listeklali
01.12.07, 03:48
Moze tu sie czegos dowiem. Gdybym byla w Polsce pewnie wiedzialabym
juz co mi jest, ale do stycznia pozostaje w Irlandii, a tu ciezko z
lekarzami, w dodatku nie jestem ubezpieczona. Od paru dni leze w
lozku i zwijam sie z bolu. Na poczatku wygladalo na to, ze to tylko
ostra infekcja gardla,goraczka,oslabienie, poza tym bolalo mnie
wszystko-z nerkami wlacznie. Po pierwszej dawce duomoxu
(antybiotyku), ktory sama zdecydowalam sie wziasc nerki zaczely
coraz bardziej mi dokuczac, odstawilam go po niecalych trzech
dniach, zamieniajac na Furagin, ale bol nerek rosl az stal sie nie
do zniesienia, do tego doszly wymioty-tak bylo przez dwa dni-wczoraj
opanowalam wymioty, ale za to cala noc nieprzespana-tak jakby w
zamian nerki musialy zmagac sie z pokarmem. Dodam ze przez pare dni
niewiele jadlam-czyli brak apetytu rowniez. Do tego dochodzi
goraczka, ktora dzis troche zelzala. Od trzech dni bol nerek pojawia
sie dopiero poznym wieczorem i tak zostaje do wczesnego rana. Bol
jest pulsujacy, do tego caly czas mam mdlosci, przyspieszone bicie
serca i bol brzucha. Prosze o pomoc. Jesli ktos z was wie czy to cos
powaznego albo co to moze byc, niech napisze.