jan.kran 30.04.07, 14:12 Jest pieknie, wiosna a w porywach nawet niesmiala zapowiedz lata Ciplo , energia mnie wypelnia , wreszcie sie odkuwam za ta okropna polnocna zime. A bedzie jeszcze cieplej i jeszcze wiecej swiatla !!! Kran Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 14:45 Witaj Kranie, kompus naprawiony wiec pisz, bywaj, trzymaj sie dzielnie i nie szalej ze sprzataniem, posprzatasz po gosciach) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 14:50 Nie naprawiony... klikam z kawiarenki Ale dobrze mi teraz bez klaptopa na codzien Zwlaszcza ze to przejsciowe... choc moze troche potrwac. Jaak zauwazylam ze mi telewizor za duzo czasu zajmuje to sie pozbylam... Od kompa tez sie odzyczajam , jaks minimalistka zyciowa jestem. Jedyne z czego nie moge zrezygnowac to ksiazki, muzyka , i bliscy ludzie)) Kran Odpowiedz Link
maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 17:42 Programu polskiej tv teraz nie mam, ale do komputera tez za bardzo nie moge sie zblizac, bo co rusz wyskakuje polska wspolczesna Joanna D'Arc, czyli Barbara B. Przepraszam Joanne A. bo to porownanie bez sensu, chyba, ze i ta wyniosa na oltarze jako meczennice IVRP. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 18:16 zaraz się skończy teamat Barbary B. a zacznie Marka K. który nie chce sypać kto z nim wyśpiewywał religijne peany na cześć małego grubego i dlatego mu proszku nasypali w koperte jako ostrzeżenie "nie syp bo ci nasypiemy!" Juz dawno tak sie nie ubawilam.A Marek K. chce być bohaterem i męczennikiem dezubekizatorem /obosze, jak długo jeszcze nas tak udręczać będą/ Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 22:04 ))Nadajecie sie na pierwsza strone - bo idealnie okreslacie bohaterow serialu "samo zycie". Ja chyba oglosze zrzutke na krawca dla tego "nominowanego"/ bo te przydlugie rekawy to bym odwinela dla wygody/ Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 22:15 Rękawy to ja bym odwinęła z przyjemnością i jak się nie zamaaaaaachnę ... to ... Warum, gdzie sie podziewałas ostatnio? napisz parę słów o dziecięciu, no i jak mu tam?) Moje dziecko wyjechało i jakoś tak pusto ( aha, a jak zwierzyna domowa, czekamy na wieści. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 22:46 OK AlfredkoMialam 3 dni wyjete z zyciorysu-koszmarna migrena/ nierytmicznie ale zlosliwie dopada mnie jak mam "wolne"/. Pelnolatka przyniosla w nagrode za nauki- piekny album/ dobrze,ze nie lektureTeraz tylko bede trzymac kciuki przez ok12 -14 dni z krociutkimi przerwami,i...zobaczymy co dalej. Orzelek... upodobal sobie stolice; kolejny raz startowal w prestizowym konkursie / o "smycz i koszulke"/, w ub. roku zajal 17 miejsce w PL w tym sie obsunal na chyba 19-czy 20/ widac mlode orzelki maja swiezsze pomysly/i pogodzil sie z faktem, ze przeszedl do kat."staruszkow". Mam 2 nowych wspolpracownikow - wiec w ramach "przemeblowywania" ujeto mi ciut "sredniej wieku"- niestety oni sa do czego innego, wiec moja robote dalej muse wykonywac sama. A poza tym na wschod dotarlo polarne powietrze, a ja naiwnie myslalam,ze uda sie przemknac w sweterku...Pozdrawiam Czytaczy z herbatka i bez. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 17:38 Bedziemy trzymać kciuki, postaramy się z jak najkrótszymi przerwami. Orzełkowi życzymy stopniowego rozwijania skrzydeł, byle nie za szybko bo materiał młody i może się odkształcić)) Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 08:35 Dzis 1-maja. Przez lata bardzo zle przeze mnie traktowany/ wrecz z pogarda, choc to ja - to ten lud pracujacy,ktory mial swietowac/.Od wejscia do UE, to dla mnie piekne swieto.I nawet nie przeszkadza mi,ze Unia "spuchla" od nadmiaru czlonkow i wcale juz nie jest tym czym byla...wymarzona elitaA tu cenny fragment: "1 maja w Warszawie Polki, Polacy, Europejczycy! Witajcie we wspólnej Europie! W Warszawie na Placu Piłsudskiego uroczystość podniesienia flagi Unii Europejskiej na maszt przed Grobem Nieznanego Żołnierza rozpoczęła się 30 kwietnia na pół godziny przed północą z piątku na sobotę 1 maja 2004 roku. Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski do kilku tysięcy uczestników zgromadzonych na uroczystości zwrócił się słowami: Już jesteśmy w dużej europejskiej rodzinie. Wiwat Polsko! Panowie Marszałkowie, Panie Premierze, Eminencjo Księże Prymasie, Ekscelencje, a przede wszystkim drodzy Rodacy, mieszkańcy Warszawy! Spotykamy się dzisiaj w narodowym sanktuarium, przy Grobie Nieznanego Żołnierza, w miejscu, gdzie spoczywają prochy naszych bohaterów. Przywiódł nas tu szacunek dla historii i wielka radość, że tak pięknie wzbogacamy dzieło naszych ojców. Mówimy to tym, którzy tej wielkiej, historycznej chwili nie doczekali, tym których symbolizuje ten Grób i naszym najbliższym, którym też chcemy powiedzieć: dokonaliśmy wielkiego dzieła. Naszym ojcom, naszym matkom, naszym dziadom, wszystkim, którzy swoimi wielkimi wysiłkami poprzedzali nas na tej, jakże ważnej, drodze. Za kilka minut Polska będzie w Unii Europejskiej. Czekaliśmy na ten dzień. Zapracowaliśmy na tę dziejową chwilę. Pogratulujmy sobie - przywróconej własnymi rękami - niepodległości i suwerenności Rzeczypospolitej: fundamentu naszej drogi ku Europie. Pogratulujmy sobie demokracji, za którą opowiedzieliśmy się w sposób jednoznaczny, i zbiorowej zgody na rządy prawa, jako podstawy bytu naszego państwa. To były decyzje-wyzwania. Nie zawsze jasno uświadamialiśmy sobie ich konsekwencje. Nie wszystkie sprawy z nimi związane przeprowadziliśmy bezbłędnie i raz na zawsze. Na pewno ciągle czeka nas jeszcze dużo pracy. Ale jednak dokonaliśmy tak wiele, że ten egzamin z europejskości, do którego stanęliśmy z własnej, nieprzymuszonej woli - zdaliśmy! I dziś jesteśmy już razem. Razem ze zjednoczoną Europą - symbolem wolności i demokracji, tolerancji i praworządności z Europą partnerstwa i współpracy. Panie i Panowie! Tej nocy czujemy szczególną więź z pokoleniami naszych przodków. Niczym w zwierciadle przegląda się w tym wydarzeniu tysiąc lat państwowości i kultury. W europejskiej wspólnocie uczestniczymy przecież od Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Zjednoczenie kontynentu czerpie także z polskich lekcji i doświadczeń. Zjazd Gnieźnieński, Unia Polsko-Litewska, tradycja polskiej tolerancji, myśl Konstytucji 3 Maja, idea walki "za wolność waszą i naszą", bogactwo kultury, która rozwijała się mimo braku państwowości, przebudzenie obywatelskie za sprawą "Solidarności" - to nasz, to polski wkład w europejski etos. Przez wiele lat nie mogliśmy w pełni i na równych prawach uczestniczyć w europejskich strukturach. Teraz dokonuje się to, o czym marzyły i do czego dążyły pokolenia Polaków. W tym wyjątkowym momencie wypowiedzmy słowa szacunku i wdzięczności tym, którzy uczynili dla Polski, dla Polaków, dla Europy tak wiele. Dziękujemy Papieżowi Janowi Pawłowi II. Pamiętamy słowa Jego Świątobliwości wypowiedziane podczas pielgrzymki do ojczystego kraju w 1999 roku: "(...) Integracja Polski z Unią Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską". Jako Prezydent Rzeczypospolitej pragnę podziękować moim rodakom za pracę, która zmieniła Polskę, która przygotowała państwo i gospodarkę do akcesji. Dziękuję za swoiste "pospolite ruszenie" w dniach akcesyjnego referendum. Podziękowania należą się mojemu poprzednikowi na prezydenckim urzędzie Lechowi Wałęsie, należą się Sejmowi, Senatowi i rządom Trzeciej Rzeczypospolitej, premierom - począwszy od Tadeusza Mazowieckiego po Leszka Millera - ministrom spraw zagranicznych, negocjatorom i polskiej służbie dyplomatycznej, wytrwale pracującej na rzecz dobrych kompromisów. Chcę podkreślić również zasługi dla integracji, jakie poniosły organizacje pozarządowe. Udało nam się i wierzę, że również dzisiaj, tej nocy, na tym Placu, niezależnie od tego, co słyszymy, uda nam się pokonać partyjne podziały i działać zgodnie. Europa potrzebuje Polski zgodnej, Polski mądrej i Polski odpowiedzialnej. Jestem przekonany i wierzę, że potrafimy obudzić w sobie tego dobrego, europejskiego ducha, także i w innych, ważnych dla Polski sprawach. Chcę skierować tu, tej nocy wyrazy wdzięczności do przyjaciół w krajach dotychczasowej Unii Europejskiej, w instytucjach europejskich - do wszystkich tych, którzy dostrzegli dziejowy wymiar tego rozszerzenia, którzy wykazali się odwagą i wyobraźnią, którzy wznieśli się ponad egoizmy i stereotypy. Dziękujemy za to zaufanie, dziękujemy za wasze poparcie, jestem szczęśliwy, że jesteście tu, na Placu, wraz z nami. I proszę, abyśmy już także w gronie 25 państw pamiętali, że drzwi do Unii Europejskiej muszą pozostać otwarte, że zapraszamy do niech tych wszystkich, którzy z Unia Europejską, z integracją europejską wiążą swoje ambicje, nadzieje i marzenia. Pozdrawiamy te kraje, które tak bardzo liczą na Polskę na swojej drodze. Pozdrawiamy naszych sąsiadów z Ukrainy, pozdrawiamy naszych sąsiadów na Bałkanach, pozdrawiamy tych wszystkich, którzy wiążą swoją przyszłość z Unia Europejską. Panie i panowie! Tworzymy historię. Apeluję więc do wszystkich tu zgromadzonych, a jednocześnie za pośrednictwem mediów do tych, którzy uczestniczą w uroczystościach w Poznaniu i we Wrocławiu, na Helu i w Ciechocinku, w Krakowie i w Lublinie. Apeluję do wszystkich Polaków: działajmy dalej razem, zostawmy po sobie kolejne, dobre ślady. Nasze członkostwo w Unii otwiera ogromne możliwości - dla nas, naszych dzieci, wnuków i przyszłych pokoleń. Ale od nas zależy, jak tę szansę wykorzystamy. Czy damy Polsce dobry czas. Stajemy się obywatelami Unii, przyjmujemy współodpowiedzialność za losy zjednoczonej Europy. Tej odpowiedzialności z Polski nikt nie zdejmie i nie zdejmuje. Budujmy silną Polskę - kraj rosnącej gospodarki, wrażliwości społecznej i budujmy silną, solidarną Europę. Oto dzisiaj okazuje się, że potrafimy osiągnąć nawet najbardziej ambitne cele. Oto dzisiaj marzenia stają się rzeczywistością. Oto dzisiaj Polska wraca do europejskiej rodziny. Polki, Polacy, europejczycy - witajcie we wspólnej Europie. (PAP - Polonia dla Polonii)) www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=ak40506 To za dobrze napisany tekst,zebym rozwijala dalej Lodowate powietrze, ale slonco wysoko na blekitnym niebie- bedzie dobrze! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 09:39 To już trzy lata....:} a jeszcze nie tak dawno "Niech sie swięci pierwszy maja swieto ludu pracujacego miast i wsi !!!!!" z wyjazdu chyba nic nie wyjdzie, zachmurzyło się na dobre, zanosi sie na deszcz Odpowiedz Link
czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 14:12 Witam w pierwszy dzien maja,u nas piekna,sloneczna,ciepla pogoda,zycze wszystkim pracusiom i nie pracusiom milego wypoczynku pierwszo majowego) Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 17:51 Mimo chlodu i chmur wybralismy sie do Ogrodu Dendrologicznego w Glinnej.Bylo pieknie ale opisac nie potrafie, niech to Panie same sobie wyobraza www.pkddo.hg.pl/szpk/szpk_ogrod.html potem odwiedzilismy cmentarz zolnierzy niemieckich, na ktorym skladane sa prochy z roznych pol bitew z I i II wojny swiatowej. Skromny a przejmujacy, niewielkie krzyze i stalle z nazwiskami i datami. Ilez tam wlasciwie mlodych ludzi lezy a ci ktorzy zgineli w 1945 to kilkunastolatkowie. A na budynku przy wejsciu duzo karteczek o tresci :"moze ktos wie, widzial, slyszal o ..." i adres . Jeszcze do dzisiaj staruszkowie szukaja mogil lub wiesci o swoich ojcach braciach. Gdzies odeszla moja niechec do dawnego wroga. Starzeje sie. Wojna to jednak okrutna rzecz. cmentarze.szczecin.pl/showpage?chapter=11964&soid=4016AFC9CC8B4BFCB3AA8350A8009325 Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 18:43 Popaprani wodzowie wydaja decyzje "w imieniu narodu", a gina masowo pojedynczy ludzie..i kazda historia to dramat. Ja dzis namawialam orzelka do obejrzenia Wielkiej majowki /z 81r./- bo dla mnie to podroz sentymentalna- w studenckie czasy i postoje w Warszawie z racji przesiadki Dla mnie to bylo przezycie, a on grzecznie poogladal kawalek i nie widzial,zadnego ciagu logicznego miedzy jego "dzisiejsza" stolica, a moja na filmie.I jeszcze cos. Zaczal nosic zegarek - pasek rozpoznalam z komunijnego atlantika i jakie bylo moje zdumienie,bo dopial dziadkowa cebule "pobieda" sdielano w CCCR))Calkiem bezideologicznie ot tak, bo nikt z kolegow takiego nie ma. I czy przez taki gadzet okaze sie nie dosc Polakiem? Odpowiedz Link
domator211 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 18:56 Chyba nie calkiem bezideologicznie.. chyba z sentymentu do dziadka tez, ale mlody czlowiek do tego tak zaraz sie nie przyzna. Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 19:42 Masz racje, to z potrzeby ducha. Byli b.zzyci.Ale nawet mnie rozbawilo jak przeczylatam to CCCR / przeciez sie dziecku nie przyznam,ze sama mialam gipsowa glowke Lenina/ale nie 6 i nie nad pianinem... jak spiewa K.Sienkiwicz Odpowiedz Link
popaye Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 19:21 no to przynajmniej Ty Wodniku bedziesz mogl pojac dlaczego jestem przekonanym pacyfista. Musial bym (resztki) rozum stracic by za idealy Kraju w rodzaju IV RP - Kaczynskich, Lepperow, Giertychow i Rydzyka czy wszelkich podobnych oszolomskich demokracji - "strzelac" do podobnego jak ja idioty ktory, zupelnym przypadkiem urodzil sie jako Obywatel innego Kraju. Z praktycznego doswiadczenia zyciowego - wiem iz On (he, he "moj wrog"), podobnie jak ja, ma w dupie ew. oszolomskie pomysly swoich politycznych "reprezentantow" wybranych (niby) demokratycznie ale za pomoca propagandowego przekretu, klamliwej hucpy i pomowienia (ew. konkurentow) ustami scierwa propagandowego w rodzaju np. Kurskiego . Niech powalcza (najpierw) zwolennicy oszolomizmu, najlepiej rydzykowe swietojebie wzmocnione kaczo/przekretem i "przeciw" anty-kartoflarzom oraz ew. chetnym do rozroby zwolennikom teorii Darwina., Ja, w tym czasie, wypije wspolnie z (potencjalnym) "wrogiem" - piwko, wyobrazajac sobie czy ktorys z obecnych moich politycznych Wodzow (cale towarzystwo po ca.:140 cm wzrostu i jakies popaprane) juz tylko na widok prawdziwej, szybkostrzelnej broni bedacej standardowym wyposazeniem wspolczesnego wojska, nie narobili by (ze strachu!) w.... gacie, jak przed spotkaniem (tylko politycznym!) tzw. Trojkata Weimarskiego ). pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 19:49 A mialo byc tylko o swietowaniu!Dodam,ze widzialam jak dzis praca wre- nie tylko na prywatnych budowach, ale i na ulicy: pracowal ciezki sprzet, przy moim calkowitym poparciu- bo dzis tam nie bylo wcale ruchu i to byla wyjatkowa okazja/ i to jest wlasnie roznica miedzy obecnymi, a poprzednimi czasami- gdzie zebrac ludzi na prace "po godzinach" to byl wrecz wyczyn. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 20:24 Popayu, nigdy nie bylem pacyfista, takim co to krzyczy demonstruje. Wychowany na haslach "Ojczyzna w potrzebie' dlugo musialem odkrecac sie by dojsc do wniosku, ze zabijanie dla "mojej" ideologii jest tylko i wylacznie wygodne dla tych ktorzy mi te ideologie podsuneli... By nie byc zle zrozumianym napisze jeszcze, ze w dalszym ciagu nie jestem przeciwny OBRONIE - jestem przeciwny ATAKOWI. Jakies takie pokrecone to moje pisanie jednak wole rozmawiac niz pisac . A teraz ciekawostka, w Szczecinie mieszka prawnuk /a moze wnuk?? / Sienkiewicza. Wspominajac go powiedzial, ze jest mu przykro ze jego dziad byl nacjonalista jakich malo i cos tam mowil o wypaczaniu przeinaczaniu histori i co byloby gdy dziadzio dozyl lat trzydziestych ub.w. nooo, rzeczywiscie ciekawe.. Odpowiedz Link
popaye Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 21:56 Wodniku Przemily,- nie "krzycze" i nie "demonstruje" ale to sa moje (prywatne) przekonania. W mlodosci, bez zastrzezen,- podzielalem Twoje. Tylko.... hmmmm.... Jeszcze NIGDZIE, nawet w Krajach najbardziej obskurnych porzadkow spolecznych i ideologii nie widzialem Urzedu o nazwie: ministerstwo Wojny i Agresji. To sie ZAWSZE nazywa (he, he) ministerstwo Obrony (Narodowej - najczesciej) ). Czytam slabo (fakt!), humanisci (Humanistki "uczone" - raczej) powiedzieli by o mnie, ze sylabizuje ale UDALO mnie sie niegdys zapoznac sie z kilkoma inteligentnymi "madrosciami", nieraz w obcych jezykach nawet!. Najtrafniejsza z nich (w przedmiocie) Norbert´a Kück´a: "... Wenn das Vaterland ruft, wartet Mutter Erde!" (Gdy Ojczyzna wola - oczekuje matka Ziemia) - miliony razy sprawdzona empirycznie, rowniez przez tych ktorych groby dzis wspomniales. Przypisywane Kurt-owi Tucholsky-emu haslo: "..Stell Dir vor es ist Krieg, und niemand geht hin!" (wyobraz sobie: jest wojna i nikt na nia nie idzie!) - wypisalem sobie na (moim) "zyciowym sztandarze" ) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 22:21 Zacytowales :" Gdy Ojczyzna wola - oczekuje matka Ziemia " Wiesz Popay,e to powinno byc rozwieszane jak transparent w czasach budowy socjalizmu /komunizmu/ . Nie zartuje , przeciez wiadomo jak one dzialaly na podswiadomosc i jeszcze do dzisiaj tkwia w spoleczenstwach. Szkoda, ze byly takie wredne w tresci i az do dzisiaj tkwia w swiadomosci rzadzacych a przynajmniej usilujacych nami rzadzic. Pozdrawiam Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) Polska w UE 02.05.07, 01:48 Bardzo sie ciesze Warumko ze zamiescilas ten tekst i przypomnialas o tej rocznicy. Ja zapomnialam... Chociaz bardzo sie cieszylam i nadal ciesze z obecnosci Polski w UE to jednak dla mnie niezapomnianym wspomnieniem bylo przystapienie Polski do NATO. No i oczywiscie czerwcowe wybory w 1989 roku... Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 02.05.07, 19:54 Dzien piekny.Bzy i u nas juz fioletowe, kasztany jeszcze nie kwitna, i bardzo dobrze- maja zaczac w piatek! najlepiej o 8-ejOczywiscie w PL jak dlugi weekend to wszystko niby jest, a jakby nie bylo-a/w odwidzonych sklepach chleba zabraklo!/ po poludniu /,b/ pustki na ulicach - to cos wspanialego. Pani w 1 .urzedzie z marszu powiedziala,ze sprawe najwczesniej da sie zalatwic we wtorek,ale pozniej okazala gest i zaswiadczenie orzelek odebral po 2 godz. od tel.W 2.urzedzie pani powiedziala,ze tylko "dyzuruja", ale jak przyjdziemy w piatek i bedziemy miec niezbedne dokumenty to nas oswieciwiec jutro "wolne", a pojutrze dalej do bojuJesli chodzi o mnie to taki dlugi weekend w miescie mogby trwac non stop. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 02.05.07, 21:43 Swięte słowa .... jak przyjemnie dzisiaj spacerowało się po mieście. Bez hałasów, spalin, potrącania się wzajemnego i pustki w sklepach. Wstąpiłam do ciuchbudy, w której często są nowe rzeczy /tego nie rozumiem/ i trafiłam na bluzki jakich od dawna szukam , klasyczne z długim rękawem. Materia półnapół sztuczna z bawełnianą .Kiedyś na takie blużki mówiło się biurowe lub angielskie. Były wyprodukowane na Cyprze. A może przy ich produkcji wyzyskuje się jakąs najtańszą siłe roboczą? Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 08:34 Wczoraj na koniec dnia zdazylam sie poklocicMnie szczypnieto-niespodziewanie,i ja bylam przykra - bezmyslnie. Wiec skoro swit postanowilam sprawdzic czy to ze mna nie tak, czy to wina Innych/ co prawda zdazylam troche zalagodzic sytuacje, ale slad bolu / u mnie slad, a po drugiej stronie?/ pozostal. Zrobilam test z GW: "Czy wiesz, co powinieneś w sobie poprawić, aby zrealizować swoje plany i marzenia, a przy tym nie zamęczyć się, ba, być szczęśliwym? Może przywiązujesz zbyt dużą wagę do swoich niepowodzeń? Jak zachowują się ci, którzy odnieśli sukces?" Otrzymalam: 1. Stałe Niepowodzenia Jesteś umiarkowanym pesymistą 2. Stałe Powodzenia Jesteś umiarkowanym optymistą 3. Zasięg Niepowodzeń Jesteś wielkim optymistą 4. Zasięg Powodzenia Jesteś umiarkowanym optymistą 5. Przyczyny Niepowodzeń Masz umiarkowaną samoocenę 6. Przyczyny Powodzenia Jesteś umiarkowanym pesymistą Podsumowanie wszystkich wyników: 1. Niepomyślne wydarzenia: Jesteś przeciętnym optymistą 2. Pomyślne wydarzenia: Jesteś przeciętnym pesymistą 3. Poziom braku nadziei: Masz umiarkowaną nadzieję 4. Wynik ogólny: Otrzymałeś wynik przeciętny Autorka jest psychologiem, tzw. superwizorem polecanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74788,1470178.html No i odechcialo mi sie wszystkiegoChyba zaczne myslec o urlopie.Pozdrawiam swiatecznie.PS.Tu pogoda piekna,nic mnie nie boli,zaczynam robic plany-to raczej wskazuje na strzalke do gory? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 09:25 Cześć, witaj przeciętnie umiarkowana ) zaraz sprawdzę swoje nieumiarkowanie. Rada, nie daj się szczypać bo Cie zaszczypią i nie miej za dużo wyrzutów sumienia. Większość zycia byłam szczypana tylko dlatego, że szczypiący wiedzieli że się nie "odszczypam". Pogoda piękna, jedziemy do Siadła D. może łabędzie wróciły. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 09:57 Przez ostatnie dwa dni tak pracowalm ze mnie nie bylo spoza roboty widac... Ale zarobilam pare groszy extra itweraz mam wolne ... nawet dosc dlugo. Na pewno do poniedzialku a moze nawet w przyszlym tygodniu bede pracowac tylko dzien, dwa. Mam wizyte i spotkanie towarzyskie i to mnie teraz zajmuje)) Kran Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 11:20 Narazie uwiklana w konczenie wniosku o grant i wizyte ulubionej rodziny z NY moge tylko herbate z wami wypic i pozdrowic! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 12:46 Mammajko, przekaż wyrazy szacunku panu W. którego od lat znamy ze słyszenia ) Odpowiedz Link
maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 16:53 Zrobilam test i wyszlo mi, ze jesten umiarkowanym optymista. To chyba niemozliwe, zawsze kreuje sie na pesymiste, sceptyka. Po mojej "kontuzji sportowej" jestem wielce rozczarowana postepami. Kosc to omal zrosnieta, ale powazne naciagniecie miesni w kostce musi samo przejsc. No to chodze o kulach w strasznym buciorze, podnosze w gore, ruszam w kolanie, zapieram sie nozka w kostce i okolicach granatowo-zielono - zolta i wstydze sie za swoj brak cierpliwosci. Wczoraj odwiedzila mnie znajoma, w niedziele byla na komunii w sasiednim, malym bogatym, pieknym przyrodniczo stanie Connecticut. Przyjechala tam z Polski rodzina. Moja znajoma zapytala idiotycznie, no i jak sie podoba w Ameryce? A pan w odpowiedzi z pogarda : "A co tu sie moze podobac?" . Oczywiscie powiedzialam J., ze po tylu latach moglaby sie juz oduczyc zadawania idiotycznych pytan. A jesli juz musi to tak jak w calej mojej rodzinie robimy, nalezy zadac pytanie negatywne (moja mama zawsze pytala - psa wypuscilas? Tzn. nie upilnowalas i pobiegl za furtke?). Tu nalezy pytac, no i co, nie podoba sie? Czesto uslyszymy podobna jak wyzej odpowiedz, ale jest juz mniej bolesna. Przysiegam, ze przynajmniej 80% odpowiedzi jest takich jak tego pana. Zanalizowalam z nudow jego doswiadczenia amerykanskie. Wyladowal 3 dni wczesniej na pieknym lotnisku (nie w NY), stamtad zabrala go rodzina bardzo przyzwoitym jak na warunki amerykanskie SUV, jechali wspanialymi autostradami, a na nich imponujacy ruch. J. mowi, ze dzielnica, gdzie stoi dosyc odremontowany dom gospodarzy jest taka jak wszedzie na spokojnych przedmiesciach, czyli schludna, spokojna, a obecnie wielce zielona i kwitnaca itd, itd, Moze to wszystko nie musi sie podobac, ale zapewne nie usposabia do takiego " co sie tu moze podobac", o europejskich manierach nie wspominajac. Oczywiscie najprostszy Amerykanin, ktory nic nie wie, nie zna manier, historii, geografii, polityki nigdy by tak nie opowiedzial. Takiej wypowiedzi nie ma w swoim slowniku frazesow. Oczywiscie powiedzialby - o cudownie, interesujace, nadzwyczajne..... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 17:21 Odezwanie się tego pana może jeszcze wynikać z kompleksów z przeszłości - pochodzenie nienadzwyczajne, wychowanie w biedzie, lekceważenie otoczenia i żle pojęte poczucie "honoru" . Wszędzie będzie zaprzeczał swojej przeszłości mowiąc :a cóż tu nadzwyczajnego, w podtekscie: musicie uwierzyć że ja w Kraju na salonach chowany, w superintelektualnej rodzinie, nic mnie nie zadziwi. Smieszne to i żałosne zarazem. Mam znajomą, która często mówi, w rozmowie o jedzeniu, że u nich w rodzinie czegoś takiego nawet biednym by się nie dało, że w spiżarni wisiały szynki, grzyby, dzbany miodu i ....dobra wszelkie. Nawet będąc na przyjęciu niczym się nie zachwyca a na pytanie czy smakuje, odpowiada: dla mnie takie jedzenie to codzienność.Psycholog by sie przydał bo taki typ człowieka z czasem uwierzył w to co mówi. Pojęcie dobrego wychowania to coś zupełnie dlań obcego . Dla nas pozostaje zaakceptować jak chorego nieuleczalnie albo nie zapraszać. Wybieramy pierwsze wyjście bo drugie załamałoby takiego osobnika. A niech sobie taki mitoman żyje ku uciesze jednych i nerwach innych /ja należę do tych drugich/. Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 20:08 Dzisiaj z Alfredka wybraliśmy się na przejażdżkę na Odrę do S.D. O godzinie 15.oo spojrzalem na prędkościomierz i na liczniku zauważylem równe 200000 przejechanych kilometrów. Nasz samochodzik czuje się bardzo dobrze i będzie jeszcz dłuuugo poruszał się po drogach. (stuk, puk w nieheblowane drewno) Odpowiedz Link
czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 20:49 Troche pozne dziendoberki,pociesz sie , ze nasz samochodzik tez nie dlugo osiagnie 200000 ostatnio musimy czesto naprawiac,ale rozstac sie jest ciezko,chyba jeszcze pojezdzimy rok i pomyslimy o kupnie nowego.Wodniczku,zycze szczesliwych, udanych podrozy bez napraw. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 04.05.07, 07:43 Dmucham na nozke Maryny zeby jak najszybciej doszla do formy i stukam pukam na rzecz samochodu Wodnikowstwa zeby jeszcze wieeeele kilometro przejechal K. Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 04.05.07, 16:37 Witam zdrowiejacych, wypoczywajacych, i pracusow Zapowiadal sie prosty dzien/ schemat logistyczny - opracowalam perfekt/, niestety tam gdzie spodziewalam sie klopotow, poszlo gladko, za to tam gdzie wydawalo mi sie,ze bedzie prosto-utknelo w gminnym wydziale meldunkowym. Chyba bede specjalistka od "pelnomocnictw". Poza tym - jak zwykle w "wolne" orzelkowi przepadly okulary, raz i na zawsze, bo w pociagu-kolejny nieplanowany wydatek o naderwanej/ jak mozna pod < 90' wyszarpnac dziure?/ kurtce nie wspomne, bo przeciez kazdemu moglo sie zdarzyc.., a idzie lato , to nie musi pilnie miec. jasne. O maturach pomilcze - dla mnie tematy byly trudne/ ale ja techniczna/. Od poniedzialku cd maratonu.Od teraz mam 2 dni wolnego. I juz ma byc z gorki Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 04.05.07, 18:30 Wyszarpane kieszenie, rękawy to u młodych ludzi rzecz prawie codzienna. Tyle jest ważnych spraw i ktoby się oglądał na wystające ostrości ) gorzej z okularami, mam nadzieje ze 0rlę nie krotkowidz. Majac w domu dwie krotkowidzki wiem jakie to niezczescie zagubic okulary.Nie daj sie zlamac "takiej gminie" kibicujemy goraco i pozdrawiamy. Tematy maturalne dla mnie paskudne a dla polowicy srednio trudne /ale ja tez techniczny/ Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:20 Wracam do normy po 10 dniach hulanek i swalwoli, milych - ale jakze mily takze spokoj w domu i normalne, niedzielne "snucie sie " bez pospiechu. Deszczyk upragniny spadl w minimalnym wymiarze - moze jeszcze popada? Pozdrawiam kaleki i zdrowych Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:22 Wracam do normy po 10 dniach hulanek i swawoli, milych - ale jakze mily takze spokoj w domu i normalne, niedzielne "snucie sie " bez pospiechu. Deszczyk upragniny spadl w minimalnym wymiarze - moze jeszcze popada? Pozdrawiam kaleki i zdrowych Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:22 No i podwojny post, ale z korektą Myslalam ze nie poszlo pierwszy raz Odpowiedz Link
czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:31 Witam serdecznie urlopowiczow,myslalam ,ze wedrowniczek bedzie mial wiecej czasu i spotkamy sie w czasie pobytu we Frankfurcie,moze nastepnym razem dojdze do poznania,pozdrawiam serdecznie) Odpowiedz Link
omeri Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 16:06 Witam po tygodniowym pobycie w normalnym kraju! Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 17:24 Święte słowa Omeri Chwilę pobyłyśmy w normalnym kraju. Nawet informacje czytane w portalach internetowych nie były bardzo dołujące (tylko średnio). Miałam szczęście być prawie dziewięć dni w normalności, ale powrót był koniecznością. W miarę, jak autobus pokonywał odległości rzeczywistość odzywała się skrzekliwie. Szczególnie widać to było po przekroczeniu byłej granicy niemiecko-niemieckiej. Mimo upływa tylu lat po zjednoczeniu ciągle widać różnice między państwami Czubatku, może w czasie mojego następnego pobytu w Hesji dojdzie do forumowego spotkania Odpowiedz Link
popaye Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 20:05 ale Wam zazdroszcze - Omeri i Wedrowcze Normalnosc, a szczegolnie ta powszednia, miedzy poniedzialkiem (rano) a piatkowym popoludniem, bywa (w moim przypadku jest na 100%) mocno upierdliwa W polaczeniu z niewielka (niestety!) doza humoru tut. politykow i brakiem prawie zupelnym elementow codziennego "show" w Parlamencie z niezawodna grupa politycznych Clow-ow (Kaczynscy, Gosiewski, Lepper i Giertych wraz z ferajna Oszolomow - pomagierow) - zbyt kolorowo w "normalnosci" wychwalanej przez Was to jednak nie jest! . NORMALNOSC ? he, he - zgadnijcie o czym donosi tam weekendowa prasa Garsc pierwszych/lepszych tytulow lub mini-opis tresci: - Hoppe (Szef Zwiazkowego Stow. Lekarzy w Kraju "normalnosci") oswiadczyl ze powstaja pierwsze spoleczne listy chorych oczekujacych na operacje w Szpitalach bo sytuacja finansowa Placowek Sluzby Zdrowia jest ... tragiczna (sic!). Eeeeee..... - Prezydent "normalnego Kraju" ma problem podjecia decyzji czy ulaskawic obecnie najgrozniejszego teroryste Christian´a Klar´a (czlonek RAF, wspoluczestnik morderstwa na H.M Schleyer) znajdujacego sie pod intensywna opieka tut. min.Ziobry (w "pudle") nieprzerwanie od 1982 r. (wyrok: 5 x dozywocie!). Eeeeee.... - Rzad "normalnego Kraju" w opublikowanym sprawozdaniu oswiadcza iz wobec zagrozen i realnie panujacej sytuacji w przedmiocie uzywek (alkohol, papierosy) a szczegolnie narkotyki (!) i substancje odurzajace zazywane przez mlodziez - jest (praktycznie) bezradny Eeeee.... (do Kosciola nie chodza - skutki wiadome!). - Tragedia! (niedlugo) Rencisci beda "umierac z glodu" Ok.31% mezczyzn i (prawie) 80% kobiet w "normalnym Kraju" pobiera renty miesieczne ponizej 750 Euro Eeeee.... Mamo! (moja) jak Ty zyjesz w "nie-normalnosci"?, pewnie Masz wiecej (od PIS-u) bo mowilas, ze Ci "wystarcza" (renty!) ) wedrowiec2 napisała: "...Święte słowa Omeri ) PODPISUJE sie obydwoma rekoma! - CNI mnie sie do Waszej "nie-normalnosci" i licze kazdy dzien do urlopu (w Polsce!) by po ".... przekroczeniu bylej granicy niemiecko-niemieckiej" i tej .... nastepnej (na Wschod!) - DELEKTOWAC sie kaczo-nie/normalnoscia, jakze kochana bo... swojska Zazdroszcze Wam Omeri i Wedrowcze bo Wy JUZ mozecie ). pozdrawiam: pE Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 21:18 - Tragedia! (niedlugo) Rencisci beda "umierac z glodu" Ok.31% mezczyzn i (prawie) 80% kobiet w "normalnym Kraju" pobiera renty miesieczne ponizej 750 Euro - no rzeczywiście tragedia.. nie znam kosztów utrzymania w waszym normalnym kraju ale w naszym normalnym kraju rzeczywiście niektórzy juz powinni dawno nie życ, np. wasza forumowa seniorka o emeryturze poniżej 700,/ zł. Pytanie - zagadka dla Was : co/kto mnie trzyma przy życiu? Odpowiedz Link
omeri Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 22:01 A także myśli o wprowadzeniu tzw. pensji podstawowej dla każdego obywatela, pracujacego czy nie zamiast wszelkich swiadczeń socjalnych, najpierw okolo 800 euro a z czasem 1500 Cos mi to przypomina ... Poza tym wiem doskonale,ze w kraj ten jest mistrzem od tragedii i katastrof! ) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 11:21 Trawa jest zawsze zielensza po drugiej stronie... A ja od kilkunastu lat pamietam ze Niemcy cigle narzekaja... i jakos idzie im nadal niezle Przyznaje ze sytuacja w sluzbie zdrowia jest fatelan , mowie o DE ale jeszcze jej daleko do Polski czy Norwegii Mam porownanie ile moja corka placi za ubezpieczenie i co dostaje a ile ja moge otrzymac w Norge... Fakt ze sie pogorszylo kiedyc w DE socjalnie bylo lepiej , ale naprawde nie jest zle. Moze polityka niemiecka irytuje ale jeszcze jej daleko do polskiej islamizacji i zagladania nam do lozka i teczki... Ja tez bardzo lubie przyjechac do PL ... na wakacje. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 17:47 Stary banal, ale szczescie to rzecz bardzo wzgledna. Wiec bardzo szczesliwie snuje sie po domu juz o jednej o kuli lub nawet bez. A wejscie do wanny bez przedziwnych przygotowan, a domyta noga, a osobiscie odkurzone mieszkanie, a zapal do cwiczen, moge z tych korali (nie koralikow) szczescia zrobic dlugi sznur. Sami wiecie, rozumiecie. A moze nawet dzisiaj zejde na dol i pojade sobie nad morze? Wszak do prowadzenia potrzebuje tylko ta noge ktora jest sprawna, zreszta nie jechalabym sama. Tak, ze juz z mniejsza zawiscia patrze na mojego ziecia, ktory w tydzien po operacji dysku kwitnie. W dniu kiedy opuscilam ich podwoje poszedl zrobic sobie zbiorowe zdjecie jako dzialacz spoldzielczy, poprosili zeby przyszli ubrani formalnie, poniewaz nie mial kto mu zalozyc skarpetek i zawiazac butow poszedl w niezawiazanych adidasach do garnituru. To przynajmniej tyle sie uradowalam ))). A swoja droga mam kochajace dzieci, one maja wspanialych jako ludzi wspolmalzonkow, o kolejnym pokoleniu nie wspominajac, bo ono zawsze jest nadzw.... Kiedy nastepny dolek? Pozdrowienia i do roboty rozleniwienie rodacy. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 18:20 Maryna ! nie szalej, to że mogłaś własnoręcznie na sznur nanizać duuużo koralików szczęścia za bardzo Ciebie ośmieliło do dalszego eksperymentowania n.t. ile jeszcze ach ile potrafię zdziałac z prawie zdrową nożyną. . Nie wyjeżdżaj nigdzie, po schodach się nie wspinaj, zachowuj się statecznie ) jeszcze troszeczkę, jeszcze wytrzymaj, proszę. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 13:38 Ochłodziło się, zanosi się na deszcz, wreszcie . Szparagi potaniały, zaczynamy "obżarstwo" czego i Wam Zyczę Odpowiedz Link
maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 17:53 Ale Cie ogarnela nostalgia Popaye, w Twoim wypadku to bardzo zdrowe uczucie. Jeszcze dwa miesiace i po nastalgii. Przyjedziesz do Polski, azeby spedzac czas tak jak kochasz. Codziennosc jak sam piszesz nie bylaby tak piekna i moze prowadzic do nerwacji. A te tytule z niemieckich gazet, ze tez nie wszystko jest tam o.k. Toz to tylko w polskich bogobojnych z odpowiednimi wartosciami rodzinach celebrities jest wszystko pieknie, rozowo, czy zielono, slonecznie i zgodnie. Dobrze, ze ja nie mam dodatkowo jeszcze takich uczuc jak Ty, co nie swiadczy, ze jestem duzo gorsza. Mnie sie marzy, zeby kupic( tzn. podpowiadam dzieciom, ale ja tez bym mogla bym sie dolozyc) dom w Kostaryce. Wcale niekoniecznie nad oceanem, lepiej na tropikalnej wyzynie, gdzie klimat lepszy. Jeszcze pare lat powinnam byc sprawna, wiec mozna by nawiazac kontakt z jakims polskim biurem na podnajmowanie, moga byc tego najrozniejsze wersje. Bredze w goraczce? Moze, czego dowodem jest, ze sie do tego przyznalam. Alfredko, jak robisz szparagi, to co ja robie zawsze konczy sie zupa puree, bo inaczej to do wyrzucenia. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 19:05 Alfredka wybieżała z domu, więc ja poszparażę Szparagi kupuje średniej grubości. Białe obieram z twardej, łykowatej skórki. Robię to ostrym nożem, ale można używać obieraczki do warzyw. Łatwo jest ustalić granicę między częścią jadalną, a zwłókniała – miąższ jest zwarty, a reszta, jak sama nazwa wskazuje zwłókniała. Zielonych szparagów ponoć nie obiera się, ale ja to robię. Są smaczniejsze Klasyczna potrawa ze szparagów jest banalnie prosta. Do wrzącej wody dodaję (na 2 litry) po łyżce soli i cukru i wkładam obrane, związane w pęczek szparagi. Gotuję od 10 do 15 minut. Nie mogą być zbyt miękkie, bo po wyjęciu z wody jeszcze dogotowują się we własnym cieple. Gotowe, rozwiązane, ale nie rozwiązłe, polewam masłem z tartą bułką (jak kalafior). Można podawać je też z różnymi delikatnymi sosami, np. klasycznym holenderskim, beszamelowym itd. Czasami gotuję je w kuchence mikrofalowej. Układam w naczyniu do zapiekania, dodaję małą ilość wody, trochę soli i traktuje mikrofalami. Czas zależy od mocy kuchenki. Czasami zapiekam szparagi. Kilka owijam płatem twardego sera (łagodnego, np. gouda) i plastrem szynki. Wkładam na kilka – kilkanaście minut do piekarnika, podaję z sosami, ziemniakami, albo jako dodatek do mięsa. Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 19:38 Dzis tylko jekne... auuu(( dobila mnie pani w urzedzie.Orzelka w trybie natychmiastowym zawezwalam po poludniu ze stolicy, aby jutro osobiscie podpisal sie na papierze/ choc byla brana pod uwage opcja- fax stad do stolicy, jego autograf i odfax do tutaj- tj na pani biurko/,bo juz krew mnie zalala na ograniczonosc paniusi/ tak bardzo chciala potwierdzenia ,ze go nie ma/. Wiec tylko wylam ze zlosci/ dobrze,ze mam zajade to gryzc nie moglam/,ale jak przeczytalam o "nierozwiazlych" szparagach to sie usmialam. To zart, do czasu Wedrowcze, do czasu...bo p.Zawisza juz lobbuje za nierozwiazloscia przydrozna ponoc wzoruje sie na swiezutkim jak szczypiorek prezydencie F., kto wie jak daleko pojdzie jego tropem , bo to ambitny goscp.Z. oczywiscie- bo nowy prezydent F wyglada na skostnialego. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 20:55 Ciekawe, że urzędnicy mają się dobrze bez względu na ustrój... Jedyna sympatyczna strona tej nerwówy to ta ,że Orlę przyleci do gniazda ) na krótko ale może uda mu się cos dobrego u mamy zjeść, np. ww szparagi. Ja je tylko gotuje, polewam i zjadam, a Wędrowiec bawi się w takie dziwne przyrządzanie, dobre toto jest ale ja za leniwa jestem. Od kilkunastu lat planuję, że kupię specjalny , wysoki, o niewielkiej średnicy garnek do gotowania szparagów i tak jakoś schodzi. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 22:03 Jakies 10 lat temu zalatwialam rejestracje samochodu w polskim urzedzie pod nieobecnosc wlascicielki. Moze realia sa obecnie inne, ale wtedy byl to dla mnie jak amazing race. Moja corka mieszkala w W-wie, ale zameldowanie miala w swoim rodzinnym miescie - kilka godzin jazdy. Rejestracja auta byla mozliwa tylko osobiscie i tylko tam. Poniewaz to ja wlasciwie przymusilam ja do tego auta, a ona nie mogla wyjechac z W-wy, wiec pojechalam tam zaopatrzona we wszelkie mozliwe papiery, tez jej dowod, upowaznienie podpisane przez dwoch swiadkow, bo notariusze wtedy mieli najwieksze zniwa i aby uzyskac podpis dostalysmy wizyte na za wiele dni. Na poczatku okazalo sie, ze w ten dzien Wydz. Komunikacyjny nie rejestruje aut. Pani byla nieugieta, zle by sie skonczylo, ale wlasnie kierownik przyprowadzil jakiegos pana, zeby mu zarejestrowala, bo on ma wazne powody, wiec i ja sie do niego podczepilam. Pokazalam wszystkie papiery lacznie z dowodem corki. Przeszlo. Jakies wypelniania, znaczki, jedna kasa, drugie biuro, znow kasa - dobrze idzie. Potem mam jechac do Urzedu Skarbowego zglosic i zaplacic podatek. Tam pani chce dowodu osobistego podaje swoj, srednio jej sie podoba, podaje corki. Swietnie. Lece do Wydzialu Komunik. Wchodze , pani urzedniczka placze , bo drze sie na nia jakis pan, ktory wprawdzie juz sforsowal bariere, ze dzisiaj nie rejestruja, ale okazuje sie, ze ma jakis samochod co wprawdzie jest produkowany w Polsce, ale jest zagraniczny, a ona potrzebuje papieru, ze zaplacil clo. On podsuwa jej wycinki z gazet opisujace podobne wydarzenia, atest z fabryki, ze wyprodukowany w Polsce, ona szlocha, ze nie ma rozporzadzenia. Ja cichutko podsuwam jej wszystkie papiery, znow z dowodem corki. Jeszcze mnie gdzies wysyla. Wracam, pana nie ma, ona juz nie szlocha ale z satysfakcja rzuca mi wszystkie papiery, bo ja to nie ta. Cos tam smedze, ze wczesniej tez to wszystko widziala, pokazuje to upowaznienie, ze podpis ten sam co w dowodzie. Niestety przegralam, na to wchodzi kierownik z tym panem od niezagranicznego, a moze zagranicznego samochodu. Nakazuje jej zarejestrowac, to ja ide za ciosem i tez prosze kierownika o laske, ze wlasnie przyjechalam z W-wy, corke wyslalam na polog itd. Pani zarejestruje. Tego juz bylo za duzo dla urzedniczki. Ja z panem czekamy juz teraz cichutko, ona szlocha i nas zalatwia, czyli obsluguje. W koncu przynosi mi tablice, prosze o kawalek gazety, tez na jej miejscu nie mialabym. Lapie tablice i do pociagu. Tylko nie mowcie mi, ze mam dobra pamiec. To byl tak wielki sukces, ze jak nie pamietac. Mysle, ze wszystko wtedy spitolilam, trzeba w takim momencie miekkim glosem, milo z drobnym prezentem, nawet nie finansowym. Taki J. Kurski, to wszystko zalatwilby mila Warum w 4 sekundy, a Ty dziecko wzywasz z W-wy. I dlatego Kurski jest Kurskim, a Ty i ja Warum i maryna C.b.d.o. Oczywiscie w Ameryce tez mozna opisac taka scenke z kazdego urzedu. Czlowiek potrzebuje wladzy, chociaz takiej malutkiej - zupelnie niezaleznie od ustroju. W Ameryce moim najwiekszym sukcesem bylo zdobycie pisma, jak jest ze zmiana nazwiska w razie slubu. Poniewaz jest zupelnie odwrotnie niz w Polsce, przekraczalo do zdolnosci przyswajania dwoch urzednikow o co mi chodzi. Nie z powodu mojego angielskiego, ale z powodu ich odwrotnego widzenia swiata. Ale stal sie cud, moj podniesiony glos uslyszala jakas wyzsza urzedniczka, zrozumiala, znala ten problem, napisala piekne pismo. Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 22:50 Melduje,ze Orzelek juz kolo mnie, poinstruowany co i jak jutro ma odwiedzic/bo wazna kolejnosc,zeby nie latal bez sensu, a musi zdazyc na konkretny pociag spowrotem/, ale jestem srednia optymistka, wlasnie ze wzgledu na "pamietliwosc" naszych urzedniczek i ich "konsekwencje" w przestrzeganiu przyslugujacego im czasu zalatwiania spraw, ktore mogly by nie lezakowac, gdyby tylko im sie chcialo zalatwiac sprawy "od reki". W nawiazaniu do wydzialu komunikacji moj epizod- naczelnikiem/ kierownikiem czy jak go zwal zostal facet, z ktorym wczesniej sporadycznie ale dlugoletnio wspolpracowalam / gdy oboje pracowalismy w innych pracach / bylismy na ty i mielismy wielu wspolnych zwodowo znajomych/- pan ten nagle stal sie formalista- nie moglam zlozyc wniosku o nowy dowod rejestracyjny / z powodu wyczerpania wolnych miejsc na pieczatki/- za meza, bo on powiedzial, "to, ze znam pania prywatnie nie zmienia faktu,ze wiem,ze to pani przyniosla wniosek, a nie maz". No i nawet argument-ze odbierac bedzie na pewno osobiscie maz / to rozsadny wymog - ze wlasciciel/, nie przekonal pana urzednika - kazal mu sie stawic osobiscie z tym wnioskiem, bo przepis to przepis, nawet jak z gatunku - nieszkodliwe odstepstwo od reguly. No ale mozna jeszcze bardziej dbac o przestrzeganie formulek: miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4110445.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 16:37 Nie śpią, nie śpią.. ale niezręcznie jest seniorom otwierać zbyt często Forum. Wyglądałoby to na "wymuszenie", że to niby wypada coś napisać w odpowiedzi ) A dzień chłodny i wietrzny. Przed południem widziałam starszego pana, który na pobliskim trawniku spacerował z kozą na smyczy i wnukiem /nie na smyczy/ Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 18:37 A propos urzedow to stane niedlugo do walki o polski paszport)) Jak bym Wam opowiedziala co ja przezylam z zwiazku z powyzszym to n i e u w i e r z y l i b y s c i e Ale do cholery skoro francuska ambasada mna sie opiekuje , zacheca do wyborow i tytuluje mnie madame ... choc od stu lat nie mieszkam we Francji to moze zmusic leniwych i aroganckich polskich urzednikow zeby sie ruszyli) Do polskiej ambasady od mojego miejsca zamieszkania mam dokladnie dziesiec minut na piechote, chyba zacne ich nekac) Uwielbiam panike w bezmyslnych oczach polskich urzednikow jak sie pojawiam z francuskim i polskim obywatelstwem , stalym pobytem w Norge i dziecmi urodzonymi w DE)) Chyba sie zabawie ich kosztem niedlugo ))) Kran Odpowiedz Link
popaye Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:30 Obys nie byla niemile rozczarowana - J.Kranie. Moje doswiadczenia z polskimi Placowkami Konsularnymi sa jak najgorsze! . Przez 30 lat i dziesiatki "razy" ( ze zrozumialej koniecznosci) moich kontaktow jako petenta z tymi Urzedami w roznych Krajach. Poza JEDYNYM przypadkiem, przed ca.: 20-tu laty (nie do uwierzenia ale fakt!) gdy wymieniono mnie paszport konsularny na "normalny" ... od reki! (sic.!!!!) w ciagu ca. 1-ej godziny (!). Ten "cud" mial miejsce w Konsulacie w Kolonii i zdarzyl sie (chyba) tylko dlatego iz byl to okres (zaraz po Okraglym Stole) gdy Urzedasy tam zatrudnieni NICZEGO nie byli pewni, a swpjej dalszej "kariery" w Placowkach zagranica - najmiej . RAZ sie "zdarzylo" i... nigdy wiecej zarowno przed jak i "po" tym fakcie . Jak najlepsze wrazenia w ostatnich latach odnioslem przy zalatwianiu WSZYSTKICH spraw we wlasciwym dla mojego adresu zameldowania Urzedzie Dzielnicowym w Warszawie: zyczliwie, kompetentnie i zawsze (!) z usmiechem. ZAWSZE, wyjatkowo sympatycznie zalatwiano moje "zyczenia" (prosby) w Konsulacie francuskim w Düsseldorf. Zarowno ja jak i Popay-owa bylismy mile i sprawnie tam "zalatwiani". Rel. biegla znajomosc jez.francuskiego (u Popayowej - naturalnie) byla tutaj pewnie nie bez znaczenia bo.... jeszcze nie spotkalem francuskiego Urzednika (szczegolnie Konsula) ktory "specjalnie biegle" poslugiwal by sie jezykiem niemieckim ( o polskim i innych "obcych" juz nie wspominajac) ))). Dobre wspomnienia mam ze wszystkich mych kontaktow z Konsulatami USA (kompetencja, rzeczowosc i sprawnosc zalatwiania spraw przez Urzednikow) a ZAWSZE zyczliwi i USMIECHNIECI Urzednicy Emigracyjni (na lotnisku w NY) - nieporownywalnie z ZADNYM z Krajow Europy - wzbudzali za kazdym razem moj "zachwyt", ze mozna "i tak" !. Dobre wrazenie mam z kontaktow z wszelkimi Urzedami Administracji Panstwowej w Niemczech, ale to Znasz z wlasnej praktyki zapewnie, wiec nie warto tu wspominac. Zycze powodzenia w zalatwieniu sprawy w polskim Konsulacie. Zelazne nerwy, spora doze "chamstwa" i .... optymizm z pogranicza dzieciecej naiwnosci - zabierz lepiej ze soba )) pozdrawiam,- pE Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:52 Popaye Najdrozszy) Ja naprawde mam ochote brac udzial we wszystkich wyborach w mojej Oj)) I ja i moje dzieci < jedno pelnoletnie a drugie pelnoletnie za chwile > teoretycznie powinnismy miec prawo do glosowania w PL. Tylko glupota i prostactwo polskich urzednikow mnie zalamuje , zwlaszcza tych za granica... Ale jestem w nastroju walecznym)) W nastepnym tygodniu zawalcze... zobaczymy co mi powie panienka _w_okienku w ambasadzie na rogu co wprawdzie nie mowi po norwesku za to po angielsku troche ale ma tatusia z plecami((( PRL czasami zyje... Kran Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 22:07 Juz mialam odpowiedz na uprzejmosc zagranicznych urzednikow wobec p.Popay'ostwa - pewnie mowiliscie do nich w zrozumialym /dla nich/ jezyku? Ale ta dzielnicowa uprzejmosc to mi zaimponowala. Bo ja nie twierdze,ze moje lokalne urzedniczki sa nieuprzejme, one tylko trzymaja sie sztywno zakreslonych paragrafow i nie wykazuja/ wrecz jakby boja sie/ zainteresowania przyspieszaniem wykonania zadan, tylko realizuja zgodnie z data wplywu, bez wzgledu na zlozonosc problemu i wyjatkowosc sytuacji- to tak jakby do jednego kajecika wpisywac kolejno: kapicy kran , wybita szybe i przeciekajacy dach, o pozarze nie wspomne.I naprawiac/ratowac - zgodnie z kolejka zapisania. Bo przeciez porzadek musi byc! Chocby wg kolejnosci numerow Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 17:11 omeri napisała: > Zagladam po pracy, a tu wszyscy spią Tak, spią. Wróciłam z pracy i padłam na dwie godziny. Na szczęście powstałam i jestem gotowa do dalszego zycia Odpowiedz Link
kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:19 Majowy dobrywieczorek. Chwilowo jestem tutaj. Poprałam, poszyłam, posprzątałam. Jutro prasowanie i zakupy na targu, co to chleb , mydło i powidło ). Uprzejmie donaszam, że wody w Narwi i na łęgach opadły, na tychże masowo kwitnie pyleniec, że wyglądają jak posypane cukrem pudrem. A na polach kwitnie nieprawdopodobnie świetliście złocisty rzepak. Jest wiosennie i pięknie - pomimo deszczu. Który był potrzebny. Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:48 Witaj KNK))!Nie zimno Ci tam? bez nas? Odpowiedz Link
kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:59 Witaj, Warum ) Zimno podobno konserwuje , a chłodna noc daje zdrowy sen. Bywało rześko. Ale Was - rzecz jasna - brakuje. Za to czasu na lektury i na spacery - mnóstwo. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 22:01 Musisz zostać. Zobacz, jaki ruch zapanował na A40+ wraz z Twoim przybyciem Odpowiedz Link
kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 11:17 Rano było zimno, potem jeszcze i mokro. Pomimo tego, pognałam na jarmark.Udało mi się skończyć zakupy przed większym deszczem. W dodatku - z sukcesem. Teraz świeci słońce, więc wybywam ponownie. Trzeba korzystając z przerw w deszczu odebrać zaległą prasę, pochodzić po sklepach, zajrzeć do znajomych. Odpowiedz Link
czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 11:25 U nas ponuro,pada,chlodnawo,nie mam ochoty na wyjscie ,biore sie za porzadkowanie zdjec i za czytanie zaleglej prasy,zycze pogodnego dnia) Odpowiedz Link
kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 14:26 Większość planu wykonana, ale deszczu nie uniknęłam. Teraz popijam gorącą herbatę i schnę. A jak na złość, teraz świeci słońce, a jak biegałam po mieście, to co chwila - ulewny deszcz..... Odpowiedz Link
maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 14:46 A ja mam za oknem (zamknietym, zeby nie wdzieral sie kurz) piekne slonce, pieknie w koncu zazielenione galezie olbrzymiego starego drzewa, cos jak klon, ktoremu kolejne wichury odlamuja galezie i roboty drogowe, zdzieranie chodnika - i zakladanie nowego. Akurat takie roboty to ida bardzo szybko, gorzej jak wokol blokow mieszkalnych ustawia rusztowania ochronne, wtedy gwarantowane piec lat robot. Odpowiedz Link
maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 15:14 Byl tu kiedys taki watek, w ktorym mozna bylo wpisywac takie rozne podpatrzone z zycia scenki, czy inaczej spostrzezone "spostrzezenia spostrzezenia" z zycia. Poniewaz, jak nietrudno zauwazyc, lubuje sie w tym moze to moze mi ktos pamieta i przypomni mi co to byl za watek. Dziekuje. Odpowiedz Link
kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 18:45 Okno otwarte. Idę poprasować, wpadnę później Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 22:08 Popoludniu przeszla burza, podobno z gradem, ale ja nic o tym nie wiem, bo chyba spadek cisnienia spowodowal tak gleboka drzemke, ze niczego nie slyszalam! Uwazam, ze w warszwskich urzedach dzielnicowych bardzo sie poprawila obsluga klientow, ostatnio zalatwialam kilka spraw i wszedzie bylo wrecz milo i szybko. Moze akurat nie bylo przeciwskazan. Wreszcie zapanowal pewien lad, przez wprowadzenie biur obslugi klienta, bez koniecznosci lazenia po pietrach i szukania wlasciwych pokoi. Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 23:47 Na deser ))) Sens???? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4117028.html Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 16:11 Ooooo, kiedy to przekroczyliśmy 24 000 ???? Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 18:14 Chcialam pochwalic nasza drogowke - jak tylko reguluje w naszym "waskim gardle" skretem w lewo, wracam o normalnej porze do domu/ - caly dowcip polega na tym,ze oni mnie wyprzedzaja na trasie i jak ja dobijam do zakorkowanego pasa oni juz stoja na psach na poczatku i recznie reguluja ruchem- dzieki temu ja sie zalapuje na "plynny ruch". Odpowiedz Link
omeri Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 10:37 Slońce przebija się , a ja szykuje sie do boju Do wieczora! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 11:16 Zbroja naoliwiona ? no to w rękę miecz i siecz, siecz .... Za kilka godzin weekend, pracujący cieszcie się bo my nic tylko ciągle się cieszymy Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 19:02 Za oknem (nie pomyliłam watków) co kilka minut obrywają się małe obłoczki lub wielkie chmurzyska. Do tego wieje przeraźliwy wiatr. Pogoda idealnie pasująca do oczekiwań na decyzję Trybunału Konstytucyjnego Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 19:41 Decyzja jest. Dopiero teraz rozpocznie sie burza... i nastaną ciekawe czasy. Dornowi się wydaje, że jak przefarbował burą sukę na czarnego psa to mu wszystko wolno ) Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 20:17 To jak pociagne psi watekZobaczylam w tv jak marszalek Dorn z troski o samopoczucie psa prowadza go "na salony"- tj do najwazniejszego urzedu w PL/ pilnie strzezonego przed zwyklym obywatelstwem, a moze niedlugo i przed dziennikarzami.../ i oglasza publicznie,ze nie wiedzi w tym nic zlego.hmm najpierw pomyslalam,ze to jakas propagandowa akcja milosnikow zwierzat, potem pomyslalam,ze w swej zlosliwej zarozumialosci m.D. stwierdzil,ze skoro w polsacie Zakowski@ Najsztub traktuja gosci na wizji halasliwym kundelkiem / Liskiem?/, to on rasowym tym bardziej moze sie pochwalic, a na koniec pomyslam... Polska schodzi na psy...A czyja to zasluga nie mam zadnych watpliwosci. Milosniczka kundelkow, bez "zadzy zemsty" cyt. TK) Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 21:10 O przepraszam, Warum! Prosze mi nie pisac, ze schodzi na psy - ich wiernosc, serdecznosc, rozum znacznie przewyzszaja "morale" panow politykow! Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 21:27 Mammajko,"schodzi na psy" rozumiemy jako, że psy maja swoj rozum i zrobia z nimi porządek i przegonią gdzie pieprz rosnie /przepraszam pieprz ))/ Odpowiedz Link
warum Re: Majowe dziendoberki :) 12.05.07, 08:04 Za oknem piekne slonce i cicho wczoraj spotkala mnie pouczajca historia na koniec dnia- ok 22 musialam podrzucic papiery w jedno miejsce. Brama zamknieta, furtka zaryglowana, psa nie widac ale w odleglych oknach widac towarzystwo rozgadane. Wiec ja dzwonie - klasycznym przyciskiem, a to ustrojstwo wylaczone((Cale szczescie,ze mialam telefon do kogos kto znal do nich telefon, bo pocalowalabym klamke z drugiej strony, ale myslenie nie boli; na nastepny raz pewnosc ,ze ktos bedzie zastapie informacje jak sie dostacPozdrawiam i wyruszam po zielone na targ. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 12.05.07, 16:22 Dziwna pogoda, co 15 minut przelotny opad, bardzo krótki ale obfity, ani wyjśc ani spacerować( nawet probowalismy - teraz suszymy odzienie i obuwie. Przeczytałam Politykę, dobra ale dołująca. Radzę przeczytać wywiad z prof.Lampe, chirurgiem ze Sląskiej AM, o nastrojach wśród lekarzy.Przytoczę ostatnie pytanie i odpowiedż: "Jak wszyscy wyjadą, kto się podejmie operacji naczyniaka limfatycznego? Co będzie z waszą listą Schindlera? No to co, że nikt się nie podejmie. Naród od tego nie wymrze."Cały wywiad bardzo gorzki. Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 12.05.07, 23:40 u nas popadywalo, Alfredko, to ja moge tego nie czytac? I tak dosyc gorzko Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 12:44 Witam po dłuzszym niebycie W ramach rehabilitacji próbuję klikać, na temat lekarzy się nie wypowiem bo musiala bym sypnąć wiązanką a nie chcę psuc sobie tak pieknego, słonecznego dnia) Odpowiedz Link
omeri Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 14:18 O, jak miło Gaju. wracaj do formy, stęsknilismy się za Tobą Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 17:44 Witaj Gaju, pozrastana rekonwalescentko Wracaj szybko do zdrowia Odpowiedz Link
mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 18:27 Brawo Gaju, jak milo ze klikasz Brakuje tu ciebie! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 14.05.07, 12:48 Gaju jak sie ciesze ze sie odezwalas !!! Bardzo serdecznie zycze szybkiego powrotu do formy)) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 14.05.07, 12:55 U mnie bardzo zimno i pada Natomiast wczoraj bylo piekne slonce , pzryroda szaleje wszystko kwitnie na potege. Ja troche rozkojarzona jestem bo spotkalam dwie kolezanki netowe ktorych nie znalam osobiscie choc przegadalysmy telefonicznie pewnie z kilkadziesiat godzin a netowo znamy sie ze dwa lata) Kolezanka z Francji to ma nawet meza z netu , bardzo szczesliwy zwiazek) Napisze wiecej jutro... Mam wrazenie ze znam je lata cale)) choc spedzilysmy najpiew u jednej kolezanki kilkanascie godzin w piecioro ( my , norweski maz kolezanki i Junior) A potem juz we dwie mialysmy bardzo mily dzien wczoraj u mnie w Oslo) Lubie net , slowo honoru) Kran Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 14.05.07, 16:29 Witaj Janie kawiarenkowy, Janie podróżujący i Janie gotujący , czekamy na Jana piszącego z własnego komputera i tym oto wpisem zamykam kolejną setkę majowych dobrodzieńków. Proszę o otwarcie nowej. Odpowiedz Link