Dodaj do ulubionych

MIESZANA OD 1 MAJA

01.05.07, 13:06
Zapraszam na wątek.
Dzisiaj w menu jako pierwsze danie normalne będzie u mnie szczupak pieczony w
folii.Dodam, że po raz pierwszy będę jadła szczupaka i w zasadzie nie wiem
jeszcze jak się za niego zabrać.
Wczoraj do prawie 3 w nocy wertowałam różne fajne przepisy, ktróre będą
pasowały do mieszanej. 2 przepisy wpisałam do wątku ("wrzucajcie przepisy na
mieszaną") jakby ktoś chciał przeczytać. Znalazłam też fajny (choć jeszcze nie
wypróbowany)przepis na sos do ryby.
Salsa verde: na 4 porcje ryby sos robimy z 4 łyżek oliwy, 2 posiekanych dymek,
ząbka czosnku, 2 posiekanych szalotek, 5 łyżek świeżej kolendry, 2 posiekanych
zielonych papryczek chili, 1 łyżki płynnego miodu (uwaga - węglowodany) i 1
łyżki octu balsamicznego. Składniki się miksuje i wstawia do lodówki, a potem
polewa nimi rybkę zrobioną w folii lub na parze.(porcja rybki np. dorsza ok
140 g. z tym sosem to ok 370 kcal.)
Obserwuj wątek
    • karmenpokrywka Re: MIESZANA OD 1 MAJA 02.05.07, 21:54
      Witaj Apacino!Gratuluję wytrwałości!!
      Jeśli pozwolisz, to będę Ci towarzyszyła,chociaż po ścisłej nie przeszłam na
      mieszaną,tylko na razie jem bardzo delikatnie i ostrożnie,bo szczerze
      powiedziawszy to boję się jeść. Ja też pierwszy dzień po ścisłej zrobiłam sobie
      pyszną rybkę w jarzynach bez tłuszczu ale w ziołach.Co do przepisów,to ja
      niestety całą ścisłą wertowałam przeróżne najczęściej ciasta,a to z powodu
      czekającej mnie za chwilę komunię mojego synka.Samo życie! Pozdrawiam i życzę
      Tobie, sobie i tym,którym tu przyjdą wytrwałości.Karmen.
    • karmenpokrywka Re: MIESZANA OD 1 MAJA 04.05.07, 22:40
      Hej!Hej!Apacino! Poległaś?
      Ja już 4 dzień po DC,czuję się świetne,a nawet schudłam 1 kg.
      Dietuję ,nie jem za wiele,bo i nie jestem głodna ,wszystko bez węglowodanów i
      tłuszczów.Oby tak dalej,czego i Tobie życzę.Karmen.
      • apacino Re: MIESZANA OD 1 MAJA 07.05.07, 17:28
        Witam wcale nie poległam ;) były majowe święta i od razu wskoczyłam na rower.
        Super jest to, że zrobiłam test ketonowy i nadal jest ketoza, choć już słabsza,
        ale jest. Staram się unikać węglowodanów i jem ryby indyka i warzywa. Nie
        przytyłam ani trochę, mimo, że jem normalne obiadki (oczywiście odchudzone).
        Kupiłam patelnie teflonowe i odkryłam, że można smażyć wszystko zupełnie bez
        oleju. na zakupach przeżywam prawdziwy horror. czytam wszystkie etykiety i
        okazuje się, że wcale nie jest łatwo zrobić dobre zakupy. Ostatnio np kupiłam na
        plasterki szyneczkę z piersi kurczaków i ku mojemu zdziwieniu , jak spojrzałam
        na skład to się okazało , że mięso z kurczaka stanowi tylko 40 % reszta to jakiś
        totalny ,przepraszam za wyrażenie, syf. Były tam wszystkie odmiany E i mąka
        ziemniaczana i jakieś skóry zmielone więc oddałam to i wzięłam polędwice z
        indyka (2 razy droższą) no i na szczęście w składzie było tylko mięso i
        przyprawy typu sól. tak więc DC ścisła to dopiero początek walki o figurę.
        Pozdrawiam serdecznie. jak byście chciały jeszcze jakieś przepisy to mówcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka