laila83
30.11.09, 22:25
Witam wszystkich!!
Dawno nie pisałam/nie czytałam. Dużo pracy pozwoliło mi nie myśleć..
Ale miałam ostatnio kryzys. Przeczytałam wzmiankę o osobowości
Borderline i przeraziłam się faktem że mogę być chora psychicznie..
Może to wynikać z tego że u podłoża BPD i DDA leży podobna
przyczyna - traumatyczne wydarzenie..
Mimo to chodzę od paru dni jak sparaliżowana..
Wklejam informacje o osobowości borderline:
Borderline
BPD to przede wszystkim nadmierne, niestabilne emocje, a także
niestabilność myśli (popadanie w ekstrema, huśtawki nastroju i
niestabilny, tj. chaotycznie zmienny, stosunek do innych ludzi,
siebie i wszystkiego wokół). Powodem BPD jest zwykle poważne
psychiczne/emocjonalne zaniedbanie dziecka lub traumatyczne
wydarzenie w dzieciństwie – co pozostawia trwały wpływ na układ
limbiczny, pamięć, emocje i postrzeganie własnego "ja". BPD wywołuje
zmiany biologiczne w mózgu podobne do zespołu stresu pourazowego,
które powodują iż człowiek jest nadwrażliwy, przesadnie nerwowy,
nieufny, a czasem zbyt ufny. Osoby z BPD mają słabą pamięć, kontrolę
emocji i kiepskie poczucie własnej tożsamości; są zwykle
inteligentni, wrażliwi i mają duże możliwości empatii.
Osoby z BPD mają ambiwalentny stosunek do ludzi – lubią innych,
pragną bliskości, czują że potrzebują drugiej osoby do przeżycia,
jednocześnie boją się bliskości i są nastawieni wrogo do innych.
Mają problem z utrzymywaniem bliskich relacji, które są u nich
intensywne, burzliwe, pełne niestosownego zachowania, prowokacji,
testowania limitu cierpliwości drugiej strony, charakteryzujące się
przechodzeniem pomiędzy ekstremami (lgnięcia do drugiej osoby i jej
odpychania) i krótkie – sabotowane przez nich samych. Potrafią
zrywać długoletnie związki w jednej chwili z błahego powodu.
Są wymagający – wobec siebie i innych. Nikt nie spełnia w pełni ich
oczekiwań. Odrzucają kolejnych znajomych i przyjaciół, rozczarowując
i nudząc się nimi. Mają spore pokłady wiary w ludzi – wierzą, że
nowo poznana osoba jest dobra, każdy ma u nich na dzień-dobry spory
kredyt zaufania. Nieświadomie nie dostrzegają wad obcej osoby, która
wpada w pułapkę ich idealizacji; szybko się angażują emocjonalnie.
Gdy osoba zbliży się do nich dostrzegają, że nie jest idealna,
wyszukują jej słabości, wady, po czym odwracają się od niej równie
szybko jak się zaangażowali emocjonalnie z początku. Taki cykl
ucieczek i skreślania ludzi z ich życia powtarza się bezustannie.
Żadna relacja z nimi nie jest bezpieczna – wystarczy drobny błąd
drugiej strony, a przestawiają się z jej idealizacji na dewaluację i
skreślają ze swojego życia.
Są impulsywni – szybko podejmują decyzje. Zdarza im się nadużywać
np. alkoholu; mają tendencje do skrajności – np. nie piją wcale, a
jeśli już piją to często tak, aby się upić do nieprzytomności; ale
nie mają skłonności do wpadania w uzależnienie.
Mają huśtawki nastroju. Gdy mają określony nastrój ciężko jest im
sobie przypomnieć jak to jest mieć przeciwny humor. Są zmienni pod
względem tego jak inni ich odbierają; mają wiele różnych "ja", nie
są jednak fałszywi, mają po prostu zmienne nastroje. Nie są zwykle
pewni nawet swojej identyfikacji seksualnej. Łatwo przejmują opinie,
sposób bycia, itp. – a nawet nastrój, od ludzi z którymi akurat
obcują.
Są dobrymi aktorami m.in. z powodu zmiennych nastrojów i maskowania
tego, co się dzieje w ich głębi; często "obrywali" za wybuchy
emocji, nauczyli się więc ukrywać to, co czują w głębi, tłumić w
sobie. Są przepełnieni wewnętrznym bólem; potrafią udawać
szczęśliwych, mimo że w głębi jest płacz, co jest jednym z powodów
ich niezrozumienia przez otoczenie, oraz ich zdolności aktorskich.
Wykazują potrzebę kontroli sytuacji, wpływania na wydarzenia,
decyzje; utrata kontroli jest dla nich sygnałem ignorowania;
jednocześnie są nadwrażliwi na próby kontrolowania ich samych.
Są nadwrażliwi na odrzucenie i ranienie ich przez innych, lecz
nieświadomi tego jak ich zachowanie dotyka innych. Większości z nich
nie dano miłości w dzieciństwie, więc jeśli spotyka ich miłość od
obcej osoby to dana osoba wydaje się im dziwna. Szukają
bezskutecznie idealnej osoby, która będzie ich wybawieniem –
zrozumie ich do końca, pokocha bezgranicznie i bezwarunkowo, nada
sens ich egzystencji, wypełni pustkę w ich życiu, wybawi od huśtawek
nastroju oraz bólu psychicznego i nigdy ich nie opuści. Tymczasowe
zaangażowanie, wycofanie się i poszukiwanie perfekcyjnej, kochającej
ich bez-względu-na-wszystko, nie wykorzystującej ich, drugiej
połówki jest stałym, błędnym emocjonalnym kołem w jakie wpadają; ta
sinusoida wykańcza ich samych oraz tych, którzy próbują się do nich
zbliżyć.
Nieświadomie korzystają z zasady "najlepszą obroną jest atak" – na
krytykę odpowiadają ostrzejszą krytyką, na groźbę opuszczenia – to
oni opuszczają. Nie dają się zranić, to oni ranią. Nie mają jednak
złych intencji, ich zachowania wynikają ze strachu, frustracji i
zdesperowania. Brakuje im "pancerza ochronnego" przed atakiem
innych, czują ból przy najmniejszym dotknięciu, stosunkowo często
odbierają zwykłe pytania i spojrzenia innych jako nieprzychylne
sobie, jako atak na siebie, dlatego desperacko atakują, aby odeprzeć
potencjalne (i urojone) ataki na nich. Bardzo łatwo ich urazić i
rozdrażnić; w skrajnych wypadkach wystarczy jedno niefortunnie
ułożone zdanie, a osoba z BPD może z miejsca skreślić daną osobę ze
swojego życia i szczerze znienawidzić.
Są zwykle altruistyczni, tj. bezinteresownie zatroskani o dobro
innych, entuzjastyczni, zabawni, wrażliwi, wielkoduszni, ciekawi
świata, kreatywni, szczerzy, uczciwi, skromni. Nieświadomie
koncentrują uwagę innych na sobie, roztargnieni, chaotyczni,
nerwowi, wymagający, sarkastyczni, ironiczni, źli na świat i ludzi
za ich niedoskonałość. Wyróżniają się dobrą umiejętnością rozumienia
niewerbalnej komunikacji, dobrą intuicją i empatią (wyczuwaniem tego
co czują inni), wczuwaniem się w położenie i przeżycia innych; łatwo
przychodzi im przejmowanie nastroju innych.
Często zamyśleni, smutni, zamknięci w sobie. Czasami jednak
przeciwnie – radośni, miewają "głupawki" śmiechu, bywają duszą
towarzystwa. Choć we wnętrzu tak dalecy od przeciętności, z pozoru,
z zewnątrz, nie wyróżniają się od innych – dobrze wtapiają się w
ludzi, z którymi obcują. Z pozoru dobrze przystosowani do życia w
społeczeństwie, inteligentni, kompletnie "normalni", nierzadko
weseli i pełni życia (o ile nie zmagają się akurat z depresją),
całkowicie nie odnajdują się w bliskich relacjach z innymi ludźmi.
są dobrymi aktorami, miewają dobre zdolności przekonywania i
wpływania na to jak myślą inni; potrafią "zrobić z białego czarne" –
przekonać nawet do tego, w co sami nie wierzą. Nieświadomie
wzbudzają u innych negatywne uczucia jakich sami doświadczają (np.
złość).
Mówi się, że często manipulują ludźmi, lecz oni nie widzą tego jako
manipulacji, nie są przebiegli – ich "manipulacje" nie wynikają ze
złośliwości, nie są zaplanowanymi aktami, lecz działaniami
impulsywnymi wynikającymi ze strachu, desperacji i bezsilności.
Ponadto czynnikiem jest tu ich słaba pamięć – pewne wspomnienia
nieświadomie przekręcają, przekonując innych, że było tak, a nie
inaczej i sami w to wierzą.
Kwestionują wszelkie dobro, jakiego doświadczają, koncentrując się
na negatywnych aspektach – z doświadczenia wiedzą, że negatywne
strony są zwykle "pewniejsze". Mają "filtr mentalny" na dobre
wspomnienia – lepiej pamiętają te złe. Komplementy do nich nie
trafiają – nie wierzą w ich prawdziwość lub tłumaczą sobie, że dana
osoba tylko próbuje ich pocieszać lub kiepsko ich zna, więc ta
opinia jest nic nie warta. Negatywne opinie dochodzą do ich
świadomości znacznie łatw