Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dda i narcyz

    17.12.08, 08:51
    Powiedzcie mi czy taki związek ma szanse? Ja DDA z częstymi nastrojami
    depresyjnymi z niską samooceną, poczuciem winy, częstymi wyrzutami sumienia,
    że coś zrobiłam nie tak, czująca się wciąż gorsza od innych. On natomiast ma
    zawyżone mniemanie o sobie. To nie jest tylko moje zdanie. Tak twierdzą
    wszystkie osoby znające go. Twierdzi, że dokonuje najlepszych wyborów, jest
    urodziwy, inteligentny, zawsze ma rację itd. On wciąż przeżywa wzloty a ja upadki.
    Obserwuj wątek
      • ladynemeyeth Re: dda i narcyz 17.12.08, 09:44
        Jak dla mnie nie wygląda to najlepiej, bo sama opisałaś, jaka rolę
        możesz w tym związku spełniać - on zawsze wspaniały, często Twoim
        kosztem! Może być Ci ciężko i nie dostaniesz żadnego wsparcia, które
        w związku jest przecież ważne.
        • martyna25lat Re: dda i narcyz 17.12.08, 10:45
          witam, ja mogę Ci powiedzieć, że byłam z narcyzem ale jak sie potem
          okazało on również miał wiele kompleksów przykrytych pod maską.
          Często tacy ludzie mają mnóstwo problemów ze sobą a grają rolę
          narcyza.Z drugiej strony to jak o sobie myślimy wpływa na to , jak
          nas odbierają inni, więc może i Tobie uda się nabrać trochę jego
          cech tj. pewności siebie i wiary we własną wartość? jak to mówią; "z
          kim się zadajesz , takim się stajesz", więc życzę wyższej samooceny;-
          )
      • aniadda Re: dda i narcyz 17.12.08, 09:46
        U mnie jest tak samo...Ja DDA a On wspaniały,mądry,dowcipny,wszyscy
        Go lubią,ma świra na punkcie swojego wyglądu...zdjęcia takie,zdjęcia
        siakie...tp,itd.
        • ladynemeyeth Re: dda i narcyz 17.12.08, 10:37
          Jak się z tym czujesz?
          • aniadda Re: dda i narcyz 17.12.08, 10:49
            Ja się czuje z tym strasznie,porostu strasznie. On chodzi sobie na
            imprezy z koleżankami,świetnie się bawi i wogóle. Wszyscy Go
            lubią,jest strasznie zapatrzony w siebie. Już poprostu wysiadam
            psychicznie.Nie wiem czy tak powinno być w ziązku z drugim
            człowiekiem.
            Wydaje mi się że mam do wyboru albo tkwić dalej w tej sytuacji
            albo "olać" to wszystko i zacząć żyć,zapisać się na terapie,a On
            niech robi co chce.

            Pozdrawiam.
            • s0ber Re: dda i narcyz 22.01.09, 22:34
              > Wydaje mi się że mam do wyboru albo tkwić dalej w tej sytuacji
              > albo "olać" to wszystko i zacząć żyć,zapisać się na terapie,a On
              > niech robi co chce.

              Dobrze myślisz. Zwłaszcza mam na myśli terapię.

              > Pozdrawiam.

              Ja również. Wszystkiego dobrego! :)
      • naqoyaqatsi Re: dda i narcyz 05.01.09, 12:29
        lejdi masz mejla
        • gad_ula Re: dda i narcyz 22.01.09, 14:01
          ja z kolei mam takiego meza i powiedzmy sobie szczerze, to
          malzenstwo to niewypal ;( jeszcze nigdy przy nikim nie czulam sie
          tak okropnie. Do tej pory wydawalo mi sie, ze jestem w stanie sobie
          ze wszystkim poradzic, jestem silna itd. A on... sportowiec,
          wszystko czego dotnie to mu wychodzi, a mnie tylko widelec wypadnie
          przy obiedzie i juz jestem wysmiana. Kiedy placze on uwaza to za
          slabosc. To,ze ojciec byl alkoholikiem wg niego to moja wina
          (przynajmniej ja to tak odbieram). Na imprezach to on jest dusza
          towarzystwa a ja wychodze na gbura, a to JA zawsze uwielbialam sie
          smiac. I tak jak ktos wczesniej powiedzial, ze tak jak my sie
          widzimy, tak inni nas odbieraja... nie umiem udawac, ze sie swietnie
          bawie, nie umiem na sile nalozyc takiej maski :( i choc staram sie
          cos z tym zrobic to mi niestety nie wychodzi. Reasumujac, z zadnym
          facetem nie bylo mi tak zle. A staram sie to jeszcze ratowac, bo
          mamy mala corcie.
          • digros Re: dda i narcyz 11.02.09, 10:39
            Witam.Ja wysiadlam tak totalnie,ze ostatkiem sil zebralam zwloki i
            udalam sie do psychiatry.Potrzebny byl mi kopniak aby otworzyc
            oczy...Powiem Ci jedno: gad_ula -ratuj ale siebie!Ja tez mam takiego
            meza,czytajac Twoj post widze swoje zycie.Rozni sie jedynie
            faktem,ze nie mam z tym czlowiekiem dzieci,ale to wcale nie ulatwia
            sprawy.Kiedys bylam inna osoba.Teraz tez widelec przy obiedzie mi
            wypada...Sama mysl ciaglej oceny ze strony meza paralizuje i odbiera
            zdrowe zmysly.Wiem juz jedno-ten toksyczny zwiazek nie ma racji bytu
            a tym bardziej przetrwania.Osoby typu naszych mezow niszcza
            systematycznie swoich partnerow i z tego czerpia zyciowe
            sily.Dziewczyno,uswiadom sobie swoje potrzeby i szukaj innego
            zrodla,z ktorego mozesz je otrzymac bo maz Twoj nie zaspokoi ich
            nigdy!Twoje poswiecenie i ratowanie marzen skonczy sie wyniszczeniem
            siebie samej bo on(ten charakter)sie nie zmieni!!!!Polecam Ci
            artykul "NARCYZ SIE NAZYWAM" z czasopisma "CHARAKTERY"2008.Proponuje
            rowniez wizyte u specjalisty,bo sama sobie z tym problemem nie
            poradzisz...Pozdrawiam goraco.
            • gad_ula Re: dda i narcyz 27.02.09, 21:22
              Dzieki digros za te slowa. Masz dużą rację w tym co piszesz, i
              uswiadamiam sobie to, że wlasnie w gronie najblizszej rodziny
              powinnismy czus sie najswobodniej, a jesli nie ma tego spokoju w
              domu to gdzie ma byc? W pewnym momencie dalam za wygrana, zaczelam
              zyc swoim zyciem, nie gadalismy ze soba, ale ile mozna? Ostatnio sie
              poprawilo, a takie cos usypia nasza czujnosc. Chcemy wierzyc,ze
              bedzie juz tylko lepiej. Pewnie ktoregos pieknego dnia cos sie
              wydarzy, ze bez zastanowienia go zostawie...i teraz pytanie, czy to
              dobrze, czy zle, ze jestem taka wytrwala?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka