reinadelafiesta
08.06.18, 20:19
Jako dziecko nie znosiłam dostawać prezentów praktycznych. Teraz - wręcz przeciwnie, im starsza jestem, tym bardziej przyziemne mam oczekiwania. A jeśli nawet chcę prezentu z gatunku ekstra, to to też zazwyczaj jest prezent praktyczny, tylko ekstra właśnie. Dla przykładu, ostatnio zażyczyłam sobie dostać mikser ( prezent praktyczny), ale planetarny ( ekstra, szczególnie jego cena 🤐).
Nie lubię niespodzianek, wolę zadecydować sama, co chcę dostać, a chcę zazwyczaj coś do domu lub ogrodu.
Czy prezenty powinny być niespodzianką? Czy nie lepiej nie ryzykować nawet cichego niezadowolenia i ustalić coś z jubilatem/ solenizantem zawczasu? Co wolicie?