Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy to normalne?

    16.01.07, 18:10
    Czy Wy też tak się wstydzicie tego, że jesteście DDA?
    Ja wstydzę się tak bardzo, że na tym forum posługuję się zupełnie innym
    nickiem niż zawsze, boję się zostać rozpoznana, boję się i wstydzę, że ktoś
    mógłby skojarzyć mnie z moim prawdziwym życiem.
    Wogóle stale towarzyszy mi wstyd. Wstydzę się, że tak długo wię wahałam, aż
    zabrakło dla mnie miejsca na terapii. Wstydzę się, że znów rozmawiam z ojcem
    mimo iż nic w swoim życiu nie stara się zmienić. Wstydzę się, że musiałam go
    prosić o pomoc. Wstydzę się że jest moim ojcem.
    Najchętniej wymyśliłabym sobie zupełnie nowe życie, żeby nikt nie wiedział
    jaka jestem naprawdę.
    Obserwuj wątek
      • uhu_an Re: Czy to normalne? 16.01.07, 18:43
        nie, juz sie nie wstydze. ale to nie znaczy, ze nigdy sie nie czulam tak jak ty.
        uwazam, ze ze twoje odczucia wobec wlasnego "pochodzenia", "bagażu" jest jak
        najbardziej normalne. Niegdys tez czulam sie tak jakby napietnowana. teraz juz,
        ale to dzieki terapii. zachecam jednak raz jeszcze do poidjecia pewnych kroków
        w tym kierunku.pzdr.
        • konstatacja Re: Czy to normalne? 16.01.07, 20:01
          Ja sie "wstydze," w pewnym sensie, poniewaz jestem na tym polu nadal do pewnego
          stopnia bezbronna. Moze nie chodzi o wstyd, ale o unikanie tego do pewnego
          stopnia, nie wydrukowalam sobie jeszcze informacji na ten temat na koszulce.
          Jelsi jestem o to pytana, raczej o tym mowie, ale sami wiecie: przecietny
          przygodny znajomy o temat tak intymny jak stosunki z rodzicami nie zapyta.
          Jest i i chyba zawsze bedzie do pewnego stopnia moja intymnosc, moge sie nia
          dzielic, ale nie z wszystkimi.
          Nie od razu.
          • uhu_an Re: Czy to normalne? 16.01.07, 21:53
            to chyba jasne. prosze nie myslec- bo tak mniej wiecej sie czuje- ze dla mnie
            ten temat to jakis pryszcz i zaraz po "czesc" wyrzucam cały bagaż
            doswiadczen.po co niby? to tez jest dla mnie temat intymny i nie mowie o tym
            kazdemu, ale po prostu staram sie to akceptowac- tak mam, ja nie wybralam sobie
            rodziny.oto chodzi.
        • malymyszok Re: Czy to normalne? 16.01.07, 21:54
          Na razie wpisałam się na listę oczekujących na terapię i mam nadzieję, że uda
          się na nią dostać jak najprędzej. Wiem, że jest mi potrzebna, że bez niej
          jestem bezbronna, ale boję się jej. Boję się tego, co ze mnie wylezie, bo to
          coś wcale nie będzie piękne ani miłe. Będzie czarne i duszące, pełne smrodu i
          bólu. Wiem, bo czuję to w sobie. I wstydzę się ten brud wylewać przed ludźmi,
          czy to będą terapeuci, czy osoby podobne do mnie.
          • uhu_an Re: Czy to normalne? 17.01.07, 00:03
            moim zdaniem jak najbardziej adekwatne odczucie. nie znam osoby, ktora
            chcialaby przezywac przykre stany.ale pozniej moze byc taka ulga, ze zdjeło sie
            ten ciezar. mnie tez nie we wszystkim jest latwo. czasem niesamowicie trudno,
            jakw chwili obecnej. czasem w to wchodze, ryzykuje emocjonalne potluczenie, a
            innym razem uciekam gdzie pieprz rosnie.
            do tej pory wszystko bylo duszone w tobie, sama zawsze musialas sobie radzic,
            wiec nie jestes przyzwyczajona do "Zwierzania sie". moim zdaniem jak
            najbardziej normalne. powodzenia, wytrwałosci zycze
          • lucyna50 Re: Czy to normalne? 17.01.07, 15:40
            To normalne dla osób z syndromem DDA (nie tylko DDA), że się wstydzisz. Ja
            dziś, po psychoterapii, już się nie wstydzę. Rozmawiam swobodnie o problemie,
            mam nawet taką potrzebę. Ale problem mają moi słuchacze, często nie wiedzą jak
            sie zachować, nie chcą mnie słuchać bo problem jest mało znany, i "kłopotliwy".
            Normalne jest też, że się boisz. Na terapii "znajdziesz towarzyszy doli i
            niedoli", oni mają bardzo podobne obawy i też się boją. Na spotkaniach nic nie
            musisz. Jak będziesz gotowa, sama będziesz mówić o wszystkim co Cię "boli". Na
            mojej terapi (grupowej w ramach NFZ) ostatnia osoba otworzyła się po 10
            miesiącach. Mówiła przez całe spotkanie (ok. 3 godzin) a po zakończeniu czuła
            wielką ulgę. Bardzo się z tego cieszyła i miała z grupą lepszy kontakt. Ja
            czuję się teraz wolna, wiem, że jestem godna szacunku, że mam prawa i korzystam
            z nich a po treningu astertywności, wiem, że nic nie muszę, że mogę dokonywać
            wyborów. Terapia nie jest łatwa, to prawda. Ale, trzeba ciężko pracować, nie
            można opuszczać żadnych zajęć bo rodzą się obawy, lęki, wątpliwości i ochota
            ucieczki. Nie "kombinuj" co będzie. Będzie dobrze. Ciepło pozdrwaiam.
      • maly_ksiaze Re: Czy to normalne? 17.01.07, 16:04
        Witam:)
        Ja sie wstydzilem, gdzies tak do ok 18 roku zycia potem minelo, jesli rozmowa z
        bliskimi osobami schodzi na taki temat to smialo o tym mowie, ze jestem dda i
        alkoholikiem(trzezwym),czasem uzywam synonimow jak np. pochodze z rodziny
        dysfunkcyjnej i otwarcie mozwi, ze np. na dzien dzisiejdzy z tym i tym sobie nie
        radze, czy czegos tam nie czuje. Na szczescie obracam sie w takich srodowiskach,
        ze najczesciej spotyka sie to zrozumieniem i pochwala wrecz odwagi za stawianie
        sprawy jasno:)a terapii nie ma sie co bac - jest cudownie, zaluje, ze tak pozno
        sie zdecydowalem, ale widac tak mialo byc:)

        Pozdrawiam:)

      • dziobekona Re: Czy to normalne? 02.02.07, 00:47
        Ja też się wstydzę. Nie tego, że ojciec przez 17 lat pił, nie tego, że bił, ale
        tego, że cokolwiek czułam. Że nie umiem tego nazwać, że nie chcę tego nazwać...
        Ja się wstydzę uczuć, bo ja nie mam prawa ich mieć.
        • lucyna50 Re: Czy to normalne? 04.02.07, 19:54
          Dziobekona, a kto Ci powiedział, że nie masz prawa do uczuć? To jeden z naszych
          największych problemów. Jestem po psychoterapii DDA (bezpłatnie w ramach NFZ) i
          tam dowiedziałam się, że mam prawa. Ale musiałam je sobie dać sama. Teraz
          jestem szczęśliwa, bo wiem, że jestem godna szacunku, nie ma poczucia winy, mam
          prawa i korzystam z nich. Zachęcam Cię do podjęcia terapii. Warto. Dla siebie,
          swoich dzieci i wnuków. Mam 57 lat i moje życie ciągle się zmienia.
      • mashene ja już nie:) 05.02.07, 17:11
        Ja się już nie wstydzę :) Kiedyś się wstydziłam. teraz już mi przeszło. każdy
        miał lub ma jakieś problemy w rodzinie. bycie dda nie jest naszą winą więc czemu
        się tego wstydzić? niech wstydzą się nasi pijący rodzice :-D

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka