aniazm
04.01.07, 16:20
chodzi, oczywiście, o gęsiówkę. Wczoraj jechałam do parku K. na plac zabaw z
chłopakami. Straszny wk.rw mnie złapał, jak najperw Antoś wszedł w psie g...,
a potem ja wjechałam wózkiem w kolejne psie g...!!! Szliśmy CHODNIKIEM... Czy
to tak trudno posprzątać po psie?!?!? Są kosze na psie odchody, wziąć z domu
plastikową torebkę i wyrzucić, naprawdę to tak trudno zrobić...?
Smutno mi, jak widzę mojego Smyka, który chce wbiec na górkę, ale się
zatrzymuje i mówi - "tu nie, tu kupa ła-ła"... :(