monika1248
15.03.13, 20:49
kilka lat temu byłam na cambridge udało mi się wtedy pociągnąć dietę przez 11 dni nie dlatego że nie mogłam wytrzymać ale ...ponieważ małżonek się zorientował no i się nasluchalam, pomine ten temat:w skrócie on uważa że wyglądam bardzo dobrze i nie powinnam truck się "chemią"jak on to określa.wtedy zlecialam z wagi niewiele bo może 3 kg.ale w obwodach dużo więcej po diecie pilnowała się przez dłuższy czas bardzo i cały czas leciała z wagi pomalutku, później pofolgowalam sobie i zaczęłam tyc, właśnie doszłam do wagi 61 kg.czyli takiej samej przy jakiej 4 lata temu zaczęłam przygodę z dc.Zbieralam się żeby zacząć 2 miesiące ale zawsze była a to jakas impreza a to ją zawalilam.Dziś jestem 5 dzień na ścisłej chce zrobić 2 tygodnie a potem tydzień mieszanej i zobaczę jak dalej.Moja waga z poniedziałku 61 kg.przy wzroście 160 cm.nie wasze się do kolejnego poniedziałku czyli jeszcze 2 dni, i się zobaczy.Szkoda że na forum tak cicho , wtedy 4 lata temu było nas dużo, wspieralysmy się, będę codziennie pisać jak mi idzie.Póki co pierwszy dzień luzik jeszcze organizm się nie zorientował o zamierzam mu zafundować, drugi i trzeci dzień gorszy natomiast czwarty wczoraj przełomowy było bardzo źle ledwo wytrzymalam.Dzisiaj jest już spoko nic nie boli jeść mi się nie chce a trzeci posiłek zjadlam z rozsądku.Jest super.Jest tu kto ? odezwijcie się, w kupię razniej (sorki za literowki)pozdrawiam pa:)