Dodaj do ulubionych

Majowe dziendoberki :)

30.04.07, 14:12
Jest pieknie, wiosna a w porywach nawet niesmiala zapowiedz latasmile
Ciplo , energia mnie wypelnia , wreszcie sie odkuwam za ta okropna polnocna
zime.
A bedzie jeszcze cieplej i jeszcze wiecej swiatla !!!
Kran
Obserwuj wątek
    • wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 14:45
      Witaj Kranie, kompus naprawiony wiec pisz, bywaj, trzymaj sie dzielnie i nie
      szalej ze sprzataniem, posprzatasz po gosciachsmile)
      • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 14:50
        Nie naprawiony... klikam z kawiarenkismile
        Ale dobrze mi teraz bez klaptopa na codziensmile Zwlaszcza ze to przejsciowe...
        choc moze troche potrwac.
        Jaak zauwazylam ze mi telewizor za duzo czasu zajmuje to sie pozbylam...
        Od kompa tez sie odzyczajam , jaks minimalistka zyciowa jestem. Jedyne z czego
        nie moge zrezygnowac to ksiazki, muzyka , i bliscy ludziesmile))
        Kran
        • maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 17:42
          Programu polskiej tv teraz nie mam, ale do komputera tez za bardzo nie moge
          sie zblizac, bo co rusz wyskakuje polska wspolczesna Joanna D'Arc, czyli
          Barbara B. Przepraszam Joanne A. bo to porownanie bez sensu, chyba, ze i ta
          wyniosa na oltarze jako meczennice IVRP.
          • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 18:16
            zaraz się skończy teamat Barbary B. a zacznie Marka K. który nie chce sypać kto
            z nim wyśpiewywał religijne peany na cześć małego grubego i dlatego mu proszku
            nasypali w koperte jako ostrzeżenie "nie syp bo ci nasypiemy!" Juz dawno tak
            sie nie ubawilam.A Marek K. chce być bohaterem i męczennikiem
            dezubekizatorem /obosze, jak długo jeszcze nas tak udręczać będą/
            • warum Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 22:04
              smile))Nadajecie sie na pierwsza strone - bo idealnie okreslacie bohaterow serialu
              "samo zycie". Ja chyba oglosze zrzutke na krawca dla tego "nominowanego"/ bo te
              przydlugie rekawy to bym odwinela dla wygodysmile/
              • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 22:15
                Rękawy to ja bym odwinęła z przyjemnością i jak się nie zamaaaaaachnę ... to ...
                Warum, gdzie sie podziewałas ostatnio? napisz parę słów o dziecięciu, no i jak
                mu tam?smile) Moje dziecko wyjechało i jakoś tak pusto sad(
                aha, a jak zwierzyna domowa, czekamy na wieści. Pozdrawiam.
                • warum Re: Majowe dziendoberki :) 30.04.07, 22:46
                  OK AlfredkosmileMialam 3 dni wyjete z zyciorysu-koszmarna migrena/ nierytmicznie
                  ale zlosliwie dopada mnie jak mam "wolne"sad/. Pelnolatka przyniosla w nagrode za
                  nauki- piekny album/ dobrze,ze nie lekturesmileTeraz tylko bede trzymac kciuki
                  przez ok12 -14 dni z krociutkimi przerwami,i...zobaczymy co dalej. Orzelek...
                  upodobal sobie stolice; kolejny raz startowal w prestizowym konkursie / o "smycz
                  i koszulke"/, w ub. roku zajal 17 miejsce w PL w tym sie obsunal na chyba 19-czy
                  20/ widac mlode orzelki maja swiezsze pomyslysmile/i pogodzil sie z faktem, ze
                  przeszedl do kat."staruszkow". Mam 2 nowych wspolpracownikow - wiec w ramach
                  "przemeblowywania" ujeto mi ciut "sredniej wieku"smile- niestety oni sa do czego
                  innego, wiec moja robote dalej muse wykonywac sama. A poza tym na wschod dotarlo
                  polarne powietrze, a ja naiwnie myslalam,ze uda sie przemknac w
                  sweterku...Pozdrawiam Czytaczysmile z herbatka i bez.
                  • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 17:38
                    Bedziemy trzymać kciuki, postaramy się z jak najkrótszymi przerwami. Orzełkowi
                    życzymy stopniowego rozwijania skrzydeł, byle nie za szybko bo materiał młody i
                    może się odkształcićsmile))
          • warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 08:35
            Dzis 1-maja. Przez lata bardzo zle przeze mnie traktowany/ wrecz z pogarda, choc
            to ja - to ten lud pracujacy,ktory mial swietowac/.Od wejscia do UE, to dla mnie
            piekne swieto.I nawet nie przeszkadza mi,ze Unia "spuchla" od nadmiaru czlonkow
            i wcale juz nie jest tym czym byla...wymarzona elitasmileA tu cenny fragment:
            "1 maja w Warszawie

            Polki, Polacy, Europejczycy! Witajcie we wspólnej Europie!

            W Warszawie na Placu Piłsudskiego uroczystość podniesienia flagi Unii
            Europejskiej na maszt przed Grobem Nieznanego Żołnierza rozpoczęła się 30
            kwietnia na pół godziny przed północą z piątku na sobotę 1 maja 2004 roku.
            Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski do kilku tysięcy uczestników zgromadzonych
            na uroczystości zwrócił się słowami:

            Już jesteśmy w dużej europejskiej rodzinie. Wiwat Polsko!

            Panowie Marszałkowie, Panie Premierze, Eminencjo Księże Prymasie, Ekscelencje, a
            przede wszystkim drodzy Rodacy, mieszkańcy Warszawy!
            Spotykamy się dzisiaj w narodowym sanktuarium, przy Grobie Nieznanego Żołnierza,
            w miejscu, gdzie spoczywają prochy naszych bohaterów. Przywiódł nas tu szacunek
            dla historii i wielka radość, że tak pięknie wzbogacamy dzieło naszych ojców.
            Mówimy to tym, którzy tej wielkiej, historycznej chwili nie doczekali, tym
            których symbolizuje ten Grób i naszym najbliższym, którym też chcemy powiedzieć:
            dokonaliśmy wielkiego dzieła. Naszym ojcom, naszym matkom, naszym dziadom,
            wszystkim, którzy swoimi wielkimi wysiłkami poprzedzali nas na tej, jakże
            ważnej, drodze.
            Za kilka minut Polska będzie w Unii Europejskiej. Czekaliśmy na ten dzień.
            Zapracowaliśmy na tę dziejową chwilę. Pogratulujmy sobie - przywróconej własnymi
            rękami - niepodległości i suwerenności Rzeczypospolitej: fundamentu naszej drogi
            ku Europie. Pogratulujmy sobie demokracji, za którą opowiedzieliśmy się w sposób
            jednoznaczny, i zbiorowej zgody na rządy prawa, jako podstawy bytu naszego państwa.
            To były decyzje-wyzwania. Nie zawsze jasno uświadamialiśmy sobie ich
            konsekwencje. Nie wszystkie sprawy z nimi związane przeprowadziliśmy bezbłędnie
            i raz na zawsze. Na pewno ciągle czeka nas jeszcze dużo pracy. Ale jednak
            dokonaliśmy tak wiele, że ten egzamin z europejskości, do którego stanęliśmy z
            własnej, nieprzymuszonej woli - zdaliśmy! I dziś jesteśmy już razem. Razem ze
            zjednoczoną Europą - symbolem wolności i demokracji, tolerancji i praworządności
            z Europą partnerstwa i współpracy.

            Panie i Panowie!
            Tej nocy czujemy szczególną więź z pokoleniami naszych przodków. Niczym w
            zwierciadle przegląda się w tym wydarzeniu tysiąc lat państwowości i kultury. W
            europejskiej wspólnocie uczestniczymy przecież od Mieszka I i Bolesława
            Chrobrego. Zjednoczenie kontynentu czerpie także z polskich lekcji i
            doświadczeń. Zjazd Gnieźnieński, Unia Polsko-Litewska, tradycja polskiej
            tolerancji, myśl Konstytucji 3 Maja, idea walki "za wolność waszą i naszą",
            bogactwo kultury, która rozwijała się mimo braku państwowości, przebudzenie
            obywatelskie za sprawą "Solidarności" - to nasz, to polski wkład w europejski etos.
            Przez wiele lat nie mogliśmy w pełni i na równych prawach uczestniczyć w
            europejskich strukturach. Teraz dokonuje się to, o czym marzyły i do czego
            dążyły pokolenia Polaków.

            W tym wyjątkowym momencie wypowiedzmy słowa szacunku i wdzięczności tym, którzy
            uczynili dla Polski, dla Polaków, dla Europy tak wiele. Dziękujemy Papieżowi
            Janowi Pawłowi II. Pamiętamy słowa Jego Świątobliwości wypowiedziane podczas
            pielgrzymki do ojczystego kraju w 1999 roku: "(...) Integracja Polski z Unią
            Europejską jest od samego początku wspierana przez Stolicę Apostolską".
            Jako Prezydent Rzeczypospolitej pragnę podziękować moim rodakom za pracę, która
            zmieniła Polskę, która przygotowała państwo i gospodarkę do akcesji. Dziękuję za
            swoiste "pospolite ruszenie" w dniach akcesyjnego referendum.
            Podziękowania należą się mojemu poprzednikowi na prezydenckim urzędzie Lechowi
            Wałęsie, należą się Sejmowi, Senatowi i rządom Trzeciej Rzeczypospolitej,
            premierom - począwszy od Tadeusza Mazowieckiego po Leszka Millera - ministrom
            spraw zagranicznych, negocjatorom i polskiej służbie dyplomatycznej, wytrwale
            pracującej na rzecz dobrych kompromisów. Chcę podkreślić również zasługi dla
            integracji, jakie poniosły organizacje pozarządowe. Udało nam się i wierzę, że
            również dzisiaj, tej nocy, na tym Placu, niezależnie od tego, co słyszymy, uda
            nam się pokonać partyjne podziały i działać zgodnie. Europa potrzebuje Polski
            zgodnej, Polski mądrej i Polski odpowiedzialnej.
            Jestem przekonany i wierzę, że potrafimy obudzić w sobie tego dobrego,
            europejskiego ducha, także i w innych, ważnych dla Polski sprawach.
            Chcę skierować tu, tej nocy wyrazy wdzięczności do przyjaciół w krajach
            dotychczasowej Unii Europejskiej, w instytucjach europejskich - do wszystkich
            tych, którzy dostrzegli dziejowy wymiar tego rozszerzenia, którzy wykazali się
            odwagą i wyobraźnią, którzy wznieśli się ponad egoizmy i stereotypy. Dziękujemy
            za to zaufanie, dziękujemy za wasze poparcie, jestem szczęśliwy, że jesteście
            tu, na Placu, wraz z nami.
            I proszę, abyśmy już także w gronie 25 państw pamiętali, że drzwi do Unii
            Europejskiej muszą pozostać otwarte, że zapraszamy do niech tych wszystkich,
            którzy z Unia Europejską, z integracją europejską wiążą swoje ambicje, nadzieje
            i marzenia. Pozdrawiamy te kraje, które tak bardzo liczą na Polskę na swojej
            drodze. Pozdrawiamy naszych sąsiadów z Ukrainy, pozdrawiamy naszych sąsiadów na
            Bałkanach, pozdrawiamy tych wszystkich, którzy wiążą swoją przyszłość z Unia
            Europejską.

            Panie i panowie!
            Tworzymy historię. Apeluję więc do wszystkich tu zgromadzonych, a jednocześnie
            za pośrednictwem mediów do tych, którzy uczestniczą w uroczystościach w Poznaniu
            i we Wrocławiu, na Helu i w Ciechocinku, w Krakowie i w Lublinie. Apeluję do
            wszystkich Polaków: działajmy dalej razem, zostawmy po sobie kolejne, dobre ślady.
            Nasze członkostwo w Unii otwiera ogromne możliwości - dla nas, naszych dzieci,
            wnuków i przyszłych pokoleń. Ale od nas zależy, jak tę szansę wykorzystamy. Czy
            damy Polsce dobry czas. Stajemy się obywatelami Unii, przyjmujemy
            współodpowiedzialność za losy zjednoczonej Europy. Tej odpowiedzialności z
            Polski nikt nie zdejmie i nie zdejmuje.
            Budujmy silną Polskę - kraj rosnącej gospodarki, wrażliwości społecznej i
            budujmy silną, solidarną Europę.
            Oto dzisiaj okazuje się, że potrafimy osiągnąć nawet najbardziej ambitne cele.
            Oto dzisiaj marzenia stają się rzeczywistością. Oto dzisiaj Polska wraca do
            europejskiej rodziny. Polki, Polacy, europejczycy - witajcie we wspólnej Europie.
            (PAP - Polonia dla Polonii)) www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=ak40506
            To za dobrze napisany tekst,zebym rozwijala dalejsmile
            Lodowate powietrze, ale slonco wysoko na blekitnym niebie- bedzie dobrze!

            • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 09:39
              To już trzy lata....:}
              a jeszcze nie tak dawno "Niech sie swięci pierwszy maja swieto ludu pracujacego
              miast i wsi !!!!!"

              z wyjazdu chyba nic nie wyjdzie, zachmurzyło się na dobre, zanosi sie na deszcz
              • czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 14:12
                Witam w pierwszy dzien maja,u nas piekna,sloneczna,ciepla pogoda,zycze
                wszystkim pracusiom i nie pracusiom milego wypoczynku pierwszo majowegosmile)
                • wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 17:51
                  Mimo chlodu i chmur wybralismy sie do Ogrodu Dendrologicznego w Glinnej.Bylo
                  pieknie ale opisac nie potrafie, niech to Panie same sobie wyobraza
                  www.pkddo.hg.pl/szpk/szpk_ogrod.html
                  potem odwiedzilismy cmentarz zolnierzy niemieckich, na ktorym skladane sa
                  prochy z roznych pol bitew z I i II wojny swiatowej. Skromny a przejmujacy,
                  niewielkie krzyze i stalle z nazwiskami i datami. Ilez tam wlasciwie mlodych
                  ludzi lezy a ci ktorzy zgineli w 1945 to kilkunastolatkowie. A na budynku przy
                  wejsciu duzo karteczek o tresci :"moze ktos wie, widzial, slyszal o ..." i
                  adres . Jeszcze do dzisiaj staruszkowie szukaja mogil lub wiesci o swoich
                  ojcach braciach. Gdzies odeszla moja niechec do dawnego wroga. Starzeje sie.
                  Wojna to jednak okrutna rzecz.
                  cmentarze.szczecin.pl/showpage?chapter=11964&soid=4016AFC9CC8B4BFCB3AA8350A8009325
                  • warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 18:43
                    Popaprani wodzowie wydaja decyzje "w imieniu narodu", a gina masowo pojedynczy
                    ludzie..i kazda historia to dramat.
                    Ja dzis namawialam orzelka do obejrzenia Wielkiej majowki /z 81r./- bo dla mnie
                    to podroz sentymentalna- w studenckie czasy i postoje w Warszawie z racji
                    przesiadkismile Dla mnie to bylo przezycie, a on grzecznie poogladal kawalek i nie
                    widzial,zadnego ciagu logicznego miedzy jego "dzisiejsza" stolica, a moja na
                    filmie.I jeszcze cos. Zaczal nosic zegarek - pasek rozpoznalam z komunijnego
                    atlantika i jakie bylo moje zdumienie,bo dopial dziadkowa cebule "pobieda"
                    sdielano w CCCRsmile))Calkiem bezideologicznie ot tak, bo nikt z kolegow takiego
                    nie ma. I czy przez taki gadzet okaze sie nie dosc Polakiem?
                    • domator211 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 18:56
                      Chyba nie calkiem bezideologicznie.. chyba z sentymentu do dziadka tez, ale
                      mlody czlowiek do tego tak zaraz sie nie przyzna.
                      • warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 19:42
                        Masz racje, to z potrzeby ducha. Byli b.zzyci.Ale nawet mnie rozbawilo jak
                        przeczylatam to CCCR / przeciez sie dziecku nie przyznam,ze sama mialam gipsowa
                        glowke Leninasmile/ale nie 6 i nie nad pianinem... jak spiewa K.Sienkiwiczsmile
                  • popaye Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 19:21
                    no to przynajmniej Ty Wodniku bedziesz mogl pojac dlaczego jestem przekonanym
                    pacyfista.
                    Musial bym (resztki) rozum stracic by za idealy Kraju w rodzaju IV RP -
                    Kaczynskich, Lepperow, Giertychow i Rydzyka czy wszelkich podobnych
                    oszolomskich demokracji - "strzelac" do podobnego jak ja idioty ktory, zupelnym
                    przypadkiem urodzil sie jako Obywatel innego Kraju.
                    Z praktycznego doswiadczenia zyciowego - wiem iz On (he, he "moj wrog"),
                    podobnie jak ja, ma w dupie ew. oszolomskie pomysly swoich
                    politycznych "reprezentantow" wybranych (niby) demokratycznie ale za pomoca
                    propagandowego przekretu, klamliwej hucpy i pomowienia (ew. konkurentow)
                    ustami scierwa propagandowego w rodzaju np. Kurskiego sad.

                    Niech powalcza (najpierw) zwolennicy oszolomizmu, najlepiej rydzykowe
                    swietojebie wzmocnione kaczo/przekretem i "przeciw" anty-kartoflarzom
                    oraz ew. chetnym do rozroby zwolennikom teorii Darwinasmile.,
                    Ja, w tym czasie, wypije wspolnie z (potencjalnym) "wrogiem" - piwko,
                    wyobrazajac sobie czy ktorys z obecnych moich politycznych Wodzow (cale
                    towarzystwo po ca.:140 cm wzrostu i jakies popaprane) juz tylko na widok
                    prawdziwej, szybkostrzelnej broni bedacej standardowym wyposazeniem
                    wspolczesnego wojska, nie narobili by (ze strachu!) w.... gacie, jak przed
                    spotkaniem (tylko politycznym!) tzw. Trojkata Weimarskiego smile).

                    pozdrawiam,-
                    pE
                    • warum Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 19:49
                      A mialo byc tylko o swietowaniu!Dodam,ze widzialam jak dzis praca wre- nie tylko
                      na prywatnych budowach, ale i na ulicy: pracowal ciezki sprzet, przy moim
                      calkowitym poparciu- bo dzis tam nie bylo wcale ruchu i to byla wyjatkowa
                      okazja/ i to jest wlasnie roznica miedzy obecnymi, a poprzednimi czasami- gdzie
                      zebrac ludzi na prace "po godzinach" to byl wrecz wyczyn.
                      • wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 20:24
                        Popayu, nigdy nie bylem pacyfista, takim co to krzyczy demonstruje. Wychowany
                        na haslach "Ojczyzna w potrzebie' dlugo musialem odkrecac sie by dojsc do
                        wniosku, ze zabijanie dla "mojej" ideologii jest tylko i wylacznie wygodne dla
                        tych ktorzy mi te ideologie podsuneli... By nie byc zle zrozumianym napisze
                        jeszcze, ze w dalszym ciagu nie jestem przeciwny OBRONIE - jestem przeciwny
                        ATAKOWI. Jakies takie pokrecone to moje pisanie jednak wole rozmawiac niz pisac
                        .
                        A teraz ciekawostka, w Szczecinie mieszka prawnuk /a moze wnuk?? /
                        Sienkiewicza. Wspominajac go powiedzial, ze jest mu przykro ze jego dziad byl
                        nacjonalista jakich malo i cos tam mowil o wypaczaniu przeinaczaniu histori i
                        co byloby gdy dziadzio dozyl lat trzydziestych ub.w. nooo, rzeczywiscie
                        ciekawe..
                        • popaye Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 21:56
                          Wodniku Przemily,-

                          nie "krzycze" i nie "demonstruje" ale to sa moje (prywatne) przekonania.
                          W mlodosci, bez zastrzezen,- podzielalem Twoje.
                          Tylko.... hmmmm....
                          Jeszcze NIGDZIE, nawet w Krajach najbardziej obskurnych porzadkow spolecznych
                          i ideologii nie widzialem Urzedu o nazwie: ministerstwo Wojny i Agresji.
                          To sie ZAWSZE nazywa (he, he) ministerstwo Obrony (Narodowej - najczesciej) smile).

                          Czytam slabo (fakt!), humanisci (Humanistki "uczone" - raczej) powiedzieli by
                          o mnie, ze sylabizuje ale UDALO mnie sie niegdys zapoznac sie z kilkoma
                          inteligentnymi "madrosciami", nieraz w obcych jezykach nawet!.

                          Najtrafniejsza z nich (w przedmiocie) Norbert´a Kück´a: "... Wenn das
                          Vaterland ruft, wartet Mutter Erde!" (Gdy Ojczyzna wola - oczekuje matka Ziemia)
                          - miliony razy sprawdzona empirycznie, rowniez przez tych ktorych groby dzis
                          wspomniales.

                          Przypisywane Kurt-owi Tucholsky-emu haslo: "..Stell Dir vor es ist Krieg, und
                          niemand geht hin!" (wyobraz sobie: jest wojna i nikt na nia nie idzie!)
                          - wypisalem sobie na (moim) "zyciowym sztandarze" smile)

                          pozdrawiam,-
                          pE
                          • wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 01.05.07, 22:21
                            Zacytowales :" Gdy Ojczyzna wola - oczekuje matka Ziemia " Wiesz Popay,e to
                            powinno byc rozwieszane jak transparent w czasach budowy
                            socjalizmu /komunizmu/ . Nie zartuje , przeciez wiadomo jak one dzialaly na
                            podswiadomosc i jeszcze do dzisiaj tkwia w spoleczenstwach. Szkoda, ze byly
                            takie wredne w tresci i az do dzisiaj tkwia w swiadomosci rzadzacych a
                            przynajmniej usilujacych nami rzadzic. Pozdrawiam
            • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) Polska w UE 02.05.07, 01:48
              Bardzo sie ciesze Warumko ze zamiescilas ten tekst i przypomnialas o tej
              rocznicy.
              Ja zapomnialam...

              Chociaz bardzo sie cieszylam i nadal ciesze z obecnosci Polski w UE to jednak
              dla mnie niezapomnianym wspomnieniem bylo przystapienie Polski do NATO.
              No i oczywiscie czerwcowe wybory w 1989 roku...
              • warum Re: Majowe dziendoberki :) 02.05.07, 19:54
                Dzien piekny.Bzy i u nas juz fioletowe, kasztany jeszcze nie kwitna, i bardzo
                dobrze- maja zaczac w piatek! najlepiej o 8-ejsmileOczywiscie w PL jak dlugi
                weekend to wszystko niby jest, a jakby nie bylo-a/w odwidzonych sklepach chleba
                zabraklo!/ po poludniu /,b/ pustki na ulicach - to cos wspanialego. Pani w 1
                .urzedzie z marszu powiedziala,ze sprawe najwczesniej da sie zalatwic we
                wtorek,ale pozniej okazala gest i zaswiadczenie orzelek odebral po 2 godz. od
                tel.W 2.urzedzie pani powiedziala,ze tylko "dyzuruja", ale jak przyjdziemy w
                piatek i bedziemy miec niezbedne dokumenty to nas oswiecismilewiec jutro "wolne", a
                pojutrze dalej do bojusmileJesli chodzi o mnie to taki dlugi weekend w miescie
                mogby trwac non stop.
                • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 02.05.07, 21:43
                  Swięte słowa .... jak przyjemnie dzisiaj spacerowało się po mieście. Bez
                  hałasów, spalin, potrącania się wzajemnego i pustki w sklepach. Wstąpiłam do
                  ciuchbudy, w której często są nowe rzeczy /tego nie rozumiem/ i trafiłam na
                  bluzki jakich od dawna szukam , klasyczne z długim rękawem. Materia półnapół
                  sztuczna z bawełnianą .Kiedyś na takie blużki mówiło się biurowe lub
                  angielskie. Były wyprodukowane na Cyprze. A może przy ich produkcji wyzyskuje
                  się jakąs najtańszą siłe roboczą?
                  • warum Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 08:34
                    Wczoraj na koniec dnia zdazylam sie poklocicsadMnie szczypnieto-niespodziewanie,i
                    ja bylam przykra - bezmyslnie. Wiec skoro swit postanowilam sprawdzic czy to ze
                    mna nie tak, czy to wina Innych/ co prawda zdazylam troche zalagodzic sytuacje,
                    ale slad bolu / u mnie slad, a po drugiej stronie?/ pozostal.
                    Zrobilam test z GW: "Czy wiesz, co powinieneś w sobie poprawić, aby zrealizować
                    swoje plany i marzenia, a przy tym nie zamęczyć się, ba, być szczęśliwym? Może
                    przywiązujesz zbyt dużą wagę do swoich niepowodzeń? Jak zachowują się ci, którzy
                    odnieśli sukces?" Otrzymalam:

                    1. Stałe Niepowodzenia
                    Jesteś umiarkowanym pesymistą

                    2. Stałe Powodzenia
                    Jesteś umiarkowanym optymistą

                    3. Zasięg Niepowodzeń
                    Jesteś wielkim optymistą

                    4. Zasięg Powodzenia
                    Jesteś umiarkowanym optymistą

                    5. Przyczyny Niepowodzeń
                    Masz umiarkowaną samoocenę

                    6. Przyczyny Powodzenia
                    Jesteś umiarkowanym pesymistą

                    Podsumowanie wszystkich wyników:

                    1. Niepomyślne wydarzenia: Jesteś przeciętnym optymistą

                    2. Pomyślne wydarzenia: Jesteś przeciętnym pesymistą

                    3. Poziom braku nadziei: Masz umiarkowaną nadzieję

                    4. Wynik ogólny: Otrzymałeś wynik przeciętny

                    Autorka jest psychologiem, tzw. superwizorem polecanym przez Polskie Towarzystwo
                    Psychologiczne praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74788,1470178.html
                    No i odechcialo mi sie wszystkiegosmileChyba zaczne myslec o urlopie.Pozdrawiam
                    swiatecznie.PS.Tu pogoda piekna,nic mnie nie boli,zaczynam robic plany-to raczej
                    wskazuje na strzalke do gory?smile


                    • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 09:25
                      Cześć, witaj przeciętnie umiarkowana smile) zaraz sprawdzę swoje
                      nieumiarkowanie.
                      Rada, nie daj się szczypać bo Cie zaszczypią i nie miej za dużo wyrzutów
                      sumienia. Większość zycia byłam szczypana tylko dlatego, że szczypiący
                      wiedzieli że się nie "odszczypam".
                      Pogoda piękna, jedziemy do Siadła D. może łabędzie wróciły.
    • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 09:57
      Przez ostatnie dwa dni tak pracowalm ze mnie nie bylo spoza roboty widac...
      Ale zarobilam pare groszy extra itweraz mam wolne ... nawet dosc dlugo.
      Na pewno do poniedzialku a moze nawet w przyszlym tygodniu bede pracowac tylko
      dzien, dwa.
      Mam wizyte i spotkanie towarzyskie i to mnie teraz zajmujesmile))
      Kran
      • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 11:20
        Narazie uwiklana w konczenie wniosku o grant i wizyte ulubionej rodziny z NY
        moge tylko herbate z wami wypic i pozdrowic!
        • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 12:46
          Mammajko, przekaż wyrazy szacunku panu W. którego od lat znamy ze słyszenia smile)
          • maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 16:53
            Zrobilam test i wyszlo mi, ze jesten umiarkowanym optymista. To chyba
            niemozliwe, zawsze kreuje sie na pesymiste, sceptyka.
            Po mojej "kontuzji sportowej" jestem wielce rozczarowana postepami. Kosc to
            omal zrosnieta, ale powazne naciagniecie miesni w kostce musi samo przejsc. No
            to chodze o kulach w strasznym buciorze, podnosze w gore, ruszam w kolanie,
            zapieram sie nozka w kostce i okolicach granatowo-zielono - zolta i wstydze sie
            za swoj brak cierpliwosci.
            Wczoraj odwiedzila mnie znajoma, w niedziele byla na komunii w sasiednim,
            malym bogatym, pieknym przyrodniczo stanie Connecticut. Przyjechala tam z
            Polski rodzina. Moja znajoma zapytala idiotycznie, no i jak sie podoba w
            Ameryce? A pan w odpowiedzi z pogarda : "A co tu sie moze podobac?" .
            Oczywiscie powiedzialam J., ze po tylu latach moglaby sie juz oduczyc
            zadawania idiotycznych pytan. A jesli juz musi to tak jak w calej mojej
            rodzinie robimy, nalezy zadac pytanie negatywne (moja mama zawsze pytala -
            psa wypuscilas? Tzn. nie upilnowalas i pobiegl za furtke?). Tu nalezy pytac, no
            i co, nie podoba sie? Czesto uslyszymy podobna jak wyzej odpowiedz, ale jest
            juz mniej bolesna. Przysiegam, ze przynajmniej 80% odpowiedzi jest takich jak
            tego pana. Zanalizowalam z nudow jego doswiadczenia amerykanskie. Wyladowal 3
            dni wczesniej na pieknym lotnisku (nie w NY), stamtad zabrala go rodzina bardzo
            przyzwoitym jak na warunki amerykanskie SUV, jechali wspanialymi autostradami,
            a na nich imponujacy ruch. J. mowi, ze dzielnica, gdzie stoi dosyc
            odremontowany dom gospodarzy jest taka jak wszedzie na spokojnych
            przedmiesciach, czyli schludna, spokojna, a obecnie wielce zielona i kwitnaca
            itd, itd, Moze to wszystko nie musi sie podobac, ale zapewne nie usposabia do
            takiego " co sie tu moze podobac", o europejskich manierach nie wspominajac.
            Oczywiscie najprostszy Amerykanin, ktory nic nie wie, nie zna manier,
            historii, geografii, polityki nigdy by tak nie opowiedzial. Takiej wypowiedzi
            nie ma w swoim slowniku frazesow. Oczywiscie powiedzialby - o cudownie,
            interesujace, nadzwyczajne.....
            • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 17:21
              Odezwanie się tego pana może jeszcze wynikać z kompleksów z przeszłości -
              pochodzenie nienadzwyczajne, wychowanie w biedzie, lekceważenie otoczenia i żle
              pojęte poczucie "honoru" . Wszędzie będzie zaprzeczał swojej przeszłości
              mowiąc :a cóż tu nadzwyczajnego, w podtekscie: musicie uwierzyć że ja w Kraju
              na salonach chowany, w superintelektualnej rodzinie, nic mnie nie zadziwi.
              Smieszne to i żałosne zarazem. Mam znajomą, która często mówi, w rozmowie o
              jedzeniu, że u nich w rodzinie czegoś takiego nawet biednym by się nie dało, że
              w spiżarni wisiały szynki, grzyby, dzbany miodu i ....dobra wszelkie. Nawet
              będąc na przyjęciu niczym się nie zachwyca a na pytanie czy smakuje, odpowiada:
              dla mnie takie jedzenie to codzienność.Psycholog by sie przydał bo taki typ
              człowieka z czasem uwierzył w to co mówi. Pojęcie dobrego wychowania to coś
              zupełnie dlań obcego . Dla nas pozostaje zaakceptować jak chorego nieuleczalnie
              albo nie zapraszać. Wybieramy pierwsze wyjście bo drugie załamałoby takiego
              osobnika. A niech sobie taki mitoman żyje ku uciesze jednych i nerwach
              innych /ja należę do tych drugich/.
            • popaye Re: " co sie tu moze podobac" 04.05.07, 12:31

    • wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 20:08
      Dzisiaj z Alfredka wybraliśmy się na przejażdżkę na Odrę do S.D. O godzinie
      15.oo spojrzalem na prędkościomierz i na liczniku zauważylem równe 200000
      przejechanych kilometrów. Nasz samochodzik czuje się bardzo dobrze i będzie
      jeszcz dłuuugo poruszał się po drogach. (stuk, puk w nieheblowane drewno) smile
      • czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 03.05.07, 20:49
        Troche pozne dziendoberki,pociesz sie , ze nasz samochodzik tez nie dlugo
        osiagnie 200000 ostatnio musimy czesto naprawiac,ale rozstac sie jest
        ciezko,chyba jeszcze pojezdzimy rok i pomyslimy o kupnie nowego.Wodniczku,zycze
        szczesliwych, udanych podrozy bez napraw.
        • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 04.05.07, 07:43
          Dmucham na nozke Maryny zeby jak najszybciej doszla do formy i stukam pukam na
          rzecz samochodu Wodnikowstwa zeby jeszcze wieeeele kilometro przejechalsmile
          K.
          • warum Re: Majowe dziendoberki :) 04.05.07, 16:37
            Witam zdrowiejacych, wypoczywajacych, i pracusowsmile Zapowiadal sie prosty dzien/
            schemat logistyczny - opracowalam perfekt/, niestety tam gdzie spodziewalam sie
            klopotow, poszlo gladko, za to tam gdzie wydawalo mi sie,ze bedzie
            prosto-utknelosad w gminnym wydziale meldunkowym. Chyba bede specjalistka od
            "pelnomocnictw". Poza tym - jak zwykle w "wolne" orzelkowi przepadly okulary,
            raz i na zawsze, bo w pociagu-kolejny nieplanowany wydateksad o naderwanej/ jak
            mozna pod < 90' wyszarpnac dziure?/ kurtce nie wspomne, bo przeciez kazdemu
            moglo sie zdarzyc.., a idzie lato , to nie musi pilnie miec. jasne. O maturach
            pomilcze - dla mnie tematy byly trudne/ ale ja techniczna/. Od poniedzialku cd
            maratonu.Od teraz mam 2 dni wolnego. I juz ma byc z gorkismile
            • wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 04.05.07, 18:30
              Wyszarpane kieszenie, rękawy to u młodych ludzi rzecz prawie codzienna. Tyle
              jest ważnych spraw i ktoby się oglądał na wystające ostrości smile) gorzej z
              okularami, mam nadzieje ze 0rlę nie krotkowidz. Majac w domu dwie krotkowidzki
              wiem jakie to niezczescie zagubic okulary.Nie daj sie zlamac "takiej gminie"
              kibicujemy goraco i pozdrawiamy. Tematy maturalne dla mnie paskudne a dla
              polowicy srednio trudne /ale ja tez techniczny/
    • wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 09:18
      Zameldowuję sięwink
      • warum Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 10:47
        I tyle?smile
        • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:20
          Wracam do normy po 10 dniach hulanek i swalwoli, milych - ale jakze mily takze
          spokoj w domu i normalne, niedzielne "snucie sie " bez pospiechu. Deszczyk
          upragniny spadl w minimalnym wymiarze - moze jeszcze popada? Pozdrawiam kaleki i
          zdrowych smile
        • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:22
          Wracam do normy po 10 dniach hulanek i swawoli, milych - ale jakze mily takze
          spokoj w domu i normalne, niedzielne "snucie sie " bez pospiechu. Deszczyk
          upragniny spadl w minimalnym wymiarze - moze jeszcze popada? Pozdrawiam kaleki i
          zdrowych smile
          • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:22
            No i podwojny post, ale z korektą smile Myslalam ze nie poszlo pierwszy raz sad
            • czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 13:31
              Witam serdecznie urlopowiczow,myslalam ,ze wedrowniczek bedzie mial wiecej
              czasu i spotkamy sie w czasie pobytu we Frankfurcie,moze nastepnym razem dojdze
              do poznania,pozdrawiam serdeczniesmile)
              • omeri Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 16:06
                Witam po tygodniowym pobycie w normalnym kraju!
                • wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 17:24
                  Święte słowa Omerismile Chwilę pobyłyśmy w normalnym kraju. Nawet informacje
                  czytane w portalach internetowych nie były bardzo dołujące (tylko średniowink).
                  Miałam szczęście być prawie dziewięć dni w normalności, ale powrót był
                  koniecznością. W miarę, jak autobus pokonywał odległości rzeczywistość odzywała
                  się skrzekliwie. Szczególnie widać to było po przekroczeniu byłej granicy
                  niemiecko-niemieckiej. Mimo upływa tylu lat po zjednoczeniu ciągle widać
                  różnice między państwamisad
                  Czubatku, może w czasie mojego następnego pobytu w Hesji dojdzie do forumowego
                  spotkaniawink
                  • popaye Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 20:05
                    ale Wam zazdroszcze - Omeri i Wedrowcze smile

                    Normalnosc, a szczegolnie ta powszednia, miedzy poniedzialkiem (rano) a
                    piatkowym popoludniem, bywa (w moim przypadku jest na 100%) mocno upierdliwasad

                    W polaczeniu z niewielka (niestety!) doza humoru tut. politykow i brakiem
                    prawie zupelnym elementow codziennego "show" w Parlamencie z niezawodna grupa
                    politycznych Clow-ow (Kaczynscy, Gosiewski, Lepper i Giertych wraz z ferajna
                    Oszolomow - pomagierow) - zbyt kolorowo w "normalnosci" wychwalanej przez Was
                    to jednak nie jest! smile.

                    NORMALNOSC ?
                    he, he - zgadnijcie o czym donosi tam weekendowa prasa smile
                    Garsc pierwszych/lepszych tytulow lub mini-opis tresci:

                    - Hoppe (Szef Zwiazkowego Stow. Lekarzy w Kraju "normalnosci") oswiadczyl ze
                    powstaja pierwsze spoleczne listy chorych oczekujacych na operacje w Szpitalach
                    bo sytuacja finansowa Placowek Sluzby Zdrowia jest ... tragiczna (sic!).

                    Eeeeee.....

                    - Prezydent "normalnego Kraju" ma problem podjecia decyzji czy ulaskawic
                    obecnie najgrozniejszego teroryste Christian´a Klar´a (czlonek RAF,
                    wspoluczestnik morderstwa na H.M Schleyer) znajdujacego sie pod intensywna
                    opieka tut. min.Ziobry (w "pudle") nieprzerwanie od 1982 r. (wyrok: 5 x
                    dozywocie!).

                    Eeeeee....

                    - Rzad "normalnego Kraju" w opublikowanym sprawozdaniu oswiadcza iz wobec
                    zagrozen i realnie panujacej sytuacji w przedmiocie uzywek (alkohol, papierosy)
                    a szczegolnie narkotyki (!) i substancje odurzajace zazywane przez mlodziez
                    - jest (praktycznie) bezradny sad

                    Eeeee.... (do Kosciola nie chodza - skutki wiadome!).

                    - Tragedia! (niedlugo) Rencisci beda "umierac z glodu" sad
                    Ok.31% mezczyzn i (prawie) 80% kobiet w "normalnym Kraju" pobiera renty
                    miesieczne ponizej 750 Euro sad

                    Eeeee.... Mamo! (moja) jak Ty zyjesz w "nie-normalnosci"?, pewnie Masz wiecej
                    (od PIS-u) bo mowilas, ze Ci "wystarcza" (renty!) smile)

                    wedrowiec2 napisała:
                    "...Święte słowa Omerismile )

                    PODPISUJE sie obydwoma rekoma! - CNI mnie sie do Waszej "nie-normalnosci"
                    i licze kazdy dzien do urlopu (w Polsce!) by po ".... przekroczeniu bylej
                    granicy niemiecko-niemieckiej" i tej .... nastepnej (na Wschod!) - DELEKTOWAC
                    sie kaczo-nie/normalnoscia, jakze kochana bo... swojska smile

                    Zazdroszcze Wam Omeri i Wedrowcze bo Wy JUZ mozecie smile).

                    pozdrawiam:
                    pE
                    • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 21:18
                      - Tragedia! (niedlugo) Rencisci beda "umierac z glodu" sad
                      Ok.31% mezczyzn i (prawie) 80% kobiet w "normalnym Kraju" pobiera renty
                      miesieczne ponizej 750 Euro sad

                      - no rzeczywiście tragedia..smile
                      nie znam kosztów utrzymania w waszym normalnym kraju ale w naszym normalnym
                      kraju rzeczywiście niektórzy juz powinni dawno nie życ, np. wasza forumowa
                      seniorka o emeryturze poniżej 700,/ zł. Pytanie - zagadka dla Was : co/kto mnie
                      trzyma przy życiu?
                    • omeri Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 22:01
                      A także myśli o wprowadzeniu tzw. pensji podstawowej dla każdego obywatela,
                      pracujacego czy nie zamiast wszelkich swiadczeń socjalnych, najpierw okolo 800
                      euro a z czasem 1500 winkCos mi to przypomina ...

                      Poza tym wiem doskonale,ze w kraj ten jest mistrzem od tragedii i katastrof! wink)
                      • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 11:21
                        Trawa jest zawsze zielensza po drugiej stronie...
                        A ja od kilkunastu lat pamietam ze Niemcy cigle narzekaja... i jakos idzie im
                        nadal niezlesmile
                        Przyznaje ze sytuacja w sluzbie zdrowia jest fatelan , mowie o DE ale jeszcze
                        jej daleko do Polski czy Norwegiisad
                        Mam porownanie ile moja corka placi za ubezpieczenie i co dostaje a ile ja moge
                        otrzymac w Norge...
                        Fakt ze sie pogorszylo kiedyc w DE socjalnie bylo lepiej , ale naprawde nie
                        jest zle.
                        Moze polityka niemiecka irytuje ale jeszcze jej daleko do polskiej islamizacji
                        i zagladania nam do lozka i teczki...

                        Ja tez bardzo lubie przyjechac do PL ... na wakacje.
                • maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 17:47
                  Stary banal, ale szczescie to rzecz bardzo wzgledna. Wiec bardzo szczesliwie
                  snuje sie po domu juz o jednej o kuli lub nawet bez. A wejscie do wanny bez
                  przedziwnych przygotowan, a domyta noga, a osobiscie odkurzone mieszkanie, a
                  zapal do cwiczen, moge z tych korali (nie koralikow) szczescia zrobic dlugi
                  sznur. Sami wiecie, rozumiecie. A moze nawet dzisiaj zejde na dol i pojade
                  sobie nad morze? Wszak do prowadzenia potrzebuje tylko ta noge ktora jest
                  sprawna, zreszta nie jechalabym sama. Tak, ze juz z mniejsza zawiscia patrze
                  na mojego ziecia, ktory w tydzien po operacji dysku kwitnie. W dniu kiedy
                  opuscilam ich podwoje poszedl zrobic sobie zbiorowe zdjecie jako dzialacz
                  spoldzielczy, poprosili zeby przyszli ubrani formalnie, poniewaz nie mial kto
                  mu zalozyc skarpetek i zawiazac butow poszedl w niezawiazanych adidasach do
                  garnituru. To przynajmniej tyle sie uradowalam smile))). A swoja droga mam
                  kochajace dzieci, one maja wspanialych jako ludzi wspolmalzonkow, o kolejnym
                  pokoleniu nie wspominajac, bo ono zawsze jest nadzw.... Kiedy nastepny dolek?
                  Pozdrowienia i do roboty rozleniwienie rodacy.
                  • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 06.05.07, 18:20
                    Maryna ! nie szalej, to że mogłaś własnoręcznie na sznur nanizać duuużo
                    koralików szczęścia za bardzo Ciebie ośmieliło do dalszego eksperymentowania
                    n.t. ile jeszcze ach ile potrafię zdziałac z prawie zdrową nożyną. . Nie
                    wyjeżdżaj nigdzie, po schodach się nie wspinaj, zachowuj się statecznie smile)
                    jeszcze troszeczkę, jeszcze wytrzymaj, proszę.
                    • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 13:38
                      Ochłodziło się, zanosi się na deszcz, wreszcie . Szparagi potaniały,
                      zaczynamy "obżarstwo" czego i Wam Zyczę smile
                      • maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 17:53
                        Ale Cie ogarnela nostalgia Popaye, w Twoim wypadku to bardzo zdrowe uczucie.
                        Jeszcze dwa miesiace i po nastalgii. Przyjedziesz do Polski, azeby spedzac
                        czas tak jak kochasz. Codziennosc jak sam piszesz nie bylaby tak piekna i moze
                        prowadzic do nerwacji. A te tytule z niemieckich gazet, ze tez nie wszystko
                        jest tam o.k. Toz to tylko w polskich bogobojnych z odpowiednimi wartosciami
                        rodzinach celebrities jest wszystko pieknie, rozowo, czy zielono, slonecznie i
                        zgodnie. Dobrze, ze ja nie mam dodatkowo jeszcze takich uczuc jak Ty, co nie
                        swiadczy, ze jestem duzo gorsza. Mnie sie marzy, zeby kupic( tzn. podpowiadam
                        dzieciom, ale ja tez bym mogla bym sie dolozyc) dom w Kostaryce. Wcale
                        niekoniecznie nad oceanem, lepiej na tropikalnej wyzynie, gdzie klimat
                        lepszy. Jeszcze pare lat powinnam byc sprawna, wiec mozna by nawiazac kontakt
                        z jakims polskim biurem na podnajmowanie, moga byc tego najrozniejsze wersje.
                        Bredze w goraczce? Moze, czego dowodem jest, ze sie do tego przyznalam.
                        Alfredko, jak robisz szparagi, to co ja robie zawsze konczy sie zupa puree, bo
                        inaczej to do wyrzucenia.
                        • wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 19:05
                          Alfredka wybieżała z domu, więc ja poszparażęwink
                          Szparagi kupuje średniej grubości. Białe obieram z twardej, łykowatej skórki.
                          Robię to ostrym nożem, ale można używać obieraczki do warzyw. Łatwo jest
                          ustalić granicę między częścią jadalną, a zwłókniała – miąższ jest zwarty, a
                          reszta, jak sama nazwa wskazuje zwłókniała. Zielonych szparagów ponoć nie
                          obiera się, ale ja to robię. Są smaczniejszesmile
                          Klasyczna potrawa ze szparagów jest banalnie prosta. Do wrzącej wody dodaję (na
                          2 litry) po łyżce soli i cukru i wkładam obrane, związane w pęczek szparagi.
                          Gotuję od 10 do 15 minut. Nie mogą być zbyt miękkie, bo po wyjęciu z wody
                          jeszcze dogotowują się we własnym cieple. Gotowe, rozwiązane, ale nie
                          rozwiązłe, polewam masłem z tartą bułką (jak kalafior). Można podawać je też z
                          różnymi delikatnymi sosami, np. klasycznym holenderskim, beszamelowym itd.
                          Czasami gotuję je w kuchence mikrofalowej. Układam w naczyniu do zapiekania,
                          dodaję małą ilość wody, trochę soli i traktuje mikrofalami. Czas zależy od mocy
                          kuchenki. Czasami zapiekam szparagi. Kilka owijam płatem twardego sera
                          (łagodnego, np. gouda) i plastrem szynki. Wkładam na kilka – kilkanaście minut
                          do piekarnika, podaję z sosami, ziemniakami, albo jako dodatek do mięsa.
                          • warum Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 19:38
                            Dzis tylko jekne... auuusad(( dobila mnie pani w urzedzie.Orzelka w trybie
                            natychmiastowym zawezwalam po poludniu ze stolicy, aby jutro osobiscie podpisal
                            sie na papierze/ choc byla brana pod uwage opcja- fax stad do stolicy, jego
                            autograf i odfax do tutaj- tj na pani biurko/,bo juz krew mnie zalala na
                            ograniczonosc paniusi/ tak bardzo chciala potwierdzenia ,ze go nie ma/. Wiec
                            tylko wylam ze zlosci/ dobrze,ze mam zajade to gryzc nie moglamsmile/,ale jak
                            przeczytalam o "nierozwiazlych" szparagach to sie usmialam. To zart, do czasu
                            Wedrowcze, do czasu...bo p.Zawisza juz lobbuje za nierozwiazloscia przydroznasmile
                            ponoc wzoruje sie na swiezutkim jak szczypiorek prezydencie F., kto wie jak
                            daleko pojdzie jego tropem , bo to ambitny goscsmilep.Z. oczywiscie- bo nowy
                            prezydent F wyglada na skostnialego.
                            • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 20:55
                              Ciekawe, że urzędnicy mają się dobrze bez względu na ustrój... Jedyna
                              sympatyczna strona tej nerwówy to ta ,że Orlę przyleci do gniazda smile) na krótko
                              ale może uda mu się cos dobrego u mamy zjeść, np. ww szparagi. Ja je tylko
                              gotuje, polewam i zjadam, a Wędrowiec bawi się w takie dziwne przyrządzanie,
                              dobre toto jest ale ja za leniwa jestem. Od kilkunastu lat planuję, że kupię
                              specjalny , wysoki, o niewielkiej średnicy garnek do gotowania szparagów i tak
                              jakoś schodzi.
                              • maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 22:03
                                Jakies 10 lat temu zalatwialam rejestracje samochodu w polskim urzedzie pod
                                nieobecnosc wlascicielki. Moze realia sa obecnie inne, ale wtedy byl to dla
                                mnie jak amazing race. Moja corka mieszkala w W-wie, ale zameldowanie miala w
                                swoim rodzinnym miescie - kilka godzin jazdy. Rejestracja auta byla mozliwa
                                tylko osobiscie i tylko tam. Poniewaz to ja wlasciwie przymusilam ja do tego
                                auta, a ona nie mogla wyjechac z W-wy, wiec pojechalam tam zaopatrzona we
                                wszelkie mozliwe papiery, tez jej dowod, upowaznienie podpisane przez dwoch
                                swiadkow, bo notariusze wtedy mieli najwieksze zniwa i aby uzyskac podpis
                                dostalysmy wizyte na za wiele dni. Na poczatku okazalo sie, ze w ten dzien
                                Wydz. Komunikacyjny nie rejestruje aut. Pani byla nieugieta, zle by sie
                                skonczylo, ale wlasnie kierownik przyprowadzil jakiegos pana, zeby mu
                                zarejestrowala, bo on ma wazne powody, wiec i ja sie do niego podczepilam.
                                Pokazalam wszystkie papiery lacznie z dowodem corki. Przeszlo. Jakies
                                wypelniania, znaczki, jedna kasa, drugie biuro, znow kasa - dobrze idzie.
                                Potem mam jechac do Urzedu Skarbowego zglosic i zaplacic podatek. Tam pani
                                chce dowodu osobistego podaje swoj, srednio jej sie podoba, podaje corki.
                                Swietnie. Lece do Wydzialu Komunik. Wchodze , pani urzedniczka placze , bo
                                drze sie na nia jakis pan, ktory wprawdzie juz sforsowal bariere, ze dzisiaj
                                nie rejestruja, ale okazuje sie, ze ma jakis samochod co wprawdzie jest
                                produkowany w Polsce, ale jest zagraniczny, a ona potrzebuje papieru, ze
                                zaplacil clo. On podsuwa jej wycinki z gazet opisujace podobne wydarzenia,
                                atest z fabryki, ze wyprodukowany w Polsce, ona szlocha, ze nie ma
                                rozporzadzenia. Ja cichutko podsuwam jej wszystkie papiery, znow z dowodem
                                corki. Jeszcze mnie gdzies wysyla. Wracam, pana nie ma, ona juz nie szlocha
                                ale z satysfakcja rzuca mi wszystkie papiery, bo ja to nie ta. Cos tam
                                smedze, ze wczesniej tez to wszystko widziala, pokazuje to upowaznienie, ze
                                podpis ten sam co w dowodzie. Niestety przegralam, na to wchodzi kierownik z
                                tym panem od niezagranicznego, a moze zagranicznego samochodu. Nakazuje jej
                                zarejestrowac, to ja ide za ciosem i tez prosze kierownika o laske, ze wlasnie
                                przyjechalam z W-wy, corke wyslalam na polog itd. Pani zarejestruje. Tego juz
                                bylo za duzo dla urzedniczki. Ja z panem czekamy juz teraz cichutko, ona
                                szlocha i nas zalatwia, czyli obsluguje. W koncu przynosi mi tablice, prosze o
                                kawalek gazety, tez na jej miejscu nie mialabym. Lapie tablice i do pociagu.
                                Tylko nie mowcie mi, ze mam dobra pamiec. To byl tak wielki sukces, ze jak nie
                                pamietac. Mysle, ze wszystko wtedy spitolilam, trzeba w takim momencie miekkim
                                glosem, milo z drobnym prezentem, nawet nie finansowym. Taki J. Kurski, to
                                wszystko zalatwilby mila Warum w 4 sekundy, a Ty dziecko wzywasz z W-wy.
                                I dlatego Kurski jest Kurskim, a Ty i ja Warum i maryna C.b.d.o.
                                Oczywiscie w Ameryce tez mozna opisac taka scenke z kazdego urzedu. Czlowiek
                                potrzebuje wladzy, chociaz takiej malutkiej - zupelnie niezaleznie od ustroju.
                                W Ameryce moim najwiekszym sukcesem bylo zdobycie pisma, jak jest ze zmiana
                                nazwiska w razie slubu. Poniewaz jest zupelnie odwrotnie niz w Polsce,
                                przekraczalo do zdolnosci przyswajania dwoch urzednikow o co mi chodzi. Nie z
                                powodu mojego angielskiego, ale z powodu ich odwrotnego widzenia swiata. Ale
                                stal sie cud, moj podniesiony glos uslyszala jakas wyzsza urzedniczka,
                                zrozumiala, znala ten problem, napisala piekne pismo.
                                • warum Re: Majowe dziendoberki :) 07.05.07, 22:50
                                  Melduje,ze Orzelek juz kolo mnie, poinstruowany co i jak jutro ma odwiedzic/bo
                                  wazna kolejnosc,zeby nie latal bez sensu, a musi zdazyc na konkretny pociag
                                  spowrotem/, ale jestem srednia optymistka, wlasnie ze wzgledu na "pamietliwosc"
                                  naszych urzedniczek i ich "konsekwencje" w przestrzeganiu przyslugujacego im
                                  czasu zalatwiania spraw, ktore mogly by nie lezakowac, gdyby tylko im sie
                                  chcialo zalatwiac sprawy "od reki"sad.
                                  W nawiazaniu do wydzialu komunikacji moj epizod- naczelnikiem/ kierownikiem czy
                                  jak go zwal zostal facet, z ktorym wczesniej sporadycznie ale dlugoletnio
                                  wspolpracowalam / gdy oboje pracowalismy w innych pracach / bylismy na ty i
                                  mielismy wielu wspolnych zwodowo znajomych/- pan ten nagle stal sie formalista-
                                  nie moglam zlozyc wniosku o nowy dowod rejestracyjny / z powodu wyczerpania
                                  wolnych miejsc na pieczatki/- za meza, bo on powiedzial, "to, ze znam pania
                                  prywatnie nie zmienia faktu,ze wiem,ze to pani przyniosla wniosek, a nie maz".
                                  No i nawet argument-ze odbierac bedzie na pewno osobiscie maz / to rozsadny
                                  wymog - ze wlasciciel/, nie przekonal pana urzednika - kazal mu sie stawic
                                  osobiscie z tym wnioskiem, bo przepis to przepis, nawet jak z gatunku -
                                  nieszkodliwe odstepstwo od reguly. No ale mozna jeszcze bardziej dbac o
                                  przestrzeganie formulek: miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4110445.html
    • omeri Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 15:37
      Zagladam po pracy, a tu wszyscy spią wink
      • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 16:37
        Nie śpią, nie śpią.. ale niezręcznie jest seniorom otwierać zbyt często
        Forum. Wyglądałoby to na "wymuszenie", że to niby wypada coś napisać w
        odpowiedzi smile)
        A dzień chłodny i wietrzny. Przed południem widziałam starszego pana, który na
        pobliskim trawniku spacerował z kozą na smyczy i wnukiem /nie na smyczy/ smile
        • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 18:37
          A propos urzedow to stane niedlugo do walki o polski paszportsmile))
          Jak bym Wam opowiedziala co ja przezylam z zwiazku z powyzszym to
          n i e u w i e r z y l i b y s c i e sad
          Ale do cholery skoro francuska ambasada mna sie opiekuje , zacheca do wyborow
          i tytuluje mnie madame ... choc od stu lat nie mieszkam we Francji to moze
          zmusic leniwych i aroganckich polskich urzednikow zeby sie ruszylismile)

          Do polskiej ambasady od mojego miejsca zamieszkania mam dokladnie dziesiec
          minut na piechote, chyba zacne ich nekacsmile)
          Uwielbiam panike w bezmyslnych oczach polskich urzednikow jak sie pojawiam z
          francuskim i polskim obywatelstwem , stalym pobytem w Norge i dziecmi
          urodzonymi w DEsmile))
          Chyba sie zabawie ich kosztem niedlugo smile)))
          Kran
          • popaye Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:30
            Obys nie byla niemile rozczarowana - J.Kranie.
            Moje doswiadczenia z polskimi Placowkami Konsularnymi sa jak najgorsze! sad.
            Przez 30 lat i dziesiatki "razy" ( ze zrozumialej koniecznosci) moich kontaktow
            jako petenta z tymi Urzedami w roznych Krajach.
            Poza JEDYNYM przypadkiem, przed ca.: 20-tu laty (nie do uwierzenia ale fakt!)
            gdy wymieniono mnie paszport konsularny na "normalny" ... od reki! (sic.!!!!)
            w ciagu ca. 1-ej godziny (!).
            Ten "cud" mial miejsce w Konsulacie w Kolonii i zdarzyl sie (chyba) tylko
            dlatego iz byl to okres (zaraz po Okraglym Stole) gdy Urzedasy tam zatrudnieni
            NICZEGO nie byli pewni, a swpjej dalszej "kariery" w Placowkach zagranica
            - najmiej smile.
            RAZ sie "zdarzylo" i... nigdy wiecej zarowno przed jak i "po" tym fakcie smile.

            Jak najlepsze wrazenia w ostatnich latach odnioslem przy zalatwianiu WSZYSTKICH
            spraw we wlasciwym dla mojego adresu zameldowania Urzedzie Dzielnicowym w
            Warszawie: zyczliwie, kompetentnie i zawsze (!) z usmiechem.

            ZAWSZE, wyjatkowo sympatycznie zalatwiano moje "zyczenia" (prosby) w
            Konsulacie francuskim w Düsseldorf.
            Zarowno ja jak i Popay-owa bylismy mile i sprawnie tam "zalatwiani".
            Rel. biegla znajomosc jez.francuskiego (u Popayowej - naturalnie) byla tutaj
            pewnie nie bez znaczenia bo.... jeszcze nie spotkalem francuskiego Urzednika
            (szczegolnie Konsula) ktory "specjalnie biegle" poslugiwal by sie jezykiem
            niemieckim ( o polskim i innych "obcych" juz nie wspominajac) smile))).

            Dobre wspomnienia mam ze wszystkich mych kontaktow z Konsulatami USA
            (kompetencja, rzeczowosc i sprawnosc zalatwiania spraw przez Urzednikow)
            a ZAWSZE zyczliwi i USMIECHNIECI Urzednicy Emigracyjni (na lotnisku w NY)
            - nieporownywalnie z ZADNYM z Krajow Europy - wzbudzali za kazdym razem
            moj "zachwyt", ze mozna "i tak" !.

            Dobre wrazenie mam z kontaktow z wszelkimi Urzedami Administracji Panstwowej w
            Niemczech, ale to Znasz z wlasnej praktyki zapewnie, wiec nie warto tu
            wspominac.

            Zycze powodzenia w zalatwieniu sprawy w polskim Konsulacie.
            Zelazne nerwy, spora doze "chamstwa" i .... optymizm z pogranicza dzieciecej
            naiwnosci - zabierz lepiej ze soba smile))

            pozdrawiam,-
            pE
            • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:52
              Popaye Najdrozszysmile)

              Ja naprawde mam ochote brac udzial we wszystkich wyborach w mojej Ojsmile))
              I ja i moje dzieci < jedno pelnoletnie a drugie pelnoletnie za chwile >
              teoretycznie powinnismy miec prawo do glosowania w PL.
              Tylko glupota i prostactwo polskich urzednikow mnie zalamuje , zwlaszcza tych
              za granica...
              Ale jestem w nastroju walecznymsmile))
              W nastepnym tygodniu zawalcze... zobaczymy co mi powie panienka _w_okienku w
              ambasadzie na rogu co wprawdzie nie mowi po norwesku za to po angielsku troche
              ale ma tatusia z plecamisad(((


              PRL czasami zyje...
              Kran
            • warum Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 22:07
              Juz mialam odpowiedz na uprzejmosc zagranicznych urzednikow wobec p.Popay'ostwa
              - pewnie mowiliscie do nich w zrozumialym /dla nichsmile/ jezyku? Ale ta
              dzielnicowa uprzejmosc to mi zaimponowala. Bo ja nie twierdze,ze moje lokalne
              urzedniczki sa nieuprzejme, one tylko trzymaja sie sztywno zakreslonych
              paragrafow i nie wykazuja/ wrecz jakby boja sie/ zainteresowania przyspieszaniem
              wykonania zadan, tylko realizuja zgodnie z data wplywu, bez wzgledu na
              zlozonosc problemu i wyjatkowosc sytuacji- to tak jakby do jednego kajecika
              wpisywac kolejno: kapicy kran , wybita szybe i przeciekajacy dach, o pozarze
              nie wspomne.I naprawiac/ratowac - zgodnie z kolejka zapisania. Bo przeciez
              porzadek musi byc! Chocby wg kolejnosci numerowsmile
      • wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 17:11
        omeri napisała:

        > Zagladam po pracy, a tu wszyscy spią wink


        Tak, spią. Wróciłam z pracy i padłam na dwie godziny. Na szczęście powstałam i
        jestem gotowa do dalszego zyciawink
        • kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:19
          Majowy dobrywieczorek. Chwilowo jestem tutaj. Poprałam, poszyłam, posprzątałam.
          Jutro prasowanie i zakupy na targu, co to chleb , mydło i powidło wink).
          Uprzejmie donaszam, że wody w Narwi i na łęgach opadły, na tychże masowo kwitnie
          pyleniec, że wyglądają jak posypane cukrem pudrem. A na polach kwitnie
          nieprawdopodobnie świetliście złocisty rzepak. Jest wiosennie i pięknie - pomimo
          deszczu. Który był potrzebny.
          • warum Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:48
            Witaj KNKsmile))!Nie zimno Ci tam? bez nas?smile
            • kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 21:59
              Witaj, Warum smile)
              Zimno podobno konserwuje wink, a chłodna noc daje zdrowy sen. Bywało rześko.
              Ale Was - rzecz jasna - brakuje.
              Za to czasu na lektury i na spacery - mnóstwo.
              • wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 22:01
                Musisz zostać. Zobacz, jaki ruch zapanował na A40+ wraz z Twoim przybyciemsmile
                • kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 22:05
                  Bo tyle gadam po przerwie wink
                  • warum Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 22:08
                    Dobresmile))Kontynuuj KNK!
                    • kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 08.05.07, 22:24
                      Będę. Jutro smile)
    • kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 11:17
      Rano było zimno, potem jeszcze i mokro. Pomimo tego, pognałam na jarmark.Udało
      mi się skończyć zakupy przed większym deszczem. W dodatku - z sukcesem.
      Teraz świeci słońce, więc wybywam ponownie. Trzeba korzystając z przerw w
      deszczu odebrać zaległą prasę, pochodzić po sklepach, zajrzeć do znajomych.
      • omeri Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 11:20
        Mala przerwa, na szczęście nie pada.
        • czubatek Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 11:25
          U nas ponuro,pada,chlodnawo,nie mam ochoty na wyjscie ,biore sie za
          porzadkowanie zdjec i za czytanie zaleglej prasy,zycze pogodnego dniasmile)
      • kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 14:26
        Większość planu wykonana, ale deszczu nie uniknęłam. Teraz popijam gorącą
        herbatę i schnę. A jak na złość, teraz świeci słońce, a jak biegałam po mieście,
        to co chwila - ulewny deszcz.....
        • maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 14:46
          A ja mam za oknem (zamknietym, zeby nie wdzieral sie kurz) piekne slonce,
          pieknie w koncu zazielenione galezie olbrzymiego starego drzewa, cos jak klon,
          ktoremu kolejne wichury odlamuja galezie i roboty drogowe, zdzieranie
          chodnika - i zakladanie nowego. Akurat takie roboty to ida bardzo szybko,
          gorzej jak wokol blokow mieszkalnych ustawia rusztowania ochronne, wtedy
          gwarantowane piec lat robot.
          • maryna04 Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 15:14
            Byl tu kiedys taki watek, w ktorym mozna bylo wpisywac takie rozne podpatrzone
            z zycia scenki, czy inaczej spostrzezone "spostrzezenia spostrzezenia" z
            zycia. Poniewaz, jak nietrudno zauwazyc, lubuje sie w tym moze to moze mi ktos
            pamieta i przypomni mi co to byl za watek. Dziekuje.
            • kanoka Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 18:45
              Okno otwarte. Idę poprasować, wpadnę później
              • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 22:08
                Popoludniu przeszla burza, podobno z gradem, ale ja nic o tym nie wiem, bo
                chyba spadek cisnienia spowodowal tak gleboka drzemke, ze niczego nie slyszalam!
                Uwazam, ze w warszwskich urzedach dzielnicowych bardzo sie poprawila obsluga
                klientow, ostatnio zalatwialam kilka spraw i wszedzie bylo wrecz milo i szybko.
                Moze akurat nie bylo przeciwskazan. Wreszcie zapanowal pewien lad, przez
                wprowadzenie biur obslugi klienta, bez koniecznosci lazenia po pietrach i
                szukania wlasciwych pokoi.
                • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 23:47
                  Na deser smile))) Sens????
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,4117028.html
    • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 16:11
      Ooooo, kiedy to przekroczyliśmy 24 000 ????
      • warum Re: Majowe dziendoberki :) 09.05.07, 18:14
        Chcialam pochwalic nasza drogowke - jak tylko reguluje w naszym "waskim
        gardle" skretem w lewo, wracam o normalnej porze do domu/ - caly dowcip polega
        na tym,ze oni mnie wyprzedzaja na trasiesmile i jak ja dobijam do zakorkowanego
        pasa oni juz stoja na psach na poczatku i recznie reguluja ruchem- dzieki
        temu ja sie zalapuje na "plynny ruch".
    • omeri Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 10:37
      Slońce przebija się , a ja szykuje sie do boju wink Do wieczora!
      • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 11:16
        Zbroja naoliwiona ? no to w rękę miecz i siecz, siecz ....
        Za kilka godzin weekend, pracujący cieszcie się bo my nic tylko ciągle się
        cieszymy sad
    • wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 19:02
      Za oknem (nie pomyliłam watkówwink) co kilka minut obrywają się małe obłoczki lub
      wielkie chmurzyska. Do tego wieje przeraźliwy wiatr. Pogoda idealnie pasująca
      do oczekiwań na decyzję Trybunału Konstytucyjnegosad
      • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 19:41
        Decyzja jest. Dopiero teraz rozpocznie sie burza... i nastaną ciekawe czasy.
        Dornowi się wydaje, że jak przefarbował burą sukę na czarnego psa to mu
        wszystko wolno smile)
        • warum Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 20:17
          To jak pociagne psi wateksmileZobaczylam w tv jak marszalek Dorn z troski o
          samopoczucie psa prowadza go "na salony"- tj do najwazniejszego urzedu w PL/
          pilnie strzezonego przed zwyklym obywatelstwem, a moze niedlugo i przed
          dziennikarzami.../ i oglasza publicznie,ze nie wiedzi w tym nic zlego.hmm
          najpierw pomyslalam,ze to jakas propagandowa akcja milosnikow zwierzat, potem
          pomyslalam,ze w swej zlosliwej zarozumialosci m.D. stwierdzil,ze skoro w
          polsacie Zakowski@ Najsztub traktuja gosci na wizji halasliwym kundelkiem /
          Liskiem?/, to on rasowym tym bardziej moze sie pochwalic, a na koniec
          pomyslam... Polska schodzi na psy...A czyja to zasluga nie mam zadnych
          watpliwosci. Milosniczka kundelkow, bez "zadzy zemsty" cyt. TKsmile)
          • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 21:10
            O przepraszam, Warum! Prosze mi nie pisac, ze schodzi na psy - ich wiernosc,
            serdecznosc, rozum znacznie przewyzszaja "morale" panow politykow!
            • wodnik33 Re: Majowe dziendoberki :) 11.05.07, 21:27
              Mammajko,"schodzi na psy" rozumiemy jako, że psy maja swoj rozum i zrobia z
              nimi porządek i przegonią gdzie pieprz rosnie /przepraszam pieprz smile))/
              • warum Re: Majowe dziendoberki :) 12.05.07, 08:04
                Za oknem piekne slonce i cichosmile wczoraj spotkala mnie pouczajca historia na
                koniec dnia- ok 22 musialam podrzucic papiery w jedno miejsce. Brama zamknieta,
                furtka zaryglowana, psa nie widac ale w odleglych oknach widac towarzystwo
                rozgadane. Wiec ja dzwonie - klasycznym przyciskiem, a to ustrojstwo
                wylaczonesad((Cale szczescie,ze mialam telefon do kogos kto znal do nich
                telefon, bo pocalowalabym klamke z drugiej strony, ale myslenie nie boli; na
                nastepny raz pewnosc ,ze ktos bedzie zastapie informacje jak sie
                dostacsmilePozdrawiam i wyruszam po zielone na targ.
                • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 12.05.07, 16:22
                  Dziwna pogoda, co 15 minut przelotny opad, bardzo krótki ale obfity, ani wyjśc
                  ani spacerowaćsad( nawet probowalismy - teraz suszymy odzienie i obuwie.
                  Przeczytałam Politykę, dobra ale dołująca. Radzę przeczytać wywiad z
                  prof.Lampe, chirurgiem ze Sląskiej AM, o nastrojach wśród lekarzy.Przytoczę
                  ostatnie pytanie i odpowiedż: "Jak wszyscy wyjadą, kto się podejmie operacji
                  naczyniaka limfatycznego? Co będzie z waszą listą Schindlera? No to co, że nikt
                  się nie podejmie. Naród od tego nie wymrze."Cały wywiad bardzo gorzki.
                  • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 12.05.07, 23:40
                    u nas popadywalo, Alfredko, to ja moge tego nie czytac? I tak dosyc gorzko smile
                  • gaja_1 Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 12:44
                    Witam po dłuzszym niebycie wink
                    W ramach rehabilitacji próbuję klikać,
                    na temat lekarzy się nie wypowiem bo musiala bym
                    sypnąć wiązanką a nie chcę psuc sobie tak pieknego, słonecznego dniasmile)
                    • omeri Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 14:18
                      O, jak miło Gaju. wracaj do formy, stęsknilismy się za Tobąsmile
                      • wedrowiec2 Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 17:44
                        Witaj Gaju, pozrastana rekonwalescentkosmile
                        Wracaj szybko do zdrowiasmile
                        • mammaja Re: Majowe dziendoberki :) 13.05.07, 18:27
                          Brawo Gaju, jak milo ze klikasz smile Brakuje tu ciebie!
                          • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 14.05.07, 12:48
                            Gaju jak sie ciesze ze sie odezwalas !!! Bardzo serdecznie zycze szybkiego
                            powrotu do formysmile))
                          • jan.kran Re: Majowe dziendoberki :) 14.05.07, 12:55
                            U mnie bardzo zimno i pada sad
                            Natomiast wczoraj bylo piekne slonce , pzryroda szaleje wszystko kwitnie na
                            potege.
                            Ja troche rozkojarzona jestem bo spotkalam dwie kolezanki netowe ktorych nie
                            znalam osobiscie choc przegadalysmy telefonicznie pewnie z kilkadziesiat
                            godzin a netowo znamy sie ze dwa latasmile)
                            Kolezanka z Francji to ma nawet meza z netu , bardzo szczesliwy zwiazeksmile)

                            Napisze wiecej jutro...
                            Mam wrazenie ze znam je lata calesmile)) choc spedzilysmy najpiew u jednej
                            kolezanki kilkanascie godzin w piecioro ( my , norweski maz kolezanki i
                            Juniorsmile)
                            A potem juz we dwie mialysmy bardzo mily dzien wczoraj u mnie w Oslosmile)
                            Lubie net , slowo honorusmile)
                            Kran
                            • alfredka1 Re: Majowe dziendoberki :) 14.05.07, 16:29
                              Witaj Janie kawiarenkowy, Janie podróżujący i Janie gotujący , czekamy na Jana
                              piszącego z własnego komputera smile
                              i tym oto wpisem zamykam kolejną setkę majowych dobrodzieńków. Proszę o
                              otwarcie nowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka