transilvania
18.11.06, 21:06
niedawno widzialam taki program w Rumunskiej telewizji, gdzie aktor na prosbe
przeslana przez jakiegos telewidza udawal, ze jest przedstawicielem
ministerstwa edukacji.zadzwonil (na zywo) do nauczycielki, ktorą tenze widz
oskarzyl w liscie do TV, ze ma romans z uczniem. z rozmowy wynikalo, ze ma
romans, ale w ojcem ucznia, ktory jej powiedzial, ze jest rozwiedziony.
zreszta niewazne. w kazdym razie bez zgody tej kobiety, na oczach ilus tam
tysiecy czy milionow ludzi (nie wiem na ile sa popularne w Rumunii takie
programy, ale chyba sa) ten czlowiek znecal sie nad nia udajac jej
zwierzchnika. Wypytywal ja o szczegoly, dyktowal jej np.absurdalne pismo, ze
od teraz bedzie musiala prosic o zgodę na romans z kazdym innym facetem,
zaproponowal jej przeniesienie sie do innego miasta itp. Nie podano jej
nazwiska, tylko imie i miasto, z ktorego pochodzi, ale przeciez na pewno jej
uczniowie i ich rodzice oraz wszyscy znajomi ja rozpoznali. Wiecie co, bylam
zbulwersowana. A na koniec zaszowkowana reakcją tej pani na koniec, kiedy sie
jej ten aktor przedstawil, ze on z TV, ona na to: och, nie moge uwierzyc, och,
jak dobrze, ze tak to sie rozwiazlo! itp. Zostala publicznie upokorzona i
prawie go po rekach calowala.
Pisze to wszystko dlatego, ze to nie pierwszy raz, kiedy sie spotykam z
podobnym podejsciem w Rumunii. Jest np. bardzo popularny program, gdzie
publicznie sie pierze brudy rozwodzacych i klocacych sie par. TV wkracza na
prosbe żony np. w momencie, gdy maz jest przylapany z kochanka, kobiety sie
bija etc. Nigdy w Polsce nie widzialam podobnego programu i wydaje mi sie, ze
ludzie raczej by pozwali natychmiast do sadu taka stacje o naruszenie godnosci
osobistej. a tu jakos sie na to godza. Czy wg was to cecha Rumunow? Moj mąż
Rumun był zdziwiony, gyd ja sie oburzałam na takie ujawnianie prywatnego zycia
osob bez ich zgody.