Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    01.10.09, 06:28
    Zostałem sam odeszła po prawie 20 latach te forum mi jest najbliższe
    dlatego pozwalam sobie tu pisać i proszę o pomoc. Moja żona jest DDA
    ja natomiast chyba należy do DDD lub też DDA w domu ojciec pił a
    mama starała przekazać mi co najlepsze tak naprawde życie mnie
    samego ukształtowało. Wiem że ponosze wielka winę za rozpadek
    małżeństwa ale czy to można naprawić. Nadmieniam iz żona chodziłą na
    terapie grupowa a teraz indywidualną wiem że czerpie z tego moc ale
    ja sie połapałem za późno przespałem to nic nie zrobiłem co z tego
    że wiem jakie robiłem błędy ale teraz już nie wyobrażam sobie
    dalszego życia.Nie da sie tu wszystkiego opisac w tak krodkim poście
    jak bym chciał.
    Obserwuj wątek
      • kajda28 Re: odeszła 01.10.09, 08:29
        Może spróbuj sam pójśc na terapię, choćby tylko po to aby jakoś
        przetrwać to rozstanie. Rozwód nie oznacza koniec , ludzie i po
        rozwodzie mogą się na nowo pobrać. To zależy jak dużo było między
        wami, czy są dalej uczucia. Ale musi to być przemyślane i już
        całkiem inne. Dobrze że widzisz swoje błędy i wady, ale to nie
        wszystko, samemu, bez pomocy innych trudno wykorzenić z nas stare
        przyzwyczajenia i odruchy.
        • krzychur39 Re: odeszła 01.10.09, 20:27
          Dzięki kajda28 wsparcie. w chwili obecnej samknołem się w sobie i
          naprawdę niechce dopuszczać nikogo do siebie a moja żona jest tak
          bezwzględna i surowa w ocenie mojej osoby że nie zasługuje na takie
          traktowanie jest z kolega przyjacielem tak mi odpowiedziala od 5 lat
          a od 1,5 roku bardzo powaznie mysli o tym aby ulożyć sobie z nim
          życie bo ja jestem do niczego nie napisze tu w prost co mi
          powiedzila bo mi jest wstyt.
          • kajda28 Re: odeszła 02.10.09, 09:21
            To normalne że się zamknąłeś, jesteś zły, smutny, nie normalnym by
            było gdybyś nie czuł tych wszystkich emocji. Coś się skończyło, i
            trzeba to przeboleć, przetrawić, przepłakać- podobnie jak przeżywa
            się śmierć kogoś bliskiego. Ja z oskarżeniami i atakami słownymi
            mojego byłego poradziłam sobie tak że nie wierzyłam w ani jedno jego
            słowo, i chociaż czasami raniły i bolały to nie odpowiadałam na nie,
            nie tłumaczyłam się.
            Związki się rozpadają, wypalają i jest to wmiarę normalne, musisz
            zacząć żyć dla siebie. Płakać, bo ciebie boli, a nie że żona
            odeszła. I tak całkiem banalnie teraz napiszę, jeżeli cyfry przy
            Twoim nicku to twoje lata to jesteś jeszcze młodym facetem i pełno
            jest wolnych kobiet, rozwódek dla których możesz być niezłym
            kąskiem. Wiem co piszę bo sama jestem 30-letnią rozwódką, a mój nowy
            partner jest 39-letnim rozwodnikiem:)
            Wierzę że dasz radę, bo nie masz innego wyjścia:)
            Pozdrawiam.
            • krzychur39 Re: odeszła 02.10.09, 15:08
              kajda28 jescze raz dzieki pracuje nad tym ale jest pare bardzo
              istotnych spraw które napisałaś i naprawde będe sie tego trzymał.
              Jeszcze raz dzieki i życze wam samych radosnych dzni. :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka