Dodaj do ulubionych

moja dieta

01.08.09, 17:11
nie da rady, albo teraz się za siebie wezmę i osiągnę sukces, albo muszę
zaakceptować swoje ciało. Zamierzam wytrwać do końca, zmienić sie, zmienić
swoje nastawienie do jedzenia do siebie a tym samym, stosunek do innych, Chcę
wyjsc do ludzi. patrzeć na świat nie przez pryzmat swojego wyglądu.Teraz ciało
przysłania mi wszystko, kompleksy mnie wykańczają jestem nieszczęśliwa. Chcę
to zmienić i zrobię to. zaczynam dzisiaj. Założenie - do Bożego Narodzenia
schudnę 20 kilogramów.
PLAN
30.07-05.08 - PIERWSZY TYDZIEN SCISŁA
06.08-12.08 - DRUGI TYDZIEN SCISLA
13.08-19.08 - TRZECI TYDZIEN SCISLA
20.08-26.08 - TYDZIEN MIESZANEJ - 2 posilki dc+obiad [białe mieso, jarzyny]
27.08-03.09 - PIERWSZY TYDZIEN SCISŁA
04.09-10.09 - DRUGI TYDZIEN SCISLA - ustalic plan dalszych dzialan po dc
11.09-17.09 - TRZECI TYDZIEN SCISLA
18.09-24.09 - TYDZIEN MIESZANEJ - 2 posilki dc+obiad [białe mieso, jarzyny]
dodatkowo 30 minut spaceru, lub lekkiego sportu dziennie, 2 litry wody
dziennie, w razie doła - najszybsza poprawa nastroju - fryzjer,solarium,
kupienie sobie czegoś

na dietce jestem od 3 dni. jest w porzadku.
zauwazyłam , ze wazne jest przygotowanie psychiczne i odpowiednia motywacja.
Mam kogos kto mnie wspiera i trzyma w ryzach i pilnuje godzin posiłków nawet
9-13-18 - heh dostaję smska z przypomnieniem, piszę dziennik, pije te 2 litry
wody i zazywam ruchu przez 30 minut.
sporo mam do zgubienia. od czegos trzeba zacząc.licze, ze tutaj dostane
wsparcie lub kopa w razie potrzeby.
Czy któras z Was jeszcze dietuje teraz?
Obserwuj wątek
    • zussanka Re: moja dieta 02.08.09, 10:33
      Hej Kratka!
      Gratuluję podjęcia decyzji. U mnie - kurcze - właśnie z tą decyzją
      (czyt.motywacją) najgorzej. Tak naprawdę największą motywacją
      powinno być dla mnie spojrzenie w lustro ale tak nie jest :-((
      Moje założenie: zaczynam od jutra czyli 0.08.2009, czy mi się uda?
      wierzę w to...
      20 kg to minimum jakie muszę schudnąć.

      Kratka, ja już kiedyś odchudzalam się DC. Patrząc na Twój plan mogę
      powiedzieć ze jesli będziesz się tego planu trzymała to 20 kg
      schudniesz zdecydowanie szybciej niż do grudnia. Uważaj tylko z tym
      sportem. Przy DC nie powinnaś się męczyć bo tracisz energię. Ruch
      najlepiej jest włączyć dopiero po 3 tyg ścisłej (czyli jak już
      przejdziesz na mieszaną).

      Życzę powodzenia w drodze do sukcesu...
      Trzymaj się, od jutra łączę się z Tobą w bólu :-)))
      • kratka81 Re: moja dieta 03.08.09, 08:25
        hej, ta dietka tez nie jest mi obca, znam ją z autopsji, wiem, ze może być tak,
        ze szybciej osiągnę cel, być może przedłużę mieszaną, nie można za szybko
        schudnąć, żeby nie obciążyć organizmu za bardzo. Trzymam za Ciebie kciuki zusanka.
        Dzis moj 5 dzien- 3 kilo mniej.
        Uda Ci się zusanka, wierze w to, uda nam sie i w dodatku utrzymamy tą wagę, nie
        moze byc tak, ze po diecie zamyka sie rozdział - nie on się dopiero otwiera,
        trzeba wagę utrzymac wiec dalej sie kontrolowac
        • zussanka Re: moja dieta 03.08.09, 09:44
          No dobra :-)) ZACZĘŁAM...
          Właśnie piję sobie koktail...
          Kratka, czy jadłaś może owsiankę? czy jest smaczna? bo się
          zastanawiam nad jej kupnem... I mam jeszcze pytanie czy prowadzi Cię
          jakiś konsultant czy tak raczej na własną ręke sie odchudzasz???
          • anam88 Re: moja dieta 03.08.09, 09:59
            Hej! Ja tez od dzisiaj dietkuje. Wlasnie niedawno wypilam napoj capuccino i jestem zaskoczona, ze byl do przejscia, mimo ze za kawa nie przepadam. Mam nadzieje, ze bedzie dobrze i sie nie zlamie, a chcialabym zrzucic z 15kg. Podobno najgorsze sa pierwsze 3 dni.
            • betinka09 Re: moja dieta 03.08.09, 13:11
              Witajcie kobitki! To tez jest moj pierwszy dzien ścisłej. Mam
              nadzieje ze bedziemy sie tu wspierac. Ja mam do oddania w walce
              jakies 15 kg. Jem same zurki i owsianki. Troche boli mnie glowa
              pomimo wypijania ogromnych ilosci wody.
              • kratka81 Re: moja dieta 03.08.09, 13:35
                super ze jest nas tyle:)
                owcianka z jabłkiem i cynamonem pychota - jak dla mnie, generalnie oprócz
                koktajlu truskawkowego i owoców lesnych i miesa sojowego lubie wsyzstko.

                nie prowadzi mnie konsultant ale mama kontakt, jesli potrzebuje coś wiedziec.
                działąm sama, wspiera mnie przyjaciel.

                to co ustaliłam wspolnie z nim - załozenie jaki czas sobie daję na zrzucenie
                kilogramów, czym będe się odchudzac, ustaliłam stałe godziny posiłków i trzymam
                sie ich - chce przyzwyczaic organizm na pozniej, zeby wiedział, ze 9-13 -18 to
                moje godziny jedzenia, jak jestem w terenie - zabieram batona, lub cos co da sie
                na wynos zabrac. Piję 2 litry płynow dziennie i rozliczam się z tego. DOdatkowo
                masuję sie takim masazerem na cellulit, kupiłam sobie kiedys i teraz go uzywam i
                trzymam sie 30 minut aktywnosci codziennie. Pisze dziennik, pokaze Wam

                -----------30 lipca----
    • anam88 Re: moja dieta 03.08.09, 15:37
      kratka81 widze, ze jest bardzo duzo zurku. Tak Ci smakuje, czy poprostu tak kupilas?
      ja na razie jestem po porannym napoju cappucino - ujdzie i zupie kurczakowej z grzybami - smaczna tylko za duzo wody wlalam. A na wieczor mam baton toffi.
      Mi konsultantka polecila zebym wszystkiego przez pierwszy tydzien sprobowala, a pozniej najwyzej odrzuce te ktore mi nie smakowaly.
      kratka81 jak robilas ta owsianke? Bo tez mam jedna cynamonowo-jablkowa.
        • kratka81 piąty dzien 03.08.09, 21:39
          dobiega konca, przetrwałam, nawet nie musząc sie zbytnio starac, a jak u Was
          dziewczyny? tez tak jak ja wazycie sie codziennie?
          jak Wasi domownicy na to, ze dietujecie? u mnie nikt nie wie. ukrywam to przed
          nimi , nie wiek w sumie czemu, jakos tak postanowiłam
          • betinka09 Re: piąty dzien 04.08.09, 09:14
            kratka81 mam podobnie jak Ty. Waże sie nawet dwa razy dziennie (choc
            dopiero pierwszy dzien za mna), ale juz 1 kg mniej. Domownicy
            wiedza, bo my jadamy raczej wspolnie i ja jestem straszny obzartuch.
            Wieczorami lodowka sie nie zamyka. Niestety mnie nikt w diecie nie
            wspiera. Maz nawet tego nie rozumie - "po co tak sie meczyc skoro ma
            sie tendencje do tycia". No ale ja sie zawzielam. Musze w tym roku
            ważyc 65 kg i kropka.
      • betinka09 Re: halo 04.08.09, 09:19
        a co do preferencji smakowych - jem owsianke, taką zwykłą; zurek
        (najbardziej mi smakuje ze wszystkich zup) i te ochydne capucino
        ktorego zakupilam za duzo.
        Wiekszosc smakow znam, bo korzystalam kiedys z tej diety. Schudlam
        wtedy 10 kg przez trzy tyg., ale nie przestrzegalam wyjscia z diety
        i nawet udalo mi sie utzymac ten spadek - czyli nie przytylam
        zbytnio choc jadla prawie normalnie.
        • kratka81 Re: halo 04.08.09, 10:27
          u mnie dzien 6 waga pokazuje 3,5 kilogramow mniej, cos senna jestem , chyba
          kawkę sobie sprawię. Na sniadanie miałam jarzynową - lubie ją. :)
          • anam88 Re: halo 04.08.09, 10:48
            ja tez sie trzymam jak na razie. Zaraz sobie robie napoj truskawkowy. To cappucino moim zdaniem tez niesmaczne. I wczoraj jadlam batona - byl okropny, jezeli wszystkie tak smakuja to wiecej ich nie zamawiam :/
            Mnie meczy ciagly glod i mysli o jedzeniu - nawet w nocy mi sie snilo, ze zaczelam jesc paluski i zlamalam diete :P
            Rodzina u mnie je i to oni mnie motywuja. A dokladnie to, ze wszyscy twierdza, ze i tak mi sie nie uda. A ja juz taka jestem, ze wtedy sie zapieram zeby udowodnic, ze potrafie.
            Kratka, czy ten glod jakos znika z kolejnymi dniami i jest prosciej? Bo podobno 3 dzien najgorszy...
            • kratka81 Re: halo 04.08.09, 12:04
              ja mysle ze ten głod to kwestia podejscia do sprawy - mnie masakrują zapachy,
              ale odpycham wtedy mysli i zajmuję sie czyms innym.
              Ja nie odczuwam głod, zawziełam sie, wiem co mam robic i tego sie trzymam, nie
              ma odstępstw, myslenie o jedzeniu niue słuzy - ta dieta nie ma byc karą, ma byc
              pozytywnym wyzwaniem, na koncu ktorego jest zadowolenie i satysfakcja. To
              przedsięwzięcie.
              macie stałe godziny posilków? u mnie organizm juz sie przyzwyczaja. w dodatku
              przed posiłkiem wypijam szklanke wody i po posiłku tez i ..nie mogę sie ruszac
              hehe.
              ja kupiłam batony orzechowe i karmelowe, tych drugich nie próbowałam. Kiedys
              smakowały mi kakaowe, ale jak sprobowalam orzechowych - o kurcze - szał jak dla
              mnie, pychota i mozna pogryzc sobie.:)
              o ile dobrze pamiętam, jesli jest cos, co wywołuje u Was odruch wymiotny lub
              niechec, można wymienić produkty u konsultanta - po co się męczyc?
              zapisałam sie na zabiegi vip - dzisiaj mam pierwszy o 18, wykupie karnet na 10
              wejść, jak brać się za siebie to z każdej strony:)
              stosuje kosmetyki eveline - wyszczuplające, antycellulitowe i masuję sie 2 razy
              dziennie.ten peeling kawowy - co jest w linku na górze - jest super, polecam,
              foliowanie tez ale za duzo roboty jak dla mnie, choc kiedys praktykowałam:)
              piszecie dziennik co jecie i co pijecie i o której? piszcie, to pomaga utrzymać
              mobilizację i systematyczność.
              Zaczynam tez myslec o mieszanej, zastanawiam sie nad normalnymi posiłkami - co
              to bedzie, w sensie przepisu. Jeszcze 2 tyg, ale co tam, warto sie
              przygotowywac. Dzisiaj nie ma u mnie roweru, ze wzgledu na te zabiegi a jutro
              wybieram się na basen.
    • kratka81 7 dzien 05.08.09, 07:37
      hej laseczki, dzisiaj zamykam pierwszy tydzien dietki, po 6 dniach waga pokazuje
      - 4 kilogramy:)
      zabieg vip był super, obkleiła mnie babka pasami na brzuchu i udach podlaczyla
      prad i napinała miesnie za jego pomocą, stopniowo dozując siłę - fajne to:)
      niegdy w zyciu nie robiłam sobie zadnych zabiegów, hamował mnie brak kaski,
      teraz postanowiłam się zapozyczyc i sprawdzic jakie bedą efekty w połączeniu z
      dietką,
      dzisiaj idę na basen- popływam leciutko i posiedze w jacuzzi, wczoraj jadłam
      pierwszego batona karmelowego - kurde dobre to , choc brakuje mi batona -
      karmelowo orzechowego:) to połaczenie pewnie byłoby super.
      Brzuch mi spłaszczył sie trochę, heh miłe to dla oka.
      A u Was jak dietowiczki?piszcie prosze
      • anam88 Re: 3 dzien 05.08.09, 09:31
        u mnie to dzien 3. Wczoraj jadlam polecany przez Was zurek - rzeczywiscie super i batona zurawinowego - smaczny. Przekonalo mnie to do batonow, bo ten toffi byl okropny. U mnie po 2 dniach - 1,5kg. Niestety narazie to sama woda. Teraz pije napoj toffi z orzechami - super. Chociaz i tak narazie moimi faworytami pozostaja zupki :) Przestalam juz tak myslec o jedzeniu, meczy mnie teraz lekkie oslabienie, ale do przezycia :) zobaczymy jak bedzie dzisiaj.
        • betinka09 Re: 3 dzien 05.08.09, 10:47
          Dziewczyny ja poleglam juz wczoraj wieczorem.
          Śniadanie owsianka, obiat żurek, kolacja koreczki śledziowe, 2
          kromki chleba, pomidor!!!
          I tak włśnie przeszlam na mieszana, jakoś za małą mam motywacje,
          albo za slaba wole lub jestem za duzym lakomczuchem.
          Dzis na sniadanie owsianka, na obiad żurek, a na kolacje łosoś z
          sałata.
          I tak bede trzymac do poniedzialku i wtedy przejde na ścisla. Na
          razie mam 1 kg spadku wagi z 77,7 na 76,6.
          A Wam kobitki pozytywnie zazdroszcze silnej woli. Tak trzymajcie!
          anam88 - oslabienie minie jutro i bedziesz nakręcona. Ja tak mialam
          po trzech dniach.
          • kratka81 Re: 3 dzien 16.09.09, 18:56
            a ja dalej walcze z kilogramami ze 105 kilo mam 89...jest niezle, jem 2 posiłki
            dc i sniadanie niskokaloryczne. juz czwarty tydzien. troche jestem zmeczona tym
            brakiem kalorii no i piciem wody, męczy mnie :)
            masuje sie w miare mozliwosci, zeby skora pracowała. do tego codziennie jekis
            ruch, właczyłam brzuszki, rower - do pracy jezdze 30 minut, co 2 - 3 dni basen -
            przepływam 20 basenow i masuje sie w wodzie. po 18 nie jem. nie ma opcji takiej
            i twardo se tego trzymam, nadal trzymam stałych por posiłkow 7 - 13 - 18.od
            jutra zaczne włączac cos dodatkowego - moze jakis marchwiowy sok ten jednodniowy
            albo jakies jabłko...no i aerobik włącze powoli. musze ujędrnic ciało, pośladkom
            nadać wygląd bo mi wiszą no i przecież dalej muszę chudnąc.
            • kratka81 2 miesiące 27.09.09, 08:04
              hej hej, u mnie na razie super, po trzech tygodniach niezmiennej wagi znów
              szalka opadła:)na minusie 17 kilo:)za 3 dnmi minie 2 miesiace odkąd jestem na
              diecie, nie stsuje juz saszetek, przygotowuje sobie posiłki sama:)nareszcie -
              pysznosci same:)
              • kratka81 Re: 2 miesiące 28.09.09, 08:02
                i juz - 18:) az mi trudno w to uwierzyc...ze 105 zeszłam do 87 .
                dzisiaj mam zakwasy jak diabli na ramionach. wczoraj przesadziłąm z cwiczeniami
                zjadłam normalnie sniadanie - jak zwykle 2 kromki posmarowane troszkę serkiem
                topipnym i kupka warzyw na to , poszłam na 40 minut do parku - szybki sacer
                troche z truchtem i zachciało mi się pompek:)na łąwce robiłam i dzisiaj mam tego
                skutki. Na obiad pojechałam do babci - coz przesadziłam tu troche, zjadłam
                makaron z sosem z cukinii i kurczekiem i smietaną- nie duzo, ale napewno
                wyskoczyłam ponad norme i za kare wyskoczyłam na basen - 30 basenów plus
                sauna:)potem kawa plus batonik cambridge i - łakomstwo mnie ogarneło, jadłam
                kotleta w panierce-piers z kurczaka - i znow wyrzut sumienia ze przesadziłąm i
                40 minut roweru, jezdze w koło parku bo nie ma swiateł i zrobiłam 4 kółka na
                pełnym gazie. pot mi sie lał nie powiem po czym.
                ale efekt jest. i ciesze sie, bo włozyłam spodnie rozmiar 42..ciutkę tylko mnie
                opinają...zaczynałam diete z rozmiarem 48:( zapusciłam sie obrzydliwie.
                jak ktoras z Was potrzebuje jakies pomysły na sniadania czy na posiłki -
                niskokaloryczne - słuzę, pisałam sobie i liczyłam kalorie.
                zrezygnowałam całkowicie z soli. chyba ze zupy jem warzywne- tam jest sol.
      • zussanka Re: 7 dzien 05.08.09, 12:40
        Hej Kratka,
        dzisiaj jest mój 3-ci dzień (a w zasadzie drugi - pierwszego miałam
        mały grzeszek). Ciężko mi bo mam małe dzieci w domu, którym gotuje i
        zapachy doprowadzają mnie do szału. Dzisiaj postanowiłam ugotować
        obiad na 3 dni, żeby przez kolejne dwa tylko podgrzewać :-)

        Kratka, czy jesteś może z W-wy? Gdzie byłaś na tym zabiegu i ile
        kosztował, bo zaciekawiłaś mnie nim. Wiesz, ja startuje z podobnej
        wagi jak Ty, i od długiego czasu nie umiem liczby trzycyfrowej
        zamienić na dwucyfrową dlatego właśnie postanowiłam powrócić do DC.

        Powodzenia!
        • kratka81 Re: 7 dzien 05.08.09, 13:32
          hej, ja tez ma brzdąca w domu, choc żłobkowa jest to mi łatwiej,
          jestem z łodzi , zabieg robiłam w instytucie eris, wykupiłam karnet na 10 wejsc
          -765zł - www.nowa-europa.pl/207/...u mnie jeszcze troche ponad kilogram i
          bedzie dwucyfrowa waga...nie mogę się doczekac:)
          zabieg jest super - pod tym wzgledem, ze czułam, co się dzieje, jak mi miesnie
          pracują, pani mnie zmierzyła - obwody - brzuch biora uda i bedzi ewiadomo czy
          vip plus dietka dają efkty.
          sam vip bez diety niewiele robi, to tak jak z cwiczeniami - mozesz isc na
          fitness a po zjesc 2 pączki:)

          nie podjadaj zusanka, pomysl - to się nie opłaca, warto wytrzymac, powiedziec
          sobie kategoryczne NIE niz znow miec wyrzuty sumienia, wkurzac sie na siebie, ze
          w sklepie trzeba wielkie rozmairy wybierac a w niejednym sklepie takich
          rozmiarów nawet nie ma, nie warto - warto sie trzymac diety i pilnowac przy
          wyjsciu i utrzymaniu. To jest zmana stylu zycia, jesli tego nie chcesz a dietka
          jest katorgą - to nic z tego nie bedzie. Ja na poprzedniej diecie jak robiłam
          myslałam - ee teraz nie zjem ale jak skoncze to sobie wtedy tego pączka kupie,
          czy batona czy coskolwiek. Teraz mysle - to mi nie słuzy i raczej marne szanse
          zebym siegała czesto - okazjonalnie owszem - nie mam zamiaru sobie odmowic ale
          najwazniejsze teraz utrzymywac osiągnięty cel.
          To jak z alkoholizmem - alkoholikiem jest sie na zawsze - tylko albo trzezwym
          albo nie
            • anam88 Re: 7 dzien 05.08.09, 21:14
              Bardzo fajnie brzmi ten zabieg. Mam nadzieje, ze da pozadane efekty.
              Ja dzisiaj po 3 dniu. Zupa pomidorowa bardzo mi smakowala. I co raz lepiej z samopoczuciem u mnie, chociaz nie powiem mam ochote na pizze albo big maca ;) Ale mysle, ze najgorsze juz za nami, a kratka jestes moja motywacja, bo kilka dni do przodu. Jak u Ciebie po pierwszym tygodniu? Jak waga?
    • kratka81 zaczynam drugi tydzien 06.08.09, 08:39
      no kochane, 4,5 kilo mniej kratki po tygodniu diety. dzisiaj mam pracowity
      dzien, wiec bede dopiero koło 17, o 15 30 mam masaz vip - nie moge sie doczekac:)
      trzymam za Was kciuki, nie poddawajcie sie:)


      pączek 1,50zł
      schabowy z ziemniaczkami i surówką - 19zł
      przyjemnosc ze spadku Wagi - bezcenna ;O)
      • kratka81 Re: zaczynam drugi tydzien 06.08.09, 18:06
        zaczał sie kryzys.
        dziewczyny. patrze na siebie i jestem pzerazona, mnie sie chyba nigdy nie uda,
        jestem wielkim wielorybem w ludzkiej postaci, chyba za długa droga przede mna -
        nie dam rady. i tak nigdy nie bede szczupła.
        • anam88 Re: zaczynam drugi tydzien 06.08.09, 18:15
          kratka81 nie poddawaj sie! Tyle pracy wlozylas w to wszystko, nie mozesz teraz sie poddac. Jak masz kryzys to najwyzej napij sie troche soku (moja konsultantka tak radzila), albo poslodz kawe i bedzie lepiej. Nie zniweczy to calego efektu, a jak teraz przestaniesz to niedosc, ze doswadczysz jojo to bedziesz miala wyrzuty sumienia! Tak dobrze Ci szlo, zreszta mam nadzieje, ze po zabiegu bedzie lepiej.
            • zussanka Re: zaczynam drugi tydzien 06.08.09, 19:47
              Kratka, no co Ty wygadujesz???? Jasne że dasz radę....

              słuchaj czytałam któregoś dnia, że Ty dietę ukrywasz przed
              rodziną?????????? Jak Ci się to udaje?????? Bo ja nie wyobrażam
              sobie aby moi domownicy nie wiedzieli, nie udałoby się....
              • kratka81 Re: zaczynam drugi tydzien 06.08.09, 19:58
                normalnie, maz pracuje, jak jest w pracy znikają mi 2 posiłki 13 - 18 pozniej
                nie jem - bo nie mozna sie obzerac wieczorami, a rano, jakos przechodzi.
                trzymam dietkę dziewczyny ale jakas zrezygnowana jestem
                • anam88 Re: zaczynam drugi tydzien 06.08.09, 20:19
                  ja sie zlamalam - zjadlam troche serka wiejskiego z rzodkiewka, bo padam z glodu. Pocieszam sie tym, ze to zdrowe bialka. Nie wiem czy ja sie za duzo nie ruszam na taka diete, bo codziennie mam conajmniej 2,5h spaceru z psem. Ale chce dalej pozostac na diecie, do konca tygodnia mam kupione rzeczy, a od nastepnego moze zaczne mieszana, albo poprostu zdrowe odzywianie - rano weglowodany, a na wieczor tylko bialka. Tylko ja nie mam nadwagi, a poprostu chcialam schudnac.

                  A za Ciebie kratka81 nadal trzymam kciuki, bo jestes moja motywacja. Idz moze wczesniej spac, rano sie obudzisz i bedzie lepiej. A maz nie zauwazyl ubytku wagi?
                    • zussanka Re: zaczynam drugi tydzien 07.08.09, 08:59
                      o rety... ja nawet nie wiedziałam, że zwykłe kanapki z szynką i
                      pomidorkiem i ogóreczkiem i cebulką (ulubione moich dzieci) mogą tak
                      pachnieć?????? A jeszcze wczoraj na kolację zażyczyły sobie
                      omlecik !!!!!!! Boże, jak jak to przeżyje - nie wiem.
                      Kiedyś jak się odchudzałam to byłam panną, mieszkałam z rodzicami,
                      nie gotowałam... było zdecydowanie łatwiej...
                      No ale trzymam się! I właśnie sączę zupkę z kurczakiem (moją
                      ulubioną)...
                      • kratka81 Re: zaczynam drugi tydzien 08.08.09, 20:03
                        hej kobitki, dzien 9 mija a ja sie dalej trzymam. nie pisałam wczoraj, bo urlop
                        mi ise skonczył i w pracy byłam i...skreciłam stope - heh chodze o kulach - na
                        lewej nodze nie staję, wiec nie moge się zwazyc nawet , wiam ze wczoraj rano
                        waga sie zatrzymała, czyli ze czekam na dalsze spalanie. mam nadzieje ze noga
                        szybko przejdzie, nie mam gipsu, ale w bandazu musze byc. co do zapachu jedzenia
                        - wiem o tym, par~ówki gotowane rozsiewaj~ą zapach po całym domu - udka z
                        kurczaka pieczone tak samo, hheeh, ale trzeba się trzymac:)
                        • margo271 Re: zaczynam drugi tydzien 09.08.09, 11:32
                          cześć dziewczyny
                          Ja zaczełam od dzisiaj. Schodze z wago 98,5. Trzymajcie kciuki
                          Dziewczyny skoro tak cięzko niektórym na ścisłej to dlaczego nie
                          robicie stopnia 1B? lepiej zjeść jakis białkowy posiłek do tych 3
                          saszetek - będzie lżej. Ja zaczynam od ścisłej, ale jak mnie bedzie
                          skręcało dodam mały posiłke białkowy - jakis chudy ser np. na
                          kolacje.
                          • anam88 Re: zaczynam drugi tydzien 09.08.09, 12:54
                            ja tak wlasnie zrobilam jednego dnia jak nie moglam wytrzymac. Zjadlam serek wiejski z rzodkiewka :)
                            dzisiaj moj 7 dzien - na sniadaie zupa brokulowa - obrzydlistwo. Obok bataonu pomaranczowego i toffe to chyba najgorszy posilek tej diety :/
                            • margo271 Re: zaczynam drugi tydzien 09.08.09, 20:58
                              ja dzisiaj zaczełam od owsianki - smaczna, potem pomidorowa - jako
                              takom potem baton toffi - tez do przeżycia i na kolacja pół kostki
                              chudego sera z małym ogórkiem małosolnym, bo innego warzywka nie
                              miałam.

                              Polecam smaczek do wody, ja zawsze miałam problem z wypiciem 2 l
                              wody na kazdej diecie - teraz problem zniknał ze smakiemdo wody
                              Cambridge - rewelka !!! Wypiłam dzisiaj 3 litry wody bez
                              najmniejszego problemu
    • kratka81 dzien jedenasty 10.08.09, 08:32
      trzymam sie dziewczyny, waga pokazuje minus 6 kilo, o kulach troche ciezko się
      chodzi ale jest lepiej, nie mam gipsu wiec jest ok, lece do pracy chuderlaki
      • margo271 Re: dzien jedenasty 10.08.09, 20:45
        ja jednak musze jesc 4 posiłki:( dzisiaj mnie tak głowa
        napierniczała, że myślałam ze zejde, a co dziwne nie czułam w
        żoładku głodu juz w pewnym momencie. Zjadłam jako czwarty posiłek o
        18.30 pół piersi z kurczaka upieczonej w folii i z pół główki sałaty
        z jogurtem. Dzisiaj drugi dzień, moze po 3 - 4 dniach jak sie
        przyzwyczaje to wróce do 3 posiłków. Acha drugiego dnia po pracy -2
        kg :)
        • kratka81 Re: dzien osiemnasty 16.08.09, 21:12
          jeszcze 3 dni i mieszana:)
          heh ciesze się bardzo ze nie odchudzam się sama, poza wami jest jeszcze ktos
          bliski memu sercu, ktory mnie prowadzi przez tą ietk, w sumie odchudzamy się
          razem, tzn ja gubie kilogramy n ma to pod kontrolą, na minusie mamy juz -7,8
          kilograma:)
          teraz planujemy mieszaną i dalsze działania...ustalmy konkretne posiłki na dni
          mieszanej i konkretny wysilek fizyczny, wszystko jest pod kontrolą, nie ma
          spontanicznosci, jest planowanie. :)
          mamy się swietnie, my i nasza dieta:)
    • fermmina Re: moja dieta 17.08.09, 11:23
      witam Was serdecznie.
      od dziś zaczynam dietę i mam nadzieję że wytrwam. Mam do zrzucenia
      15 kg po ciąży.
      życzę wszystkim sukcesów wagowych i przesyłam pozytwną energię.
      Bądźmy silne!!!!! wygramy z tłuszczem!!!!!
      • kratka81 Re: moja dieta 17.08.09, 17:47
        witaj:)cieszę się, ze dołączyłas do nas:)ja dzisiaj mam 19 dzien i waga - 8,7 kilo:)
        wszystko jest do zrobienia, wazne zeby miec pomoc i wsparcie i miec
        determinację:)pisz jak Ci idzie
        • margo271 Re: moja dieta 17.08.09, 20:01
          kratka gratulacje !!!!!!!! idziesz jak burza. Ja dzisiaj rozpoczęłam
          2 tydzień, ale zaczęłam od 1B. Na razie mam 4 kg w dół, no a do
          zrzucenia to ze 25 kilo jeszcze:(
          • kratka81 Re: moja dieta 17.08.09, 20:27
            margo, ja tez mam duzo do zrzucenia - do świąt chciałabym 20 a potem jeszcze z
            15 i bede w pełni szczęścia.
            cwiczysz na 1 b? ja na scisłej wprowadzone mam 2x po 30 minut jakiegos ruchu,
            basen, rower spacer. na mieszanej w pranach są dodatkowo brzuszki...dzisiaj z
            wpadlismy na pomysł, zeby moze wziąc się za nordic walking...
            • zussanka Re: moja dieta 18.08.09, 09:09
              Rety, Kratka, kiedy Ty masz na to wszystko czas????
              Pisałaś, że pracujesz i że masz małe dziecko. Podziwiam Cię. Ja nie
              mam kiedy wybrać się na aquaaerobik (a strasznie bym chciała
              chodzić) a Ty masz czas na te różne zabiegi i jeszcze nordic
              walking????
              • kratka81 Re: moja dieta 18.08.09, 21:07
                heh, nie no, nordic to na razie w sferze planow, codziennie natomiast staram sie
                cos robic, dzisiaj po złobku zabrałam małą na basen i poszłam sobie po kolacji
                na rolki na pol godzinki. trzeba, no trzeba sie ruszac:)
                jutro koncze scisła...od czwartku mieszana. kupiłam dzisiaj wagę kuchenną, bede
                szalec:)
    • kratka81 ostatni dzień scisłej... 19.08.09, 15:35
      no cóz, jutro się zważę i okaze się ile mnie ubyło przez 3 tygodnie.
      dziewczyny a u Was jak? zusanko? jak sobie radzisz? no i co z tą mieszaną, piszcie, ciekawa jestem jak Wam idzie, zawsze to motywuje.
      jutro zaczynam mieszaną na sniadanko mam 200gram białego chudego sera plus 300gram ogórka:)
      • margo271 Re: ostatni dzień scisłej... 19.08.09, 20:09
        czołem, ja po 9 dniach mam -5 kg - jak dla mnie bomba :)
        a co do ruchu to ni groma mi nie wychodzi, wychodze z domu koło 7
        rano, wracam po 19 - jestem tak wypluta ze nie mam siły nawet
        siedzieć na kanapie, a co dopiero wchodzić na rowerek, bo mam
        stacjonarny w domu. No ale nic jakos moze się zmobiliwuje,
        konsultantka mi powiedziała, zebym wprowadziła ćwczenia jak dojde do
        3 stopnia 1000 kcal, a na razie to wystarczu spacer 30 min - zamiast
        spaceru sprzątam:)
    • kratka81 mieszana 20.08.09, 08:33
      dzis zaczynam. wczoraj moja druga połowa ucieła sobie rozmowe z konsultantem,
      ktory wykluczył biały serek i warzywa surowe w pierwszym tyg po scisłej, wiec
      musielismy zmodyfikowac plan dietki. 40 gram kaszki kus kus i 100 gram piersi z
      kurczaka - zaakceptowane przez konsultanta.
      na ścisłej zrzuciłam 9, 4 kilo, zobaczymy co bedzie dalej.
      czuje sie lzejsza:)
      ide zaraz na vip.- super sa te elektorstumulacje, dzisiaj moj 6 zabieg, aha
      zamierzamy włączyc masaze ujędrniające, zeby skora nie wisiała. buzka
      dziewczyny, piszcie jak tam

      ps. wiecie ze wchodzenie po schodach spala duzo kalorii - wyczytałam, ze
      wchodzenie po schodach na 5 pietro 4 razy dziennie, ktore zajmie ok 10 minut w
      sumie spali u osoby ok 60kg wazacej 158 kalorii, czyli u osoby cięzszej wiecej.
      tak wiec rezygnujemy z wind kochane:)
      • kratka81 Re: mieszana 20.08.09, 12:44
        po vipie - az trdni uwierzyc, po 3 tygodniach diety i vipu - 4 cm w udzie , 8 cm
        w biodrach w brzuchu - zapomniałam:( z biodrami nastawiałabym się na 6 bo kazda
        kobitka jakos inaczej mierz - ale efekty są. :) dzisiaj swietujemy ciezkie 3 tyg
        na hali sportowej ogladając mecz siatkowki meskiej polska - hiszpania:)
        • zussanka Re: mieszana 20.08.09, 18:35
          Kratka gratuluję efektu!!!! Ja właściewie będę zaczynała od nowa bo
          po kilku dniach stosowania strasznie się czymś zatrułam
          (podejrzewam, że mlekiem) byłam nawet 2 dni w szpitalu i lekarz
          kazał mi wydobrzeć a potem dopiero powrócić na DC. Od jutra więc
          zaczynam znowu.
          Kratka pisałaś kiedyś, że jesz owsiankę. Powiedz mi jak to jest,
          jeśli zjem rano owsiankę to potem w ciągu dnia mogę jeszcze zjeść
          batona czy już w tym dniu nie?
          Zazdroszczę ci tych zabiegów itp. ja chciałam strasznie zapisać się
          na aguaaerobik ale niedawno miałam operację i lekarz zabronił mi
          jakiegokolwiek wysiłku... szkoda...
          Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka