Jak tam u Was przygotowania do zimy? Ja już mam prawie gotowe sadełko, ładnie
przybieram na wadze

Wczoraj ludzia mnie podniosła i aż jęknęła. Lubię, jak mnie nosi pod pachą,
cały dzień bym tak mógł sobie siedzieć. A ta mówi, że za ciężki jestem.
Mogłaby trochę siłę potrenować. Jak sie ma zwierzęta, to się ma obowiązki,
trzeba się trochę postarać, nie?