Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    moje DDDR-moniczka72

    05.08.08, 20:37
    A zaloze sobie osobny watek.
    Dzisiaj na terapii indywidualnej dowiedzialam sie ze koncze terapie grupowa
    dla osob wspoluzaleznionych i zapytala mnie terapeutka czy chce tez skorzystac
    z terapii DDA. Chcialam :)
    Tak wiec od wrzesnia zaczynam nowa grupe. Troche sie tego obawiam, nawet nie
    troche, bardzo. Wydaje mi sie ze Ci ktorzy sa juz na tej terapii sa ode
    mnie... madrzejsi, bardziej elokwentni, wiecej maja do powiedzenia. Czyli
    znowu mi wywala ta moja saomocena.
    Wazne jest ze na podstwie rozmowy zostalam na te terapie zapisana, co mnie
    cieszy. Mniej mnie cieszy ze cala indywidulana przeryczalam. Sprawa z moim
    eksem jest w moim sercu nie dokonczona, nic mi tego tak nie udowodnilo jak
    praca ktora dostalam do zrobienia. Napisanie listu pozegnalnego do niego. Sama
    mysl o tym doprowadza mnie do placzu. Choc fizycznie nie ma go juz ponad 2
    miesiace w moim zyciu, to jednak wciaz kreci sie jego osoba w moich myslach.
    Jak to powiedziala terapeutka czas sie rozstac. Nie wyobrazam sobie ze ta
    prace przeczytam na grupie. Ale napisac ja musze (celowo uzywam tego slowa) bo
    inaczej nie zamkne jeszcze dlugi czas tego rozdzialu w mom zyciu.
    Przywiazalam sie do dziewczyn z mojej obecnej grupy, smutno mi bedzie ta grupe
    opuszczac....
    Obserwuj wątek
      • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 05.08.08, 21:12
        Badz twarda bo zycie takie jest,troche przewartosciuj swoj obraz swiata zeby sie nie dac zwariowac bo liczysz sie ty
        • smith78 Re: moje DDDR-moniczka72 05.08.08, 23:24
          To się forum dorobiło własnego trolla... :/
          • ladynemeyeth Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 10:03
            :-))))))))))))))))
            Sorry, nie mogłam sie powstrzymać :-))))))))))))))
            • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 13:42
              Jak komus nie pasuje to co pisze to niech nie czyta,mam w dupie takie komentarze smith
      • ladynemeyeth Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 16:11
        Ja zaczynam grupową od stycznia - szkoda, że tak późno. Też mam
        dylemat, jak to powiedzieć mojej dotychczasowej terapeutce, bo się
        do niej przywiązałam i czuję się jej wdzięczna za wszystko, w czym
        mi pomogła. Wiem jednak i czuję, że lepsza dla mnie w tej chwili
        będzie grupa, bo tam zachodzi więcej zdarzań, interakcji.
        Indywidualna terapia jest dobra do momentu, kiedy człowiek nie czuje
        się bezpiecznie wśród ludzi. Mi ta faza raczej minęła. Bardzo mi tez
        pomogło to forum.
        W każdym razie Moniczka życzę Ci dużo szczęścia i miłości w Twoim
        nowym rozdziale! Wierzę, że taka fajna osóbka jak Ty przyciągnie
        wielu pozytywnych bohaterów!
        Nie żałuj tego, co stare! Trzeba zrobić miejsce nowemu!
        • moniczka72 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 19:44
          ladynemeyeth, a czemu nie mozesz i indywidualnej i grupowej miec? Przeciez
          mozesz rownolegle to prowadzic. Ja nie zapytalam nawet czy bede miala
          indywidualna dalej czy nie, ale kojarzy mi sie ze chyba u nas sa obie w tym
          samym czasie.
          Ja tam wciaz nie zawsze czuje sie bezpiecznie wsrod ludzi, zalezy od dnia,
          czasem sie na maksa izoluje, a czasem prawie dusza towarzystwa.
          Dziekuje Ci pieknie za zyczenia :). Ja teraz tylko pozytywnych przyciagam
          (rodzaj afirmacji;)), a tak powaznie to mowie ze lepszego niz ja sama jestem w
          stanie sobie wyobrazic.
          Sama rozmowa wczorajsza z terapeutka bardzo mi pomogla uporzadkowac moje emocje
          i uczucia jesli chodzi o eksa. I to mnie cieszy. Dzisiaj bylam duzo
          spokojniejsza i malo w mojej glowie bylo mysli o nim. Powodem tez jest nowa
          dziedzina rekodziela, ktora chcialabym zaczac robic i o ktorej mysle intensywnie :)
          • ladynemeyeth Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 19:52
            Byłam ostatnio na "rozmowie kwalifikacyjnej" do grupowej i
            terapeutka mi powiedziała, że nie wskazane jest, abym uczęszczała
            jednocześnie na dwie terapie. Zresztą ja chcę chodzić tylko na
            grupową. Czuję, że czas indywidualnej się dla mnie kończy.
            A czy możesz zdradzić, co to za rękodzieło?
            • moniczka72 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 21:07
              pewnie ze moge zdradzic :)
              ostatnio sie zabieram za robienie bizuterii (etap kupowania materialow), ale
              zachwycilam sie czyms co sie nazywa Art Clay. Bizuteria ktora sie robi ze
              srebra, ktore jest przygotowane w takiej formie (podobnej o modeliny) ze mozna w
              niej rzezbic a pozniej w domowych warunkach na kuchence gazowej wypalic. Mozna
              piekne srebrne rzeczy stworzyc :):) Ale niestety na ta chwile mam duze
              zamowienie od przyjaciolki na decoupage (poczatkowo mial byc tylko stolik i
              jedno pudelko, a teraz juz 5 mebli i pudelek sama nie wiem ile :))). Najpierw
              musze sie z tym uporac :), a ze lubie bardzo to robic to przynajmniej nie bede
              miala czasu na glupoty. Az mi w srodku cos podskakuje na sama mysl ze juz za
              tydzien bede siedziala i jej te meble robila :)
              • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 22:19
                W tworzeniu jest cos niesamowitego tzn wtedy jest sie sam na sam z ta chwila w ktorej z niczego powstaje cos co jeszcze ulamek sekundy wczesniej bylo nasza mysla
              • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 22:24
                Gdy cos tworze to wynik jest odpowiedzia na pytanie w ktora strone pojdziesz i ile radosci da ta linia ta kreska ,w kazdym artyscie jest troche dziecka i geniuszu ,zatracac sie w czyms co sie lubi to jest jak orgazm:)
              • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 22:31
                Brak mi wiedzy na ten temat ale czuje ze w tym sie mam szanse spelniac jak pojde na asp kiedys
      • lucyna50 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 19:34
        ..."Troche sie tego obawiam, nawet nie troche, bardzo. Wydaje mi
        sie ze Ci ktorzy sa juz na tej terapii sa ode mnie... madrzejsi,
        bardziej elokwentni, wiecej maja do powiedzenia"...

        Psychoterapaia grupowa DDA, to zawsze zamknięta grupa, do której
        nie można dołączyć w trakcie jej trwania. Jeżeli jest inaczej to
        trzeba to sprawdzić. Więc powodów do obaw masz mniej. Pozdrawiam.
        Lucyna.
        • moniczka72 Re: moje DDDR-moniczka72 06.08.08, 19:47
          Lucyna50 dziekuje Ci za wyjasnienie. Terapeutka wlasnie okreslila to jako grupe
          zamknieta i podkreslala ze wazne jest systematyczne uczeszczanie. Tak sie
          skupilam na tym systematycznym chodzeniu (czasem mam dluzsze wyjazdy sluzbowe),
          ze nie zapytalam dokladnie co stanowi termin grupa zamknieta. Czyli z tego
          wynika ze grupa bedzie nowa :))) i moze trafia tam niektore z dziewczyn z
          obecnej mojej grupy. Czuje sie spokojniejsza w tej chwili :)
          Pozdrawiam Cie
      • moniczka72 Re: moje DDDR-moniczka72 08.08.08, 16:52
        Ostatnia terapia grupowa mnie przygnebila, z jednej strony odeszla od nas
        dziewczyna, ktora bardzo cenie, jej informacje zwrotne byly wywazone,
        przemyslane i bardzo duzo mi dawaly. Z kolei druga czesc terapii byla jeszcze
        bardziej przygnebiajaca dla mnie. Poczulam taka zlosc i zdenerwowanie gdy
        sluchalam jak bardzo mozna uwierzyc w to, ze cale zlo w zwiazku dzieje sie z tej
        osoby winy, dac sie wkrecic w takie manipulacje ze glowa mala i na dodatek po
        smierci takiego przemocowca miec poczucie winy za jego smierc. To mi sprawilo bol.

        Dodatkowo rozmowa na temat samobojstw, prob samobojczych.... I sytuacja w bloku
        za moim, kiedy jakis gosc przez 2 godziny siedzial w oknie i chcial skakac w
        dol. W koncu psycholog go scigal z okna.

        i los mojego eksa, ktory nie powinien mnie interesowac, a i tak sie dowiaduje,ze
        on w ciagu juz ktorys dzien z rzedu. Tym razem juz nie mnie to dotyczy i nawet
        nie boli
      • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 08.08.08, 18:30
        Nikogo niema jak jest mi zle wtedy jestem sam i kazdy ma mnie w dupie
      • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 08.08.08, 21:26
        jestem czlowiekiem z bolu ktoremu brak slow bo boli znow,boli dlaczego boli jak zawsze boli nieprosze boli choc tego nie znosze,probuje sie znalezc odwrocic bieg zdarzen choc to ma postac juz tylko marzen,zbyt czesto powtarzam glupota porazam swa rzeke zamrazam a ona plynie wciarz wartkim nurtem bez chwili wytchnienia z potrzeby istnienia...
      • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 08.08.08, 21:33
        "sweet home Alabama" moze tego slucha Obama ,ale to moja spokoju brama gdy czekam na sen do rana,choc wagi niewielkiej to sprawa bo moje zycie wciaz smutkiem napawa jak do nikad wyprawa
      • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 08.08.08, 21:36
        W myslach tlumie strach w myslach widze kazdy krok ktorego nie chcial widziec moj wzrok
      • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 08.08.08, 21:46
        w myslach uciekam choc wiem ze tu czekam , kroplami zalu ociekam
      • fajny.piotrek25 Re: moje DDDR-moniczka72 08.08.08, 21:59
        dwa serca dwie lzy krok w chmurach jak z mgly gdy jestem ja a nie wiem gdzie ty niewiem gdzie my gdzie nasze sny
      • moniczka72 Re: moje DDDR-moniczka72 10.08.08, 15:37
        Szykuje sie na atak. Moze on nie nastapi, ale wole sie przygotowac. Moj eks,
        zaczyna wchodzic na moje konto na naszej-klasie pod swoim pseudonimem (ktory
        znam), a takze na moj profil na portalu randkowym.
        Nie rewizytuje go, zeby nie prowokowac. Siedze cicho moze bedzie spokoj.
      • moniczka72 Re: moje DDDR-moniczka72 05.09.08, 11:05
        Ach :)
        Moje wewnętrzne dziecko było wczoraj bardzo zadowolone i szczęśliwe. Poszłam do
        kina na film 'Mamma Mia!'
        Dosłownie miałam ochotę w tym kinie skakać jak to robiła Meryl Streep :)
        Bardzo dużo radości, nadziei i innych pozytywnych emocji do mnie przyszło w
        trakcie oglądania tego filmu, choć były tez momenty smutne. No i się uzależniłam
        od niego, od wczoraj oglądam fragmenty na youtube i czekam z niecierpliwością
        kiedy film będzie wydany na DVD, a tym czasem pójdę na ten film raz jeszcze do
        kina. Film dla miłośników musicali i ABBY :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka