Dodaj do ulubionych

witam po długiej przerwie

15.03.13, 20:49
kilka lat temu byłam na cambridge udało mi się wtedy pociągnąć dietę przez 11 dni nie dlatego że nie mogłam wytrzymać ale ...ponieważ małżonek się zorientował no i się nasluchalam, pomine ten temat:w skrócie on uważa że wyglądam bardzo dobrze i nie powinnam truck się "chemią"jak on to określa.wtedy zlecialam z wagi niewiele bo może 3 kg.ale w obwodach dużo więcej po diecie pilnowała się przez dłuższy czas bardzo i cały czas leciała z wagi pomalutku, później pofolgowalam sobie i zaczęłam tyc, właśnie doszłam do wagi 61 kg.czyli takiej samej przy jakiej 4 lata temu zaczęłam przygodę z dc.Zbieralam się żeby zacząć 2 miesiące ale zawsze była a to jakas impreza a to ją zawalilam.Dziś jestem 5 dzień na ścisłej chce zrobić 2 tygodnie a potem tydzień mieszanej i zobaczę jak dalej.Moja waga z poniedziałku 61 kg.przy wzroście 160 cm.nie wasze się do kolejnego poniedziałku czyli jeszcze 2 dni, i się zobaczy.Szkoda że na forum tak cicho , wtedy 4 lata temu było nas dużo, wspieralysmy się, będę codziennie pisać jak mi idzie.Póki co pierwszy dzień luzik jeszcze organizm się nie zorientował o zamierzam mu zafundować, drugi i trzeci dzień gorszy natomiast czwarty wczoraj przełomowy było bardzo źle ledwo wytrzymalam.Dzisiaj jest już spoko nic nie boli jeść mi się nie chce a trzeci posiłek zjadlam z rozsądku.Jest super.Jest tu kto ? odezwijcie się, w kupię razniej (sorki za literowki)pozdrawiam pa:)
Obserwuj wątek
    • dietacambridge2013 Re: witam po długiej przerwie 16.03.13, 13:20
      Hej Monia ja tu jestem :) też jestem na Cambridge , ale wiesz co stosuje ją chyba z 20 raz już i teraz aż tak bardzo emocjonalnie do niej nie podchodzę , jestem na ścisłej ale tak co 2 dni jem 2 dc plus rybkę , suróweczkę , jakiś kotlecik , albo gotowe dania cambridge te po 18 zł szt. Czuję się dobrze , schudłam 6 kg w 14 dni i odchudzam się dalej :) do świat tak pociagne , pózniej tydzień pprzerwy i znowu działam , Mój plan i cel do czerwca - 25 kg:) uda się ja to wiem!!! :)
      • monika1248 dzień 6 16.03.13, 13:58
        Cześć,fajnie że nie jestem sama,ja 20 razy to chyba zaczynałam...i wiadomo.Wiesz nic nie słyszałam o gotowych daniach DC.????.Piękny wynik 6 kg. w 2 tygodnie nawet mi się nie marzy taki,będę usatysfakcjonowana jak 4 zleci.Dziś zupełnie nie odczuwam już głodu tylko jakąś taką chęć na coś,nie wiem jak to określić dziwne uczucie.Na"obiad"zjadłam właśnie batona orzechowego-pychota.Zjakiej wagi startowałaś jeśli mogę zapytać,odzywaj się czasem będzie nam razniej.pa pa
        • dietacambridge2013 Re: dzień 6 16.03.13, 14:26
          Hej Monia są gotowe dania cambridge to jest nowość , jadłam wszystkie i najlepszy jest KURCZAK PO ŚRÓDZIEMNOMORSKU opakowania są małe bo 300 gram a cena dość duża 18 zł za 1 posiłek , dlatego kupiłam parę sztuk na próbę , są dobre ale za tą cenę drogie.

          Startowałam z wagi 90 kg :( ale mam juz 84 :) więc lepiej wygląda hehe odchudzam się do 60 kg:).

          Nie przejmuj się tą dietą aż tak bardzo , ja jestem powiedzmy na ścisłej a dzisiaj zjadłam kawałek ryby z mintaja ze surówką z kapusty kiszonej ( tak robię w weekendy , mój mąż ma wolne , łazi i węszy a nie mogę mu powiedzieć na czym się odchudzam bo będzie draka :D) do tego zjem 1 zupkę koło 18 i kcl się zrównoważą będzie koło 500 .

          Dziennie piję 2 kawy latte ze słodzikiem ( mleko 2% ) bo kupiłam sobie ekspres a je uwielbiam :)

          Nie przejmuj się zbytnio tymi sztywnymi regułami ,ja mam odstepstwa czuję się świetnie i chudnę też całkiem nie żle.

          • monika1248 Re: dzień 6 16.03.13, 16:35
            Ale czy te dania są na mieszana czy na ścisłą?Widzisz ją muszę się przejmować i trzymać zasad bo inaczej poplyne.DC jedyna dieta na której chudne bo mam twarde zasady można "torebki"i nic więcej jakbym mogła jeszcze rybkę lub kotlecika to za chwilę doszła by lampeczka wina a potem babeczka na deserek (przed chwilą upieklam dzieciakom).Widzę że mamy takie same jazdy z mężami awanturę bym miała gdyby się zorientował, nie mam tak właściwie dużej nadwagi i on mówi że wyglądam ok, ale ja czuję się dobrze z niższą wagą i nic na to nie poradzę.Ją też jestem szczęśliwą posiadaczka od niedawna ekspresu do kawy bardzo ją lubię i bez kawki nie funkcjonuję.latte wypilam w ciągu tego tygodnia 2 razy z mlekiem 1, 5 i gryzlo mnie sumienie , zazwyczaj pijam czarną.Widzisz różnice w szybkości chudniecia za każdym kolejnym razem kiedy znowu podchodzisz do DC? Ciekawa jestem czy organizm wolniej chudnie przyzwyczajony do tego co mu fundujemy.Ty chudniesz super biorąc pod uwagę że jeden posiłek zjadasz "normalny".Dwa tygodnie muszę wytrzymać a potem zobaczę no chyba że w poniedziałek wejdę na wagę i okaże się że jest minus cztery , marzenie.pa
            • dietacambridge2013 Re: dzień 6 16.03.13, 17:09
              Monia ja za każdym razem chudnę sporo , z tym pozwalaniem sobie coś w tym jest , ale nie mam wyjścia jutro obiad z mężem a od poniedziałku jedzie w delegację i będzie tydzień samych proszków ha ha :)
              • monika1248 Re: dzień 6 16.03.13, 17:19
                No to będziemy razem na proszkach, super wesprzesz mnie w niedoli.pa.
                • dietacambridge2013 Re: dzień 6 16.03.13, 18:53
                  Jasne nie ma sprawy a ty mnie :) Monia masz jakiś nr gg ? bedzie nam łatwiej się komunikować , te forum tutaj zeszło na psy albo nikt tu nie zagląda albo nikt się nie odchudza :)
                  • monika1248 Re: dzień 6 16.03.13, 20:06
                    gg niestety nie mam, może na maila będziemy pisać?, chociażby tego gazetowego.
                    • dietacambridge2013 Re: dzień 6 16.03.13, 21:27
                      czekaj tylko go obcykam :) powiedz mi co najbardziej lubisz w dc? jakie produkty
                      • monika1248 Re: dzień 6 16.03.13, 21:52
                        No to na razie tutaj piszę.Bardzo lubię owsianki mogłabym jeść je codziennie nawet poza dietą.Batony też lubię wszystkie ale naj zurawinowy.Zupki najlepsze moim skromnym zdaniem:orientalna i warzywna a napoje toleruje nigdy nie udało mi się rozmieszac ich bez grudek, ble.
                        • dietacambridge2013 Re: dzień 6 17.03.13, 14:54
                          Hej Monia ja mam dzisiaj jazdę mąz od rana za mną łazi , zrobił mi sniadanie do łóżka - oczywiście nie zjadłam i się zaczeło , co czemu nie jesz, znowu coś wymyslasz.... postarał się chłop bo zrobił jajeczniczkę z grzybkami , ze szczypiorem , bułeczkę z masełkiem ( obok mnie jest piekarnia 24 na dobę więc buleczka prosto z pieca ) hehe - DAJ SPOKÓJ SZKODA GADAĆ , wstałam i musialam coś zjesć , więc zjadłam troszkę surówki z marchewką i kapustka kiszoną i 1 kawałek rybki , potem na obiad też za mną łazil wieć zjadłam tyle samo hehe mam nadzieje że mi odpuści wieczór. Obliczyłam że zjadłam koło 400 kcl więc co to jest , wybieram się jeszcze na długi spacer godzinny napewno spalę , ale nastresowałam się:).

                          Ja uwielbiam napoje w kartonikach <3 czekoladowy mrrr.
                          Zwykłych napoi nie tolerowalam tak jak Ty , ale spróbój kawowy ( mieszkam go z jogurtem naturalnym i z 4 lyżkami wody ) no pychaaaaaaaa jakby budyn na zimno :)

                          • monika1248 Dzień 7 17.03.13, 17:52
                            Hej i łał gdzieś ty takiego chłopa znalazła , tylko zazdrościć.Ale widzę że twój małżonek też przeciwny diecie.Mi się udaje bo rano jak on ije śniadanie to ja zawsze piję kawę i myśli sobie że pewnie ijem śniadanie później,a potem jesteśmy zabiegani i jakoś tak leci.U mnie dziś leniwy dzionek, pogoda przepiękna ale nie chciało mi się wychodzić.Czuję się świetnie, zero uczucia głodu.Wiesz tych napojów w kartonikach to wogóle nie próbowałam, wydawało mi się że są takie mało tresciwe-no wiesz.
                            • dietacambridge2013 Re: Dzień 7 17.03.13, 17:57
                              Monia ja lubię te kartoniki jak jestem w pracy , albo w podróży to wygląda jak soczek a smakuję jak kakao :) lubie je na śniadanie bo ja rano malo jadam. Dzisiaj z tą dietą widzisz jak wszyło ,ale byłam 2 godziny z psem na spacerze , więc te 400 km poszło z dymem :) Męża mam super , ja wiem że on się martwi o moje zdrowie itd ale i tak go wykiwam z tą dietą haha :) Jutro już poniedziałek więc mój dzień wygląda podobnie jak u Ciebie robię sobię jeszcze 7 dni teraz dietki , potem tydzień łagodnego jedzonka że tak powiem nie więcej niż 800 kcl i po Świętach koło 7 - 10 kwietnia powtórka z rozrywki :) Udaję Ci się wypić 2l wody ??:) pozdrawiam
                              • dietacambridge2013 Re: Dzień 7 17.03.13, 18:13
                                400 kcl mialo byc :D
                              • monika1248 Re: Dzień 7 17.03.13, 19:27
                                Z tą wodą to się staram pić jak najwięcej ale nie wiem czy 2 l.wychdzi, jak jestem w domu to piję ciepłą z czajnika bo zimna gorzej mi wchodzi, nawet teraz pisząc do ciebie stoi przedemna pelna szklana, trochę się zmuszam, a i przyznaję się popijam colę zero zazwyczaj wieczorem jak mnie zaczyna ssać tak powiedzmy szklaneczkę .Ja wiem że ci nasi mężowie to chcą dobrze ale facet pewnych rzeczy nie zrozumie, tak myślę.Będziemy walczyć przez najbliższy tydzień, ja jutro rano będę się ważyć boję się bo po ciuchach jakoś luzu nie czuję, no ale okaże się jutro.pa.
                                • dietacambridge2013 Re: Dzień 7 17.03.13, 20:00
                                  Monia napewno będzie spadek nic nie jedząc nie ma bata żeby nie było , ja tam sram nie ważę się :) zważę się za tydzień na koniec diety :) teraz 7 dni ścisłej , tydzień mieszanej i święta :) czyli czytaj znowu + 2kg w górę haha
                                  • monika1248 Re: Dzień 7 17.03.13, 20:27
                                    Cały tydzień się nie ważyłam, w życiu serio tyle nie wytrzymalam, zresztą będę miała porównanie ile zleci w pierwszym i potem w drugim tygodniu.Świętami się nie martwię nie wybieram się nigdzie a na śniadanie wielkanocne zostawilam sobie nie smiej się ostatnią torebkę barszczu białego dołożę jajeczko i bedzie jak znalazł.Najważniejsze że weekend zleciał czyli najwięcej pokus, od jutra praca, mnóstwo obowiązków damy radę.:)
                                    • dietacambridge2013 Re: Dzień 7 17.03.13, 20:35
                                      i jee chcesz mi powiedzieć że nie będzie ciasteczek ? i objadania się? SZYKUJ SIĘ JADĘ DO CIEBIE hehe
                                      • monika1248 Re: Dzień 7 17.03.13, 21:21
                                        No wiesz w tym momencie moje morale są tak silne że myślę sobie "tak dam radę"ale jak wiemy życie jest brutalne.Jakbyś wpadła to upieklybysmy dietetyczne ciasteczka i pochlanialy sałatki z jogurtem 0% zamiast pyszniutkiego majoneziku mniam.;):D
                                        • dietacambridge2013 Re: Dzień 7 18.03.13, 08:26
                                          ja zamirzam jeść ale z glową :) nie wytrzymałam i rano się zwazyłam kolejny kg do wora :) czyli jest 83 ja wiem ze to jeszcze sporo ale teraz tydzien ścisłej pelne 7 dni tylko proszki :) będzie 82 potem 2 tygodnie i trzymanie wagi , a potem znowu ścisla i znowy - 8 kg to będzie 75 :) przeleci szybko hehe a potem te 15 to już z górki , ale ja jestem uparta Monia zobaczysz w czerwcu będzie tak juz koło 68.

                                          Ps. Dzisiaj droga wolna męża nie ma od rana do wieczora hehe :) właśnie wypiłam kartonik :)
                                          • monika1248 Dzień 8 18.03.13, 12:41
                                            A widzisz też nie wytrzymalas i się zwazylaś:).Ja jestem trochę podlamana, u mnie spadek 2,5 kg.Nie ukrywam że liczyłam na więcej.Walczymy dalej może ten tydzień będzie lepszy, poza tym mam właśnie okres więc może to też ma wpływ.Ja na sniadanko pochlonelam owsiankę.Bardzo ładnie u ciebie spada wagą co tydzień coś leci wylaszczysz się na wiosnę:D.Na szczęście weekend już za nami, najbardziej się go bałam.Ten tydzień wiadomo ciągnę ścisłą, ale nie wiem czy nie przedłużę ścisłej jeszcze w następnym tygodniu, wszystko zależy jak teraz będę chudnąć bo jak pomyślę że miałabym potem zaczynać od początku i męczyć się przez te pierwsze 4 dni to mi się słabo robi.:Ppa, pa
                                            • dietacambridge2013 Re: Dzień 8 18.03.13, 14:16
                                              Hej Moniś :* a ja rano kartonik a teraz zjadlam rybkę mirunę ze suróweczką własnej roboty , ten posiłek miał 200 kcl więc mniej niz baton :) mówię Ci nie podchodzę do tego aż tak emocjonalnie :) waga leci w dół czy tak czy siak , jestem juz po 2 kawach latte i pewnie na tym nie koniec:) na kolację zjem zupkę grzybową :)
                                              • dietacambridge2013 Re: Dzień 8 18.03.13, 14:26
                                                ale fajnie że jesteś ze mną tak mi jakoś lżej na sercu :)
                                                • monika1248 Re: Dzień 8 18.03.13, 14:53
                                                  Cieszę się ja też fajniej się czuję jak mogę się komuś wygadać,poza tobą nikt nie wie że jestem na diecie :). Ja wiem że ty robisz rozsądniej zjadając ten jeden posiłek nie rozwalisz tak metabolizmu jak ja.ale tak jak pisałam już wcześniej taki typ jestem wszystko albo nic,wiem że popłynęła bym gdybym sobie na cokolwiek pozwoliła,oj tam ten tydzień to już z górki martwić będę się za tydzień.Napisz jak masz na imię bo głupio mi tak bezosobowo pisać.pa.
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 8 18.03.13, 15:00
                                                    Droga koleżanko jestem Kasia a raczej Kaśka - Grubaśka ( jeszcze hehehe ) mam nadzieję że jak skończysz dietę to o mnie nie zapomnisz! i będziemy w dalszym kontakcie. Ja wiem co to znaczy pozwolić sobie na za dużo , za każdym razem tak kończyła się cambridge z 1 posiłkiem hehe ale wiesz co ? tym razem tak nie będzie , ja tak głęboko wierzę w siebie i w to że będę laska że nawet sobie nie wyobrażasz.Tym razem moje marzenie się spełni i będę mieć odlotowe wakacje nad morzem:)
                                                  • monika1248 Re: Dzień 8 18.03.13, 17:03
                                                    O widzisz Kasiu teraz zupełnie inaczej się pisze, pisałaś w wątku wyżej o voluptas , wiesz ja nawet jak nie dietowałam to czasem zaglądalam na to forum i tu od dawna takie pustki a szkoda.Zamowiłam sobie dzisiaj te gotowe dania o których pisałas po 18 zeta.powinny przyjść w środę, ciekawa jestem jak smakują, ale próbowanie dopiero za tydzień.Czuję się nienajlepiej dzisiaj po rannym ważeniu morale mi spadły.:( Dobra nie narzekam , będzie dobrze.:D
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 8 18.03.13, 17:18
                                                    Monia a gdzie Ty to zamawiasz? a co i ile sobie zamówiłaś? mi został ostatni kurczak po środziemnomorsku - uwielbiam go :) ja właśnie zrezygnowalam z zupki grzybowej i zjadłam serek tuti z biedy o% jabłkowo - cynamonowy ma 66 kcl. Kurde od jutra zaczynam ścisła - OBIECUJĘ :) A ja mam jakiegoś wieczornego doła ,sama nie wiem o co chodzi :D :).
                                                  • monika1248 Re: Dzień 8 18.03.13, 18:13
                                                    No to od ciebie wiem o tych nowościach, poszperalam w necie, znalazłam taką stronkę gdzie mieli te dania konkretnie:kurczak po srodziemnomorsku, kurczak curry, kurczak w sosie estragonowym, napisałam maila zapytałam czy mogliby mi przysłać na sprobowanie i odpisali że ok.Co to za serek ten tutti gdzie go kupujesz?, nie słyszałam o takim jeszcze.A doła to ja też mam, nie wiem może tą pogoda, straszą że tak będzie jeszcze przez 2 tygodnie, załamka.Czyli jednak chcesz zacząć ścisłą? uszy do góry, damy radę.
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 8 18.03.13, 22:26
                                                    Chcę zacząc i nie chcę ;D sama nie wiem.

                                                    Serek tutti jabłkowo cynamonowy 0% kupuje w biedronce ma 66 kcl - pyszny jest :)

                                                  • monika1248 Re: Dzień 9 19.03.13, 15:59
                                                    Witam,dzisiaj miałam ciężki,zaganiany dzień,dopiero teraz udało mi się usiąść i napić się kawy,czuję się dobrze ale nie ukrywam dzisiejsza pogoda i prognoza na najbliższe dni mnie dobija.Kasiu jak u ciebie jesteś na ścisłej czy jeszcze nie?
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 9 19.03.13, 17:06
                                                    Cześć Moniś

                                                    Oczywiście , że nie hehe :) ale wiesz co ? dobrze mi z tym. Pociągnę teraz do świąt na tych 2dc plus rybka. Potem koło 10 dni zwyższę kalorie do 1000 i póżniej znowu zacznę . Czuję sie bardzo dobrze ( tylko wiesz co głupia zrobiłam hehe kapuste kiszoną popiłam wodą :D tak mnie kręci że masakra ). Wiesz co ? w sumie i tak zjadam koło 600 kcl co to jest? zima , zimno , śnieg pada , wypiłam dzisiaj już 2 duże latte z mlekiem 2% , zważę się w piątek czy to mi się opłaca hehe :)
                                                  • monika1248 Re: Dzień 10 20.03.13, 11:08
                                                    Mam pracowity tydzień, ale to dobrze bo siedząc w domu miałabym więcej pokus.Kasia z tą kapustą to chyba sama spróbuje bo mam problem z tymi sprawami.Zwazylam się rano spadł kolejny kg.od poniedziałku , super bardzo się cieszę.Pozdrowionka.pa
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 10 20.03.13, 12:44
                                                    Hej Monia

                                                    A mi się chcę dzisiaj jeść , ale jestem grzeczna .

                                                    Rano kartonik bananowy

                                                    Na obiad rybka lub kurczaczek gotowany :) suróweczka lub buraczki :)

                                                    Na kolację jogurt naturalny i napój kakaowy - przepyszne to jest :)
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 10 21.03.13, 08:20
                                                    Hej Monia jesteś tam ??? jak ci idzie dieta?
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 10 21.03.13, 18:57
                                                    Monia czy ty aby się nie poddałaś? martwi mnie ta cisza .
                                                  • monika1248 Re: Dzień 11 21.03.13, 20:34
                                                    Jestem, jestem ale ledwo żyję.Dzieciaka mam chorego, w pracy zapieprz, a do tego nie mogę już patrzeć na zupki.Mam totalny kryzys i resztkami sił wstrzymuje na Dc., nie wiem o się dzieje, oczywiście nie poddam się i zaplanowane 2 tygodnie wytrzymam ale ciężko mi nie wiem jak dziewczyny dają radę 3 tygodnie albo i więcej.A co u ciebie?
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 11 22.03.13, 08:52
                                                    Hej słoneczko

                                                    Waga stoi jestem wkurzona , nawet urosła o 0,5 kg ale nie zgrzeszyłam więc nie mam się czego bać to napewno pomylka haha :)
                                                  • monika1248 Re: Dzień 12 22.03.13, 10:31
                                                    Hej Kasiu,no to witaj w klubie u mnie też waga stoi 3 dzień,trochę to wkurzające,ale ponoć normalne przy Dc.Tak jak pisałam wczoraj było fatalnie,uratowała mnie cola zero chyba z pół litra wydoiłam.Może jesteś przed okresem i dlatego waga ci wzrosła,a jaką metodą ty teraz ciągniesz dietkę? cały czas 2 DC plus jeden posiłek?
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 12 22.03.13, 21:46
                                                    Hej Monia tak ciągnę do okresu 1,5 tyg więc raczej nie , ale luzik będzie spadać , nie ma opcji żeby przy 600 czy 700 kcl nie schudnąć. Też wydoiłam 0,5 l coli :D
                                                  • monika1248 Re: Dzień 13 23.03.13, 12:44
                                                    Oby nie pechowy,no bo to weekend,więcej wolnego czasu,więcej pichcenia dla rodzinki i więcej pokus.Waga stoi w miejscu,czyli od początku dietki -3,5 kg.Niewiele,ale myślę sobie że w końcu zacznie spadać.Póki co jestem po koktajlu bananowym i sączę kawkę,nie mogąc doczekać się poniedziałku i brokułów na obiadek:).
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 13 23.03.13, 16:22
                                                    Hej ładnie - 3,5 kg ja narazie się nie ważę , ciagne dalej 2 dc plus 1 poosiłek.

                                                    Od 3 kwietnia zaczynam ścisłą :) taką prawdziwą ścisłą :) do końca czerwca muszę być laska :)

                                                    Miłego weekendu , ja mam ochotę na pierogi hehe :)
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 13 24.03.13, 13:38
                                                    Czesć Monia dzisiaj twoj 14 dzień - ostatni :) pewnie się cieszysz co ?:)

                                                    U mnie smakowicie od rana , ten tydzień będzie dietetyczny ale bez Dc, ponieważ zaraz po świetach 2-3 kwietnia startuje z 3 tyg ścisła.

                                                    Dzisiaj rano zjadłam 2 kawąłki miruny z buraczkami własnej roboty

                                                    Na obiad mam : Puplety greckie ( pewnie są kaloryczne więc zjem 2 malutkie kuleczki ) a do tego talerz zapełnie sałatką z samych warzyw , bez oleju , majonezu itd :) mrr nie mogę się doczekać obiadku o 14 :)

                                                    Ale dobra nie będę Ci tu opisywać co zjem bo wiem , że ty jesteś ostatni dzień na tych proszkach i pewnie już myślisz o jutrzejszym obiadku :)

                                                    Trzymaj się cieplutko i nie zapominaj o mnie jak będziesz na mieszanej:) buziak.
                                                  • monika1248 Re: Dzień 14 24.03.13, 15:10
                                                    Cześć Kasiu, no tak ostatni dzień, jutro się zważę i zobaczymy ostateczny wynik, chociaż nie ma to już aż takiego znaczenia bo po ciuchach widzę że sporo zleciało.Nie powiem dumna jestem z siebie bo dałam radę bez ani jednego grzeszku, nie liczę coli zero.Miałam taką myśl żeby przedłużyć ścisłą jeszcze o kolejny tydzień ale dam spokój bo bardzo ucierpiały moje piersi:( i przemiana materi pomimo spożywania błonnika.Mam jeszcze produkty DC tak więc będę mieszać bo raczej na typową mieszaną nie przejdę, a może i tak nie wiem wyklaruje się wszystko na bieżąco.Tak jak ty będę jeść rybki, warzywka, chudy drób.Na pewno będę zaglądać i cię wspierać obiecuję na 100%.
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 14 24.03.13, 17:22
                                                    Dzięki za wsparcie :)

                                                    Ja tak jak pisałam od dzisiaj nie jem juz produktów dc , zatapie posiłki rybką , sałatką, jogurtem light tak żeby się zmieścić w 1000 kcl przez tydzień i żeby nie utyć a po Świętach startuję :) trzymam mocno za mnie kciuki , bo mam jeszcze kawał roboty do zrobienia :)
                                                  • monika1248 Re: Dzień 14 24.03.13, 18:03
                                                    Na pewno dasz radę.A jedząc niskokaloryczne produkty nie ma siły żebyś dalej nie chudła, przecież 1000 kcl.to bardzo mało.:):D
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień 14 25.03.13, 10:27
                                                    Cześć koleżanko :)

                                                    Dzisiaj Twój dzień - brokulki hehe cieszysz się co ?

                                                    Ja zjadłam śniadanie , piję kawusie latte i myślę co dzisiaj robić bo mam wolny dzień :) chyba umyję okna:).

                                                    Czuję się świetnie waga pokazała kolejny kilogram mniej :) zaczynam wierzyć że to wszystko może się udać i jeszcze będę z siebie zadowolona:)

                                                    Wiem , że na wszystko trzeba czasu ale schudnąć prawie 10 kg w miesiąc to myślę że jest super ( dokładnie 9 , 5 kg) 4 kwietnia , to będzie równy miesiąc i mam nadzieję że będzie okrągłe 10 kg:).

                                                    Do fajnej sylwetki jeszcze kawał drogi , ale jestem coraz bliżej nosić 10 kg sadła a mieć 10 mniej jest różnica już odczuwalna:)

                                                    Dzisiejsze menu :

                                                    śniadanie

                                                    1 kotlecik z fety i buraczki
                                                    kawa latte ze slodzikiem mleko 1,5% - 100 ml.

                                                    Woda

                                                    Obiad:
                                                    2 kotleciki z fety i sałatka własnej roboty ( warzywa ,szczypior , bez olejów , majonezu itd)

                                                    Kawa latte mleko 1,5% - 100 ml.

                                                    Kolacja do 18:00

                                                    Jogurt jogobella light

                                                    Woda , woda , woda

                                                    Więc nie będzie więcej niż 850 - 900 kcl :)

                                                    Miłego dnia słoneczko :)

                                                  • monika1248 Re: Dzień kolejny 25.03.13, 12:29
                                                    Hej.Wiesz co wcale się nie cieszę, bo boję się żeby nie "popłynąć", rano zjadłam owsiankę, teraz piję kawę na obiadek planuję zrobić sałatkę z łososiem i różnymi warzywkami.Straciłam 4 kg.przez te 2 tygodnie to sporo bo im więcej ma się do zrzucenia tym gorzej idzie a u mnie nadwagi to właściwie nie ma.Ty lecisz pięknie, zastanów się czy w tej sytuacji nie odpuścić ścisłej bo nie sądzę żebyś szybciej chudła a metabolizm rozwalisz.10 kg.w miesiąc to bardzo dużo.Kasiu jak ty robisz kotleciki z fety bo pierwsze słyszę a fetę bardzo lubię.Miłego dzionka:):):)
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień kolejny 25.03.13, 16:30
                                                    PULPETY GRECKIE Z FETĄ

                                                    SKŁADNIKI :

                                                    1 kg ziemniaków
                                                    200 g sera feta
                                                    6 dymek
                                                    pęczek posiekanego koperku
                                                    2 jajka
                                                    sok z 1 cytryny
                                                    czarny pieprz
                                                    około 3-4 łyżek mąki
                                                    5-6 łyżek oliwy

                                                    Ziemniaki myjemy i gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie. Gdy będą miękkie, odcedzamy, obieramy ze skórki i zgniatamy. Mieszamy z fetą, dodajemy drobniutko posiekaną dymkę, koperek, jajko i sok z cytryny, doprawiamy pieprzem. Jeszcze raz starannie mieszamy. Masę wstawiamy na około godziny do lodówki.
                                                    Po wyjęciu formujemy nieduże kulki, każdą z nich lekko płaszczymy i oprószamy mąką. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Pulpety smażymy z obu stron, aż nabiorą złotego koloru. Papierowym ręcznikiem zdejmujemy nadmiar tłuszczu:)

                                                    Monia PALCE LIZAĆ ja będąc na mieszanej pozwalam sobie na 2 sztuki

                                                    Do tego się robi sałatkę : kapusta pekińska , papryka czerwona , ogórek zielony , pomidory , wkrajam jeszcze 1/2 fety, sól , pieprz bez oliwy itd. wSZYTSKO KROJĘ I MIESZAM

                                                    Ja te pulpety robie z 1/2 składników czyli po połowię bo wychodzi ich dużo ( z 1/2 składników mam około 10 pulpetów)

                                                    Czyli 0,5 kg ziemniaków , 1/2 kostki fety , 3 dymki , 1 jajko itd...

                                                    A do tego w osobnej misce daje : jogurt natutalny , 3 żabki czosnku , koperek , pieprz i sół - taki dip robie i tym dipem oblewam te pulpety i tak nalezy robić bo bez tego dipu są inne , dip to podstawa :) Kobieto palce lizać :) do tego ta sałatka warzywna , zdrowy , pyszny , lekki obiadek:)

                                                    Jak go zjem o 13 to do wieczora ani nie myślę o jedzeniu:)

                                                    PYCHAAAAAAAAAAAAAAA :)


                                                  • monika1248 Re: Dzień kolejny 25.03.13, 20:25
                                                    Dzięki Kasiu, czyta się pysznie, na pewno wyprubuje.:):):)
                                                  • dietacambridge2013 Re: Dzień kolejny 25.03.13, 21:31
                                                    Ja właśnie czekam aż ostygną ziemniakii robię na jutro :) uwielbiam je.
    • kuleczka121 Re: witam po długiej przerwie 25.03.13, 23:06
      Witam trochę sie podłączenia do rozmowy jeśli można?. Jestem na diecie od 10 lutego na razie -9kg. Na początku szło szybko ale od dwóch tygodni jestem na dwóch posilkach normalnych bo ciagle na antybiotykach i niestety zwolnilo. Pozdrawiam.
      • dietacambridge2013 Re: witam po długiej przerwie 26.03.13, 08:09
        Cześć witamy Cię bardzo serdecznie :) ja też jestem na mieszanych i też prawie - 10 kg. Po Świętach zaczynam ścisłą 3 tygodniową , napisz coś o sobie jak masz na imię i ile masz do zgubienia:) fajnie , że napisałaś w kupie rażniej:)
        • monika1248 Re:Cześć dziewczyny 26.03.13, 10:45
          Witamy kuleczkę:)U mnie w domu szpital wyleczyłam jedno dziecko,teraz drugie chore,szkoda gadać.Wczoraj z tej radości ukończenia ścisłej zaszalałam i na kolację wypiłam lampkę wina i zjadłam kilka pistacji,mniam,mniam.Lodówka pełna warzyw,chudego nabiału i rybek a ja wam powiem że mam mentlik w głowie.Łatwiej jest zalać torebkę wodą niż kombinować co by tu zrobić do jedzenia:):)A co u was ?
          • dietacambridge2013 Re:Cześć dziewczyny 26.03.13, 14:30
            Monia dostaniesz po dupie , masz się trzymać mieszanej a nie już 1 dnia robić skok w bok :)

            Ja jestem po obiadku , koło 17 serek albo jogurcik i dzień jak dla mnie się może skończyć hehehe domyślcie się dlaczego hehehe :)
            • monika1248 Re:Cześć dziewczyny 26.03.13, 14:58
              Bo potem już tylko woda? :).Oj tam,taki mały ten skok w bok,;)Zrobiłam sobie listę rzeczy dozwolonych,żeby było mi łatwiej komponować posiłki,też jestem po obiadku u mnie kalafiorek i pierś z kuraka,jak to wszystko smakuje pysznie no i nie muszę używać soli,chociaż wcześniej bardzo dużo soliłam.
              • dietacambridge2013 Re:Cześć dziewczyny 26.03.13, 15:10
                Coś o tym wiem jak po 21 dniach dorwałam się do jedzenia to tylko talerz skakał hehe :) ja za tydzień wchodzę na ścisła, chociaż myślę nad tym co mi powiedziałś i czy wogóle jest sens , teraz jem normalne posiłki 3 dziennie i też waga mi spada ładnie - hm pomyślę jeszcze nad tym bo szkoda kasy i męczarni z jednej strony... :)
                • kuleczka121 Re:Cześć dziewczyny 26.03.13, 18:38
                  Jestem ogólnie duża, mam prawie 180cm i zawsze chodzę w szpilkach. Do zagubienia to mam całkiem sporo bo jeszcze ok 12 kg żeby być mega laską :) ale jestem realistka i myśle sobie ze jak jeszcze z 5 kg sie uda będzie dobrze. Próbowałam ścisłej ale już drugiego dnia dopała mnie choroba i nic z tego ńie wyszło. Teraz jak jestem na antybiotykach to jem tez śniadania ale jak tylko wyzdrowieje wracam na jeden zwykły posiłek. Ścisła jest raczej nie dla mnie ze względów ze w pracy sporo sie ruszam i chodzę na basen. Szukałam ludzi na cambridge na rożnych forach ale chyba nikt sie nie odchudza, to dziwne myślałam ze sezon w pełni. Może już ta dieta jest niemodna?
                  • dietacambridge2013 Re:Cześć dziewczyny 26.03.13, 19:07
                    Modna , modna ale ludzie nie czytają forum i nie mają pewnie czasu pisać :)

                    To powodzonka kuleczko :)ja mam do zrzucenie 20 kg do końca czerwca , fajnie że do nas przyszłaś :)
                    • kuleczka121 Re:Cześć dziewczyny 27.03.13, 19:57
                      Jak wam idzie? Ja dziś już bez śniadania tylko obiad w formie warzyw i kurczaka, pije właśnie kartonik czekoladowy. Miałam w pracy jajeczko i nic nie tknęłam a catering był super- przynajmniej tak wyglądało.
                      • dietacambridge2013 Re:Cześć dziewczyny 27.03.13, 20:55
                        Ja jak ci pisałam mam przerwĘ w formie diety 800 - 1000 kcl, po świętach ścisła.

                        Masz już produkty na dietę :)
                        • dietacambridge2013 MONIA - GDZIE JESTEŚ 27.03.13, 20:56
                          Monia grzesznico hehe gdzie jesteś ? mam nadzieję , że dobrze ci idzie i że się trzymasz , mało ostatnio piszesz :) buziak odezwij się bo martwię się o ciebie:*
                          • monika1248 Re: MONIA - GDZIE JESTEŚ 28.03.13, 11:46
                            Jestem,jestem tylko zaganiana troszkę.Skąd Kaśka wiesz że ja grzesznica?:)No dobra tak troszkę,przyznaję się że sobie pozwalam na to i owo.DC odstawiłam zupełnie,staram się zastępować posiłki zdrowymi produktami co wychodzi mi ....tak sobie.A co u ciebie?
                            • dietacambridge2013 Re: MONIA - GDZIE JESTEŚ 28.03.13, 13:52
                              no nareszcie , tęskniłam :)

                              ja grzeczna jestem , od wtorku zaczynam ścisła bo powiem ci że waga stoi nie grubnę ale też nie chudnę a czas leci ....

                              wiesz jakie mam postanowienie?? że nie tknę ciasta w święta ...
    • dietacambridge2013 Monia Grzesznico 29.03.13, 18:26
      Dlaczego się nie meldujesz? miałaś o mnie nie zapominać.Pewnie grzeszysz na maxa hehe :)
      • monika1248 Re: Monia Grzesznico 29.03.13, 23:13
        Nie Kasiu aż tak bardzo nie grzeszę, po prostu zaganiana jestem jak to przed świętami.Właśnie skończyłam sprzątać domek, zostało tylko prasowanie i wyjelam drugą babkę z piekarnika.Nastrój mam kiepski patrząc za okna czuję się jak przed Bożym Narodzeniem .Będę się na pewno co dzień meldowac, a co u ciebie?
        • dietacambridge2013 Re: Monia Grzesznico 31.03.13, 12:12
          Hej słoneczko :) a ja troszkę grzeszę ale też bez przesady . Jestem po śniadanku wielkanocnym : kromka chlebka , 2 plastry szynki , jajko , chrzan , łyżka sałatki jarzynowe , herbatka:)

          i po :) hehe pierniczku :) kawałeczek pierniczka i maluśki kawałeczek serniczka + kawka z mleczkiem :)

          Nie katuję się nie wiadomo jak , mój cel na świeta to poprostu nie utyć i już.

          Od wtorku zamierzam być na ścisłej diecie cambridge , bo powiem ci że na normalnej diecie bez produktów waga ani sie spada ani nie rośnie , ale ciężko mi zrzucić cokolwiek własnymi siłami. Więc od wtorku zaczynam , zaglądaj tu do mnie bo mi Ciebie brakuję , Wesołych Świąt raz jeszcze :) buziaki.
          • monika1248 Re: Monia Grzesznico 31.03.13, 18:59
            Hej Kasiu.Wesołych Świąt, trochę późno ale przyjmij życzenia.Ja grzeszę i to bardzo...to znaczy w porównaniu do poprzednich 2 tygodnii.Jak już pisałam Dc odstawiłam zupełnie, staram się żyć na "warzywach"ale to nie jest łatwe i dosłownie tyję z powietrza na dobrą sprawę po skończeniu ścisłej do dnia dzisiejszego na wadze jest prawie 3 kg.więcej.Nie martwi mnie to bo zaczynam rozumieć że tak się nie da tzn.żyć normalnie po ścisłej,musiałbym nie jeść nic.Zastanów się nad ścisłą bo ty tak ładnie lecialaś na mieszanej, wydaje mi się że trwalej schudniesz jedząc jednak jakiś posiłek.Tak czy siak jestem z tobą.Ja po świętach też zalozę sobie jakiś plan jeszcze nie wiem jaki tak więc będziemy męczyć się znowu razem.buziaki pa.:D:D:D:D:D
            • dietacambridge2013 Re: Monia Grzesznico 31.03.13, 22:27
              Słoneczko również życzę Ci wesołych świąt . 3 kg na plusie? powiem ci , że sporo coś robisz nie tak , nie zrobiłaś wyjścia z samej dc to podstawowy błąd. Ja ten błąd popełniałam za każdym razem , tym razem jest inaczej. Dzisiaj zjadłam 2 kawałki ciasta , ale małe , jajko , sałatkę , 2 kromki chleba , owoce , pulpety greckie itd hehe sporo tego było , ale zmobilizowałam się wieczorkiem i zrobiłam 25 km na rowerku spaliłam 550 kalorii zawsze coś.

              Jutro jeszcze zjem coś dobrego , ale wskakuję na rowerek wieczorem a od wtorku ścisła , ewentualnie 2 torebki plus 1 ten posiłek za 18 zł , nie mam czasu na wolniejsze chudnięcie mam do zgubienia 20 kg do końca czerwca:) , czekam na ciebie po świętach , działamy dalej :)
              • monika1248 Re: Monia Grzesznico 31.03.13, 23:07
                Kaśka no masz rację wyjścia właściwego nie zrobiłam ale żyłam na warzywach, tak więc jeśli tyje po jedzeniu warzyw to coś jest nie halo?Posiłki te po 18 przyszły mam ich 12 jeszcze nie prubowałam, tak więc nie mam nic do powiedzenia póki co.Kasiu ja regulanie uprawiam sport, nie pisałyśmy o tym wcześniej trzy razy w tygodniu cwiczę po godzinie uczęszczając na zajęcia różne-stepy, rozciaganie, zumba...a poza tym jestem cały dzień na nogach.A coś ty się tak na ten czerwiec uparła ?ciotka.Tak działamy dalej,tylko ja muszę jakiś realny cel obrać.Buziaki dla ciebie .
                • monika1248 Re:Kaśka łobuzie 01.04.13, 17:15
                  Gdzie jesteś?Święta, święta i po świętach...Co tam u ciebie?Mnie chce się dzisiaj po prostu płakać patrząc za okna..najstarsi górale takiej wielkanocy nie pamiętają.Kasiu od jutra bierzemy się do roboty, jeszcze nie wiem jak ale na pewno przyłącze się do ciebie.pa, pa.:):):):)
                  • dietacambridge2013 Re:Kaśka łobuzie 01.04.13, 19:24
                    hej słoneczko ja leże w łóżku i jestem tak obżarta , że ruszać się nie mogę . Oj czuję , że jutro waga będzie większa o co najmniej 2 kg... dałam dzisiaj takiego czadu hehe że szkoda gadać.

                    Przygotowuję się właśnie na ścisła podjadając ostatni kawałek sernika hehe , oj Monia ale mi się nie chcę :( ale obiecałam to z geby dupy robić nie będę.. hehe :)

                    Co do sportu to ja jeżdzę na rowerku ( wczoraj 25m km spalone 550 kalorii ) , chodzę z kijami.

                    Teraz będę na ścisłej to przynajmniej od ćwiczeń odpocznę haha :) nie ma tego złego co by na dobrę nie wyszło :) Ja musze dokupić diety bo zostało mi na tydzień a mój plan to być na scisłej do 22 kwietnia , potem 2 tyg mieszanej i znowu ścisła. Uparłam się do czerwca bo idę na wesele i nie chcę wyglądać jak kula :) Odchudzasz się ze mną od jutra ?? superr:) zjedz sobie jeszcze coś dzisiaj ci pozwalam haha ja już ledwo oddcyham jak sobie pomyślę, że czeka mnie 21 dni takiego hardkoru hehe :)
                    • monika1248 Re:Hej 02.04.13, 10:13
                      Kasiu nowy piękny dzień wstał nawet słoneczko wyszło zza chmur aż chce się żyć.Ja też obżarłam się przez święta jak...A od dziś jestem jak najbardziej z tobą ale na zasadach innych.Przeprowadzę eksperyment Jak go dokładnie opracuję to napiszę ci co i jak:):):).Pa,pa
                      • dietacambridge2013 Re:Hej 02.04.13, 16:17
                        Hej Moniu jaki eksperyment , proszę cię pochwal się . Ja dzisiaj zaczełam nową dietę cambridge ścisła gdzie było ciasto czekoladowe hahaha :) a serio to nie zaczełam , wezmę sie od jutra albo od czwartku POPROSTU NIE CHCE MI SIĘ GŁODOWAĆ :) za dużo mam jeszcze pyszności po świętach :) co to za eksperyment ??
                        • monika1248 Re:Hej 02.04.13, 20:45
                          To nic takiego, po prostu przez kolejny tydzień będę odżywiać się bardzo zdrowo, odstawiam wszystkie weglowodany typu słodycze, przegryzki, makaronu i.t.d.Iiem 3, 4 posiłki dziennie, piję dużo wody utrzymuje aktywność fizyczną na poziomie dotychczasowym.I zobaczymy za tydzień jak wagą.Po 2 tygodniach ścisłej mój metabolizm jest na poziomie zerowym, mam z tym ogromny problem, poza tym po diecie tak bardzo chciało mi się jeść że nie poznawał siebie, jak wygłodniałe zwierzę.Myślę że okaże się że zlecę tyle samo co na ścisłej , no i to ten eksperyment.Ja mam pełną lodówkę brokuł, sałaty piersi, rybek jogurtów i chudego sera bo kupiłam na święta z zamiarem spożycia:):):)...ale jakimś cudem wszystko zostało...:D:D:Dtak więc zaczęłam od dziś, no i zobaczymy jak to będzie.Dziś na sniadanko zjadłam owsiankę na mleku 0%, na obiad łosoś z brokułem i ryżem pelnoziarnistym, a na kolację twarozek ze szczypiorkiem mniam.I co ty na to?
                          • kuleczka121 Re:Hej 02.04.13, 22:12
                            Widzę ze i Was Święta nie oszczędzały. U mnie też ciężko było, siostra narzeczonego upiekła takie ciasto że nie mogłam się oderwać a ja ciast nie lubię. A jeszcze wczoraj na imprezie wypiłam całą butelkę wina. Ech. Od dziś już wszystko w normie choć lodówka jeszcze pełna przysmaków. Staram sie nie zaglądać do niej zbyt często. Na szczęście waga nie poszła w górę. Dziś za to pomierzyłam trochę starych zamałych ubrań i natchnęło mnie to do dalszych starań bo brakuje mi raptem 4-5cm do najmniejszych moich ubrań z czasów 1 klasy liceum. Tzn wchodzę w nie ale nie wyglada to najlepiej hihi. Trzymajcie się mocno. Powodzenia na ścisłej, gratuluje silnej woli ja nie dałabym rady.
                            • monika1248 Re:Hej 03.04.13, 14:25
                              cześć laseczki, kuleczko zazdroszczę nie przytyłaś w święta i myślę sobie że to jest właśnie to nie katowalas się ścisłą schudlas na mieszanej więc nie ma jojo, po prostu chudłaś wolniej niż gdybyś była na 500 kcl.Ja w końcu też podeszłam do sprawy diety rozsądnie, jestem najedzona, mam energię, i nie męczę się, do tego codziennie godzinka ćwiczeń i zobaczymy jakie będą efekty.Myślę że te 3 no może 5 kg.które chcę zgubić zlecą i nie ważne czy w 2 tygodnie czy w 6 tygodni wiadomo im wolniej tym trwalej.Ale jestem mądra:P:P:P no cóż lepiej późno niż później.Kasia gdzieś ty się podziała?pa, pa.
                              • dietacambridge2013 Re:Hej 04.04.13, 11:22
                                Jestem jestem tak się wczoraj obżarłam , że nie miałam siły sie tu nawet zalogować hehe ale od dzisiaj już powiedziałam STOP.

                                Na śniadanie zjadłam ten gotowy posiłek za 18 zł 0 kurczak śródziemnomorski

                                potem kartonik

                                i zupa grzybowa

                                Od dzisiaj zaczynam powiedzmy ścisłą , tylko produkty dc.

                                Wczoraj byłam z mężem w restauracji zjadłam co sie dało hehe jestem napchana na kolejne 5 dni hahaha

                                Monika masz super plan , ja jakbym miała tak mało kg do zrzucenia też bym się nie męczyła na cambridge .

                                Wspieraj mnie kochana bo na samą myśl o tej diecie chcę mi się żygać :) ale mam już te produkty muszę je zjeść i kupić jakiś płaszcz na wiosnę.

                                Idę teraz na latte mam wolne do końca tygodnia :) może łatwiej przeżyję ścisła :) pierwsze 3 dni to jest KATASTROFA.
                                • kuleczka121 Re:Hej 04.04.13, 13:45
                                  No to trzymam kciuki za Was obie. Wydaje mi się Moniko że spokojnie dasz rade tym kilku kg zdrowiej się odżywiając tylko pamiętaj że pęknąć na coś niezdrowego można ale nie częściej niż raz w tygodniu. A my Kasiu damy radę, będziemy latem laski.
                                  • dietacambridge2013 Re:Hej 04.04.13, 15:53
                                    Kuleczka od kiedy wspakujesz na ścisła? ja dzisiaj jestem 1 dzień , ale mi zle , piję już 2 kawę to taka moja mała odskocznia na coś dobrego... jeść mi się chcę , jestem nie do życia , myślałam już żeby zrobić sobie rybkę i buraczki na kolację ale szkoda całego dnia , jeszcze 2 dni i będzie o niebo lepiej a kg polecą raz dwa , ale ciężko mi jest strasznie sama nie wiem z czym bardziej z tą głodówką czy z tym cielskiem , trzymajcie kciuki dziewczyny żebym się nie poddała do wieczora.
                                    • kuleczka121 Re:Hej 05.04.13, 13:56
                                      Trzymam kciuki, ja nie wchodzę na ścisłą. to ponad moje siły wolę mieszaną niż rzucić się potem na jedzenie. Próbowałam w lutym ale zaraz się rozchorowałam, już drugiego dnia mnie wzięła angina. postaram się do września mieszać level 2 i 3, już byłam tydzień na 3 tylko z mniejszym niż proponują obiadem po 3tygodniach na poziomie 2. Leciało wtedy tak samo ok 1 kg na tydzień. teraz te Święta mnie rozregulowały że dopiero wczoraj coś drgnęła waga. planuje dwa tygodnie jeszcze na 2 potem 3 na tydzień i tak wkoło. Ponadto perystaltyka mi siada na ścisłej-już z 5 lat temu jak byłam na DC tak było. No i moj narzeczony to straszny łasuch (ja zresztą też) łatwiej mi z tym obiadem.
                                      • dietacambridge2013 Re:Hej 05.04.13, 13:59
                                        Kurde tak mi piszecie o tej mieszanej , może ja też nie powinnam się męczyć na niej tylko robić sobie obiadek... wiecie co? przemyślę to :)
                                        • kuleczka121 Re:Hej 05.04.13, 14:06
                                          Ja nic nie sugeruje. Jak dasz radę to super, byle się tylko na o 23 nie rzucić na jedzenie. Zawsze jeden dzień dłużej na ścisłej to mniej kalorii. Mi pani konsultantka odradziła te ich posiłki na poziomie 2 i 3.
                                          • dietacambridge2013 Re:Hej 05.04.13, 14:23
                                            a wiesz co ja ostatnio byłam na ścisłej pare dni potem na mieszanej i czasem jadłam te ich gotowe posiłki i poszło w dół 8,5 kg sporo nie ? ale między bogiem a prawdą do najtańszych nie należą bo 18 zł za 300 gram makaronu i 4 kawałki kurczaka to sporo hehe :)
                                            • okruszek100 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 18.04.13, 11:34
                                              napisalam o tym na innym wątku, ale tu chyba bedzie lepiej.Zaczynam- wiecie jak jest, ciągle sama siebie spotykam w kuchni w okolicy lodowki, zagladam do garnkow itd...ale na razie na tym sie kończy:0Wiem, ze najgorsze przede mną, wiec proszę Was o wsparcie.Najbardziej by mi pomoglo jakby mi ktoraś z Was napisała jak sie dziś macie, bo ostatnie wpisy były juz jakis czza temu.
                                              Zawzięłam się- nie ma totamto:)No- zawzięlam się na ścisłą
                                              • dietacambridge2013 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 18.04.13, 13:33
                                                Cześć Okruszku :) Fajnie cię poznać :) . Ja jestem dzisiaj 3 dzień na ścisłej już mi jest lepiej pierwsze 2 dni umierałam , mam sporo do zrucenia koło 20 kg do KOŃCA CZERWCA.

                                                Znam tą dietę lepiej niż własną kieszeń.

                                                Napisz coś o sobie jak masz na imię z kąd jesteś i ile masz do zrzucenia :)

                                                Ja jestem Kasia :) miło mi :)
                                                • okruszek100 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 18.04.13, 21:17
                                                  20 kg do zrzucenia?Też bym chciała mieć (" tylko!)" tyle.....Ale to dobrze dla nas obu- łatwiej się będzie motywować:)Kiedyś byłam juz na DC, efekty były powalające, naprawdę.Potem wpadłam w samozachwyt:), doszla ciąża, dziecko itd-no i się porobiło.Na pewno wiesz o czym mówię....Teraz wreszcie chyba dojrzałam, bo niby dawno to wiem, ale jak tylko schudnę 20 dag;) od razu sobie to odbijam, mam naturę biesiadnika- to dla mnie są stworzone grille, posiadówy do rana, lampka wina i nocne Polakow rozmowy:)Zawsze ktos wpada na pomysł o 3 rano, ze to najlepszy czas na smażenie frytek:) albo robienie karkówki:):)
                                                  Niestety, ponieważ wiem, że trudno jest zapanować nad takimi pokusami lepiej całkiem z nich zrezygnować stąd DC będzie najlepszym rozwiązaniem.Mam nadzieję...I choć czasem cholernie ciężko to wytrzymać wiem ,że potem będzie troche latwiej, skurczy się żoladek i łatwiej będzie opanować sytuacje.Najważniejsze to nie dać się sprowokować:).Mam nadzieje, ze mnie rozumiesz.
                                                  Odzywaj się ( choć ) czasem i dawaj znać o swoich efektach.Dlaczego wiesz wszystko o dc?Czy wciąż zaczynasz od początku?:( Miałam też takie doświadczenia, ale chyba żarty się skończyły:)
                                                  To co? Jutro kolejny wspaniały dzień DC?:)Kupiłam sobie w większości owsiankę, bo to jedyna rzecz, która mi naprawdę smakuje, do tego kilka batonow i napoje w kartonikach, zebym się nie musiala tłumaczyć sama przed soba, ze nie bylo możliwości przygotowania gdzieś po drodze posiłku.No to teraz, jak widzisz- nie mam wyjścia...Mam nadzieję, że Ty równiez:)
                                                  pozdrawiam, mam na inmię Basia:)
                                                  • dietacambridge2013 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 18.04.13, 22:27
                                                    Kochana koleżanko kiedyś na tej diecie schudłam ponad 35 kg :) potem sobie pasa popuściłam na maxa i wszystko wróciło z nawiązką. Potem tysiąc razy podchodziłam do Dc i kończyła się scisła i zarazem kończyła się dieta . Schudłam 8 kg wróciło 10 kg i tak w kółko non stop od paru lat. Ale w końcu dojrzałam do decyzji,że nie mogę CAŁE ŻYCIE być na dc , trzeba schudnać i trzymać formę a nie tak jak ja robię że co schudnę to powraca z nawiązką. Ja nie mam jeszcze dzieci , jestem młodą haha mężatką , chce mieć dzidziusia na drugi rok:) ale nie chcę wyglądać jak słoń , już teraz wyglądam jak w blizniaczej ciąży hehe .

                                                    I jedna zasada :) MELDUJEMY SIĘ NAWZAJEM CODZIENNIE. Nie ma od czasu do czasu :) Ja potrzebuję Ciebie a Ty mnie :) hehe ile masz do zrzucenia ??
                                                  • kuleczka121 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 19.04.13, 10:12
                                                    Kasiu jesteśmy w podobnej sytuacji bo ja też planuje dzieciaczka za jakiś czas i musze schudnąć żeby w czasie ciąży móc chodzić, mam przepukliny w kręgosłupie po wypadku samochodowym i większa masa może mnie położyć. Tak myślę sobie że im więcej schudnę teraz tym większe szanse na w miarę normalną ciąże bez konieczności leżenia (i większego tycia). Jestem zmotywowana bardzo bo jeszcze muszę we wrześniu w tej bialej sukni(wolałabym czarną)wejść do kościoła i jakoś wyglądać.
                                                  • dietacambridge2013 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 18.04.13, 22:31
                                                    Oj Basiu tak naprawdę powinnam schudnąć 30 kg , ale bedę się juz bardzo cieszyć jak schudną chociaż 20 :)
                                                  • okruszek100 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 19.04.13, 09:55
                                                    jak Twoje ataki dny? widziałam na innym watku...Zdaję swobie sprawę co to za ból, ale nie pocieszaj się czasem jedzeniem;)Jestem już po owsianeczce i będę sie starała jakos wytrzymać, czego i Tobie zyczę.
                                                    Kurczę, obliczyłam sobie, że powinnam "schuść":) dużo więcej, ale od czegoś trzeba zacząć, nie nakręcać się i ruszać krok po kroczku, powolutku do przodu.A przede wszystkim- nie zawracać z obranej drogi.Wreszcie!
                                                    Lato niedługo ,jest jeszcze szansa....:)
                                                    wiem, ze myślisz podobnie:)
                                                    W razie czego zawsze można sobie - ku pamięci- zerknać na jakieś zdjecie z przeszłości:)
                                                    miłego dnia
                                                  • dietacambridge2013 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 19.04.13, 10:52
                                                    Okruszku a z jakiej wagi startujesz? no ja powinnam schudnąć napewno ze 30 kg , może z czasem mi się uda :)

                                                    Dobrze , że te forum trochę ruszyło bo samemu wytrwać to jest okropnie ciężko.

                                                    Ja właśnie piję kawę i jem batona orzechowego :-/ marzy mi się kotlecik , ziemniaczki i mizeria buuuuuuuuuuuuuu
                                                  • kuleczka121 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 20.04.13, 12:19
                                                    Okruszku gdzie jesteś? dawaj znać jak Ci idzie. To ja kuleczka-Agata
                                                  • dietacambridge2013 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 20.04.13, 14:33
                                                    No właśnie okruszku gdzie jesteś ?
                                                  • okruszek100 Re:Hej dziewczyny- zaczynam 21.04.13, 20:03
                                                    miło, że jesteście tu ze mną:)przenosze sie na wątek: okruszku gdzie jesteś:), bo ten wątek mi się za długo otwiera.Czekam tam na was, dziewczyny!Wy na pewno o dc wiecie wszystko, ale...kiedyś nie było tych napoikow w kartonach- jak dla mnie rewelacja! Smakuja mi i można mieć zawsze w troebce.Tylko po cholerę zjadłam te jabłka, gruszki...i ...niepotrzebnie poszłam do piekarni po chleb.Sama nie wiem kiedy obskubałam porawie pół bochenka w samochodzi, niby tylko tyci tyci....wiecie o co chodzi.
                                                    więc nie bedę wam ściemniać jaka to jestem super, za to od jutra znowu ścisła, wiem ze nie moge sobie na nic NIC!!! pozwolić poza dc bo robią się jazdy bez sensu.
                                                    no to hop!nie ma odwrotu! Rano czeka na mnie przecież pyszna owsianeczka:)Na Was pewnie też.Odzywajcie się, razem naprawdę raźniej i można się motywować.Lub...demotywować:)Zawsze to coś:)
                                                  • abiega Re:Hej dziewczyny- zaczynam 02.08.13, 22:15
                                                    i jak wam poszło - ile schudnełyście?]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka