Dodaj do ulubionych

DC po pięćdziesiątce

29.07.06, 22:21
Witam. Czytając posty wydaje mi sie, że wiekszosć z osób odchudzających sie to młode laski. Mam 52 lata i od jutra chce zacząc DC. Może jednak jest jakas Pani w podobnym wieku, która tez jest na tej diecie.
Obserwuj wątek
    • kg003 Re: DC po pięćdziesiątce 29.07.06, 23:09
      Ja mam 46 lat i jestem w 4 dniu DC.Jak na razie idzie mi bardzo dobrze(oprócz
      notorycznego głodu).
      Nie mam żadnych objawów,o których niektóre Pani piszą na formu-złe
      samopoczucie,bóle głowy,drętwienia...itp.
      Zobaczymy jak dalej.
      Schudłam w ciągu 4 dni 2kg.Ale w zasadzie moja waga jest prawidłowa.160 cm
      wzrostu i 63 kg przed odchudzaniem.Podobno więcej zrzucają osoby z dużą nadwagą.
      • agnisia2006 Re: DC po pięćdziesiątce 30.07.06, 11:49
        Bez przesady a co ma tu wiek wspólnego. To bardzo dobrze że kobiety nie tylko
        młode myslą o ładnym wyglądzie, a dochodzi tu też zdrowie. Ja mam też 38 lat,
        dwójkę dzieci, męża który akceptuje mój wygląd ale ja to robię dla siebie a
        wiek mi w tym nie przeszkadza. Ja dzisiaj zaczynam 7 dzien i od wczoraj nie
        czuję głodu. Na wagę jednak nie staję chociaż bardzo bym chciała ale nie chcę
        się rozczarować. Czuję że trochę mnie ubywa..... Pozdrawiam. Trzymam kciuki.
        Pamiętaj głód minie
    • anwaryl Re: DC po pięćdziesiątce 30.07.06, 17:05
      Witam. Zaczelam dzisiaj ale jest bardzo rtudno wytrzymac. Dziele porcje na dwa razy, zeby czesciej sobie jesc. Jednak nie wytrzymalam i zjadlam ciemna bulke w obiad. Mam nadzieje, ze dalej bedzie lepiej. Nie wiem, czy jedzac bulke przerywam w jakis sposob kuracje, czy tylko zwalniam proces chudniecia. Musze jakos sie przelamac. A co ma wiek z tym wspolnego. Mysle, ze jednak ma. Jest na pewno wolniejszy proces gubienia tluszczyki i mimo wszystko mniej zapartosci. Nie jem koktajli, bo ich nie przelkne. Jem zupki. Mam tez w zestawie batoniki w przypadku gdyby nie bylo mozliwosci zrobienia zupki. Dziekuje za odpowiedzi. Zycze wytrwalosci Wszystkim bedacym na diecie.
      • kg003 Re: DC po pięćdziesiątce 30.07.06, 21:27
        Oj..... nie wolno nic innego jeśc a już szczególnie węglowodanów.Mnie też
        najbardziej chce się tego.
        Musisz być dzielna i wytrzymać,inaczej wszystko pójdzie na marne-szkoda
        pieniędzy i tych dni w męczarniach.akiego nie zjadła)
        Ja dwa razy nie wytrzymałam i od męża skubnęłam ociupinkę pieczonych żeberek
        (normalnie nigdy bym czegoś takiego nie zjadła)Ale musiałam troszkę possać
        czegoś innego.Possałam i wyplułam przestraszona,że tak nie można.
        Dziś mija 5 dzień i chyba z każdym dniem łatwiej ( a 3 kilo mniej).W sumie do
        głodu też się można trochę przyzwyczaić.
        Zyczę Ci wytrwałości,a efekty napewno będą wspaniałe.

      • agnisia2006 Re: DC po pięćdziesiątce 30.07.06, 21:48
        Kochana!!!! Więcej nic nie skub, bo to oszukuje Twój organizm. Ja też czułam
        głód a przy tym robię przetwory na zimę. Wyobraź sobie konfiturki i ogóreczki.
        Ale ja nawet nie liznęłam, do próbowania zapraszam męża. Jutro zaczynam 8 dzien
        i czuję się dobrze, piję bardzo duzo wody, herbatek ziołowych. Dzisiaj znajomi
        którzy nie wiedzą że stosuję dietę stwierdzili, że jest mnie "mniej" i to mi
        wystarczy. No wiesz ja muszę zrzucić 20kg więc i te kilka kilo robi już
        wrażenie. Pozdrawiam i wierzę w Ciebie. Pa.
    • shimar Re: DC po pięćdziesiątce 30.07.06, 23:06
      Anwaryl kibicuje Ci!!! Wlasnie namowilam moja mame do tej diety. Ale na razie
      bedzie jesc mieszana - czyli 2 posilki DC i 1 normalny. Mysle ze bedzie jej tak
      latwiej. Jak tylko zacznie ta diete (wraca za jakies trzy dni) to zaraz ja
      namowie zeby usiadla i napisala cos od Siebie.
      Ja sama jestem teraz na wyjsciu z diety (1 posilek dc i reszta normalnie). Na
      samej scislej schudlam 8 kg - czyli dokladnie 10 procent.
      Co do podjadania - to ja podjadalam przez cala diete ale tylko takie produkty
      ktora nie mialy wcale lub troszke weglowodanow. Juz pisze co: przede wszytskim
      ogorki, nawet je sobie miksowalam z koperkiem i mialam chlodnik, kalarepke,
      papryke i piers z kurczaka gotowana. Oczywiscie nie jadlam tonami tylko tzw.
      dziubalam sobie jak naprawde juz nie moglam wytrzymac. PAMIETAJ!!! Nie wolno
      jesc nic z weglowodanami bo zaprzepascisz ketoze czyli inaczej zakwaszenie
      organizmu. Dzieki niej organizm szybciej spala tluszcz.
      Ja nie wierzylam ze wytrwam - mam hipoglikemie poposilkowa czyli szybko spada
      mi cukier po posilkach i nigdy nie bylam w stanie wytrzymac bez chleba. Ale sie
      udalo. Najgorsze byly pierwsze trzy dni. Po prostu nic tylko lezalam (akurat
      zaczynalam w weekend), Ale od czwartego dnia jak reka odjal. Trzymama kciuki
      mocno

      Ewa
    • kg003 A ja się czuję nieżle 31.07.06, 19:32
      Minął 5 dzien i jestem zdziwiona bo dobrze się czuję.Zadnych osłabień.Może to
      dopiero przedemną.A może każdy inaczej DC przechodzi.
      A teraz do zastanowienia dla mamy "shimar":
      Co do mieszanej-zastanawiałam się czy nie wprowadzić jednego posiłku bardzo
      delikatnego-mięsko jarzyny.Ale doszłam do wniosku może lepiej przemęczyć się na
      ścisłej-szybciej schudnąć,a potem już delikatnie wprowadzać normalne posiłki.
      Jedna z Pań od razu była na mieszanej i w ciągu miesiąca schudła 4 kg.Ale przy
      tym musiała sobie w dalszym ciągu odmawiać wszystkiego.Może lepiej pomęczyć się
      bardziej,ale krócej????
      Pozdrawiam Was wszystkie
      • dana6555 Re: A ja się czuję nieżle 02.08.06, 19:56
        Witam! To ja mama Shimar. Jednak zdecydowalam sie za wasza namowa na co
        najmnije 14 dni ze dieta scisla. Ciesze sie ze sa tutaj tez panie w moim wieku.
        Mam nadzieje ze bedziemy dla siebie duzym wsparciem. Diete postanowilam zaczac
        7 sierpnia. Zyczcie mi powodzenia i wytrwalosci. Trzymam kciuki za was.
    • anwaryl Re: DC po pięćdziesiątce 02.08.06, 21:26
      Witam wszystkie Panie. Cieszę się, że jest nas coraz wiecej. A jeszcze bardziej z sukcesow innych, ktore na pewno mnie dopinguja. Niestety mam urlop a co za tym idzie mnostwo pokus. Dlatego, zeby nie tracic pieniazkow, nie oszukiwac samej siebie postanowilam podjac walke z kilogramami za tydzien. Ty, bardziej, ze mam gosci. Na pewno do Was dolacze. tego jestem pewna, poniewaz mam juz diete zakupiona i szkoda by mi bylo nie wykorzystac tego. Fantastyczne jest to, ze mlodzi namawiaja mamy do odchudzania. Super. Ciesze sie z tak fantasycznego grona. Moja corka tez mnie dopinguje i byla ze mna u lekarza po diete. Narazie zycze Wam wytrwalosci, a sobie jak najszybszego dolaczenia do Was. Dziekuje rowniez za wskazowki, ktore okazaly sie bardzo cenne. Mysle, ze ten post jest wlasnie po to, zeby sobie pomagac. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka