08.06.18, 20:19
Jako dziecko nie znosiłam dostawać prezentów praktycznych. Teraz - wręcz przeciwnie, im starsza jestem, tym bardziej przyziemne mam oczekiwania. A jeśli nawet chcę prezentu z gatunku ekstra, to to też zazwyczaj jest prezent praktyczny, tylko ekstra właśnie. Dla przykładu, ostatnio zażyczyłam sobie dostać mikser ( prezent praktyczny), ale planetarny ( ekstra, szczególnie jego cena 🤐).
Nie lubię niespodzianek, wolę zadecydować sama, co chcę dostać, a chcę zazwyczaj coś do domu lub ogrodu.
Czy prezenty powinny być niespodzianką? Czy nie lepiej nie ryzykować nawet cichego niezadowolenia i ustalić coś z jubilatem/ solenizantem zawczasu? Co wolicie?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Prezenty 08.06.18, 20:22
      Wolę niespodzianki. Bo oznaczają, zę ktoś się wysilił, pomyślał, co chcę dostać, kupił to. Inne rzeczy mogę sobie kupić sama, nie potrzebuję prezentu. Prezent dla mnie to jest materialny wyraz myślenia o mnie, a przy zamówionym prezencie to sa tylko wydane na mnie pieniądze.
      • alexxa6 Re: Prezenty 08.06.18, 21:00
        Z prezentami niespodziankami istnieje ryzyko że albo podaruje się "kurzołapkę" albo samemu taką otrzymaI co z tym po tem robić?. Ja pytam, co ktoś chce dostać ale proszę o kilka różnych propozycji. Gdy ktoś pyta mnie, stosuję tę samą metodę. Wtedy i wilk syty i owca cała. I niespodzianka i coś co chce się otrzymać. Uniwersalne prezenty typu książka też są ryzykowne, bo może się okazać że książka już przeczytana albo dostaje się 3 te same egzemplarze od 3 różnych osób. Prezentów praktycznych nie lubię dostawać.
      • reinadelafiesta Re: Prezenty 08.06.18, 21:54
        @Verdana
        Właśnie nie zawsze sobie mogę kupić sama, niestety. Czasem na taki prezent o którym marzę, zrzuca się cała bliższa rodzina. Zdarza się też, że wymyślę coś takiego, czego nie można zamówić przez internet i darczyńców kosztuje sporo wysiłku, żeby spełnić moją prośbę. Tak więc element wysiłku, żeby mi sprawić przyjemność jak najbardziej jest i ja to doceniam, mimo że wiem, co dostanę.
    • ala.maciejka Re: Prezenty 08.06.18, 21:17
      Osobiście wolę dostawać niespodzianki.
      Osoby bliskie wiedzą o czy marzę, czym się interesuję czy coś kolekcjonuję, więc prezenty są trafione. (mikser planetarny dostałam na urodziny jesienią, tej jedynej firmy, wymarzony, rety jak ja się cieszyłam, parę lat na niego czekałam smile
      Z drugiej strony prezenty niespodzianki od osób dalszych to czasem coś zupełnie nie dla mnie.
      Ale umawiania się co da się w prezencie nie lubię, prezent to wyraz myślenia o innej osobie, zastanawiania się co lubi i co sprawi jej przyjemność, a nie po prosty zapłacenie za coś o co poproszono (mówię o prezentach robionych sobie przez ludzi dorosłych, nie dla dzieci).
      • reinadelafiesta Re: Prezenty 08.06.18, 22:05
        @Ala.maciejka
        Mój mąż tak robi: słucha, co mówię, co chwalę, co mi się podoba. I czasem sama o tym zapomnę, a on pamięta i realizuje. Więc jest to z jednej strony coś, czego może nie zamawiałam, ale ma pewność, że chciałam i będzie mi się podobać, z drugiej jakaś niespodzianka też jest. Tak było z perfumami, których już na rynek europejski nie produkują, ściągnął mi je ze Stanów.
        Od przyjaciół plastyków dostałam kiedyś portret, nietypowy prezent, fajny, tylko jakoś dziwnie samą siebie na ścianie powiesić.
        Zawsze mogę też dostać rośliny do ogrodu: nie muszą być to konkretne zamówienia. Na XX urodziny poprosiłam tylko o drzewo. Mnie nie będzie, a ono mam nadzieję będzie sobie dalej rosło.
        Mikser tej firmy, która ma tyle pięknych kolorów?☺
        • ala.maciejka Re: Prezenty 08.06.18, 22:58
          Właśnie opisałaś sytuację idealną - bo i niespodzianka jest, i prezent dokładnie taki jak byś chciała.
          Mój mąż też tak słucha i zwraca uwagę co czasem pokazuję w internecie lub "na mieście", zapamiętuje sobie. A poza tym zna mnie ćwierć wieku, wie co lubię.
          Tak, mikser od kolorów, zółciutki. Czekałam na niego kilka lat. A wybór koloru też był sztuką smile
          Widzę, że trafiłam na miłośniczkę tych samych sprzętów kuchennych.
          • reinadelafiesta Re: Prezenty 08.06.18, 23:24
            @Ala.maciejka
            Dawanie prezentów to duża sztuka, oczywiście tych trafionych. Ja kiedyś na chwilę zwątpiłam w mego męża, kiedy podczas rozpakowywania prezentu, z przepięknego opakowania, pełnego delikatnych bibuł zaczęły wystawać...długie pióra. Pomyślałam, że zwariował i kupił mi kapelusz z piórami. Kapelusz okazał się fantastyczną wenecką maską, którą pół roku wcześniej zobaczyłam w sklepie i skomplementowałam. Zbieram maski, ale nie każdą która się nawinie, tylko takie niespotykane. A ta została ozdobą mojej kolekcji.
            Mój jest czarny, po prostu czarny☺ ( promocja była).
            • jolanta4447 Re: Prezenty 09.06.18, 04:27
              Bardzo mało dostaję, ale jeśli już, to wolę delikatnie zasugerować, bo mam dużo rzeczy i mogłoby się coś zdublować.
              Miał na tydzień przyjechać brat i wspominał o prezencie. Wspomniałam o szatkownicy do warzyw. Kazał mi znaleźć na allegro i wybrać. Po przyjeździe zobaczył, zaakceptował cenę i zamówił. Przyszła jeszcze podczas jego pobytu wink

              Prezenty - niespodzianki rzadko mi dopasowały sad
              Chyba wsystko już mam lub jestem wybredna.
              • jolanta4447 Re: Prezenty 09.06.18, 04:41
                Dostałam też prezent od brata bez konsultacji.

                On wie, że mam fioła na punkcie roślin i przywiózł mi kiedyś dwie książki o drzewach i krzewach, ale to było bardzo ryzykowne, bo mam ponad 2 metry bieżące pionowo stojących książek i albumów o roślinach i mógł trafić na pozycje, które już posiadam.

                Na szczęście tych nie miałam, ale to nauczka - uzgodnij z hobbystą prezent w temacie, bo może go już ma lub zna.
                • positronium Re: Prezenty 09.06.18, 13:07
                  Święta prawda - nigdy nie odważę się kupić prezent zapalonemu fotografowi - po prostu za mało wiem na ten temat, żeby wybrać coś wartościowego.
                  W ogóle, to straszny problem dla mnie, jeśli ktoś ma tylko jedną pasję, do tego od lat zgłębia temat i jest w nim ekspertem. Pozostają nieśmiertelne dzianiny: skarpetki, szaliki, sweterki...
                • annthonka Re: Prezenty 10.06.18, 06:17
                  O tak - prezent hobbystyczny może mi zrobić tylko ktoś, kto się również tym pasjonuje, a że hobby mało popularne i niezbyt tanie to i takich osób niewiele...

                  Sama nie przepadam za niespodziankami, wolę zasugerować co bym chciała, najlepiej wskazując palcem na konkretny model wink. Jedyny pewniak w moim przypadku to bilety na imprezy kulturalne.

                  Za to jeżeli chodzi o prezenty dla najbliższych to słucham co gadają i potem wykorzystuję w praktyce. Zazwyczaj się sprawdza, ale oczywiście za sugestie co do prezentu też się nie obrażam.
    • positronium Re: Prezenty 09.06.18, 13:14
      U mnie to działa tak, że z mężem mamy zrobione listy prezentowe - każdy tam wpisuje co sobie życzy kiedyś dostać. On lubi linkować konkretne produkty "książka X," a ja piszę bardziej ogólnie "apaszka" czy "piękny notes." Kiedy przychodzi czas na kupno prezentów, rodzina dzwoni zapytać jego, co mają kupić dla mnie, a do mnie dzwonią zapytać co kupimy jemu. Jakoś to działa.
      Mimo to, lubię dostawać niespodzianki. Jeśli nietrafione - oddam je w miarę możliwości komuś, komu sprawią radość. Jak nieoddawalne, to trudno, wylądują w szafie. Mam taki jeden obrazek - obiektywnie bardzo ładny - nijak niepasujący do mojego mieszkania. Poczeka sobie na lepsze czasy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka