Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kocham dda, jak pomóc?

    12.12.07, 12:19
    Mam 25. Mezczyzna którego kocham jest bez wątpienia DDA. Przekonałam
    się o tym nie dawno. Nasz związek trwał 7 lat. Było różnie i dopiero
    teraz (po przeczytaniu szeregów artykołów o DDA) zaczynam rozumieć
    to co się działo. Jego ojciec pił od zawsze. Mama pozwalala mu na
    wszytsko byle tylko nie dokuczał jej. Starsze rodzeństwo w ogoel sie
    nim nie zajmowało. Mama zachorowała na raka i zmarła kiedy miał 15
    lat. zamieszkał z ojcem, który co jakiś czas popadal w ciągi
    alkoholowe. czuł sie odrzucony przez rodzeństwo. Mimo to wiele
    osiągnął. Nie był huliganem. Raczej przeciętnie uczącym się zwykłym
    chłopakiem, ale często ulegającym wpływom towrzystwa. Pojawił sie
    alkohol i pierwsze narkotyki, ale szybko to uciął.zaczeliśmu chodzic
    kiedy miał 19lat.To była nasza pierwsza młodzieńcza miłość. dwa lata
    niczym z bajki, aczkolwiek zawsze wiedziąłam, że On jest inny. ( o
    czym on sam też mówił)Inaczej postrzegł świat. Czasem ni z tego ni z
    owego pojawiała się u niego depresja, dwa razy skończyło sie to tym
    że się roztaliśmy. Zawsze wtedy dawałam mu wolna rękę, nigdy nie
    nalegalam zeby wrócił do mnie. Z nim natomiast działy się rózne, złe
    rzeczy. Zaczął pić, a nawet brać, obracać sie w naprawde złym
    towarzystwie, zaniedbywał swoje obowiązki. Pojawiały sie też inne
    dziewczyny...które normalnie uznawał za nieciekawe, ze złego
    towarzystwa, tzw. panienki na jeden raz. Taki stan rzeczy trwal po
    kilka miesięcy, po czym zaczynal pomału wracać, do normalności i do
    mnie..Przyznawal sie do popelnionych błędów. Mówił o tym że czul sie
    osamotniony, że nie chce tak żyć, że chce czegos więcej od życia.
    Taka sytuacja powtórzyła się po raz kolejny(trzeci). Tzw. balet(co
    za tym idzie używki) i depresja. Oczywiśice kolejna kobieta. Całą
    wina za rozpad związku obarczył mnie( oczywiście wiem że wina
    zawsze leży po obu stronach, ale ja starałam się byc naprawde dla
    niego dobra)Przychodzi do mnie i opowiada takie rzeczy że mi sie
    serce kraje. Mówi o tym że wstaje rano i płacze ze nie może spać, że
    ja zabiłam nasz związek moja nadmierną milością, że za bardzo go
    kochałam.Że czasmi ma ochotę skoczyć z okna. Ma depresję,popada w
    skrajne stany emocjonalne. Nie docierają do niego żadne moje słowa.
    Twierdzi że tak naprawde to on mnie kochał,nie ja jego. że nigdy nie
    szukał innej kobiety, tylko odpoczynku ode mnie. Wiem że oczekuje że
    będę czekała. Stąd jego niektóre słowa. Ja próbuję zerwac z nim
    kontakt. Nie jest to jednak proste. Kiedy tylko chcę ułożyć coś
    sobie pojawia się on z wyrzutami, ja go kocham, ale nie potrafiłam
    go zrozumieć. On sam kiedys powiedziął mi ze czytal artykuł o DDA.
    Że był "o nim". Ostanio sobie przypomniałam i postanowiłam się
    dowiedzieć czegoś więcej. Aczkolwiek nie wiem czy ja jeszcze moge mu
    pomóc. Bardzo bym chciała, ale nie wiem czy ja mogę cokolwiek. Zanim
    przeczytałam o DDA postanowiłam posunąc się do radykalnych sposobów
    żeby zerwać kontakt(m.in. zmiana nr telefonu) Teraz się zastanawiam.
    Problem jest taki, że ja wiem że on do mnie wróci, tylko nie wiem
    czy moja miłość mu w czym kolwiek pomoże. Może powinnam zerwać z nim
    kontakt a może pomóc.. tylko jak?
    Obserwuj wątek
      • kajda28 Re: kocham dda, jak pomóc? 13.12.07, 19:22
        www.chomikuj.pl i wystukaj DDA i tam jest książka "Lęk przed
        bliskością" i tam jest rozdział o związku z DDA.
        Jakoś za bardzo zagmatwane to wszystko. On zrywa, chodzi, pije, ma
        inne kobiety, a ty później do niego wracasz, jeden, drugi raz i
        zastanawiasz się czy nie wrócić trzeci raz aby mu pomóc- coś mi to
        przypomina... .
        Jako DDA powiem Ci tak, traktuj go jak normalnego faceta, te same
        wymagania, żadnych ulg. To Twój związek i masz się w nim czuć
        dobrze, ty a nie Twój partner. A zresztą, skąd mogę wiedzieć, jak
        przyczytam ten rozdział powiem coś więcej, jeszcze do niego nie
        doszłam.
      • laila83 Re: kocham dda, jak pomóc? 13.12.07, 22:32
        Ja jestem dda. Wiesz, bywalam w zwiazkach w ktorych bylam pewna
        milosci partnerow, na moj lekki grymas biegali wokol mnie, a przy
        tym byli jednymi z najbardziej ciekawych facetow w naszym otoczeniu.
        Dziewczyny mowily mi ze mam takie szczescie ze on mnie tak kocha, ze
        mam takiego super faceta...
        A ja caly czas potrzebowalam powietrza..
        Bylam odcieta od swoich emocji. Przez to mialam kontrole nad
        zwiazkiem.. Ale to nie o to chodzi.

        Moj obecny facet jest duzo dojrzalszy. Na poczatku "stosowalam" moje
        stare schematy. Ale on olewal moje obrazanie; w pozytywnym sensie.
        Po prostu pozwalal mi czuc to co czulam. Zamykalam sie w sobie wiec
        on zostawial mnie i robil sobie cos innego zamiast skakac naokolo
        probujac poprawic mi humor.

        Co mozesz zrobic? Popros go zeby poszedl na terapie!
        Pozwol mu czuc to co czuje, nie osaczaj..

        Piszesz ze mial kobiety i potem wracal.. Proponuje tez ustalenie
        zasad i trzymanie sie ich.
        Wiem ze go kochasz. Ale nie zapominaj o sobie..
        Jak pisal ktos: "Kochaj blizniego swego jak siebie samego" Ale nie
        bardziej!
        • monika_f25 Re: kocham dda, jak pomóc? 14.12.07, 00:37
          dziękuje za te słowa wsparcie..i wiesz .. z tym osaczaniem masz
          rację...zawsze mu nadskakiwałam chciałam mu coś wynagrodzić..dac
          wiecej ciepła.. ztym osaczaniem sam kiedyś tak powiedział..nie
          rozumiałam tego, bo przeciez chciałam dobrze...Nie wiem czy bedzie
          szansa żebym mu pomogła...nie jesteśmy razem, boję że wroci, a ja
          nie będe potafiła sobie z tym wszytskim poradzić. Tak kocham go, ale
          chwilami mam ochote posłać go gdzie pieprz rośnie.
          jeszcze raz dziekuję!!!:)

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka