camaretto
03.08.20, 01:56
Wpadłam na pomysł żeby udokumentować coś czego nie było wcześniej, dopiero te trzęsienia na Alasce otworzyły nam oczy. Była mianowicie grupa ludzi na całym świecie, która była bardziej 'wrażliwa"sejsmicznie, i ona pisała, pamiętam jak dziś do Nexusa, zalewając listami redakcję,no i 26 grudnia czy też stycznia parę lat temu okazało się , że zalało parę wysp na Tajlandii. U nas już drugi raz teraz grzmią syreny alertowe. Od godziny tuż przed 12:00., bo dzwoniły najpierw szklaneczki na ścianach nośnych, parę dni temu, do teraz coś bo piszę po syrenach dwóch Niecka Mazowiecka odbiera silne wstrząsy. Ruchy górotwórcze znów wstrząsnęły, tylko zaczęło ciemnieć, bo schowało się dobrotliwe Słońce, i chłodne powietrze zalewające nasz rejon, wcale nie utworzyło zbyt dobrze oddziałujących wielkich mas, trzęsienie niesie się naturalnie jeszcze dalej, lawa podpływająca od dołu jest gorąca, a noce i woda chłodne Zalewu, w dodatku na zdjęciach satelitarnych widać, jak powietrze przepływa, nie tylko nad wodą w rejonie brzegowym i zahacza o Biegun Północny dziś, ale spada w rejonie Polski, powodując ostre trzęsienia gruntu, bo oprócz naturalnych wód oligoceńskichw rejonie Niecki, osiadłej na zimnych glinach i przepuszczalnych piaskach,mieszkamy na "Nautilusie" geologicznym.Alaska doprawiła tylko "swoje"niedawno, ciśnienia od wewnątrzskorupysa takie same, więcdośćniedalekie gruntu.
A już niedawno"coś"mi mówiło , że tuuskok geologiczny i pływy się zmieniają, a dokładniej wahadełko "zawiodło" mnie w te rejony, niestety, wody gruntowe na osuszanymwielokrotnie terenie nie dawały za wygraną, amnie się zdawało, żewszystkie zjawiska sąjakzwykle a wahadełko 'kłamie". Tu w środku budynku dźwięki i huki, drżenia oczywiste, są silniejsze, a od strony rzek dochodzą inne poddźwięki, daleko wyższe,przypominające może bardziej mój syntezatorz efektami wód,bo nierówne, nie wiedziałam co to takiego, jestem ci muzykiem, no i wysterylizowana teraz, slyszę z kotem 10 razy więcej niż zwykle,a że słyszę też 'lepiej' ostrzegł mnie już ten Ramirez z metra, no i Garfield, de Cater . A Roki boi się że się znów przeziębi, także tych torbieli, które się zrobiły nam na węzlach chłonnych, no i cofających się pod wpływem antybiotyków "guzków' . Koszmar, muszę ratować kota i siebie, i dogrzewać nas grzejnikiem .
Za to temat jest...nie tylko o sąsiadach i Stromboli oraz Alasce. Ciekawe,gdzie te huki i na kogo ''spadną'?
Czujecie też coś takiego? W rejonie Sląska nie było w górach nic.A Kraków?