Dodaj do ulubionych

duszyczka pyta..:)

06.08.08, 11:04
Witam serdecznie wszystkich, ale sie nameczylam zeby sobie haslo
przypomniecsmile

Co powinna zrobic osoba, ktora ma w sobie bardzo duzo zalu? Nie wiem
skad sie to bierze, ale cyklicznie czuje ten zal.
I wlasnie uwielbiam byc samodzielna, ale czesto prosze o pomoc
innych. I tak mi sie to razem gryzie. Moze dlatego ciezko mi zwrocic
sie do innych o radewink
Obserwuj wątek
    • motyvvacja Re: duszyczka pyta..:) 06.08.08, 12:05

      Ja wczoraj dochodzilam :dlaczego u mnie wystepuje brak wiary w to
      czy tamto...

      Oczywiscie ze wyskoczylo mi poczucie wartosci,niska
      samoocena,poczucie odrzucenia,no i wszystkim nam tak dobrze znany
      brak wiary w to ze moge byc kochana.(a z tego wielka potrzeba
      milosci ,ktora zrobila by wszystko za kawaleczek uczucia i ciepla).

      Oczywiscie doszlam do tego skad mi sie to wzielo,zrozumialam
      powtarzajace sie lekcje..itd Prosto w oczy zajrzalam temu w ''co
      wierze na ten temat'' troche zmutowane to bylo (bo inna sytuacja)ale
      uczuciowo ten sam bol,i to samo kwasne jablko emocjonalnesmile

      Wiele spraw tak porozbieralam na drobne,ale wiesz co? Jakos mi nie
      wystarczylo to ze swiadomie tam weszlam,ze lekcje przerobilam ze
      zrozumialam co u mnie sie oddzywa ,jakie reakcje na dane sytuacje
      ODNAWIAJA moj zapis emocji i uczuc.
      Powtarzajace sie interpretacje-choc juz dawno przejrzane na wylot.

      Jedno ci moge poradzic

      Zostaw to w pieruny (jesli oczywiscie tam juz bylas).Nie babraj sie
      w tym,nie rozpamietuj,nie wdychaj czy wydychaj tym.Nie zmienisz
      czegos-co czyms jest.To tak jakbys chciala zmieniac kota w psa.

      Poczucie winy jest poczuciem winy -tak i tak przez nas odczuwanym
      Niska samoocena-jest niska samoocena ,tak i tak odczuwana
      Brak wiary w siebie-jest brakiem wiary,tak i tak odczuwanym
      Poczucie zalu jest poczuciem zalu-tak i tak odczuwanym


      To masz w sobie ,to cie otoczylo.dlaczego? pewnie znasz odpowiedz.
      ALe jedno jest pewne,operacyjnie tego nie usuniesz.Nie wywalisz do
      kosza interpretacji (mysli) ktore sa polaczone na planie pamieciowym
      z uczuciami.Tak to czujesz i tak interpretujesz.


      Teraz dopiero przychodzi akceptacja ,prawdziwa akceptacja(bez
      oszustwa ze jak zaakceptuje to se to pojdzie).Nie.Akceptacja tego co
      jest.Przyzwolenie na to ze jest.(z czym walczysz w tym stoisz)
      Za kazdym razem jak przyjdzie zal,to powiedz i usmiechnij sie:acha
      znowu tu przyszedl mam zalowa czkawkesmile
      Ty masz to ja mam tamto.

      Ale w takich sytuacjach najwarzniejsze jest :obserwowanie tych
      reakcji,bo wtedy one cie jakby nie dotykaly osobiscie.To tak jakbys
      obserwowala jak ci paznokcie rosnasmile
      lol
      Ciekawe jak dlugo...

      Pozdrowka
      • su6 Re: duszyczka pyta..:) 06.08.08, 12:44
        To jest i oczywiste ale i tak trudne do zaakceptowania. Te wszystkie
        emocje ktore sa w nas - przez nasza nieakceptacje siedza w nas
        dluzej. I jesli z nimi walczymy, zaprzeczamy im a one mowia, ze tak
        latwo nie odejda. Pamietamy i myslimy o nich - dluzej z nimi
        jestesmy. Jesli sie pogodzimy z tym ze jestesmy ludzmi, ze wszystko
        to co nas spotyka jest dobre, jest naturalne i nie ma z czym walczyc
        to odpusza, pojawia sie radosc i wytchnienie. A potem jest corac
        mniej zalu, coraz wiecej zrozumienia i niebo staje sie jasniejsze.
        Dziekuje Motywacjo, pieknie piszesz i pieknie ubierasz mysli w
        slowakiss

        A jest taka afirmacja: jestem dobrem, jestes dobrem, jestesmy
        dobrem, pisana bezimiennie bardzo pomagasmile
        wszystko jest naturalekiss

        jestem nicoscia, pozdrawiam Cie Motywacjokiss
    • t.oja Re: duszyczka pyta..:) 06.08.08, 15:35
      Pamietajac ze cierpi nie tylko cialo ale tez dusza.

      Co wywoluje zal gdzie go odczuwasz.
      Pomysl, masz 6 ty zmysl, dotrzyj do przyczyny.
      Napisz jak cos odnajdziesz smile
    • iinka Re: duszyczka pyta..:) 10.08.08, 00:01
      Polecam zeszycik i weekend sam na sam ze sobą /i zeszycikiem/ tam
      najlepiej zacząć spisywać /wg mnie/ wszelkie krzywdy i najlepiej
      pozwolić sobie popłakać /dla tego polecam sam na sam/. Może trochę
      pomóc w uświadomieniu sobie tego wszystkiego, co się nosi wewnątrz.
      Można też napisać listy do osób które nas uraziły - jeśli tego
      potrzebujemy. Nie wiem, za to, czy należy takie listy dać tym
      osobom, czy np wyprawić je np drogą wodną, lub powietrzną w siną
      dal, ewentualnie przy ognisku spopielić?
      To na początek.
      Co do proszenia innych o pomoc - 1. zależy w jakich granicach, 2.
      pomyśl co myślisz o osobach które tak właśnie proszą o pomoc, co wg
      Ciebie oznacza proszenie o pomoc?
      Pozdrawiam i rozumiem. Sama mam napływy smutku. Ale zaczęło mnie
      zastanawiać, czy to nie od pewnego lekarstwa na ból głowy, która
      dosyć często boli, a może i trybu życia. Rodzaju życia?
      Wytrwałości życzę w bojach smile
      • motyvvacja Re: duszyczka pyta..:) 10.08.08, 12:43


        czytalam gdzies ze emocja smutku ktora nie miala lustra w
        dziecinstwie ( zeby zaistniec) .Zaczyna istniec na dziko i objawia
        sie wlasnie jako bol glowy....
        Te lisciki to wspaniala rzeczsmile
        pozdrawiam
        • su6 Re: duszyczka pyta..:) 16.08.08, 19:17
          dziekuje za odpowiedzi, wlasnie wrocilam z nad morza wiec nadrabiam,
          nadrabiamwink

          pisalam kiedys pamietniki, zapisywalam kartki, nawet takie male
          urtwecdzki na koncu zeszytu - wierzylam ze mnie to oczyszcza. Jestem
          numerologiczna 5ka i lubuje sie w rozwiazywaniu i jednoczesnie
          przyciaganiu ciekawych sytuacji. Wszystko obserwuje, bardzo to
          lubie. Rozumiem siebie, ale czasem emocje sa silniejsze i wlasnie
          pomaga mi sport. Jesli chodzi o zly tryb zycia to usunelabym -
          slodycze, ale zawsze do nich wracam wiec staram sie redukowac na
          raziewink.
          Sposob Mtyvvacji spodobal mi sie najbardziej, dlatego ze jest to
          pewnego rodzaju oderwanie sie i zmiana punktu widzenia, a tego czyje
          ze mi potrzeba (kazdy reaguje inaczej, dla kazdego cos innego to
          eureka to sie zmienia z czasem).
          pozdrawiam cieplutkokiss
          mam nadzieje ze ten watek bedzie ciekawa inspiracja i (dla mnie to
          takie zrozumienie siebiesmile
      • su6 Re: duszyczka pyta..:) 16.08.08, 19:40
        Iinka zycie uczy mnie samodzielnosci i bycia niezalezna. Albo to,
        albo to. Dodatkowo kazdy znas potrafi sobie pomoc, ale czesto chce
        sie uslyszec to od kogos innego. Boi sie przed soba przyznac, a inni
        nie maja oporow i mowia nam. Wiec jest tego duzo. Nie lubie pytac o
        pomoc bo trace niezaleznosc i wlasciwie wiem ze wyreczam sie innymi.
        Ale takie rozmowy sa bardzo cenne. Gdybym byla sama na swiecie to
        takie glebokie sluchanie tylko siebie mialo by sens. A my sie
        uzupelniamy wiec powinnam przelamywac ta bariere. Pytanie innych to
        nic zlego, fakt sa granice. Lubie pomagac innym. Tylko u mnie mi to
        przeszkadza.
    • lilith_6 Re: duszyczka pyta..:) 03.10.08, 15:53
      > Co powinna zrobic osoba, ktora ma w sobie bardzo duzo zalu?

      Jak to co? Przebaczyć smile
      Sobie, innym ludziom i Bogu. Wszystkim.
      "Ja...przebaczam teraz sobie całkowicie i do końca nawet to, że..." I tutaj
      wpisujesz to, co pierwsze przychodzi na myśl. W ten sposób samo wyjdzie skąd ten
      żal smile
      A potem przebaczasz innym i Bogu. Kolejność dowolna.
      3maj się smile
      • su6 Re: duszyczka pyta..:) 03.10.08, 16:06
        )}:{(

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka