saana
16.07.07, 15:55
jeszcze raz wkleje link do blogu ,ktory napisany zostal po angielsku po naszej
zeszlorocznej wyprawie w polnocna czesc Rumunii.
Wybor na te regiony padl glownie po studiowaniu przewodnika po Rumunii, i jak
spotykalismy ludzi i porownywalismy wrazenia, bardzo dobrze wybralismy.
Zrobilismy pare bledow, np. wymyslilismy ,ze przemiescimy sie z Maramures do
Moldowii w weekend - ze wzgledu na brak komunikacji 200km zajelo nam caly
dzien podrozy.
Poza tym w weekendy w wioskach Maramures sa organizowane targi, zamiast sie
przenosic, trzeba na taki targ koniecznie sie udac.
Drugi blad, ominelismy Satu Mare. Nawet ladujac tam taksowka...pojechalismy
dalej tego samego dnia.
Zalujemy ze zabraklo nam czasu na rumuskie SPA. :-(.
I niepotrzebnie mielismy spiwory ze soba.
I jeszcze jedno, moja milosc do kruchych ciastek mnie zgubila i sie zatrulam.
Dlatego polecam miec ze soba lekarstwa na diaryja. Spotkalam pana ,ktory tez
sie zatrul..On sie katowal lekarstwami...ja od pewngo momentu zamiast piwa
bralam kieliszek wina..Kiedy sie spotkalismy On byl chory a ja zdrowa.
Odnosnie jezyka, w Maramures, porozumiewalismy sie po francusku, w
Transylwanii ze starszym panem po niemiecku. W Wiosce wegierskiej na migi. Ale
mlodsi mowia po angielsku.
Odnosne dawania pieniedzy Cyganom- na poczatku przyzwyczajeni do tego, ze
Cyganie zebrzacy w Szwecji, faktycznie pochodza z szajek, nie dawalismy
pieniedzy. Ale to na poczatku. Potem zobaczylismy ,ze sami Rumunii daja...i
zobaczylismy ,ze zebrzacy cyganie to naprawde biedni ludzie..od tego momentu
zmienilismy kompletnie nastawienie do zebrzacych.
Balam sie troche jak to bedzie we dwojke z plecakami..ale czulismy sie
bezpiecznie.
Zasadniczo dobierajac ubranie, warto pomyslec o tym ,ze wchodzac do miejsc
kultu, trzeba miec ramiona i nogi osloniete. Oczyiwscie w bardziej
turystycznych miejscach jest mozliwosc pozyczenia stroju...ale nie ma takiej
mozliwoscie zwiedzajac drewniane koscioly w Maramures.
Ja mialam lekka spodnice, ktora zakladalam na spodenki.
Temperatury byly komfortowe.
Nabladzilismy szukajac przejscia do St.Anna, weszlismy na wszystkie mozliwe
szczyty w okolicy. Ale fantastyczne buly zakupione przed ruszeniem zlagodzily
wszystko.
romania2006.leandersson.eu/pozdrawiam
PS i jeszcze raz dziekuje za wasza pomoc rok temu skorzystalismy z rad np.
dotyczacych oieniedzy..co prawda nasze najwieksze zdziwienie wzbudzil kantor w
Tusnad, moglismy wymienic nie tylko EURO, i dolary ale i swedzkie i dunskie
korony.