Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    uczucia...

    12.10.07, 18:55
    Jestem DDA. Ostatnio poznalam fajnego chlopaka,ale nie potrafie dac mu sie dotknac,zreszta nigdy nie nawidzilam czyjegos dotyku, okazywania sobie jakichkolwiek uczuc. Tak naprawde nie potrafie sobie z tym poradzic. Nie chcialabym go stracic przez to, ze jestem taka inna, ale jak mam to zrobic? Napewno nie powiem nigdy prawdy z jakiej rodziny pochodze. Nie wiem, co robic, chyba mi na nim zalezy...
    Obserwuj wątek
      • log222 Re: uczucia... 13.10.07, 12:34
        No w sumie, ludzie są różni, nie każdy chce od razu dawać się macać, i to nie
        jest żadna "inność"!
        Prawda, z jakiej rodziny pochodzisz? Nie masz żadnego powodu do wstydu/czy
        czegoś tam/, to rodzice powinni się wstydzić, że takie warunki sprawili własnemu
        dziecku.
        Dał Ci odczuć, że przeszkadza mu brak fizycznego kontaktu z Tobą? Zależy Ci na
        nim, ale nie musisz tego okazywać dotykiem. To nie jest jakiś warunek czy
        pewnik, że facet zostanie i/lub będzie długo długo kochał.
        • rraszka Re: uczucia... 13.10.07, 17:35
          no nie jest to pewnie warunek, ale są jednak ludzie, którym na tym
          zależy. Choć ja nie do końca wiem, o co chodzi. Czy o to, że w ogóle
          nie dajesz się dotykać (co jednak, jeśli chłopak się podoba jest
          dziwne, choć oczywiście zależy od etapu na którym jest relacja), czy
          też nie lubisz np. czułości w miejscach publicznych, takiego
          miziania się przy wszystkich i odtrącasz go jak on obejmuje.
          Pewnie nalezłoby mu jasno mówić co się chce i o co chodzi (lubię
          twój dotyk, ale nie musimy iść za rękę czy objęci po ulicy)
          Bo moim zdaniem facet naprawdę może to odczuć jako odrzucenie czy
          chłód. Niektórzy są przecież tacy, że jak pomyślą, że się ich nie
          chce, to nie pchają się potem.
          Może nie jestem najlepszą osobą do udzielania rad w tej kwestii, ale
          ja myślę tak: daj mu odczuć, że go pragniesz i że z czasem tej
          fizycznej bliskości będzie więcej. ale akurat jesteś taka, że nie od
          razu, stopniowo; a jak nie lubisz zbytniego dotykania się
          publicznego, to po prostu to powiedz i tyle.
          Czy mówić o rodzinie? Oczywiście, że tak. To jeden z wyznaczników
          bliskości, a poza tym wiele upraszcza. Nie będziesz się męczyć z
          myślą co on sobie pomyśli jak się dowie. po prostu będzie wiedział.
          A poza tym, to w tym kraju każdy zna kogoś z bliższej czy dalszej
          rodziny, z bliższych czy dalszych znajomych, kto pije. Może okazać
          się, że jednak on coś niecoś o takich sprawach wie. Oczywiście
          lepiej, żeby nie miał aż takich problemów jak ty, ale może okazać
          się, że rozumie więcej niż myślisz.
          Życzę powodzenia! Głowa do góry.
      • evel_m Re: uczucia... 25.10.07, 21:02
        To juz koniec, tak mi z tym zle, spotkalismy sie 2 razy, chyba cos ze mna nie tak, przestal sie odzywac, chyba spodziwalam sie zbyt wiele, on jest starszy ode mnie o 8 lat, ale przeciez nie o wiek chodzi, czasem jeszcze o nim mysle, ale mam nadzieje, ze w krotce zapomne...
      • anciax Re: uczucia... 27.10.07, 21:35
        Hehh, a aj to znam od tej strony: pragnę tego wyrażania uczuć za pomoca dotyku,
        ale sama wszystko psuję. Sama sobie zabraniam do siebie dostępować chociaż
        prowokuje sytuacje w których chce by okzaywano mi uczicia za pomoca dotyku....
        Nie nienawidzę dotyku, wiec chyab nie do konca jestem w stanie Cie zrozumiec.
        ALe probuje :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka