Dodaj do ulubionych

Prosze o rade-kot a dwuletnie dziecko?

28.09.07, 17:29


Mam dwuletnią córke i myślimy z mężem o kotku.Prosze o porade czy przy takim
małym dziecku to dobry pomysł? nie chciałabym skrzywdzic kota no i boje się
też o córke gdyby przypadkiem została podrapana.Prawde mówiąc nigdy kota nie
miałam i nie znam kociej psychiki ale chętnie bym poznała.Jakiego kota
radzicie,młodego czy troche odchowanego? kota czy kotke? Będę wdzięczna za
odpowiedz.Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • niwela.zj Re: Prosze o rade-kot a dwuletnie dziecko? 28.09.07, 18:03
      ŻADNEGO!! zajmijcie się dzieckiem.

      Teraz całkiem poważnie. Ani pies ani kot nie jest wskazany przy małym dziecku ze
      względów higienicznych! sierść może wywołać alergię, to samo może być od karm
      psich czy kocich.
      Macie córkę to tym bardziej kot nie jest wskazany ze względu na fakt, że może
      być nosicielem toxoplazmozy./b.ważne/.
      Kot musi mieć kuwety do załatwiania się i miski na pokarm, dziecko może to
      dotykać lub nawet bawić się /higiena/.
      A co zrobicie z kotem jeśli będziecie chcieli gdzieś wyjechać na urlop?
      Kot czy pies w mieszkaniu to jest duża odpowiedzialność, bo to nie jest rzecz,
      która gdy się znudzi to można wyrzucić. To są zwierzęta, które żyją wiele lat
      /kot 8-10, pies kilkanaście/.

      Zdecydowanie odradzam. Może napisałem zbyt chaotycznie, ale to jest b. obszerny
      temat.

      Pozdr.
      • catrinceoir Re: Prosze o rade-kot a dwuletnie dziecko? 28.09.07, 19:52
        my mielismy kota wczesniej niz dziecko, teraz syn ma ok. 16 miesiecy i kot mu
        nijak nie zaszkodzilsmile odwrotnie niestety owszem, kot stres zwiazany z nowym
        domownikiem troche odchorowal, ale juz mu minelo. co do higieny - dziecko po
        prostu trzeba nauczyc, ze nie wolno sie bawic kocimi 'akcesoriami' (przed
        maluchem to najlepiej je zabezpieczyc tak, zeby nie szedl co chwile sie bawic w
        "piaseczku"wink). tak ze nie demonizowalabym mieszkania kota i malego dziecka razem.
        widze natomiast inny problem - jesli chcecie wziac kotka tylko po to, 'zeby
        dziecko mialo', to stanowczo NIE! zwlaszcza, jesli sami niewiele wiecie o tych
        zwierzetach. proponuje najpierw zdobyc wiedze teoretycznawink poczytac odpowiednie
        ksiazki, fora (np. miau.pl) itp., a dopiero potem _swiadomie_ zdecydowac sie na
        kocia adopcje.
        pozdrawiamsmile
        • endzi11 Re: Prosze o rade-kot a dwuletnie dziecko? 28.09.07, 21:55
          Dziękuje za opinie i rady,musimy to jeszcze dobrze przemyslec,zdobyc jakąś
          wiedze o kotach.Pozdrawiamsmile
      • kanapony Re: Prosze o rade-kot a dwuletnie dziecko? 28.09.07, 23:37
        dzieci wychowywane ze zwierzętami chyba sa odpowiedzialniejsze,
        szybciej się rozwijają a później są bardziej opiekuńcze
        (oczywiście zakładam, że maja także mormalnych rodziców)
        i kot jest świetny do tego celu - nie tak "uciążliwy" jak pies (nie
        trzeba na spacery chodzic)
        a jak się dziecku zachce pociągnąc za ogon - ucieknie (nie jak
        chomik czy świnka - za dużo zabawy i po zwierzaku)
        ja bym proponowała egzotyka (to taki krótkowłosy pers) - one są
        lekko ospałe, zero agresywności,
        mój jest zawsze lekko zdziwiony jak go tarmoszę za ucho (z uczuciem
        oczywiście wink )
        pozatym, ktoś tu pisał, że alergie często się ma na łuszczący się
        naskórek - a gęste futro zatrzymuje go, tylko musicie go czesac
        albo taki zupełnie goły - jeśli dzieciaczek jest zdrowy
        a najwdzięczniejsze są uratowane dachowce

        pozatym (do poprzedniego wpisu) dlaczego od razu zakładac choroby i
        alergie? to bzdura!!!
        dzięki bogu nie każdy ęą ma alergię
        toksoplazmoza jest niebezpieczna, gdy matka zarazi się nią w czasie
        ciązy bodajże
        a kot w domu to kot zadbany, zaszczepiony i skąd toksoplazmoza???

        a ze względów higienicznych to najlepiej bachorka w namiocie
        aseptycznym trzymac, największe zagrożenie to babcie cmokające go
        non stop wink

        ludzie mają urlopy i jakoś sobie radzą - są sąsiedzi, znajomi co
        przygarną, hotele... mój kot do 3 dni zostaje sam (tylko zostawiamy
        mu kilka garnków z wodą w różnych miejscach, wór suchotników i trzy
        kuwety)

        pozatym możemy założyc, że skoro Ci ludzie są dorośli, zdecydowali
        się na dziecko (i udało im wink się je nieco odchowac, a na dodatek -
        przed sprawieniem sobie kota, informują się co i jak - to chyba są
        odpowiedzialni??

        może najpierw niech spróbują? zawsze można poszukac kotkowi nowego
        domku, jeśli się nie uda

        a ja trzymam kciuki i zyczę powodzenia
        • endzi11 Kanapony 01.10.07, 15:16
          kanapony napisała:

          >
          > pozatym możemy założyc, że skoro Ci ludzie są dorośli, zdecydowali
          > się na dziecko (i udało im wink się je nieco odchowac, a na dodatek -
          > przed sprawieniem sobie kota, informują się co i jak - to chyba są
          > odpowiedzialni??

          otóż to
          >
          >
          >
          > a ja trzymam kciuki i zyczę powodzenia

          Dziekujemysmile narazie odłożymy decyzje o kotku na jakiś czas póki córka troche
          nie podrośnie ale już sobie obiecałam że kiedyś spełnie swoje marzenie i
          sprawie sobie kotkasmile
          Pozdrawiamsmile)))
          >
          • bubcia75 Re: Kanapony 27.10.07, 20:19
            Endzi, moim zdaniem dobrze zadecydowałaśsmile
            Myślę, że wystarczy, jak poczekasz najwyżej 2 lata. Nie słuchaj
            porad od ludzi, którzy panikują (mam na myśli osobę, która straszyła
            Cię toksoplazmozą i innymi zarazami). Zarażenie toksoplazmozą jest
            groźne tylko we wczesnej ciąży, bo może spowodować uszkodzenie
            płodu, zarażenie pod koniec ciąży już nie jest niebezpieczne. Nawet
            dobrze dla dziecka, jakby złapało toksoplazmoze w dzieciństwie (mam
            na myśli dziewczynkę), bo dzięki temu się uodporni na całe życie i
            będzie miała przeciwciała. Dla chłopca ta choroba chyba wogóle nie
            jest zagrożeniem.
            Poza tym bardzo trudno zarazić się od kota tą chorobą. Toksoplazmozę
            można złapać tylko przez kontakt z parodniowym kałem kota, żeby
            trzeba by go dotykać zranioną ręką, albo nie umyć rąk po kontakcie z
            kuwetą i coś zjeść potem.
            O wiele łatwiej zarazić się toksoplazozą jedząc surowe lub
            niedopieczone mięso, albo brudne warzywa, np. sałatę.

            CO do wieku kota, osobiście polecam dorosłego, ale jeszcze młodego,
            wesołego kotka lub kotkę. Najlepiej zrobisz, jak dasz szansę
            jakiemuś potrzebującemu kotu, np. uratowanemu od bezdomności kotu z
            www.forum.miau.pl, tak setki wolontariuszy z całej Polski ma koty na
            wydaniu, mogą Ci opowiedzieć o kandydacie na Twojego kota, poradzić
            jak go pielęgnować, itp.

            Aby rozwiać wątpliwości w temacie Kot-dziecko, zajrzyj tutaj (to
            strona fantastycznej rodziny, gdzie dziecko i koty żyją w harmonii i
            miłości):

            kocia_stronka.republika.pl/o_nas.html
            Miłego zakoceniasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka