Do tego watku zainspirowal mnie bardzo ciekawy post
Uli88 w watku
Tarot, a pieniadze - pozwole sobie zacytowac:
"Często karty monet (różne), pokazywały mi związki/relacje/bliskie znajomości , gdzie pod pozorem uczucia, ktoś był z kimś, bo się to opłacało.
Np. wygodne życie, bo partnerka/partner miał pracę, lokum; otrzymywanie prezentów; niezobowiązujący seks; wygodny skok w bok, itp."
Relacje miedzyludzkie w Tarocie mnie osobiscie bardzo interesuja i mysle, ze wiekszosc osob siegajacych po karty Tarota, lub korzystajacych z Wrozb?
Nie sadze, ze stala, dlugoletnia relacja moze funkcjonowac bez kart monetowych - w sensie, ze poczucie bezpieczenstwa, kwestie finansowe, sa nieodzownym skladnikiem zdrowej relacji i tak, jak maz wracajacy z pracy nie oczekuje moze tylko wyznania milosnego, ale i cieplego, domowego posilku, tak i kobieta przy partnerze, ktory nie szanuje pieniedzy, ale jej patrzy gleboko w oczy, to nie wiem, czy dlugo wytrzyma..moze, ale bedzie musiala miec przy tym wystarczajaco duzo srodkow..

Podobnie uwazam, ze w relacji jedna osoba jest drugiej zawsze jakos "potrzebna" i chyba dobrze..ale karty monetowe na relacje, to jest tez znak ostrzegawczy dla osob chcacych wejsc w dana relacje, jak i informacja dla osob bedacych w relacji, w ktorej cos nie gra, bo moze jest zaburzona rownowaga miedzy dawaniem i braniem, moze wlasnie wygodnictwo i duza interesownosc, jak napisala Ula, a moze skrajne skapstwo i niechec do dzielenia sie ogolnie..a wiec, moze Ula rozwinie jeszcze temat, lub ktos inny sie wypowie w temacie:
karty monetowe, a relacje miedzyludzkie...