maat7
12.06.06, 13:44
Czy komuś tak się przydażyło, że zamiast gubić kilogramy (a raczej gramy) to
je nabierają?
Tydzień ścisłej za mną, ale zamiast cieszyć się spadkiem wagi tak jak w
pierwszych dniach widzę, że obdarowana zostałam 400 g !!! Od razu zaznaczam,
że pilnuję się okrutnie, nie pozwalam sobie na wyjątki, idzie mi ciężko,
głodna jestem wściekle (falami, w pracy nie myślę, w domu mnie skręca), ale
nie pobłażam swemu ciału. A tu takie podziękowanie :(
Pocieszcie mnie, że to się zdarza i pójdzie sobie w długą, bo inaczej ... czy
to ma sens?