laluna1000 03.01.07, 15:11 Cześć! co Wy na to? Skoro tamten jest już za długi to może kolejny? Ja nie lubie tego ciągłego przeskakiwania, a jestem ciekawa co u każdejz Was. Pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kropka1005 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 03.01.07, 17:53 może być, u mnie ok, choć dziś mnie ciągnie strasznie do jedzenia/uhhhh strasznei.Dlatego zaraz lece sobie na solarium i lekkie ćwiczonka, wróce i kłądę spać małą i siebie.Byle do jutra. Ja generalnie lubie ta dietę. napoje dla mnie sa wypasione, najgorzej znoszę pomidorową(ale dodaję trochę mleka i jest ok) i ten żurek bo się rzadko rozpuszcza ble, no ale jak mus to mus, trzeba wsuwac:) Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 03.01.07, 17:57 a no i jeszcze, 1,5kg mniej było rano:) po 1 dniu, hehe wiem, ze to woda, ale jak miło na sercu!!! Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 03.01.07, 18:41 No i nabroiłam... zjadłam 2 placki (malutkie, ale dwa)z jabłkami ... No nie dało sie powstrzymać! Kurcze, przetrwałam Święta, Sylwka i nie zjadłam nic bardziej tłustrzego.. Mam ogromne wyrzuty, co mnie podkusiło? Mąż smażył i tak pachniało...nie ma sumienia. Jutro malutki jeden posiłeczek + 2 DC. Musze jakies ćwiczonka zacząć.. bo rozleniwiłam się bardzo.. Odpowiedz Link
87lnbv supcio 03.01.07, 22:08 ja dziś w sumie ciała nie dałam, rano pół szklanki mleka, w pracy kawa, w domu 10dkg śledzia i naleśnik z kapustą 15dkg, oj po tym to mi jeździło po żołądku, i o 21 ciut pekińskiej i jestem pełna, te śledzie sie odłożyły, za ostro pojechałam, że tak powiem, i oczywiście sie juterko ważę Odpowiedz Link
iwkaga Re: supcio 03.01.07, 23:14 Ja się trzymam Najgorzej jak karmiłam małą na kolację kromką chlebka z serem zółtym.Tak pachniało !!!!!! Ale się nie skusiłam Trochę tylko polizałam serka.ja chyba przestaję być normalna -lizać jedzenie?!Zeby tylko schudnąć i nie zwariować!!!Całuski!Iwona-IWKAGA Odpowiedz Link
akolitka Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 08:14 kropka 1005 jak ja Ci zazdroszczę! U mnie po 1 dniu ZERO EFEKTÓW. Sadło trzyma się mnie rękami i nogami. Ale to nic, przetrzymam jeszcze trzy dni i musi być pierwszy efekt! A to mnie zmotywuje, żeby walczyć dalej ! Odpowiedz Link
adus1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 00:07 Witam.Postanowiłam do Was dołączyć.Dzisiaj zaczęłam ścisła narazie zakupiłam na 2tyg. bo nie wiem czy wytrzymam,ale stwierdzam,że nie było aż tak żle,zobaczymy jak będzie dalej.Pozdrawiam,zyczę sobie i innym wytrwałości Odpowiedz Link
iwkaga Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 09:13 Witamy ! ja dziś trzeci dzień ścisłej.ale drugie podejście-tym razem jest już trudniej.ale się trzymam na wadze ok.3kg mniej i jaki człowiek lekki!!!wręcz pusty w środku -uwielbiam to uczucie!Trzymam kciuki za wszystkich startujących! Iwona-IWKAGA Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 10:02 hej, jak w trzecim dniu?Ja na razie jestem po kawce:)Waga - 2kilo mniej, hehe.Za niedługo zupka Odpowiedz Link
anna.belle pytanie do wszytkich 04.01.07, 10:47 dziewczyny, już kiedyś o to pytałam we wspólnym wątku albo w moim pobocznym - czy żadnej z was lekarz/dietetyk sprzedający dietę nie radził/sugerował/kazał dzielić tych 3 porcji jedzenia na 4 posiłki? to była najważniejsza rzecz o której kazał mi pamiętać mój lekarz. czli jeść 1+1+pół+pół w dowolnej konfiguracji w zależności od zapotrzebowania organizmu (niektórzy potrzebują więcej rano, inni wieczorem). po pierwsze, łatwiej wytrzymać cały dzień mając 4 posiłki :) po drugie, dobrze jest przyzwyczaić się do takiego trybu i jeść mało i często też po zakończeniu diety. ciekawa jestem waszych odp. pozdrawiam :) Odpowiedz Link
iwkaga Re: pytanie do wszytkich 04.01.07, 14:02 Ja nie wyobrażam sobie jeść inaczej,tak mi doradził sprzedający. Sniadanko dzielę na dwa ,potem obiadek a czasami zdarzy mi się i kolację podzielić na pół.Nie czuję się taka głodna przez cały dzień, wolę częściej a mniej.a po diecie to się organizm tak przyzwyczaja do określonych pór jedzenia (8, 11, 15, 18-19)że nawet nie czując się do końca głodna zjadam coś drobnego i w ten sposób waga dalej spada.-sprawdzone, byle tylko znowu się nie rozepchać i nie wcinać mega-porcji.pozdrowionka!Iwona-IWKAGA Odpowiedz Link
laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 15:04 Cześć Dziewczynki! To chyba jakis cud! Po wczorajszych dwóch placuszkach waga pokazała 91, czyli o 1.7 kg mniej! Ale to chyba przez to że miałam ogromne wyrzuty sumienia. Wieczorem wypiłam 2 litry wody, rano napój kakaowy i na obiad rybe na parze z warzywami. Zostaje na kolacje grzybowa. Ale się ciesze... Iwkaga! Tez tak robiłam na początku ścisłej, ale po tygodniu nie chciało mi się tak często i jadłam tylko trzy posiłki. (8,13,18) pozdr. Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 15:24 Akolitka! Nie martw się, napewno zaczniesz gubić, tylko wytrzymaj. Kazdy organizm jest inny i kazdy inaczej reaguje. Napewno waga zacznie spadać ,tylko nie podjadaj i pij duzo wody. Witaj Adus 1000! napisz jaki jest Twój cel. pozdr Odpowiedz Link
kropka1005 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 19:07 dziewczyny dzisiaj jestem głodna okrutnie zapijam czym sie da, zaraz zjem kolację.mam straszengo kapcia w buzi szok normalnie... Odpowiedz Link
krasnoludka Po tygodniu ścisłej 04.01.07, 19:45 Witam, dziewczyny :) Czytam was po kryjomu od 2 tygodni. Dziś mija 8 dzień mojej ścisłej diety cambridge. Nigdy wcześniej do niej nie podchodziłam, wcześniej robiłam kilka podejść do south beach, ale nigdy nie udało mi się jej skończyć. Potraktowałam dc jako prawdziwą ostatnią szansę ;) Dziś rano na wadze było 5 kg mniej :))) Zostało mi jeszcze 5-8 do zrzucenia, więc będę dietować dalej. To chyba dieta dla mnie, bo gdy nie mam co jeść (czyli lodówka pusta, a posiłków dc nie traktuję jak jedzenia), to nie myślę, że "jeszcze jeden, jeszcze troszkę, jeszcze tylko kawałek" :) Przez cały tydzień nie zdarzyło mi się ani razu podjadać. AŻ DO DZIŚ... zamiast trzeciego posiłku dc zjadłam ok. 10 dag bakalii, jabłko, 2 mandarynki i mały budyń. Nigdy w życiu nic mi tak nie smakowało :))) Tak więc potknęłam się, ale idę dalej - traktuję to jako pobudzenie metabolizmu. Myślicie, że podziała? :) Ostatecznie, to co dziś zjadłam to jakieś 850 kalorii, więc i tak dużo mniej od mojego zapotrzebowania... Tak się pocieszam :) Czy biorąc pod uwagę moje dzisiejsze szaleństwo, dalsza ścisła ma sens? Odpowiedz Link
87lnbv Re: Po tygodniu ścisłej 04.01.07, 22:15 Kransoludka wg mnie ciągnij dalej ścisłą, wg mnie będziesz jeszcze chudła, ale juz nie podjadaj, i ktoś niżej podaje info o ketozie, dokop się do tegoż wątku i poczytaj, może i tę ketozę szlag trafił, ale u mnie trafił ją nie raz, schudłam łącznie 17kg i to się liczy, teoria teorią, praktyka praktyką pozdro Iwona Odpowiedz Link
anna.belle witaj! 05.01.07, 08:51 krasnoludko, ciągnij dalej ścisłą. Iw schudła 17 kg, ja schudłam 11, każdy organizm reaguje inaczej. ja teraz wciąż jestem na 1000-1200 kcal, mam przed sobą dwa wyjazdy na narty. jeden od jutra przez 8 dni, a potem znów tydzień w połowie lutego. jak wrócę pomyślę nad ścisłą. a potem mieszana na wiosnę z nowalijkami będzie cudowna :)) i w ogóle liczę, że jak przetrwamy zimę, będzie łatwiej. nie będę myśleć o kanapce z kurczakiem i spaghetti tylko o krokusach i pąkach drzew :) pozdrawiam! Odpowiedz Link
kropka1005 popłynęłam 05.01.07, 19:23 beznadzieja , ja po prostu nie umiem nie żryć w stresie.Zacznę jeszcze raz w niedzielę Odpowiedz Link
87lnbv Kropka 05.01.07, 21:24 na boku mówię k.... wiesz chyba co będzie dalej, nie wrócisz na ścisłą prędko, to nie ma sensu, nie przerywaj, jak będziesz tak robić Twój organizm się nie podda chudnięciu tak łatwo, za dużo mętliku mu serwujesz, kobieto wszyscy mamy stresy.. to nie wytłumaczenie, to nie w porzo, inne się tu męczą, a Ty co??? jeśli teraz zrezygnujesz, to następnym razem znów się poddasz..zobaczysz, nie mów sobie atam... jutro melduj się na ścisłej buziaki Iwona Odpowiedz Link
87lnbv moja waga 06.01.07, 19:51 mogę sie pochwalić, wróciłam do wagi przedświatecznej, dziś rano 67.8, nie jest źle, ale dziś ups zjadłam sporo, zdrowych posiłków 1200kcal, ale czekoladek i ptasiego mleczka pewnie drugie tyle, o rety ale madra jestem, no nic, jutro nic słodkiego, ciekawe czy dam radę, jak zejdę do wagi 67kg, to chcę jeść ok 1200kcal, serdecznie Was pozdrawiam Odpowiedz Link
adus1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 04.01.07, 20:55 Witam.Ja zaczęłam z waga 75kg,dziś rano po pierwszym dniu waga 73kg.Wiem,że to woda,ale i tak jest to mobilizujące.W ciąży przytyłam 25kg,po porodzie było 13 mniej,ale dalej waga nie chciała ruszyć.Dlatego zdecydowałam się na tą dietę i mam do zrzucenia ok.10-12kg.Dzisiaj minie drugi dzień i jak narazie żadnej wpadki,ale nie powiem,ze jest łatwo.Pozdrawiam Odpowiedz Link
lenona1 jestem w rospaczy 04.01.07, 21:03 Już sama nie wiem jak to jest- wytrwałam przed świętami na diecie 2 tygodnie. Schudłam 6 kg. Zrobiłam mieszaną do sylwestra więc tydzień- w sylwka zabalowałam- waga staneła. Teraz od 2 stycznia powinnam przejść na ścisłą (wiem że robie troche inaczej ale nie jestem w stanie wytrzymać dłużej niż 2 tygodnie na ścisłej) Nie moge się zmusić do samych torebek i ok godziny 16 łamie się i jem jakiś owoc, warzywa lub kapuste[a raz nawet plasterek żółtego sera] Czyli 2 torebki i jedno podjadanko- waga troszke spadła dokładnie o 1kg, ale nie wiem czemu nie moge wytrwać. Poratujcie Odpowiedz Link
kropka1005 A JA JESTEM WŚCIEKŁA 04.01.07, 22:06 Na mojego M, bo zamiast mnie wspierać to świnia jedna zaprosił na sobotę kumpla z dziewczyna i cholera po prostu mnie trafia.Wiem jak sie dla mnie kończą takie spotkania.na spotkaniu nie rusze nic za to drugi lub kolejny dzień po płynę.Jestem zrozpaczona i wściekłą.Nie wiem co ropbic, dosłownie ogarnęła mnie panika.A mąż oczywiście ma mnie głęboko w d... dziś wytrwałam - 3 dzień.Ide zaraz spać, ale najpierw kapiel i masażyk z kramem na cellulit i rozstepy-używacie takich "wspomagaczy"?, ja dodatkowo na brzuch pakuję jeszcze pas neoprotenowy, na noc, niech sie tłuszcz wytapia:) co do PODJADANIA - trudno mi poiwedzieć czy ma sens dalsza ścisła.Doprowadziłaś do zaniku ketozy- jest poswięcony ketozie osobny wątek - tam dziewczyna wyjaśnia dlaczego nie można podjadać. Odpowiedz Link
87lnbv Re: A JA JESTEM WŚCIEKŁA 04.01.07, 22:18 witam Cię Kropa, znów się tu zazębiłyśmy czasowo, pozdrów małżonka...hmmm ja też miałam ten problem, na własne życzenie miałam pod górkę, bo sama gości zapraszałam, goście byli jedli, a jak wyszli jadłam ja, bo nie mogłam sie pohamować, najprościej kupić 3 ciastka i przeprosić, tak bym teraz zrobiła, buziaki Odpowiedz Link
87lnbv Re: jestem w rospaczy 04.01.07, 22:11 Lenona to zostań na mieszanej jeszcze jakiś czas i jak będziesz gotowa na ścisłą to ruszaj do boju, dasz radę kobieto, niestety takie sa uroki dietowania, wzloty i upadki, bedzie dobrze, Iwona Odpowiedz Link
lenona1 Re: jestem w rospaczy 05.01.07, 19:39 Iwonka dzięki za te słowa- u mnie właśnie się wyjaśniło czemu taki apetyt- dostałam dziiaj pierwszego okresu po porodzie, brzuch boli ale teraz przynajmniej wiem dlaczego nie mogłam zacząć ścisłej. Mam do zrzucenia jeszcze 15 kg bo spadło sześć- troche mało ale i tak dobrze bo to tylko 2 tygodnie ścisłej i swię ta i sylwester na którym sobie troche wypiłam sylwester tylko raz w roku. Pozdrawiam. Czy ty jesteś gdzieś tam od morza, czy mi się coś pomerdało? Odpowiedz Link
adus1000 Dziewczyny pomóżcie!!! 05.01.07, 20:20 Dzisiaj jest trzeci dzień mojej diety.Musiałam jechać z dzieckiem na badania 100 km. od domu,którymi strasznie się zestresowałam i ogólnie byłam dzisiaj bardzo słaba,bolała mnie głowa.Nie dałam rady i pozwoliłam sobie na sałatkę w "kfc" taką z sałaty,marchewki i kawałek kurczaka.Teraz już nic nie ruszam,ale czy jest sens jeszcze ciągnąć dietę?Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
87lnbv Re: Dziewczyny pomóżcie!!! 05.01.07, 21:20 ja po wpadkach jechałam dalej z programem, przecież co byś zrobiła gdybyś teraz przeszła na mieszaną lub 1000kcal, pewnie byś już sobie pofolgowała, albo wogóle odłożyła DC na później, jutro ścisła i zero podjadania Odpowiedz Link
87lnbv jestem tam od morza 05.01.07, 21:17 jeszcze pół roku temu mieszkałam 300m od plaży, teraz ciut dalej, ale blisko lotniska, hi hi.... spoko spoko, czytam z reguły wszystkie wątki, więc już czytałam o wilczym apetycie i @, ale i tak bądź ostrożna... jak ja zazdroszczę Ci tej miesiączki, ja mam przerypane, tzn jest b. wygodnie nie mieć, ale... wiadomo niedobrze, mam normalne cykle, tylko krwawień nie mam, i tak jest od urodzenia prawie 6 lat temu Jaśka, niebawem lekarz się za mnie weźmie, już się boję tych hormonków, obym nie żarła więcej pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link
lenona1 morze- ale Ci dobrze 06.01.07, 20:55 Iwonka, ale Ci dobrze z tym morzem, ja śmieje się z męża że na starość będzie musiał przeprowadzić się bo ja chce morza, morza, morza. Teraz się śmieje że niepotrzebnie mnie nad nie zabrał, i złapałam bakcyla- nawet pływać się nauczyłam w morzu jakieś 4 lata temu. A co do lotniska to ja mam blisko Okęcie i pociągi. I w ogóle nie lubie Warszawy zwłaszcza że wychowałam się na wsi( lotnisko też było tylko że wojskowe - helikoptery) Widać jestem skazana na samoloty:-) Co do hormonów, to trzeba uważać bo mają wpływ na apetyt chce się jeśc, moja siostra stale przyjmuje chormony i waga jej skacze- ogolnie musi uważać a wcześniej była laska- tzn. teraz też jest ale widze że ma teraz skłonności- a kiedyś nie miała problemów. Pozdrawiam Jasia Odpowiedz Link
akolitka wreszcie pirwsze efekty 07.01.07, 07:20 ruszyło!!! Dziś na liczniku 102 czyli 1,5 kg poszło. Mam nadzieję do wtorku zobaczyć wreszcie dwucyfrowy wynik na wadze. A jak Wasze postępy? Pozdrawiam Odpowiedz Link
87lnbv Re: wreszcie pirwsze efekty 07.01.07, 11:11 gratuluję gratuluję to bardzo fajne uczucie jak waga spada... ja poleciałam wczoraj, że ho ho, czytajcie i słuchajcie, to ta zdyscyplinowana, hi hi, jak już pisałam zdrowych rzeczy ok 1200kcal, czekoladek juz nie liczyłam, nie skończyło się na 1200kcal, znajoma wparowała z ptasim mleczkiem na moja zgubę, a do 1 rano u sąsiadów zaliczyłam 5 drinków ba każdy po 400ml, o rety ileż to kcal, ale co tam, jestem zdania że jeden dzień nie utuczy, ale... dziś już nie 67.8 i nie niżej, ale 68.300, buuuu ale co tam gorąco pozdrawiam apropos morza, jakis tydzień temu byłam nad morzem na spacerze, pół roku tam nie byłam, jak bliżej mieszkałam bywałam częściej, ale było tak przyjemnie, że zamierzam powtórzyć...Iwona Odpowiedz Link
laluna1000 Re: wreszcie pirwsze efekty 07.01.07, 12:12 Cześć! No super Akolitka. Teraz to już pójdzie ... Ja ostatnio nie mam czasu by z Wami siedzieć, bo życie wywróciło mi się do góry nogami..wróciłam do pracy po wychowawczym.. I teraz praca, biegiem do domu , jakiś obiad dla rodziny , coś dla siebie, Patrycja(córcia), kąpanko i spać. Także nawet dię ciesze że jem zupki na kolacje i śniadanie bo nie mam czasu szykować. U mnie waga 91,1, troszke przybyło, ale nie martwie się tym. Byliśmy wczoraj z moim mężem na kolacji, zjadłam sałatke, ale wypiłam tez małe piwko..od czasu do czasu trzeba przeczyścić nerki(hi, hi) Iwonka , tez Ci morza zazdroszcze... U nas nie ma nic, no może poza jurą Krakowsko-Częstochowską.. ale ja też kocham morze. Szum i wiatr mnie uspokajają..Pozdrawiam Odpowiedz Link
boss102 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 08.01.07, 07:45 Witajcie dziewczyny! Proszę o przyjęcie do grona ;) od dziś zaczynam -mieszaną, a cel to 15 kg mniej!!!! Oczywiście nie wierzę, że uda mi się od razu na samej cambridge, ale może ( z Waszym wsparciem) kto wie Odpowiedz Link
kropka1005 jestem 08.01.07, 17:32 jestem, zyję, zaczynam od nowa...poza tym mam strasznego doła, moj m jest podły iokrutny i wogóle myśle czy nie zakończyć tej znajomosci...Poza tym musze kupić dietke na tydzień...na allegro nie ma nic ciekawego na razie Odpowiedz Link
87lnbv Re: jestem 08.01.07, 21:59 to dobrze że wróciłaś, a już myślałam... a z mężem to trzeba spokojnie, jak nie kijem to pałą, mężczyźni są jak dzieci, pamiętaj, życzę powodzonka Odpowiedz Link
lenona1 Waga spada:-) 08.01.07, 18:34 Leci, leci w dół. Waga dziś rano 95,9 matko ale fajnie- nareczcie znowu się chce walczyć. Zaczełam znowu ścisłą jak to na początku jest dobrze dzisiaj drugi dzień- jak tak dalej pójdzie może wytrwam te 3 tygodnie. U mnie przed świętami wytrzymałam tylko 2 ale to przez święta i takie dobre żarełko u rodzinki. Miałam zacząć od pierwszego ale jakoś mi była pod górke, a dzięki Lalunce i Iwonce(tej znad morza:-)) znowu chce mi się powalczyć. Dzięki dziewczyny że jesteście!!! Pozdrawiam. Odpowiedz Link
87lnbv Re: Waga spada:-) 08.01.07, 21:57 Walcz walcz, zobaczysz jak to fajnie wkurzać się w sklepie, że rozmiar 42 za duży, 40 nie ma, a 38 za mały, ha ha, pozdrawiam Odpowiedz Link
santamanana Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 09.01.07, 12:31 Dziś mój pierwszy dzień. Zjadłam zupkę - grzybowa z kurczakiem i....potworny bol brzucha mnie dopadl. Tez tak mialyscie? Zupke popilam szklanka wody, praktycznie od razu po zjedzeniu. Teraz po pol godzinie jakby zelzal, ale nadal boli. Hm, nie wiem co to moze byc:( Po porannym napoju bylo wszystko w porzadku. Odpowiedz Link
87lnbv Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 09.01.07, 14:24 boli jeszcze? ja tak nie miałam...ale to może być zupełnie inna przyczyna Odpowiedz Link
santamanana Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 09.01.07, 15:40 oj boli....nie wiem co to jest, ale na pewno zaczęło boleć po zupie...aż się boję zjeść popołudniowy koktajl:( Odpowiedz Link
mamynia Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 09.01.07, 19:31 Witajcie! Jestem dziś szósty dzień na diecie. Czuję się dobrze, choć dziś jakby mam mniej energii i jestem słabsza. Mam nadzieję, że to chwilowe. Zupki mi smakują (żurek najmniej), koktajle dopiero dziś dotarły. A napój czekoladowy to bym mogła pić każdego dnia - oj każdego:))) Mam małe pytanko - trochę niedyskretne - jak u Was z wypróżnianiem na diecie? Bo ja już 6 dzień nic. A wypiłam wczoraj herbatkę przeczyszczającą i do każdej zupki dodaję otręby...a tu nic. Już zaczęłam się zastanawiać czy pijąc tylko zupki i napoje jest w ogóle co trawić i wydalać? Przepraszam za takie fekalne pytania, ale nie wiem czy to normalne i co dalej. Brać coś na przeczyszczenie? Zawzięłam się bardzo do tego odchudzania i nawet normalne jedzonko mnie nie pociąga, ale już obawiam się okresu po DC. Czy wtedy wytrwam? Bardzo bym chciała. Ale łakomczuchem jestem strasznym. Węglowodanów mogę sobie odmówić bez większych problemów, ale słodyczy czy owoców (jedzonych tak od 1 do 2kg dziennie) to już gorzej. Mam też nadzieję, że dzięki wsparciu duchowemu na forum będzie mi łatwiej:) Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za wszystkich walczących z wagą. Agata Odpowiedz Link
87lnbv Mamynia 09.01.07, 22:46 zapomnij o słodyczach i owocach, pa pa odeszły w siną dal... z tym wypróżnianiem to tak już jest, że go prawie nie ma, a z czegóż to ono ma być, co kilka dni chodzi się na toaletkę, ja tam boleści żadnych nie miałam, więc się nie przejmowałam, otręby jak najbardziej, a gdyby było bardzo tragicznie to xenna, herbatka z apteki, ale nie za często... Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 10.01.07, 09:24 Cześć! Mamynia, musze Ci powiedzieć, że ja jak szybko wypiłam zupkę zrobioną z nie za gorącą wodą to zawsze bolał mnie brzuch. Więc jadłam powoli łyżeczką, potem (nie od razu) duzo wody i juz tak nie bolał. Ale kazdy organizm jest inny. Jeżeli chodzi o siadanie na sedesie to rzeczywiście na ścisłej nie ma za bardzo z czego... wiem po sobie, ale herbatek nie polecam bo Ci się wszystko rozreguluje i jelita rozleniwią. Pij dużo wody a organizm sam decyduje. U mnie dziś super, waga 89,6. Takze cały czas w dół. Dobrze mi z tym a będzie jeszcze lepiej, Ubrania wszystkie za duże, więc ciągle coś kupuje. Wczoraj spodnie roz. 46! a było 52.. a góra 44. Jeszcze ze trzy rozmary i wróce do swojego rozmiaru. pozdrawiam serdecznie. Lenona, zuch dziewczynka! powolutku, a sama będziesz zadowolona z zwisających spodni! Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 10.01.07, 09:26 Oczywiście o tych boleściach to Santamany! pzdr Odpowiedz Link
87lnbv Laluna 10.01.07, 10:58 WOW WOW WOW, poniżej 90, superrrr, ale radocha co? następnym razem WOW poniżej 80... ja dzisiaj liczyłam na 67 równo, ale niestety 67.5 od kilku dni, dodam, że to i tak najniższa waga jak do tej pory, rano 67.5 ale czemuż się dziwię jak wczoraj o godź 0:00 pożarłam 6 pierników z choinki, później się zastanawiałam po co wogóle schodziłam, zamiast od razu iść spać, a wcale głodna nie byłam, stary człowiek a durny, pozdrowionka Odpowiedz Link
mamynia batony 10.01.07, 21:02 Właśnie zaserwowałam sobie na kolację batona oregano i...taką miałam na niego ochotę, bo marzyło mi się coś do pogryzienia ( a nie tylko do picia) po 7 dniach i...on jest po prostu obrzydliwy! Oczywiście w moim odczuciu. Jak reszta też jest taka to chyba się do nich więcej nie przełamię, a mam jeszcze 5 (różne smaki) :( . A Wam smakują? Agata Odpowiedz Link
87lnbv Re: batony 10.01.07, 22:18 reszta była ok, czekoladowy najlepszy, pizza blee, pozdrawiam Odpowiedz Link
laluna1000 Iwonka 11.01.07, 11:37 Dziś waga 89,6, więc stoi ale nie zjadłam wczoraj nic z DC bo czasu nie było, a rano nie mogłam patrzeć juz na te zupki. Od poniedziałku 1000kal a potem druga seria! Iwonka, no gratuluje również! Przecież nam tu schudniesz i patyk z Ciebie będzie!(hi,hi) Ale to naprawde super uczucie gdy każdy mówi"o jak Ty schudłaś!" A w Twoim przypadku to już ciężko nawet pół kilo zjechać..(ja to mam z czego...hm) Więc nie żałuj sobie przyjemności(może nie o 0.00!) Pozdrawiam. A jeżeli chodzi o batony, nie są najgorsze. Ale to troche bez sensu. Musimy się nauczyć ograniczać słodycze, a nie przyzwyczajać się do nich. po drugie mają więcej kalori niz zupki, czy koktajle. Więc lepiej po pół. A szczerze to polecam makaron, troche drogi, ale porcje dzieliłam na pół + pół zupki(np.z kurczaka) i na ścisłej to był full wypas! pzdr Odpowiedz Link
87lnbv Re: Iwonka 11.01.07, 22:21 hej hej, oj Laluna mało Was tu oj mało, fajnie jest jak jest duzio, oj fajnie, jutro rano wyjeżdżam do Poznania, taka tam imprezka słuzbowa można powiedzieć, zakwaterowanie w Novotelu, a impra w Muchos Patatos pub latynoski, look w googlach, hi hi, 30 stopni temperatura, stroje bikini (nie dla mnie), gorący piasek, odlot, miałam problem kupić coś letniego, bo stare letnie rzeczy niestety nie ten rozmiarek co teraz, musiałam zwężać spodnie, ale jest ok, odezwę się pewnie w niedzielę, pa pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link
santamanana Re: Iwonka 11.01.07, 22:48 Iwona , dobrej zabawy w Poznaniu życzę. Poznaniara:) Odpowiedz Link
santamanana Mój 4 dzień 12.01.07, 10:09 Jak na razie czuję się nieżle, chociaż popołudniami jestem osłabiona. Mam też wyrzuty sumienia,że mało się ruszam. Potwierdzcie mi proszę, że na tej diecie specjalnie sie forsować, a efekty są:)) Wczoraj rano (po 2 dniach DC) sie ważyłam i było 1,5 kg mniej (euforia!!:), ale dziś było 0,2 kg więcej - mam nadzieje że to tylko przejsciowe i bedzie leciec dalej. Odpowiedz Link
mamynia Re: Mój 9 dzień 12.01.07, 10:23 Też czuję się dobrze, choć czasem czuję lekkie ssanie w brzuszku. Ale waga dziś po 8 dniach wykazała 3,8 kg mniej! Super, oby tak dalej. U mnie nigdy nie zdarzyło się by kolejnego dnia diety pokazała więcej niż poprzedniego. Zawsze było przynajmniej 20 dag mniej. A może jesteś przed okresem? Ja zawsze wtedy przybieram na wadze. Popróbowałam już batonów, koktajli i stwierdzam, że najlepiej mi na zupkach. Chyba mi wystarczają. Mam jeszcze po kilka napoi i batonów, ale wcale mnie do nich nie ciągnie. Wolę zupki. Mam pytanie odnośnie makaronu. Myślicie, że on jest jakiś specjalny? Co w końcu można wymyślić w makaronie nowego. Może jak by kupić razowy taki niskokaloryczny to wyszło by na to samo, a taniej? A może przekombinowuję znowu? Pozdrawiam. Agata -- Odpowiedz Link
santamanana Re: Mój 9 dzień 12.01.07, 10:47 Mamynia, nie pociewszyłas mnie tym, ze u ciebie zawsze na nastepny dzien bylo mniej:( Przed okresem nie jestem - zobaczytmy jak bedzie, jutro, bede tez mierzyc obwody - mam nadzieje ze bedzie gut:)) Ja jade tylko na zupkach i napojach. Nie chce jesc batonow, bo to jednak namiastka slodyczy, a te chce calkowicie odstawic. A co do makaronu - nie iwem na ile jest Ci konieczny. Jeśli wytrzymujesz bez niego to ja radzilabym nie jesc go. Zawsze to dodatkowe kalorie i to w postaci weglowodanow, które, jak wiadomo, obnizaja efekt ketozy, dzieki ktorej mniej sze odczuwa glod - wiec efekt moze byc odwrony - zamiast sycic moga podsycac uczucie glodu. Magda Odpowiedz Link
cliooooo Witam, dzis moj 5 dzien. 12.01.07, 14:47 Chcialam sie przywitac z Wami. Podczytuje sobie odkad zaczelam diete i postanowilam napisac. Otoz, ja dzis jestem na 5 dniu scislej diety. Jesc mi sie szczegolnie nie chce, bylam dzis na basenie, strasznie mnie to zmeczylo. Ogolnie czuje sie niezle. Mam tylko wrazenie,ze wcale nie chudne. Chcialbym zrzucic przynajmniej 15 kg. Wiem, ze sie nie da na samej DC, ale mam zamiar zrobic 2 tyg. mieszanej po zakonczeniu 3 scislej. A potem zobacze, albo Montigniac, albo Lutz. A moze jeszcze ze 2 tyg. DC? Zaparlam sie, zeby zrzucic wreszcie ten nadmiar kg. Zostal mi po ciazy, w ktorej przytylam prawie 40kg:-) Czy ktos tez mial na poczatku wrazenie, ze nie chudnie? Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link
mamynia Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 12.01.07, 18:56 Witaj Clioooo! A ważysz się? Bo ja mimo zrzuconych tych prawie 4 kg też nie bardzo to czuję. Może brzuch bardziej płaski i pierścionki trochę luźniejsze, ale poza tym to też nie wiele. Ale wagę mam i wchodzę na nią każdego ranka by mi dodawała sił do dalszej walki. A co to za dieta ten Lutz? Nie słyszałam. Pozdrawiam. Agata -- Odpowiedz Link
cliooooo Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 13.01.07, 09:14 Poczytaj o Lutzu tu: www.dobradieta.pl Iza Odpowiedz Link
mamynia Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 13.01.07, 09:28 Dzięki Clioooo! Już wczoraj znalazłam. Dziś spadek tylko 10dag, ale jest. Ja marzę o takiej samej wadze jak Ty - czyli o 65kg (mam 172cm). Dietę zaczynałam od 78,5kg. Dziś po 9 dniach jest 74,6. Trzymam kciuki za dalsze Nasze postępy. Mam pytanko - wczoraj byłam u mojej przyjaciółki dentystki i ona zauważyła, że mam (pierwszy raz) obłożony nalotem język i niezbyt świeży oddech (mimo umytych zębów i zdrowych, bo leczyła mi już ostatni). Czy to może być wynik tej kwasicy ketonowej? Czy to jakiś chorobowy objaw i powinnam udać się do lekarza? Miał ktoś może tak? Pozdrawiam. Agata -- Odpowiedz Link
laluna1000 Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 12.01.07, 23:31 cześc Clioooo! Musisz na siebie u ważać na ścisłej. Żadnych ćwiczeń! Dostarczasz kalori tylko na pdst funkcje, a ćwicząc spalasz mięśnie, najbardzie zagrożeniem jest mięsień sercowy, więc basen też dopiero na ścisłej! Nie martw się że nie czujesz że chudniesz, bez podjadania napewno zjedziesz. tylko spokojnie, to nie wyścigi. Zależy też ile ważysz i ile masz do zrzucenia. Ja zaczynałam z wagą 102kg i po ponad miesiącu już 8-ka z przodu. Zrzuciłam już ponad 13 kg! a to dopiero początek. Ucze się jeśc racjonalnie tylko trzeba czasu. jestem ostatni weekend na mieszanej 800kal+ dc, od poniedziałku 1000kal, jakieś dwa tygodnie i jak będe gotowa to wróce na ścisłą. Ja po ciąży przytyłam 35 kg, więc głowa do góry i trzymaj się! Odpowiedz Link
cliooooo Re: Witam, dzis moj 5 dzien. 13.01.07, 09:11 Laluna1000, Waze ok. 85kg, 170 cm wzrostu, musze zrzucic przynajmniej 15kg do normalnego BMI, a chcialabym dojsc do 65kg, bo przy takiej wadze jestem normalnie szczupla. Teraz wchodze ciasno w roz. 42, chce dojsc do luznego 40 lub 38. Jestem nieciepliwa, wiec chcialabym widziec szybko efekty. Dzis wysylam meza po zakup dokladnej wagi:-) Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link
laluna1000 Santamana 12.01.07, 23:34 Mararon cambrigde nie jest z węglowodanami, ma niej kalori niż batony. Polecam co jakiś czas(np. w niedziele) pół makaronu + pół zupki(np.grzybowej) i obiad full wypas! pozdrawiam Odpowiedz Link
santamanana Re: Santamana 13.01.07, 01:31 A to przepraszam ze tak napisalam nie znajac glebiej rzeczy - sie zasugerowalam, ze to jest makaron razowy. Dzisiaj spotkalam bylego - widzialam ze tak jakos mi sie przygladal- "ten blysk w oczach bylego - bezcenny":) - tak wiec widze ze DC działa!!! Dobrej nocy, dziewczyny, jutro *a wlasciwie juz dzis) kolejny piekny dzien, piekniejszy tym bardziej, ze weekendowy a my coraz szczuplejsze i ladniejsze:)))) Odpowiedz Link
laluna1000 Re: Santamana 13.01.07, 12:33 Oh, to ja przepraszam. mówiono mi że nie węglowodanów, a ma. Ale niską zawartość. na 50g w paczce 173,5 kcal. 21,2 węglowodanów. To ciekawe, a na ścisłej można używać. Skład tego makaronu to: białko grochowe,białko jaja kurzego, pszenica"durum". Więc prawie nic mąki, tylko pszenica. Ale mimo wszyskto polecam, bo nic mi potem nie było a przyjemnie było zjeśc. Santamamama! a niech patrzy i podziwia! Malutka satysfakcja, co? pomysl jak zobaczy Cie za jakiś miesiąc... i to jest następna motywacja! powodzenia, pozdr Odpowiedz Link
laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 13.01.07, 12:41 U mnie dzis w normie. Jutro ostatnie zupka i przechodze na 1000kcal. Nie wiem ile potrwa, musze być gotowa na kolejną ścisłą. Na razie zrzuciłam ponad 12kg. Ale zostaje jeszcze z 20, więc cały cykl musze powtórzyć. Piszcie Dziewczęta co u Was. Jak ścisła? Dajecie rade? Napewno. Powiem wprost- uda się. To jest do wykonania. Ja sama wiem, lepiej mi z tymi 12 kg mniej, a pewnie lepiej by było jeszcze 20 w dół. Więc widzicie że się nie załamuje i daje rade, a waga powolutku spada...... pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link
santamanana Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 13.01.07, 14:07 Czesc a u mnie znow "placz i zgrzytanie zebow" dzisiaj moj 5 dzien, a schudlam 1,3kg. Malo. Spodziewałam sie wiecej. Fakt, że troche mi spadlo przed DC(6kg), ale spodziewalam sie na DC przyspieszenia. Coz musze sie uzbroic w cierpliwosc. Cudów nie ma - organizm nie karmiony musi skads czerpac energie. Odpowiedz Link
87lnbv zapach fuj fuj 13.01.07, 21:37 niestety u każdej z nas jest ten smrodek, no sorki jeśli się człek oczyszcza to śmierdzi, nic prawie nie jemy, więc pewnie czuć trochę więcej z tego żołądka, świeże pokarmy pewnie ciut niwelują, ciężko wyczuć... z drugiej strony jaki lekarz pomoże na brzydki oddech, jak zlokalizować miejsce i przyczynę, to niełatwe... jeśli ktoś miał takie doświadczenia, prosimy o rady... Odpowiedz Link
lenona1 to ja niekonsekwenta 14.01.07, 12:35 I co? i po raz kolejny nic nie moge się zmusić do przejScia na ścisłą, oj dziewczynki ja niby wszystko wiem że to dla zdrowia dla dzieci i dla lepszego wyglądu ale nie moge wytrwać do wieczora i trzymam na diecie do 16 a potem głód i to chyba bardziej psychiczny. Już lepiej jak jem normalne snadanie mały obiad i pózniej już nic- ale od tego nie chudne. Na ścisłej przez 2 tygodnie schudłam ze 101 na 96,3 a po świetach waga wzrosła do 97,7 i stoi. Za to podziwiam moją lalunę ma dziewczyna charakter, schudła ponad 11 kilo- mocarna dziewczynka, a Ja tylko niecałe 5 i nie mam motywacja a mam diete na 3 tygodnie i chce się zebrać w sobie i się za nią wziąść. Ale odkryłam że jestrem zajadaczką stresu- co z tym fantem zrobić? Odpowiedz Link
87lnbv Re: Iwonka 13.01.07, 21:19 Santamanana byłam w Muchos Patatos, ale jazda bez trzymanki, grał dla nas K.A.S.A. supcio było, podżarło się co nieco. Odpowiedz Link
87lnbv Laluna 13.01.07, 21:30 ja pierdziu ale lecisz, jestem pod wrażeniem... nie pamiętam czy Ci pisałam, moja koleżanka zaczęła też DC, to pocieszające dla Niej, że można na prawie samej ścisłej zlecieć tak dużo, super, trzymam kciuki Odpowiedz Link
87lnbv tylko przytaknę 13.01.07, 21:33 na ścisłej ćwiczyć nie można, dopiero na mieszanej... na DC można schudnąć nawet i 40-50kg, oczywiście nie na jednym etapie, ale na samej ścisłej nawet 10kg, im większa nadwaga tym wiecej i szybciej chudniemy, pozdrawiam Odpowiedz Link
santamanana Re: tylko przytaknę 14.01.07, 16:01 87lnbv - ciesze sie ze sie dobrze, Poznan ma swoje uroki - az sie sie podjadlo to sie pewnie tez spalilo w wirze szalonej zabawy:))!!!! Laluna - jak Ty to robisz? Przestrzegasz DC czy jesz jeszcze mniej i cwiczysz? Dzis moj 6 dzien a spadlo mi dopiero 1,3 kg i nie wiem co robić:( Dodam że nadwage mam rzeczywiscta, nie urojona, i powinnam zrzucic jakies 13kg conajmniej.Dlaczego nie spada? Istnieje szansa, że waga ruszy w 2 tyg. diety? Wrrrrr... jestem zła!!! Odpowiedz Link
mamynia Re: Santamanana 14.01.07, 17:11 Właśnie policzyłam - u mnie w 6 dniu było 2.7 kg mniej. Ale to chyba jest bardzo indywidualna sprawa. Nie przejmuj się za bardzo tylko trwaj!:)) Na pewno ruszy - inaczej być nie może! Powodzenia! Agata -- Odpowiedz Link
laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 14.01.07, 21:30 Cześć DZiewczynki! Ale mnie tu wychwaliłyście...! A naprawde nie ma powodu. Po prostu trzeba przestrzegać zasad. DZIEWCZYNY! to jest do wykonania! najpierw 3 tygodnie ścisłej(ja byłam niecałe, bo były święta)ale w święta malutko, bez węglowodanów, potem 2 tyg mieszanej 400kcal+2 DC i tydzień 800Kcal+1 DC. Dziś przeszłam na 1000kcal. Przez ten czas nie jadłam chleba, makaronów(opróczDC), ryżu, nie piłam alkoholu, tylko średnio 2 litry wody niegaz , niesłodzoną kawe. Ale były i wpadki.. placuszki, kawałek serenika itp. Dziś waga 89,5 czyli prawie nic, ale poszalałam troche wczoraj bo zjadłam DC i ok 1000kcal. Więc da się powolutku, byle dobre nastawienie. To nie wyścigi, a jak kilogramy lecą to dalej chce się odchudzać. Żałuje że nie poznałam tej diety wcześniej. Dziewczyny, walczcie! Bo warto, nikt nie wie jak to jest być grubym jeżeli nie ważył ponad 100kilo. Pozdrawiam wszystkich i życze motywacji Odpowiedz Link
laluna1000 Re: tylko przytaknę 14.01.07, 21:33 Santamanana! Dasz rade, jeżeli nie podjadasz to waga napewno spadnie. Ja tez tak miałam że waga stała. Twój organizm walczy. Wytrwaj, a będziesz chudnąć,pozdr Odpowiedz Link
cliooooo Re: tylko przytaknę 15.01.07, 00:39 no ja tez mam taki problem. Nie wiem, ile schudlam od poczatku diety (dzis mija 7 dzien), ale od wczoraj to doslownie nic:( Jak bylo 84,9, tak jest. Nid podjadam, trzymam sie scisle diety. Czuje, ze troche schudlam, nie wiem ile, bo mam wage od dwoch dni, moze ze 2 kg. I tak, mam jeszcze min. 15 kg do zrzucenia. Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link
santamanana Re: tylko przytaknę 15.01.07, 08:13 To ja tylko.... 7 dzień, ważenie rano i znów nic - waga stoi jak zaczarowana:( dobrze, że dieta jakoś nie jest bardzo uciążliwa dla mnie, wiec dlaej trwam Mam nawet sporo energii, ale mieśnie strasznie slabe - wczoraj chcialam troszke potanczyc i dooopa...po jednym tancu wymiekłam;(( Milego dnia, dziewuszki i chopoki:)))!!! Odpowiedz Link
cliooooo Re: tylko przytaknę 15.01.07, 13:14 Hurrraa! Nie wiem, jak to mozliwe, ale od wczoraj wieczor schudlam 1 kg! Oby tak dalej. Pozdrawiam Iza Odpowiedz Link
mamynia mój 13 dzień 16.01.07, 08:47 Witam Was serdecznie! Dziś na wadze 4,6 kg mniej niż na starcie. Czuję już tę różnicę i jest mi dobrze, coraz lepiej.:))) Czasem jest mi nieco słabo - szczególnie jak szybko wstanę z łóżka. Ale poza tym czuję się rewelacyjnie. Choć nie powiem, że czasem nie mam ochoty coś przekąsić. Ze dwa razy zdarzyło się, że polizałam coś na co miałam dużą ochotę lup pożułam i wyplułam. Trochę to chore wiem, ale to mi wystarczyło;) No i brak mi owoców;(, jak obieram jabłuszka synkowi to walczę z sobą bardzo, oj bardzo... Mam pytanie jak jest z owocami na mieszanej? Można trochę czy tylko mięsko lub ryba z surówką? Jak bym mogła choć jedno jabłuszko dziennie było by mi łatwiej dłużej wytrwać. Pochwalcie się swoimi efektami! Pozdrawiam. Agata -- Odpowiedz Link
cliooooo Re: mój 13 dzień 16.01.07, 12:01 czesc, mysle, ze jedno jablko Ci nie zaszkodzi:-) Co do moich efektow, to od wczoraj 0,5 kg mniej. W sumie od niedzieli 1,5. No i widze roznice w wygladzie! Zalozylam dzis obcisla bluzke, ktorej nie moglam nosic, bo mi na brzuchu podjezdzala do gory, a teraz lezy OK. Pozdrawiam wszystkie dietowiczki:) Iza Odpowiedz Link
akolitka u mnie przerwa grypowa 16.01.07, 13:46 leżę w łóżku, a właściwie próbuję, bo dzieci też chore, piję herbatki z sokiem malinowym jem rosołek i staram się najszybciej wyzdrowieć, żeby wrócić na ścisłą pozdrawiam, akolitka Odpowiedz Link
iwona.bal Re: witajcie dziś mój 4 dzień 17.01.07, 23:05 Witam was wszystkie dzielne kobitki, ja od niedzieli jestem na scisłej dc nawet niezle ją znoszę choć jeść się chce. Brakuje mi gryzienia więc na ten tydzień wzięłam trzy batony, strasznie dużo pije zwłaszcza wody ale to ponoć dobrze. Zapach z paszczy mnie powala ale jak czytam to normalne, ważne żeby waga szła w dół no i samopoczucie było ok.U mnie po 4 dniach 3 kilo mniej, wiem że to woda ale i tak miło. Ja przy wzroście 165 cm ważyłam 87 kg.Moim marzeniem jest dojść do 65kg.Fajnie że jesteście bo jak sobie to forum poczytałam to odetchnęłam z ulgą że nie jestem sama, mogę się poradzić i pożalić i nie tylko i teraz będę tu zaglądać często.Na razie, pozdrawiam was wszystkie serdecznie, trzymam za nas kciuki. Odpowiedz Link
akolitka witam po przerwie 18.01.07, 06:54 jeszcze trochę chora, ale biorę się!!! Po kilku dniach folgowania waga wskazuje 102,5. Dziś mój pierwszy dzień ścisłej! czyli powinnam zakończyć 7 lutego, a potem w zależności od samopoczucia albo 1 tydz mieszanej i od nowa, albo wychodzenie przez mieszaną na 1000kCal. Wolałabym to pierwsze bo prawie 40 kg przede mną!!! Odpowiedz Link
mamynia MóJ 15 DZIEń 18.01.07, 08:29 I jest równo 5 kg mnie mniej po tych dwóch tygodniach. Czuję już to , no i otoczenie zauważa:) Głodna nie bywam, co najwyżej łakoma, ale jakoś się trzymam. Tylko mam takie bardzo realistyczne sny związane z jedzeniem. Śni mi się, że zdradzam dietę (oczywiście z wyrzutami sumienia) i jem coś bardzo smacznego np. pieczone mięsko. Te sny są takie realistyczne, że jak się budzę to przez chwile zastanawiam się czy to aby był tylko sen - prawie czuję smak i zapach mięska:))) Kurcze strasznie to dziwne. Nigdy na żadnej diecie tak nie miałam. A jak u Was? Też tak macie - czy tylko ja mam takie marzenia senne?:))) Namówiłam koleżankę z pracy na DC. Kiedyś też razem się odchudzałyśmy i fajnie nam szło. Tylko że w ciągu roku obie przytyłyśmy do poziomu około 5 kg większego niż poprzednio przed odchudzaniem. Dziś właśnie osiągnęłam taką moją najczęstrzą wagę - 73,5 kg (przy 172cm wzrostu). Dawniej jak nie byłam na diecie to zwykle waga na tych kg się zatrzymywała. Nie wiem jak to się stało, że nagle wskoczyła 5kg więcej. Ale choć to moja najczęstsza waga to i tak się w niej nie lubię. Nie jestem może bardzo gruba, ale we wszystkie 42 nie wchodzę. A tak bym chciała kiedyś 38 rozmiar kupić. I raz w życiu być nie dużą, a szczupła i wiotką! Zaparłam się bardzo i mam zamiar do wakacji taka być! Tylko czy mi się uda? To przecież nie pierwsze moje podejście. No ale pierwsze z DC. Mam jeszcze pytanko - czy na mieszanej też się chudnie? Czy tylko stabilizuje wagę? Ile tej mieszanej powinno być? Bo raz czytam że 2 tygodnie innym razem że 3? U mnie dwa tygodnie kończyłyby się tuż przed wyjazdem w góry. I wolałabym o kolejne 2 tygodnie przedłużyć, by tam nie nadrobić wszystkiego jedząc stołówkowe 3 posiłki. Schodziłabym tylko na kawałek obiadu, a śniadania i kolacje Pozdrawiam. Agata Odpowiedz Link
mamynia Re: MóJ 15 DZIEń 18.01.07, 08:31 Przyszła sąsiadka i przerwała mi myśl. Miało być - a kolacje i śniadania na DC? Można być przez 4 tygodnie na mieszanej? Odpowiedz Link
87lnbv Re: MóJ 15 DZIEń 18.01.07, 22:54 to ja Ci odpiszę, z reguły robi się 2 tyg mieszanej, 1 tydzień 2 DC plus 400kcal, 1 tydzień 1DC plus 800kcal, chyba karoli tu proponowałysmy nawet 3 tyg mieszanej, gdyz ma trochę inną sytuację, mocno umoczyła na DC, wiec lepiej jak sobie mieszana wydłuzy, A Ty zrób sobie 2 tyg mieszanej i minimum 2 tyg 1000kcal, te 1000kcal możesz ciągnąć i dłużej, aż do kolejnej ścisłej, bo chyba jeszcze bedziesz chciała... na mieszanej raczej dużo się nie chudnie, mi zeszło 2kg, ale i tak wróciło na konieć 1000kcal, bo za dużo sobie pozwalałam... Odpowiedz Link
87lnbv Re: MóJ 15 DZIEń 18.01.07, 23:03 wg mnie możesz sobie na wyjeździe zrobić 1000kcal, ja nie widzę przeszkód, chyba że bez sensu płacic za posiłki których nie bedziesz jadla, pokombinuj, bo możesz byc też na mieszanej 1DC plus 800kcal, zobaczysz, wyjdzie pewnie w praniu Odpowiedz Link
santamanana Po 10 dniach 19.01.07, 08:15 schudłam 2,1 kg. Nie jest to może jakiś wyczyn, ale dobre i to. Po ciuchach widać:). Na weekend wyjeżdżam służbowo i boje się że te 2kg wrócą, jak sie zważę w poniedziałek. Będę starać sie pilnować, ale wiadomo jak jest. Nie bede przy wspolnym obiedzie jesc sałaty i zapijac mineralka. Odpowiedz Link
laluna1000 KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 19.01.07, 21:18 Cześć Dziewczynki! Dawno tu nie zaglądałam, odkąd wróciłam do pracy na nic nie mam czasu... Ale na jedzenie także. I to jedyna dobra wiadomośc! waga dziś 88,8. czyli ponad 18 kilo w dół. Jestem teraz na 1000kcal i dobrze mi z tym. Chciałabym zacząć znów cały cykl ale nie mam motywacji by zacząć jeść znów te zupki. Santamana! nie przejmuj się ze tak malutko. Powoli, to musi potrwać. A na wyjeżdzie pilnuj się i radze nie pij alkoholu bo to bardzo wzmaga apetyt.. Najlepiej wcale, a dużo wody. Ja od 7 grudnia nie wziełam nawet kieliszka wina do ust(nawet w Sylwka). Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 11:50 Hey! Co tu tak cicho? Nikt nic nie pisze? Lenonka! Zaczełaś dietę? Santamanana! Jak Twoja waga? Ruszyło się? Akolitka? Jak Twoje zdrowie? Wstałaś już z łóżka? Czas na DC? Iwkaga! Jak zdrówko? Napisz jutro o wynikach. Czekam z niecierpliwośćią.. Iwonka! Jak Twoja dieta 1000kcal? Nadal podjadasz troszkę słodyczy? Nie wywiało Cię tam nad tym morzem?;) Dziewczynki piszcie co u Was wszystkich! Jestem bardzo ciekawa jak Wasz ścisłe. Dajecie rade? Ja tez chyba zaczne jeszcze raz ścisłą... ale jakoś nie mam natchnienia. Spadło już ponad 12 kilo, chce jeszcz raz tyle... Ale jak sobie przypomne jak jest .... Narazie jade na 1000kcal. Iwonka! Może znasz jakieś przepisy na fajne sałatki z małą zawartością kcal? Odpowiedz Link
karola971 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 12:29 Hej , ja jutro konczę ścisłą i zaczynam mieszaną a potem przechodzę na 1000kcla. Laluna1000 ile schudłas na 1000kcla? ja zrobie mieszANĄ przez 2 tyodnie , pierwszy tydzien 2xdC a drugi tydzien 1XDC. NA mieszanej mogę jesc owoce czy nie zabrardzo , jogurty jakies serki w tym drugim tygodniu oczywiscie? Potem po 3tygodniach 1000kcla zobacze albo powtórze caly cykl albo juz bede na tych 1000kcla. Jestem własnie ciekawa jak chudnisz na 1000kcla? Pozdrawiam:) Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 13:39 Cześć! ja jestem na 1000kcal dopiero tydzień, schudłam ok 2 kg ale przybyło mi 0,5 bo wczoraj najadłam się ciastek....:( Szczerze mówiąc najlepiej jak najdłużej być na mieszanej..im dłużej wychodzisz z diety tym dłuższy efekt. Ja jem jak najwięcej warzyw surowych i na parze, drób, raz w tygodniu wołowina, dużo ryb i owoców morza, wszystko na parze bez soli z dużą ilością ziół. Owoców nie jem. co drugi dzień serek biały lub jogurt. Uważaj na ilośc węglowodanów w jogurcie! Są naprawde różne, trzeba czytać etykiety. Też mam zamiar powtórzyć cykl , ale jak sobie pomyśle o tych zupkach... pozdr Odpowiedz Link
karola971 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 13:43 Wiem wiem .. im dlużej tym lepiej.. kiedys zrobiłam dlugo mieszana ale niestety i tak rzucialam sie na jedzenie:/ mam nadzieje ze tym razem bedzie inaczej. Myslisz ze 2 tygodnie mieszanej to za mało? A jeszcze chleb jesz jakis? ciemny albo chrupki moze? JAk bede na 1000kcla to chciałabym od czasu do czasu zjesc cos słodkiego wliczając to w swój limit tak zeby tych kalorii nie przekroczyć. Pozdrawiam Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 20:28 Karola! Nie wiem czy 2 tyg to mało czy nie, chodzi o to by nauczyć się racjonalnie jeść.. Ja chleba wogóle nie jem. Rano sałatka, lunch musli z jogurtem(jak najmniej węglowodanów), obiad mięso i warzywa na parze+surówka, ewentualnie jeszcze wieczorem(raczej rzadko)jakieś surowe warzywko. Do tego pije tylko wode(ok 2 litrów) i kawe bez cukru i mleka. Oczywiście zdarza się jakieś ciacho, albo placuszek...hm ale zaraz odbija się to na wadze. pozdrawiam Odpowiedz Link
87lnbv jestem pod wrażeniem 22.01.07, 12:00 Laluna jesteś rewelacyjna, dziewczyny bierzcie przyjkład, co za zaparcie, superrrr Odpowiedz Link
87lnbv Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 18:11 Prawda że sympatycznie, Laluna napisała do nas wszystkich, hi hi, dziekujemy bardzo. U nas strasznie nie dmuchało gorzej na południu ponoć. Trzymam te swoje 1000kcal, waga stoi teraz 68kg, ale cóż się dziwić, że od świat tak wypada, że w weekendy są jakieś imprezki, wczoraj imieninki męża. Ale co tam, kiedyś zejdzie te 3kg jeszcze. Ja jedzonko w tygodniu jem raczej b. proste, lenistwo, a może brak czasu. Nie wiem czy znacie taki przepis na pekińska, mieszam z kukurydzą, papryka (można świeżą i konserwową-jak kto woli) i sosiki w proszku knorra, dla mnie pychota, albo brokuły, paluszki krabowe i papryka, można robić cudawianki. podobno kiedyś Kropka podawała przepisy na 1000kcal, może by zajrzeć do Jej wątków? Laluna ileś Ty zjechała, 18? czy 14? Różnie jakoś podawałaś. Jestem b. ciekawa, we wtorek mam spotkanie z kumpelą, która kończy dziś drugi tydzień DC, jedzie równo, nie znam Jej wagi wyjściowej, ale myślę, że coś ok 130kg, może i 110, ciężko wyczuć, a nie śmiem pytać, zawsze jej opowiadam o Was, że można, naprawdę można. No właśnie to drugie podejście do DC, chodzi mi o drugi etap, już jie jest takie rewelacyjne, bo juz wiemy co nas czeka, a i chudnie się mniej, myślę, że warto tę 1000kcal pociągmnąć dłużej, to może i organizm fajnie zareaguje, że znów kg polecą błyskawicznie, bo załużmy te nawet twoje 14kg, to przecież efekt super. Ja moje 16-17kg mordowałam na 2 pełnych cyklach, ten drugi był b. żałosny, no ale hmmm niewazne. gorąco Was pozdrawiam. Odpowiedz Link
iwkaga Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 14:16 laluna1000 napisała: > Iwkaga! Jak zdrówko? Napisz jutro o wynikach. Czekam z niecierpliwośćią.. To bardzo miłe, że tak się interesujesz naszymi problemami, mam pewność,że ktoś o nas pamięta i czyta co my tu wszystkie wypisujemy.Napiszę jutro, jak tam wyniki, jak tylko będę coś wiedzieć.Jesteś wielka!Pozdrowionka!!!Iwona-IWKAGA Odpowiedz Link
laluna1000 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 21.01.07, 20:22 Cześć! Iwonka, pozdrów tę swoją koleżanke. Powiedz że jest to do zrobienia. Przepraszam że wprowadziłam Was w błąd ale troszke mi się myli. Przed samą ścisłą byłam 3 tyg na 1000kcal i dopiero wtedy dowiedziałam się o DC. Więc waga przed wszystkimi dietami to 106.6 kg. Zjechałam do 102 i zaczełam ścisłą. Teraz waże 88.8 czyli razem zjechałam. prawie 18 kg. Ale na DC ponad 13. Było już 88,1 ale troszke mi się przytyło... A więc jakby nie było to już mam 88,8 i dobrze mi z tym. Mam zamiar powtórzyć cykl. mam nadzieje że przez tren tydzień pare kilo też spadnie. Zapisałam się na siłownie... Odpowiedz Link
iwona.bal Re:dziś mój 10 dzień 23.01.07, 15:52 witajcie dziś mój 10 dzień na ścisłej dc więc prawie półmetek nawet szybko mi zleciało,mam małe kryzysy zwłaszcza jak gotuje dla rodzinki to mi bardzo jedzonko pachnie ale się nie daje skusić,na zakupach daje rade bardzo dużo pije i wydeptuje w domu i w pracy ścieżki do toalety , na razie na wadze 5 kg mniej więc cieszy oswoiłam ssanie w żołądku ale i tak trzy tygodnie to długo mam zamiar według zaleceń wyjść z diety potem przejść na 1000 cal i znów na trzy tygodnie ścisłej dc na pewno łatwiej jest mi znieść głód w pracy bo ciągle mam co robić i nie myśle o jedzeniu pozdrawiam was wszystkie trzymajcie się cieplutko bo chyba wreszcie nadchodzi wyczekiwana zima i jest nadzieja na śnieg Odpowiedz Link
laluna1000 Re:dziś mój 10 dzień 23.01.07, 17:25 Cześć Iwona.bal! Ciesze się że do nas dołączyłaś. Napisz ile już zrzuciłaś i ile masz zamiar. dobrze że nie podjadasz, póżniej jakie rezultaty! Opłaca się! Oby tak trzymać! pozdrawiam Odpowiedz Link
iwona.bal Re:dziś mój 11 dzień 24.01.07, 22:49 witaj laluna startowałam od wagi 87 kg i jak na razie mam 5 kg mniej chcę docelowo zrzucić 20 kg więc jeszcze dużo przedemną dzisiaj obsesyjnie chodziły za mną naleśniki z białym serkiem a po południu gotowałam obiadek dla rodzinki i się nawąchałam zapaszków,aż w końcu wzięłam psa i na spacer,a tam zawierucha i śnieg sypie więc i myśli o jedzonku rozwiało tak sobie myśle że trzy tygodnie na dc to strasznie długo ale efekty mam nadzieje, że to wynagrodzą na razie efekty dietki widzę na twarzy bo mi sie policzki ciut zapadły no i pierścionki mi z paluchów zlatują, w ciuchach trochę luzu już też jest no a na pocieszenie że taka jestem dzielna to poszłam wczoraj do fryzjera i efekt bardzo mi sie podoba, jak to milo robic sobie przyjemne rzeczy trzymajcie sie wszystkie cieplutko a tłuszczyk niech sie nie trzyma nas dobranoc Odpowiedz Link
karola971 Re: KOLEJNY WSPÓLNY WĄTEK 23.01.07, 19:19 Pierwszy dzien po mieszanej... pycha hehe na sniadanie zupka jarzynowa , na obiad 100g gotowanej piersi z kurczaka i warzywka i na kolacje batonik:) Patrzyłam w tabele kalorcznosci i wiecie co.. wyliczyłam ze takie mięso gotowane czy ryba w 100g + surówka nie ma 400kcla tylko mniej a pisza ze mniej nie moze byc. No ale chyba tak musi byc:) TAk sie najadłam tym obiadkiem ze szokk ale to dobrze bo tzn ze skurczył mi sie troche żołądek<lol> Pozdrawiam Odpowiedz Link
iwona.bal Re:waga mi się zepsuła 25.01.07, 23:10 a mi sie dzisiaj zepsuła waga i nie wiem ile mniej na liczniku dzisiaj mija mi 12 dzień i miałam ogromną ochotę na jakieś warzywko no ale oczywiście nic nie podjadłam jeszcze tydzien i też zjem taki obiadek jak ty karola a tak w ogóle to czuje sie mocno zasłodzona koktajlami ja raczej wolę smak słony niż słodki i najbardziej wchodzi mi zupka jarzynowa ale najważniejsze żeby tłuszczyku ubywalo czego sobie i wam życzę Odpowiedz Link
iwona.bal Re:mój 16 dzień 29.01.07, 22:33 dzisiaj kończę 16 dzień stanęłam dzisiaj na wagę u kolezanki i 7 kg mniej jestem z siebie dumna i to jak pierwszy raz podjęłam tak drastyczną próbę odchudzania i cieszę się z efektów mam nadzieje że nie przystopuje bo mam w planach dojść do 65 kg więc więcej przede mna niż za mną chce po 6-7 tygodniach wrócic do ścisłej dc i zrobić powtórke ale to dalekie plany pozdrawiam was serdecznie Odpowiedz Link
iwkaga Re:mój 16 dzień 30.01.07, 17:56 Strasznie cieszę się z Twojego sukcesu!!! Jestem dumna z Ciebie.Życzę Ci, żeby twoje plany się zrealizowały. Normalnie mnie motywujesz....:):)Pozdro Iwona-IWKAGA Odpowiedz Link
iwona.bal Re:mój 17 dzień 30.01.07, 22:30 iwonka dbaj o siebie i jak bedziesz na siłach to wiesz że na ciebie czekamy ale nic na siłę buziaki Odpowiedz Link
iwkaga Re:mój 17 dzień 31.01.07, 08:35 Wielkie dzięki! Na razie dochodzę do siebie, ale tak miło Was się czyta.... Pozdrawiam gorąco! Iwona-IWKAGA Odpowiedz Link