wedrowiec2
28.01.10, 20:38
Zmarł Jerome David Salinger.
(za wikipedią)
Pochodził z rodziny bydgoskich Żydów. Jego rodzice mieli sklep
rzeźniczy i byli jedną z najbardziej znanych rodzin kupieckich w
mieście. Absolwent Akademii Wojskowej. W latach 1942-1946 służył w
wojsku i brał udział w desancie normandzkim. Zaczął pisać w wieku 15
lat, a jego opowiadania ukazywały się w wielu czasopismach.
Zaczął pisać w wieku 15 lat, a jego opowiadania ukazywały się w
wielu czasopismach. Jego jedyna powieść, Buszujący w zbożu (1951,
wyd. polskie 1961), opowiada o trzech dniach z życia
szesnastoletniego chłopca, który pragnie odnaleźć się w
skomplikowanym świecie. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku przed Bożym
Narodzeniem. Powieść ta przyniosła mu rozgłos i sławę, od której
uciekł do niewielkiej miejscowości Cornish w stanie New Hampshire,
USA, gdzie prowadził życie samotnika. Inne utwory tego autora to
zbiory opowiadań: 9 opowiadań (1953, wyd. polskie 1964), Franny i
Zooey (1961, wyd. polskie 1966), Wyżej podnieście strop, cieśle.
Seymour: Introdukcja (1963, wyd. polskie 1966). Bohaterami jego
utworów są młodzi ludzie poszukujący sensu życia, miłości, nadziei.
Ostatnim utworem, opublikowanym w "New Yorkerze" w 1965 roku, było
opowiadanie Hapworth 16, 1924. W tym samym roku Salinger podjął
decyzję o zaprzestaniu publikowania nowych opowiadań.
Mimo że najbardziej znana jego powieśc to "Buszujący w zbożu", ja
cenię go za "Franny i Zooey" oraz "Wyżej podnieście strop, cieśle.
Seymour: Introdukcja". Wprawdzie uznawane są za zbiór opowiadań, ale
wspólni bohaterowie i spójność akcji raczej wskazują na powieść.
Idę penetrować biblioteczkę, by znów do nich wrócić. Obie książki
wydane były w serii Nike.
Ktoś ja jeszcze pamięta?