Dodaj do ulubionych

skala trudnoski w gorach Fogaraskich

10.05.07, 22:16
Prosze o informacje n.t. skali trudnosci w najwyzszej partii.Do czego w PL
jest to porownywalne?
czy mozna przejsc z plecakami? czy potrzebne sa liny asekuracyjne i raki?
Dziekuje
jn
Obserwuj wątek
    • avroml Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 11.05.07, 08:09
      Zdecydowanie da się to przejść z plecakami: przejście granią Fogaraszy nie wymaga tyle umiejętności technicznych, co dobrej kondycji. Trzeba targać ze sobą sporo jedzenia i wody, bo na grani trudno o nią. Poza tym od schroniska do schroniska jest zwylke ok. dwu dni drogi, więc niekiedy trzeba nocować na szlaku.
      Najtrudniejszą technicznie część, okolice Negoiu, porównałbym do Orlej Perci w Tatrach - czyli trzeba mocno uważać. Tym bardziej, że okucia i łańcuchy bywają w złym stanie. Wejście na Moldoveanu jest niemal banalne.
      Liny i raki uważam za zbędne w sezonie letnim.
      • jannowak12 Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 16.05.07, 00:32
        dziekuje za informacje
        jn
    • molnar Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 11.05.07, 10:27
      potwierdzam opinię poprzednika - większość grani przypomina warunkami Tatry
      Zachodnie (tak od Piku Gomółki do BŁyszcza), a największe nagromadzenie
      trudności technicznych przed Negoi to jak droga od Skrajnego Granatu do
      Buczynowych Turni.
      Podstawowy problem leży w długości grani - sporo trzeba się natupać - i w wadze
      plecaków: musicie mieć obok spraw niezbędnych do spania (prosi się namiocik
      szturmowy) sporo żarcia - schroniska są nie tylko, jak pisał Avroml, daleko od
      siebie, ale w większości zdrowo poniżej grani - aż zal do nich schodzić.
      Oczywiście, podobnie jak w Tatrach Zachodnich, sporo połogich zboczy
      dochodzących na gran, takich że doszła by tam dojna krowa, z drugiej strony
      zmienia się w kilkusetmetrowe zerwy, tak że szacunek do gór obowiązuje w pełnym
      wymiarze.
      Zaś co do sklali trudności w pojęciu wspinaczkowym - uwaga. Drogi są określane
      w sposób mało zunifikowany. Przykład - przed laty robiłem kilka dróg w wąwozie
      Bicaz (drogi ze stałymi punktami asekuracji) Jedną z nich, oznaczoną na V dało
      się zrobić z jedną ręką w kieszeni, inną określoną na IV- zrobiliśmy kwicząc z
      wysiłku i braku chwytów. Zatem zalecam sporo rezerwy.
      Miłej wędrówki - bo Fagarsze są jednymi z najpiękniejszych gór w Europie....
      • jutan Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 11.05.07, 18:02
        Góry Fogaraskie to piękna kraina, ale niełatwo jest podziwiać ich uroki. Należy
        wspomnieć o pogodzie, która jest o wiele bardziej kapryśna i nieprzewidywalna
        niż w Tatrach. Może być tą trudnością, która zadecyduje o powodzeniu wędrówki
        przez te góry. U podnóża gór może być bezchmurna, zachęcająca do wyprawy
        pogoda, natomiast na grani napotkamy kłębowisko chmur i porywisty wiatr. O sile
        tego wiatru najlepiej świadczą powyginane znaki i tablice informacyjne. Często
        bywa, że ten wiatr swoją mocą rozrywa grubą warstwę chmur i wpadające promienie
        słoneczne przez utworzone, jakby okna, ukazują nagle przed oczami wędrowca całą
        urodę tych gór.
        Szczególnie przy wyborze miejsca na nocny biwak trzeba rozważnie wybierać
        odpowiednio osłonięte od wiatru miejsce.
        • 75ona Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 14.05.07, 16:52
          Podpisuję się pod przedmówcami i dodam jeszcze słówko z własnych doświadczen:

          1. czasy przejść podawane na znakach i w przewodniku proponuję zwiększyć tak o
          20%
          2. w lipcu 2005 codziennie ok. 14:00 zaczynały sie ok.2 godzinne burze, które
          kilka razy zgoniły nas z grani. Poza burzami była piękna słoneczna pogoda, więc
          rzeczy schły momentalnie. Noce były chłodne

          3. w sierpniu 2006 lało non stop i temperatuta odczuwalna była b. niska.
          Oznaczalo to chodzenie non stop w wilgotnych butach i ciuchach i zwijanie i
          rozwijanie wilgotnego namiotu, bo chwilowe przebyłyski słońca, go nie
          dosuszały. Ma to swój urok :), ale trzeba być przygotowanym.

          Dla nas Fogarasze, to jedne z piękniejszych gór, w których byliśmy, a dzieki
          temu, ze odległości między schroniskami są naprawde spore, to nie ma tam
          tłumów. Oba wyjazdy wspominam bardzo dobrze!!!!

          ps. nie zapominajcie o rękawiszkach, czapkach i ciepłej odzieży oraz o dobrej
          mapie :).

          i miłej wspinaczk
          • jannowak12 Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 16.05.07, 00:51
            Dziekuje za wiadomosci.Gdzie moge kupic mape z siatka GPS ,mam malego Garmina
            ktory moze okazac sie przydatny ale tylko w polaczeniu z dobra mapa na ktorej
            jest siatka, SA MAPY WEGIERSKIE ALE NIE MAJA SIATEK
            • avroml Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 16.05.07, 09:00
              Co by ci tu dobrego powiedzieć o rumuńskiej kartografii... Ciesz się, że masz mapę z poziomicami :) W Rumunii do niedawna popularne były schematy pasm górskich typu "znajdź skarb piratów", drukowane w specjalistycznych czasopismach.
              Jeśli na miejscu czas wam pozwoli, to zajdźcie do jakiejs księgarni, albo sklepu ze sprzętem turystycznym w Braszowie albo Sybinie i zobaczcie tam, co mają.
      • jannowak12 Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 16.05.07, 00:40
        molnar napisał:

        >dzieki!!
        uciekam z Bieszczad nie wspominajac o Tatrach ,bo nawet w Bieszczady dotarli juz
        pseudoturysci i wymalowane Lale obrane np. od stop dp glow na bialo. No i jest
        za pelno jak na moj gust . W latach 70-tych bylo w Bieszczadach jeszcze ok.

        • pawelboch Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 24.05.07, 13:34
          jannowak12 napisał:

          > molnar napisał:
          >
          > >dzieki!!
          > uciekam z Bieszczad nie wspominajac o Tatrach ,bo nawet w Bieszczady dotarli ju
          > z
          > pseudoturysci i wymalowane Lale obrane np. od stop dp glow na bialo. No i jest
          > za pelno jak na moj gust . W latach 70-tych bylo w Bieszczadach jeszcze ok.

          To i tak jesteś twardy, skoro dopiero teraz uciekasz ;))
          I spiesz się bo i Rumunia niedługo tak będzie wyglądać...
          No, na szczęście w Europie jest jeszcze Albania, ew. Bośnia.
          pzdr., PB
    • rybka820 Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 15.05.07, 18:26
      Zgadzam sie z moimi poprzednikami,jednak chciałabym dodać,że należy zabrać
      jakieś dobre rękawiczki.Chodzi o to,że stan łańcuchów jest
      nienajlepszy,bynajmniej w niektórych partiach gór.Trudno nazwać wogóle to
      łańcuchami,bardziej przypominają metalowe splecione liny.Problemem są wystające
      z nich mniejsze druciki.Ja sobie przez takie druciki poraniłam dłonie,mimo że
      miałam rękawiczki(takie zwykłe)
      P.S Pamiętać trzeba też o dużych zapasach wody bo rumuńskie góry pod tym
      względem różnią sie od naszych.Powyżej pewnej wysokości zaczyna jej brakować.
      • 75ona Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 15.05.07, 22:54
        co do wody, to my noslilśmy zawsze 2 x po 2 litry przytroczone z boku do
        plecaka. Niby to dodatkowe 4 kg, ale chyba dzięki temu nam nigdy nie zabrakło.
      • jannowak12 Re: skala trudnoski w gorach Fogaraskich 16.05.07, 00:54
        dziekuje
        jn
        • 75ona w jeszcze w temacie pytanie mam 22.05.07, 12:45
          czy ktoś chodził po Fogaraszach w 1 połowie września? Trasa, o ile w ogóle uda
          nam sie pojechać będzie krótka Balea Lac -Negoiu - schronisko pod Negoiu i na
          dół. Da się jeszcze z nocowaniem pod namiotem, czy już jest za zimno?
          • avroml Re: w jeszcze w temacie pytanie mam 22.05.07, 13:05
            We wrześniu 2001 było ok: dało się nocować w namiocie i pod gołym niebem, ale bywały i dni z deszczem i śniegiem. W zeszłym roku śnig w Fogaraszach spadł dopiero w październiku.
            Myślę, że przy zachowaniu należytej ostrożności powinniście sobie poradzić.
            • jutan Re: w jeszcze w temacie pytanie mam 22.05.07, 18:10
              Tak się składa, że każdego roku właśnie we wrześniu wyjeżdżam w dalsze okolice
              i wspomnienia z gór fogaraskich mam różne. Na przestrzeni lat dostrzegam pewną
              prawidłowość, otóż bardzo często na początku września przychodzi ochłodzenie i
              w górach powyżej 1500 m lubi posypać śniegiem. Po kilku dniach następuje
              poprawa pogody i można też się poopalać. W ubiegłym roku np. około 20 września
              spotykałem resztki śnieżnych płatów, które pozostały z tych opadów o których
              wspominałem. Pogoda w Fogaraszach jest bardzo zmienna, nawet jak jest dość
              wysoka temperatura to wieją porywiste wiatry i chmury bezustannie kłębią się
              nad główną granią. Czy można biwakować o tej porze roku? Moim zdaniem nie ma
              takiej pory roku, która uniemożliwia biwakowanie, jest to kwestia tylko
              odpowiedniego wyposażenia i przygotowania się do takiego biwaku. Nieraz bywało,
              że namiot śniegiem przykrywało. Najbardziej śnieżną noc przeżyłem w górach
              Pirin w Bułgarii ok. 15 sierpnia. W górach wszystko może się zdarzyć, trzeba
              brać pod uwagę różne anomalie pogodowe.
              Mam nadzieję, że moje uwagi nie zniechęciły Cię do wyprawy w Fogarasze, a dobry
              duch gór sprawi przyjazną pogodę i pozwoli Ci ujrzeć je w pełnej krasie i
              urodzie.
              Być może,gdzieś na skalnym szlaku skrzyżują się nasze drogi, ponieważ w tym
              roku też jadę we wrześniu do Fogaraszy, mam tam jeszcze sporo ścieżek do
              przetuptania.
              Udanej wyprawy.
              • 75ona Re: w jeszcze w temacie pytanie mam 22.05.07, 21:39
                jutan :) nie przestraszyły. Dzięku Wam za informacje. Avroml, o ile dobrze
                pamiętam rok temu śnieg spadł już 8.09... ale inna sprawa, że jak człowiek jest
                przygotowany, to może biwakować w każdych warunkach.

                Jak tylko dostaniemy urlop, to pojedziemy na początku września do Rumunii na 10
                dni. 2 dni w Sybinie, ze 3-4 w górach, a reszta na dojazdy, bo jeździmy
                pociągami osobowymi przez Słowację i Węgry i nie zamierzamy z tego rezygnować.

                Tak więc, kto wie, może spotkamy się na szlaku. Opisanego powyżej odcinka grani
                głównej nam brakuje do kolekcji :))). Duży czerwony namiot Hi-Mountian i dwoje
                wesołych ludzików to my, więc miej/miejcie oczy szeroko otawrte, to napijemy
                się razem palinki.
                • jutan Re: w jeszcze w temacie pytanie mam 23.05.07, 21:15
                  Och, palinka pobudziła moją wyobraźnię i wiele wskazuje na to, że możemy
                  wspólnie jej posmakować, ponieważ też mam w planach odwiedzić ten rejon. U mnie
                  w plecaku też zazwyczaj jest jakiś szlachetny trunek. Nigdzie tak dobrze nie
                  smakuje jak nocnym, górskim biwaku w blasku księżyca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka