dietacambridge2013
05.04.13, 21:56
Dziewczyny nie uwierzycie co mnie dzisiaj spotkało , mój mąż nie wie i nie dowię się że jestem na cambridge. W póżne południe postanowiłam że zrobię jednak mieszaną , bez sensu się męczyć jak efekt przeważnie ten sam , wszystko było dobrze zjadłam rybkę i buraczki ale....... mój mąż przyszedł dzisiaj uradowany z pracy i przywiózł nasze ulubione zapiekanki. Migałam się przez ponad 40 minut , że nie chcę że nie mam ochoty itd.. - ale potem uległam i już miałam wyrzuty sumienia i byłam zła. To nie koniec . Koło 17 poprosił mnie żebym się ładnie ubrała bo WYCHODZIMY . Pytałam gdzie a on tylko odpowiadał że to NIESPODZIANKA :) no to ubrałam się ładnie i poszliśmy , miałam nadzieję że będzie to kino , albo zakupy .... na nadzieji się skończyło. Pojechaliśmy do super kawiarni, gdzie siedzieli już nasi wspólni znajomi, którzy dzisiaj wrócili z Anglii...... no i się zaczęło od tortu rafaello , białej kawy i lodów , potem była kolacja w wietnamskiej restauracji .... nażarłam się jak świnia a teraz siedzę piję cole i jest mi tak żle że zmarnowałam znowu 2 dni , że aż mi się chcę płakać. Od jutro zaczynam na nowo dietę , nie mam wyjścia czas leci a ja stoję w miejscu , albo sobie dokładam . Mąż myślał , że sprawił mi przyjemność a tak naprawdę to jestem na niego wściekła. Odbija mi się tym słodkim tortem , winem i tą bombową kolacją , ale czuję się BEZNADZIEJNIE.