znudzona_japonistka
29.10.18, 11:23
Trafił mi się tragikomiczny problem w pracy. Mamy przemiłą recepcjonistkę, bardzo uczynną i pilną. Jest jednak jeden problem - jej wizerunek odstaje od standardu firmy. Ma czyste rzeczy, ale nie zawsze wyprasowane. Buty raczej sportowe, niż eleganckie (zaznaczę, że nikt nie wymaga noszenia obcasów). Do tego największy problem, dosłownie tony makijażu. Takie ilości, na których widok przychodzi na myśl tylko słowo "tynk".
Mamy kłopot, bo nie zwolnimy jej za takie drobnostki, ale jednak niekorzystnie wypadamy z taką twarzą jako wizytówką biura. Chętnie przyjmę pomysły, co można zrobić w takiej sytuacji.