misiulu 13.10.06, 16:54 Czy ktoś z Was widział ten film? Co myślicie o nim, w kontekście DDA? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
januszek96 Re: Wszyscy jesteśmy Chrystusami... 15.10.06, 19:13 To bardzo "mocny" film , porusza min. prawo do wyrażania swoich uczuc , jakiekolwiek by one były. Choc dptyka bardziej problemu uzaleznień , to jest tam wiele elementów przydadnych dla DDA. Filmem dotyczącym DDA jest też "Skazany na Bluesa" .... Polecam. Odpowiedz Link
misiulu Re: Wszyscy jesteśmy Chrystusami... 16.10.06, 15:25 O, fajnie, że ktoś odpowiedział:-) Tak, też uważam, że to bardzo "mozny" film, i faktycznie bardziej o uzależnieniu. Choziaż myślę, że nie do końca jest tu dużo na temat samego mechanizmu, tego, co się "wewnątrz" bohatera filmu dzieje. Ale b. prawdziwe, moim zdaniem, i trudne zarazem (dla mnie przy oglądaniu) były sceny, w których sym mówi ojcu, co czuł i jak się bał. I to, że pamięta bardziej te trudne chwile, a nie te, które ojciec życzyłby sobie żeby sym pamiętał... Takie, które zapewne wg ojca "rekompensują" w jakiś sposób te straszne dla dziecka, i nie tylko, chwile. Niestety, tak się nie da. Strach jest przecież też wtedy, gdy wszystko jest niby ok, ale jest się w ciągłym "oczekiwaniu" na to, co może się wydarzyć.B. ważne jest to, że jednak o tym rozmawiają i że ojcec pod koniec mówi, że to nic złego, że syn ma w sobie te złe emocje. Że ma też prawo do nienawiści. To b. ważne dla DDA, żeby sobie to uświadomili. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
mikrokanoniczna Re: Wszyscy jesteśmy Chrystusami... 02.01.07, 12:40 misiulu napisała: > Ale b. prawdziwe, moim zdaniem, i trudne zarazem (dla mnie przy oglądaniu) > były sceny, w których sym mówi ojcu, co czuł i jak się bał. I to, że pamięta > bardziej te trudne chwile, a nie te, które ojciec życzyłby sobie żeby sym > pamiętał... (...) Strach jest przecież też wtedy, gdy wszystko jest niby ok, > ale jest się w ciągłym "oczekiwaniu" na to, co może się wydarzyć.B. ważne > jest to, że jednak o tym rozmawiają i że ojcec pod koniec mówi, że to nic > złego, że syn ma w sobie te złe emocje. Że ma też prawo do nienawiści. To b. > ważne dla DDA, żeby sobie to uświadomili. Tak, a mnie jeszcze powaliła na kolana scena, jak pijany ojciec (Chyra) głaszcze po głowie małego Sylwka. Ta obrzydliwa pijacka czułość, nijak się mająca do szacunku i miłości dla dziecka, po prostu mną wstrząsnęła. Jakim cudem ktoś o tym wiedział, ktoś oprócz mnie? Przecież ja nikomu nie mówiłam... Wielkie odkrycie, że ktoś może wiedzieć, czuć i rozumieć to samo. Odpowiedz Link
karo74 Re: Wszyscy jesteśmy Chrystusami... 16.10.06, 16:17 Bardzo mocny, nawet dla nas DDA, którzy wiele widzieli i przeżyli. Osobiście najbardziej wzruszający fakt szczerej rozmowy o tym co było. I to że my DDA pamiętamy tylko te najgorsze momenty, te chwile kiedy tak mocno dorośli nas zawiedli (świetna scena z poczekalni w przychodni stomatologicznej). Polecam, ale uwaga kogo zabieracie kina... Ci, którzy nie znają problemu alkoholizmu od podszewki mogą być zszkowani, zniesmaczeni, gotowi do opuszczenia kina z nadmiaru wrażeń Odpowiedz Link
melania_ania Re: Wszyscy jesteśmy Chrystusami... 17.10.06, 10:07 Taaak, film niesamowity. Powalił mnie. W kinie ryczałam. Niesamowicie pokazuje relację dziecko-pijący rodzic. Oglądając utożsamiałam się chyba całkowicie z synem głównego bohatera. Odpowiedz Link