latach ja też siadam psychicznie. Leczenie, zmiany, psychologiczne podejścia i wszelkie możliwe kombinacje nic nie dały. Kotka zawsze miała silny charakter, uważała siebie za najważniejszą w rodzinie i tak jest do teraz. Czasami swoją pozycję demonstruje agresją w stosunku do obcych, czy psa, ale to nie jest większym kłopotem. Pracujemy. Wracamy do domu i od progu czeka nas smród kocich odchodów, potem sympatyczne sprzątanie, potem znowu i tak codziennie. Wstyd zaprosić znajomych i ma się wrażenie że dom , ubrania, wszystko cuchnie.Przeżyliśmy z nią wiele wspaniałych lat, była cudownym kochającym i kochanym członkiem rodziny. A dzisiaj myślę, że może powinny istnieć jakieś ośrodki dla psychicznie beznadziejnych przypadków dla zwierząt.
      • mitta Re: Pomocy!!! 06.02.13, 08:30
        Nie będę się wymądrzać, bo nie miałam takiego problemu, ale od kilku lat jestem na różnych kocich forach i wiem, że nie jesteś jedyną osobą, która ma takie problemy z kotem. Cieszę się, że kochasz kotkę i że nie idziesz najprostszą drogą (mam na myśli pozbycie się kota, a to wcale nie jest takie rzadkie).
        Myślę że, po pierwsze należy wykluczyć wszelkie przyczyny medyczne, bo być może początek kłoptów wziął się z jakiegoś bólu wynikającego np z zatkania gruczołów okołoodbytowych itp. Tu masz linka, na jakie problemy należy zwrócić uwagę
        kotdoskonaly.pl/2009/kot-zalatwia-sie-poza-kuweta/
        Polecam także przeczytanie tego wątku, bo jest tam o leczeniu sterydami, o którym rzadko się słyszy, ale w niektórych wypadkach daje rewelacyjne rezultaty
        forum.gazeta.pl/forum/w,10264,136779469,,Jestem_u_kresu_wytrzymalosci.html?v=2
        Po drugie, jeśli te przyczyny zostaną wykluczone (mam nadzieję, że masz bardzo dobrego weta) poszukaj pomocy profesjonalnego behawiorysty, bo z tego co zrozumiałam, na razie sami szukacie przyczyn psychicznych. W drastycznych wypadkach to za mało. W zalinkowanym wątku jest polecana pani z Warszawy, ale wiem, że b. dobry jest we Wrocławiu, natomiast w Częstochowie jest b. dobry lekarz/psycholog/homeopata zwierzęcy, z którym możesz się skontaktować także telefonicznie - człowiek podobno działa cuda (gdybyś chciała się z nim skontaktować, daj znać, spróbuję pomóc, bo pi_asia, która go poleca aktualnie nie na komputera, więc pisanie na jej mail gazetowy pozostanie bez odpowiedzi)
        Po trzecie - na tym forum nie ma zbyt wielu osób, a te, które są nie zawsze osobiście zetknęły się z tak poważnymi problemami. Proponuję opisać problem na forum miau.pl koty podając rejon Polski, z którego jesteś. Są tam osoby naprawdę doświadczone, prowadzące kocie hospicja itp, myślę, że coś poradzą, a w każdym razie dadzą jakieś namiary na innych, którzy mogą pomóc.
        • 5boz Re: Pomocy!!! 06.02.13, 12:20
          Dziękuję Ci. Skorzystam z porad i jestem zainteresowana kocim psychologiem z Częstochowy
          • mitta Re: Pomocy!!! 06.02.13, 18:22
            Wysłałam wici, dam znać, kiedy będę coś wiedzieć.
            • mitta Re: Pomocy!!! 06.02.13, 19:09
              Już wiem, link:
              www.homeopatiaprokop.pl/
              • mitta Re: Pomocy!!! 07.02.13, 07:46
                Przed chwilą dostałam maila od osoby, która korzystała z usług tego pana, fragmenty wysyłam ci na maila gazetowego (5boz@gazeta.pl)
                • deszcz.ryb Re: Pomocy!!! 07.02.13, 10:36
                  Hm, szczerze mówiąc: koci psycholog tak, homeopata NIE. Ja jestem z frakcji niewierzącej w cudowny cukier i uważam, że nie należy się dać nabierać. Rozumiem autorko wątku, że jesteś w rozpaczliwej sytuacji, ale nie daj się naciągnąć na zwykły cukier.
                  • deszcz.ryb Re: Pomocy!!! 07.02.13, 10:39
                    Aha, i pan, który stosuje te metody powinien przestać się mienić "lekarzem weterynarii", bo lekarz LECZY [stosując wiedzę, jaką nabył na studiach weterynaryjnych], a nie odrzuca tę wiedzę, bo to zło [skoro to takie zło, to po co poszedł na te studia]. Może się nazywać "lekarz od szukania naiwnych i naciągania ich na grubą kasę". smile
                    • mitta Re: Pomocy!!! 07.02.13, 11:29
                      Prawdę mówiąc, też nabrałam wątpliwości i potrząsnęło mną, kiedy przeczytałam na stronie owego homeopaty, że odrzuca farmakologię (polecały go osoby poważne i wiarygodne, które miały bardzo dobre doświadczenia, bo pomógł ich kotom). Ale dostałam też maile od innych, którzy mają odmienną opinię. Treść wysłałam autorce na gazetowego maila, jednak poczta wraca do mnie z powodu jakiegoś błędu. Więc, jeśli autorko, chcesz przeczytać inną opinię, proszę podaj jakiś kontakt.
                      Nie chcę, by ktoś sądził, że mam jakiś interes w polecaniu usług tego pana, dlatego tutaj na forum informuję, że nie wszystkim kotom pomógł i są osoby, które się zawiodły (wysoka cena oraz bardzo lakoniczne i nieskuteczne porady). Proszę traktować to tylko, jako informację, że ktoś taki istnieje.
                • 5boz Re: Pomocy!!! 07.02.13, 12:44
                  Teraz już poczta powinna działać, z góry dziękuję. 5boz@gazeta.pl
                  • mitta Re: Pomocy!!! 07.02.13, 13:05
                    Daj znać, czy doszło.
                    • 5boz Re: Pomocy!!! 08.02.13, 12:17
                      doszło smile
          • wegatka Re: Pomocy!!! 08.02.13, 00:03
            Jeśli jesteś z Częstochowy, to w przychodni Vita (lek. wet. Roman Garbaciak) oferowane są porady behawioralne.

            www.vetopedia.pl/weterynarz-12-574-0-0-Czestochowa.html (druga pozycja od góry)
            Bezpośrednio na stronie lecznicy takiej informacji się nie doszukałam ale jest inna - program geriatryczny.
            W tej przychodni byłam ostatnio z kocim pęcherzem. Po trzech wizytach wydaje mi się, że mają dobre podejście do zwierząt ale więcej nie powiem, bo kota mam dopiero od dwóch miesięcy. Może warto tam zajrzeć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka