tooinvolved
21.04.06, 11:03
Idę na swoją pierwszą prawdziwą rozmowę kwlalifikacyjną. Muszę schludnie i
elegancko wyglądać, bo takie są normy. Trzeba pokazac, że jest się w stanie
dbać o pozytywny wizerunek firmy. 2 godziny dobierałam ciuchy ...i średnio mi
to wyszło. Nie mam garsonek, spodni na kancik, pantofelków! czy ktoś przyjmie
do pracy mnie, taką jaka jestem, w bawełnianych bluzkach, czasem w
rozczochranym włosem, w dzinsach?? nienawidzę norm! czy myślicie że to tylko
moja osobista przypadłość, czy tez raczej DDA. Próbuję znaleźć przyczynę
mojej frustracji związanej z tym, że w pracy wszystko musi być dopięte na
ostatni guzik, szykowne, reprezentatywne...i gdy wyobrażam siebie w takiej
roli to dla mnie ogromny stres już nawet myśleć o tym. W pewnym momencie dzis
rano pomyślałam że rzucę to wszystko i na żadne rozmowy nie pójdę bo to nie
ja w takich ładnych ubrankach... Jak Wy macie??
pzdr.