Dodaj do ulubionych

nowy wspólny wątek

25.01.07, 07:33
Drogie Koleżanki,
tym razem ja sobie pozwole zacząć, tym bardziej, że już się wychorowałam i
mogę zacząć ścisłą
Obserwuj wątek
    • kropka1005 Re: nowy wspólny wątek 25.01.07, 08:37
      no, podoba mi się tenpomysł, bo nie bardzo sie umiałam włączyć do poprzedniego,
      jakoś z niego wypadłam i nie mogłam sie potem odnależć.Dzić mój 11 dzień, na
      minusie nadal 6 kilo...modle się, zeby waga sie nie zatrzymała, bo się
      zapłaczę. Ciągle nie moge zejsc poniżej 80-79kg, zawsze coś i teraz jak nie
      zejdzie do 78 do umre z rozpaczy i znów sie nawpiep...i tyole bedzie z mojej
      diety.A Ty pisz jak Ci idzie:)
      • santamanana Re: nowy wspólny wątek 25.01.07, 08:49
        witam,
        a ja wczoraj sie nawpier....niestety...aż mi głupio...ale przyznaje
        się..złożyło sie na to pare spraw, m.in. brak efektów na DC..na szczęście dziś
        czuje się już dobrze i mam zamiar kontynuować...ale zawżyć sie dzisiaj bałam -
        preniw żołądek mam tak pełny, że te 2kg które schudłam przez 2tyg DC wróciły.
        Ale nic - walcze dalej. Trzymajcie za mnie kciuki.
        • ewik_75 Re: nowy wspólny wątek 25.01.07, 10:20
          A u mnie dziś piąty dzień i…..
          Nic! W ogóle nie czuję się głodna!
          A rano obudziłam się z bolącym brzuchem - jakby przepełnionym…
          Tylko czym - ja się pytam?
          Wczoraj zjadłam dwie zupki w czterech "rzutach" i półtora batona (o pół za
          dużo, cholerka, chociaż mam 174 wzrostu, więc może nie jest tak źle…)
          OK. - do tego było kilka gum bez cukru, ale to chyba nie powinno aż tak bardzo
          wpływać, zwłaszcza, ze gumy bez cukru nie są zabronione…. No już nie wiem,
          naprawdę..

          Ale zobaczymy - walczę dalej…
      • iwkaga Re: nowy wspólny wątek 25.01.07, 10:26
        Kropko!! nie odpuszczaj, bo ja też tak miałam, że waga stanęła, trwało to ok.
        tygodnia, i ruszyło dalej... Bądź cierpliwa i trwaj...I nie napychaj się z tego
        powodu, bo to tylko wymówka i preteks żeby się nawpiep... a zobaczysz na wadze
        swoje upragnione 78. jak już tyle wytrzymałaś to daj sobie szansę i pociągnij
        to dalej nawet jeżeli by to było tydzień albo dłużej.Trzymam kciuki za Ciebie
        bardzo...Odzywaj się i pisz jak się trzymasz!!!:):)Pozdrawiam!Iwona-IWKAGA
        • kropka1005 Re: nowy wspólny wątek 26.01.07, 10:21
          no i stoi...no ale postaram sie być dzielna:)W końcu przecież jeszcze zostało
          mi tylko 9 dni do końca ścisłej....Modlę sie jeszcze o 3 kilo chociaż, malutkie
          3 kilo i bedzie moje upragnione 78-baza do dalszego odchudzania.
      • akolitka Re: nowy wspólny wątek 26.01.07, 17:30
        Kropka, poczytaj sobie o pamięci metabolicznej - to pewnie dlatego ciągle
        odbijasz się od tej samej wagi
        "Naukowcy udowodnili, że organizm ma tzw. pamięć metaboliczną - pamięta, ile
        ważył, i będzie dążył do tego, by do swojej wagi wrócić. Pamięć metaboliczna
        wynosi około trzech tygodni. Większość diet opracowanych na dwa tygodnie jest
        więc z góry skazana na niepowodzenie. Dietę racjonalną stosujesz przez wiele
        tygodni lub miesięcy - a najlepiej całe życie."
        "
      • akolitka jeszcze o pamięci meta 26.01.07, 17:32
        Efekt jo -jo – pamięć metaboliczna organizmu

        Stanowi zmorę odchudzających się, gdy wreszcie wskutek diety pozbyliśmy się
        nadmiaru kilogramów i wracamy do normalnego odżywiania, to mimo iż nie objadamy
        się nadmiernie – waga znowu rośnie!

        Pamięć metaboliczna, żywieniowa organizmu zależy od tego jak bardzo radykalnie
        odchudzaliśmy się i jak to długo trwało. W sytuacji, gdy proces odchudzania był
        rozciągnięty w czasie nawet na okres kilku lat, to efekt jo-jo może po
        zakończeniu diety nie nastąpić w ogóle, gdyż organizm zdążył przyzwyczaić się
        do nowego poziomu żywienia.. Jeżeli jednak zastosowaliśmy radykalne odchudzanie
        w krótkim czasie – pamięć metaboliczna spowoduje, że efekt jo-jo wystąpi na
        pewno.

        Jednocześnie należy pamiętać, że wahania masy ciała powodowane powtarzanymi
        kuracjami o przemijającym efekcie mogą powodować nasilenie zaburzeń
        metabolicznych i przyspieszenie rozwoju miażdżycy.
        • iwkaga Re: jeszcze o pamięci meta 26.01.07, 18:50
          Trochę nowej wiedzy nie zaszkodzi , nigdy nie myślałam o tym temacie w ten
          sposób, trzeba przyznać że obrazowy i nawet do mnie przemówił. tylko gorzej z
          praktyką, powinno to się wyświetlać na ścianie , jak sięgasz po kolejne
          ciasteczko....
          A te wahania wagi to naprawdę są niebezpieczne, a każda kolejna próba
          odchudzania może okazać się mniej skuteczna . Ja to wszystko wiem , a praktyka
          sobie ....
          Naprawdę odchudzanie to ciągła walka i trzeba mieć niezłe samozaparcie , żeby z
          nią wygrać...
          No to pa ! Takie teksty są potrzebne, bo odkrywają gołą prawdę i stawiają do
          pionu...Dzięki ! Pozdrawiam ! Iwona-IWKAGA
    • iwkaga Re: nowy wspólny wątek 25.01.07, 10:19
      Akolitko! popieram ten nowy wątek, bo teraz łatwiej się włączyć i odnależć.B.
      Dobry pomysł!!!Czy już dzisiaj zaczęłaś ścisłą? bo ja mam w planach zacząć od
      jutra, więc miałabym współtowarzyszkę w niedoli...Pozdrawiam! Iwona-IWKAGA
      • syla_syla Re: nowy wspólny wątek 26.01.07, 17:17
        wlaczam sie wiec - szukajac nowego wspolnego watku:) u mnie piaty dzien waga w
        dol 3300 gr - trzymajmy sie razem a dobrze pojdzie
        • iwkaga Re: nowy wspólny wątek 26.01.07, 18:52
          Witam! Gratulacje !! A jaka waga wyjściowa? I jaki cel? Pozdrawiam :) Iwona-IWKAGA
          • laluna1000 Re: nowy wspólny wątek 29.01.07, 11:44
            Cześć Dziewczęta! Skoro jest nowy wątek to podpinam się pod niego.. swoją drogą
            to jak mamy wspólny wątek to czemu wszyscy i tak piszą swoje....nieważne..
            U mnie po staremu, waga stoi.. Nie wiem czy moge jeszcze do Was się włanczać bo
            ja jestem na 1000kcal, a tu większość na ścisłej i na mieszanej...
            Ale chce Wam powiedzieć dziewczynki WARTO! Ja na początku DC ważyłam(i tu uwaga)
            102 kg. Po 3tyg ścisłej 3 tyg mieszanej i 2 tyg 1000kcal waże 87kg czyli 15 kg
            mniej. Nie wspomne że przed ścisłą byłam na 1000kcal i schudłam 3 kg , więc
            razem 18kg! Teraz jest coraz ciężej. Scisła to najłatwiejsza część diety!
            wierzcie mi, najgorsze są 3 dni a potem już ok. Potem mieszana też spoko, łatwo
            wymyślić posiłek lub dwa o 400kcal. Najgorzej jest 1000kcal. Po 2 tyg już
            cięzko wymyślić sałatke, kurczak już jest nie do przełknięcia, warzywa na parze
            też i trzeba uczyć się jeśc racjonalnie. Zauważyłam że jak tylko jeden dzień
            pofolguje to zaraz waga wzrasta... Np. wczoraj zjadłam sznycel wiepszowy
            duszony z sałatką z ogórków i marchewke z jabłkiem, na kolacje podjadłam
            córeczce bułeczke z serem żółtym i już dziś waga w góre o 400gr. A powinna
            spadać niby na 1000kcal. Więc ciagle trzeba uważać co się je. Węglowodanów jak
            najmniej(najlepiej wcale) I jak już tu czytałam to ciągła walka.
            Powinnam znów wrócić na ścisłą, ale narazie nie dam rady znów jeść tych
            zupek... Musze do tego znów dojrzeć. Pozdrawiam wszystkich odchudzających i
            nietylko...
            • iwkaga Re: nowy wspólny wątek 29.01.07, 18:30
              A włączaj się kochana!Myślę, że każdy zakłada swój, bo nie chce mu się głęboko
              szukać....
              Chociaż już odpuściłam to czuję się w gronie tych, których pozdrawiasz.Ja też
              muszę dojrzeć do następnej próby z DC , a właściwie mój żołądek. do dalej nie
              jest z nim dobrze, więc z tym 1000kcal jest mi po drodze.
              Ja tez miałam podobne rezultaty tylko na DC(-17kg), zaczynałam też od 102kg,
              zjechałam do 85kg, więc czuję w Tobie pokrewną duszę....Chętnie utrzymam z Tobą
              kontakt, tutaj albo na osobnym wątku,jeżeli nikt nie będzie miał nic przeciwko
              temu( bo nie jesteśmy na DC), a Ty będziesz mieć na to ochotę?! Daj znać.
              Ja wiem , że posiłki z 1000kcal na dłuższą metę są monotonne , ale warto
              wytrzymać, czego Ty jesteś dobitnym przykładem!
              Waga stoi w miejscu czy jeszcze spada?
              Chętnie skorzystam z Twoich doświadczeń, bo ja jestem początkująca....
              Mega dziubek! Pozdrawiam! Iwona-IWKAGA
    • akolitka żegnam trzycyfrową wagę!!!! 31.01.07, 07:41
      Moje drogie, wreszcie mam się czym pochwalić. Pożegnałam 1 z przodu!!! Dziś na
      wadze 99,8
      W sumie od początku roku to prawie 4 kg w plecy. Wiem, że byłoby więcej gdyby
      nie moje falstarty, ale poszło.
      • iwkaga Re: żegnam trzycyfrową wagę!!!! 31.01.07, 08:53
        Akolitko!Strasznie się cieszę z Twojego sukcesu, jestem dumna.To duży krok w
        przyszłość....Dzielna dziewczynka , oby tak dalej.
        Dopinguję cię mocno...Pozdrowienia!!Iwona-IWKAGA
        • laluna1000 Re: żegnam trzycyfrową wagę!!!! 31.01.07, 11:07
          Akolitka! cudownie, teraz to już tylko w dół... tak trzymać
          Iwona! oczywiście że możesz utrzymać ze mną kontakt. Na tym czy na innym
          wątku...
          Napisz co tam ciekawego zajadasz i jak tam Twoje dolegliwości?
    • angelinna Re: nowy wspólny wątek 31.01.07, 11:26
      Hey Dziewczyny :*
      Dziś moj 3 dzien na Dc(ścisla) i powiem Wam ze nei jest tak zle :),myslalam ze
      wczoraj polegne smazac rybke na obiad rodzica jednak zacisnelam zeby i bylam
      twarda:).Dziś mam mase energii moze dlatego ze moja waga wkonuc zleciala na dól
      o 1,5kg!!!Boze daj mi sile abym mogla zrzucic jeszcze ok 15kg ; ]z Tego co
      czytalam da sie to zrobic! Naprawde jestem dumna z Was ze moglyscie tlyke
      wytrwac! nie wiem czy podolam,bo wiem jaki ze mnie łakomczuch!
      Pozdrawiam cieplo
      Angelka ;*
      • laluna1000 Re: nowy wspólny wątek 04.02.07, 12:00
        Hejka! Niewiem o co tu chodzi, ale naprawde lepiej jest na wspólnym wątku...
        Nie mogę się teraz odnaleść. Tyle nowych osób i każdy pisze dla siebie...
        Ciężko się gdzieś dopiąć. Spójrzcie na Pierwszy Wspólny Wątek. Super sprawa. No
        ale to już chyba nigdy nie wróci... pozdrawiam wszystkich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka