18.11.10, 18:39
Tytuł postu nie nawiązuje wprost do tematu wątku - gdybym napisał, że dotyczy wyborów do RM nikt by tego nie kliknął. W końcu teraz wszyscy piszą o wyborach.
Dotarł do mnie list skierowany przez jednego z radnych (może żeby nikogo nie zniechęcać nie podam jego nazwiska).
W liście zasługi radnego i podziękowanie za współpracę. Osobnik przypisuje sobie np. wybudowanie autostrady i wiele, wiele innych inwestycji, które wykonano dzięki jego staraniom i za jego kadencji. Idąc tym tropem powinienem dostać jakąś nagrodę, honorową emeryturę, order, ponieważ za mojego życia Polak został papieżem, wstąpiliśmy do Unii.... Oczywiście stało się to dzięki moim staraniom :) Ale to ciągle off topic.
W liście podkreślającym zasługi radnego jest też zachęta do głosowania na innego kandydata.
A poza tym kilkadziesiąt błędów ortograficznych, interpunkcyjnych, językowych. Na ten przykład: "Z częściom rozpoczętych inwestycji...".
Zainteresowani pewnie dotrą do listu. Roi się w nim od baboków. Zastanawiałem się nawet, czy nie jest tak, że ktoś życzliwy zrobił radnemu "dobrze" i nie spreparował tego listu. List nadaje się dla polonistek - doskonały na dyktando.
A z innej beczki, to widziałem innego kandydata poruszającego się po mieście małym pimpkiem z reklamą na dachu. Nie wynajął do tego nikogo, nie wysłużył się podległym pracownikiem - kierował pojazdem osobiście. Również nie podam jego nazwiska, by nie zachęcać. Ale klasa!!! Gdybym głosował w Rudzie, to na niego.
Obserwuj wątek
    • jozefosmenda Re: dyktando 18.11.10, 21:50
      Jeżeli któryś z kandydatów na radnych niejako "chwali się" co też TO nie zrobił dla NAS to należy mu tylko współczuć i zwyczajnie na niego nie głosować! To są ci, którzy do RM przychodzą tylko po dietę
      ale też i za nic nie chcą odpowiadać!

      Natomiast gdyby każdy z kandydatów tylko ze swoich własnych środków pokrywał te badziewia w nadmiernej ilości na słupach,latarniach czy budynkach lub wynajętych tez nie za swoje tablicach to inaczej by to było odbierane.Ale też i zasada " łatwo przyszło łatwo poszło" nie miałby zastosowania.
      Dlatego ja mam tylko jeden baner na swoim "pimpku" jak to zostało określone i pięć plakacików wykonanych przeze mnie na mojej drukarce. Plakatów zbiorczych nie zaliczam bo nie jestem ich autorem ani właścicielem.
      A tak na "richtich" to pogadamy po wyborach!
      • sabbr Re: dyktando 19.11.10, 02:58
        Kampania kosztuje. Ile się przy tym wszystkiego marnuje! Czasu, papieru, nerwów.

        Z miejską kampanią to pół biedy. Wszyscy kandydaci się zrzucają i za te pieniądze się robi kampanię. Niektórzy nawet nie płacą złotówki. I jeszcze część "zrzutki" na fundusz wyborczy odprowadzają do województwa, na kampanię do sejmiku. A z centrali partii jedyne wsparcie to w zasadzie kilka spotów tv, reklamy w gazetach ogólnopolskich.

        Gorzej przy wyborach na prezydenta czy do parlamentu. Tam 95% idzie z państwowych dotacji. Czyli z naszych.

        Nie wiem skąd ten pęd do plakatów. Mnie one odrzucają, denerwują. Szacun, jeżeli ktoś wygra bez tego całego "wsparcia makulaturowego". I kto to potem wszystko posprząta?

        Sam też kandyduję, ale jestem tzw. wyborczym planktonem. Nie liczę na wybór, startuję raczej po to, aby się sprawdzić. Aby zostać wybranym, robię niewiele - ot, pogadam ze znajomymi, poklikam na forum, rozdam trochę wizytówek (to też makulatura, ale dostałem "z przydziału" i rozdać trzeba).
        • jozefosmenda Re: dyktando 19.11.10, 06:41
          Strzał w 10-kę!
          Właśnie mi chodzi o dotacje z budżetu Państwa dla partii politycznych.Jestem zdecydowanym przeciwnikiem takiego rozwiązania.Potem mamy tony badziewia dookoła bo tego kogoś to nie kosztuje nic lub prawie nic.
          • marynik Re: dyktando 19.11.10, 21:50
            jozefosmenda napisał:

            > Strzał w 10-kę!
            > Właśnie mi chodzi o dotacje z budżetu Państwa dla partii politycznych.Jestem zd
            > ecydowanym przeciwnikiem takiego rozwiązania.Potem mamy tony badziewia dookoła
            > bo tego kogoś to nie kosztuje nic lub prawie nic.

            Zgadzam się całkowicie. ALe jak to zrobić? Tam na górze nawet nei chcą o tym słyszeć?
            Po obiecywała, że jak wygra wybory to zajmie się dotacjami do partii politycznych. O co? Puste słowa, a jeszcze nawet w przyszłorocznym budżecie były propozycje podwyższenia dotacji, więcej aniżeli waloryzacja dla emerytów. Skandal.
            • sabbr Re: dyktando 19.11.10, 22:42
              Moim zdaniem można -jak było onegdaj - nie finansować partii z budżetu. Wtedy partie jednak czerpałyby obficie z różnych innych źródeł - np. biznes. Tak więc nie najlepsze.
              Ok. połowa dotacji dla partii idzie na reklamy wyborcze w tv. Zakazać tych reklam i o tą połowę zmniejszyć dotacje.
      • g-48 Re: dyktando 19.11.10, 22:11
        "Ty mi Icek nie gadaj ile mozna na tym stracic ale powiedz mi ile mozna na tym zyskac?"
        Parafraza z przedwojennego "Kalendarza franciszkanskiego"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka