Kpina na Halembie

21.03.12, 15:59
Park wodny - siedzę, czytam i nie mogę uwierzyć w hmmm dwulicowość... Przed wyborami obiecała ludziom że wstrzyma budowę aquaparku na Halembie, a dziś proszę: Jest czym się chwalić... Ech wiem referendum się szykuje i trzeba się "pokazać", ale to już jest kpina i żenada.
Ps. Dobrze że już będzie po referendum, bo przynajmniej Ona już tego nie będzie otwierać i ludziom w oczy nie trzeba będzie kłamać...
    • fast-kajfasz Re: Kpina na Halembie 21.03.12, 17:41
      A co zrobi prokuratura z tymi co brali pożyczki UM? Wie ktoś?
      • skalar2011 Re: Kpina na Halembie 21.03.12, 17:47
        kajfasz czy ty umiesz czytać, kiedyś pamiętom jak żeś pyskowoł na forum przecie budowaniu basenu.
        Jak ktoś bierze pożyczka to po prostu ja spłaco a jak nie to spłacają ją żyranci ,jeszcze nie słyszoł żeby ją prokurator spłacoł.Ciekawe czy Zbynio i Maryna też brali pożyczki z kasy?Majkel i Amorek,przedszkolanka od kołoczków?
        • skalar2011 Re: Kpina na Halembie 21.03.12, 18:09
          kajfasz coś ty dzisiej taki aktywny, premio ci Maryna obiecała
        • hynio59 Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 19:37
          No chyba nie wszyscy spłacają? Braki w kasie o tym mówią. Coś mnie robisz w banika.
    • w36 Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 04:37
      mrnatohk napisał:

      > siedzę, czytam i nie mogę uwierzyć w hmmm dwulicowość... Przed
      > wyborami obiecała ludziom że wstrzyma budowę aquaparku na Halembie, a dziś pros
      > zę: Jest czym się chwalić...

      Tą obrzydliwą przewrotność Dziedzicowej można było przewidzieć już od początku jej starania się o urząd. Przecież to Domżalski głosował za poręczeniem przez nas kredytu dla spółek, przypomnę. Sam tu nawet na forum obstawiałem że Dziedzicowa nie zatrzyma Oti z tego właśnie powodu. I niestety miałem rację.
      No i brnie dalej, powtarzając bajki spółki basenowej jako prawdę objawioną. Pomimo tego że w Bydgoszczy, aquapark robiony według podobnego scenariusza, (bo i ma tych samych scenarzystów) okazał się szkodliwy dla finansów miasta i wycofany z realizacji.

      > Ech wiem referendum się szykuje i trzeba się "poka
      > zać", ale to już jest kpina i żenada.

      Całkiem racjonalne zagranie. I nie tylko by się pokazać, ale i po to by przypomnieć co niektórym że użycie tematów Oti przeciw Dziedzicowej jest atakiem samobójczym.
      Widzimy wyraźnie że referendowcy artykułują najrozmaitsze argumenty przeciwko dalszym rządom Dziedzicowej i Domżalskiego, ale w temacie kontynuacji Oti, największym gatunkowo zarzucie, wykazują w zasadzie pełne milczenie.
      No ale nie ma się co dziwić, jeśli tak na prawdę, nie ma znaczącej alternatywy dla Dziedzicowej niż grupa stronników Stani. A to jest dla miasta tragedią. W temacie Oti mieszkańcy już są ofiarami.



      Na marginesie jeszcze mała ciekawostka rudzka:

      www.szkolenia.egospodarka.pl/Prawo/Warsztaty-Nowelizacja-ustaw-O-partnerstwie-publiczno-prywatnym-i-koncesji,1341.html


      Pani Truch an (której wypowiedzi mamy w omawianym tu w wątku artykule), ciekawa osoba o dwóch obliczach. Na jednym etacie pracownica naszego UM dbająca by nasze pieniądze były wydawane zgodnie z rygorami prawa dotyczącego finansów publicznych. Na drugim prezeska Oti, dbająca o coś wręcz przeciwnego, by w budowie Oti te rygory nie przeszkadzały (m.in. zaprzyjaźnionym firmom).
      No i dowiadujemy się że ta właśnie osoba z Rudzkiego UM wraz z przedstawicielem firmy budującej Oti szkoliła samorządowców jak konstruować takie biznesy, dumnie podając Oti za wzór.
      I to za marne 3295 + 22%VAT PLN od łebka, wliczając lunchy i kawę ;).
      Mamy talenty w mieście ;)
      • amarian2 w36 22.03.12, 08:44
        W Grupie inicjatywnej nie doliczyłem się tzw. stronników Stani  . Jak potrafię liczyć to większoś\ć kiedyś uwierzyła w Odnowę.
        Raczej te 6 osób bardzo się stara działać apolitycznie, traktując swoją pracę czysto technicznie, czyli doprowadzenie do referendum.
        Wszelkie pojawiające się informacje o sterowaniu Inicjatorami są następną marną prowokacją.
        Nie wiedziałem, że ja w sprawie OTI musze nosić tabliczkę.
        • greenrs2 Re: w36 22.03.12, 09:41
          Z w-36 zazwyczaj się nie zgadzam, jednak w tym wypadku muszę mu przyznać rację.
          W sprawie OTI tabliczki nosić nie musisz- tak jak z żadnej innej. Jednak temat ten jest dość skwapliwie i konsekwentnie pomijany przez stronników referendum. Najważniejszym natomiast argumentem, który podnoszony jest w każdym wątku referendalnym, jest obsadzanie przez obecną władzę, ważnych stanowisk swoimi ludźmi. Dla mnie to akurat żaden argument, bo to normalny element demokracji. Każdy szef, na każdym szczeblu władzy otacza się swoimi ludźmi, do których ma zaufanie - i nie widzę w tym nic złego. Histeria ta u większości mieszkańców wzbudza podejrzenia, że referendum wykiełkowało z żalu za utraconymi stanowiskami.
          Jeszcze pytanie do w-36 w sprawie pani T. o której piszesz. Jeśli jest tak jak tu piszesz, to czy przypadkiem nie jest to sprawa dla prokuratora?
          • w36 Re: w36 23.03.12, 03:11
            greenrs2 napisał:

            > Jeszcze pytanie do w-36 w sprawie pani T. o której piszesz. Jeśli jest tak jak
            > tu piszesz, to czy przypadkiem nie jest to sprawa dla prokuratora?

            Nie sądzę. Sprawa zatrudnienia pani T. w UM w wydziale zamówień publicznych i jednocześnie jako prezesa spółki basenowej jest ogólnie znana od bardzo dawna.

            I to że cała zmyślna konstrukcja przedsięwzięcia którego cząstką jest pani prezes, zmagała się z przeciwnościami jakim było prawo o zamówieniach publicznych, też nie jest żadną tajemnicą bo sami uczestniczący się tym chwalili publicznie. Tym zmaganiom zawdzięczamy między innymi to, że na Oti zarabiają firmy, które na samym początku zgłosiły chęć, a nie wyłonione spośród licznej konkurencji w postępowaniach wynikających z tego że w Oti zaangażowane są wyłącznie nasze publiczne pieniądze. Takie cuda ;).
            Ale widać że się da i nawet czytamy że nasza pani T. dzieliła się taką cenną wiedzą z innymi samorządowcami na warsztatach między kawą a lunchem.

            Tak przynajmniej było za Stani. A to że musiała być taka dwoistej natury to jej własny problem. Teraz nie wiem jak z jej etatem w UM, nie chce mi się szukać, ale jak widać funkcję prezesa spółki pełni wzorowo, aktywnie dbając o jej interes.
        • w36 Re: w36 23.03.12, 02:37
          amarian2 napisał:

          > W Grupie inicjatywnej nie doliczyłem się tzw. stronników Stani  . Jak p
          > otrafię liczyć to większoś\ć kiedyś uwierzyła w Odnowę.
          > Raczej te 6 osób bardzo się stara działać apolitycznie, traktując swoją pracę c
          > zysto technicznie, czyli doprowadzenie do referendum.

          Przepraszam za moja wypowiedź, mogącą rodzić sugestię że aktywiści na rzecz referendum to ludzie Stani, i tym sprawić przykrość niektórym osobom, w tym Panu. Ale nie to było moją intencją. Spróbuję wyrazić to szerzej.

          Trudno mi choćby przypuszczać, że aktywni członkowie komitetu na rzecz referendum, nie rozważają konsekwencji swoich czynów w kilku krokach do przodu.
          Czyli załóżmy, odsuwamy Dziedzicową. Dobrze. No ale co dalej?
          Niestety widmo powrotu Stani lub równorzędnej osoby z jego ekipy jest bardzo prawdopodobne i z nią trzeba się realnie liczyć.

          Są z pewnością w Rudzie ludzie nadający się na urząd Prezydenta, lepsi od Stani i Dziedzicowej, ale niestety nie mają ani siły przebicia ani jakiegoś zaplecza, które by im pomogło. Tak to widzę, na to nie poradzę.

          Już tą sytuację przerabialiśmy przecież przy okazji zeszłych wyborów.
          Mieliśmy wybór: Stanię, którego dużo ludzi miało dość i Domżalskiego, który wystawił raczej mało znaną osobę, ale akurat płynącą na fali medialnego rozgłosu w związku z konfliktem ze Stanią. Reszty kandydatów nie wspomnę bo nie ma po co.
          No i zapytam. Czy od tamtego czasu cokolwiek Rudzie istotnego się zmieniło?
          Czy Rudzianie mają teraz w ogóle jakiś wybór, oprócz wdepnięcia w jakąś jeszcze gorszą minę?

          Dlatego użyłem określenia "stronnicy Stani", bo tak wobec postrzeganej przeze mnie sceny politycznej w Rudzie, widzę konsekwencje ewentualnego usunięcia Dziedzicowej w referendum. Przyjmując także, co podkreślę, że tak rozumianym stronnikiem można zostać wbrew swojej woli i przekonaniom. Sam zresztą tego doświadczyłem.
          Ale nie utożsamiam tego pojęcia z pojęciem zwolenników, bo to zupełnie inna grupa, choć pewnie też mocno zainteresowana powodzeniem referendum.


          > Nie wiedziałem, że ja w sprawie OTI musze nosić tabliczkę.

          Nie o to chodzi. Wiem doskonale że istnieją osoby o krytycznym spojrzeniu na Oti, ale w tej naszej rzeczywistości, ten fakt akurat nie jest znaczący, z przyczyn jak próbowałem wykazać wyżej. No i z obserwacji.

      • mrnatohk Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 09:45
        Widzisz... Dla Ciebie ta obrzydliwa przewrotność była do przewidzenia, ale wyborcy p. Dziedzic nie mieli tak obszernej wiedzy i słuchali tego co im obiecywano. A co obiecywano to nie będę przytaczał, bo już kilkukrotnie było "to to" wypisane. I zarazem z tego miejsca gratuluję przenikliwości, ale też proszę o zrozumienie "dla szarej masy wyborczej" - Ona tylko słuchała i uwierzyła.

        Co do całkiem racjonalnego zagrania... Może i racjonalne, ale żenujące. Najpierw coś obiecywać - czyli wstrzymanie budowy, a później podpiąć "to" pod swój sukces... nazwij to jak chcesz, ale i tak pozostanie to żenadą. A kontynuacja OTI to nie największy gatunkowo zarzut - kontynuacja budowy OTI to doskonały przykład kłamstw wyborczych p.Dziedzicowej . Nie słyszałem, aby "referendowcy" mieli coś przeciw wykończaniu budowy OTI - mają, ale w kontekście pokazania KŁAMSTWA i nic więcej.

        Ps. Po raz kolejny powtarzam: Referendum to nie wybory. Ludzie sami zdecydują na kogo będą głosować i kogo będą widzieć u steru władzy, ale po referendum! (A następni którzy przyjdą zastanowią się 10 razy nim coś obiecają, lub zrobią, bo taczki będą w razie czego czekać...) I na koniec - Nikt za mną nie stoi i mną nie kieruje!!!
        • jankolodziej Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 11:36
          "normalny element demokracji"
          Nie wiedziałem, że w przedsiębiorstwach (tym w istocie jest UM, podlegający szefowej) panuje demokracja,
          że dobór kadr odbywa się demokratycznie.
          To byłoby coś! Wybory na sprzątaczkę i dyrektora!


          "referendum wykiełkowało z żalu za utraconymi stanowiskami"
          Jakież to stanowisko utracił główny inicjator, czyli Waple?
          • greenrs2 Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 13:42
            "Nie wiedziałem, że w przedsiębiorstwach (tym w istocie jest UM, podlegający szefowej) panuje demokracja, że dobór kadr odbywa się demokratycznie. "

            Dość zaskakujące porównanie - prezydenta do dyrektora jakiegoś przedsiębiorstwa. Wydaje mi się, że prezydenta miasta wybierali mieszkańcy w bezpośrednim głosowaniu... A może to był tylko sen?
            Ale zakładając, że tak było, to chyba właśnie nazywa się demokracja.
            A skoro już porównujesz prezydenta do szefa przedsiębiorstwa, to jak każdy szef ma przywilej dobierania sobie pracowników - już niedemokratycznie - czy się to komuś podoba czy nie.

            "Jakież to stanowisko utracił główny inicjator, czyli Waple?"

            Waple jest jeden, a zwolenników referendum troszkę więcej. Zresztą "twarzą" tego przedsięwzięcia nie jest Waple lecz zupełnie inna osoba - więc po co ta hipokryzja.
          • waple Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 14:21
            My nie jesteśmy przeciw basenom,my jesteśmy tylko przeciw kłamstwu, przewrotności.Referendum wykiełkowało na Halembie, bo mieliśmy dość, oświadczam,że do spotkania w kawiarni AS, byłem sam, nie miałem nawet mikrofonu.Załatwił mi go ktoś, nie wiem kto a szkoda, podziękował bym osobiście.Następnie leżał na stole, zaproszeni byli wszystcy, niezależnie od obcji. Nie byłem nigdy pracownikiem UM, jestem bezpartyjnym rencistą a o powodach mojego postępowania, nie piszę, bo było by to nudne, kolejny raz.Natomiast dziś, osoba mi nieznana, poinformowała mnie,że syn Waszej pani, wybudował dom, Halemba, ul Leśna.Oznajmił mi,że na terenie nie pod taką zabudowę,/ willa/ w ciągu roku.W tym MOPS -e dobrze muszą zarabiać, przy tych co nie mają na chleb czy mleko. Może zapytacie o szczeguły i napiszecie coś na forum? Wy macie dostęp a my zwykli zjadacze chleba nie mamy nawet szans na audiencję. I jeszcze jedna osoba zadała mi pytanie, co się dzieje, żona nauczycielka po zatwierdzeniu przez RM, o likwidacji szkoły robiła nabór do innej a teraz mi oświadcza,że ta szkoła ma zostać. Rozumie ktoś, coś z tego? To są rządy, o ile to jest prawdą, to już jest paranoja.Nie będę się denerwował, szkoda zdrowia, zapytajcie i napiszcie bo ja , my nie mamy na to szans.I dementi byłem wczoraj na spotkaniu z komitetem referendalnym,cytat, My na razie nie będziemy rozmawiać z p. Prezydent., koniec cytat.Tak więc proszę niczego nie sugerować.To moje osobiste spostrzeżenia a autoryzowane o ile będą,to w prasie. Miłego dnia.
            • jankolodziej Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 18:45
              "obsadzanie przez obecną władzę, ważnych stanowisk swoimi ludźmi (...) to normalny element demokracji"

              "każdy szef ma przywilej dobierania sobie pracowników - już niedemokratycznie"

              No to w końcu jak? Zdecyduj się. "po co ta hipokryzja" ?
              • waple Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 19:30
                Jeszcze nie wszystcy zapomnieli o konkursach na stanowiska, jawnych przetargach itd.Może wybrańcy sądzą,że tak musi być?Nie wszystkich dopadła jeszcze skleroza. Pozdrawiam.
              • ysia666 Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 22:39
                nepotyzm? kolesiostwo?...
        • w36 Re: Kpina na Halembie 23.03.12, 03:44
          mrnatohk napisał:

          > Widzisz... Dla Ciebie ta obrzydliwa przewrotność była do przewidzenia, ale wybo
          > rcy p. Dziedzic nie mieli tak obszernej wiedzy i słuchali tego co im obiecywano
          > . A co obiecywano to nie będę przytaczał, bo już kilkukrotnie było "to to" wypi
          > sane. I zarazem z tego miejsca gratuluję przenikliwości, ale też proszę o zrozu
          > mienie "dla szarej masy wyborczej" - Ona tylko słuchała i uwierzyła.
          >

          Ja to w pełni rozumiem i nie jest moim zamierzeniem czynić komuś jakiekolwiek zarzuty że uwierzył tej osobie. Sam przyznam że przed wyborami nie znałem zupełnie tej kobiety. Trochę tam ciekawostek rodzinnych się dało znaleźć w googlu i parę ciekawostek z życia miasta, ale faktycznie to wypowiadała się z sensem. Też mógłbym się nabrać. Akurat w moim przypadku to nazwisko jej "promotora" było mi znane aż nadto i skutecznie odstraszyło od głosowania na nią w wyborach.


          > (A
          > następni którzy przyjdą zastanowią się 10 razy nim coś obiecają, lub zrobią, bo
          > taczki będą w razie czego czekać...)

          Eeee... tak to chyba nie działa. Sporo ludzi lubi obietnice, ale nie lubi wysiłku intelektualnego, zastanawiania się nad ich sensem. Taka prawda ;).
          • mrnatohk Re: Kpina na Halembie 23.03.12, 15:43
            "Eeee... tak to chyba nie działa. Sporo ludzi lubi obietnice, ale nie lubi wysiłku intelektualnego, zastanawiania się nad ich sensem. Taka prawda ;)" - widzisz Szanowny W-36 myślę w tym przypadku ciut inaczej (i dzięki Bogu że tak ujmę - "jest Nas wielu" podobnie myślących).
            Prawda jest taka, że referenda w sprawie odwołań władz miejskich w Polsce do tej pory nie były często stosowane. Ile był prób zorganizowania referendum w przeciągu ostatnich 20 lat tylko na Śląsku??? Mało, mało, a problemów po każdych wyborach mnóstwo... Władza przekonana, że nic się jej nie stanie robi co zechce, obiecuje przed wyborami wszystko, a później zapomina o własnych słowach (I nie pije tu tylko do Naszej miejskiej sytuacji).

            Naprawdę jestem pewien, że kolejna "ekipa" pomyśli 10x zanim cokolwiek na wyrost obieca, zrobi, lub czegoś zaniecha. Powiesz: I tak nie będą się bać. A ja uważam że będą...:

            Popatrz co się dzieje teraz w UM... P.Dziedzic nagle zaczęła spotykać się z mieszkańcami - a wcześniej ile było takowych spotkań???, radni zaktywizowali się niesłychanie - nagle możemy ich "poznać bliżej", a wcześniej nie było to potrzebne??? + niektórzy powili zmieniają ton wypowiedzi (i chyba stronę) na forach (ukłon w stronę p.Józefa O.).
            Uważasz naprawdę, że to przypadek??? Nie bądźmy dziećmi i w bajki nie wierzmy. Władza zaczęła się bać i słusznie!!! Prezydent i Radni są dla mieszkańców, a nie odwrotnie… Szkoda że o tym zapomnieli…

            Ps. Wiem, wiem p.Józefie powie Pan: nie wszyscy zapomnieli o swojej roli (myśląc o sobie), ale ja powiem zdecydowana większość zapomniała!!!
            • w36 Re: Kpina na Halembie 24.03.12, 02:30
              mrnatohk napisał:

              > Uważasz naprawdę, że to przypadek??? Nie bądźmy dziećmi i w bajki nie wierzmy.
              > Władza zaczęła się bać i słusznie!!!

              Oczywiście że wiele obecnych zdarzeń, to nie sprawa przypadku. Tu wątpliwości nie mam.
              Ale co do motywacji tych ruchów, to na ten strach, to bym raczej nie stawiał. Raczej na podliczenie rachunku strat i zysków. Czysta kalkulacja, cyniczna, ale takich mamy wielu graczy w tej naszej rudzkiej polityce. Jedynie czego się mogą bać to siebie między sobą. Mieszkańcy ich nie przestraszą. Mogą im na plecy skoczyć ;)
            • jozefosmenda to nie Kpina na Halembie 24.03.12, 11:45
              Ja mogę to odnieść do siebie;
              1.Proszę zajrzeć do mojej ulotki wyborczej co obiecywałem mieszkańcom. Niestety ze względu na ówczesną wtedy sytuację finansową miasta NIC! I to napisałem.
              2.Obecna sytuacja absolutnie nie wywołuje u mnie strachu. No może gdybym miał 40 lat to by mi zależało. Dzisiaj mogę tylko oświadczyć, że zdecydowanie NIE. Nie ja to kto inny być musi bo tak stanowi prawo.
              3.Już dzisiaj mogę zasygnalizować, że po tej akcji referendalnej będzie następna.Ja jestem już zainteresowany rokiem 2015 i zapraszam do udziału.
              4.Jako radny robię swoje i to w skali całego miasta.Odsyłam zatem do grafika dyżurów.Ten kto chce ze mną rozmawiać czy się spotkać zawsze może to uczynić bo nigdy się " nie migam"
              5.Ktoś kto nie sprawował nigdy funkcji w organie wykonawczym miasta myśli, że wszytko jest bardzo proste do załatwienia i wykonania. Niestety tak nie jest a jeszcze się taki nie narodził który by wszystkich umiał zadowolić .
              Tyle na gorąco.
    • hynio59 Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 19:35
      No to sobie siedź i nie wierz. A wiesz jak nazywają nie wierzących?
      • robertdebruss Re: Kpina na Halembie 22.03.12, 21:46
        Ja jo wiem, ( ludzie XXI wieku ) czarownic już niy ma chyba, że kajś sie jeszcze co uchowało. No to Hajnel do dzieła.
    • rudzianie2010 Re: Kpina na Halembie 24.03.12, 11:50
      może Stania nam odpowie czemu dziurę w ziemi budował 6 lat i na co wydał pieniądze; że 1mln na kancelarię prawnicza z Warszawy to wiemy
    • rudzianie2010 Re: Kpina na Halembie 24.03.12, 11:58
      www.tvs.pl/7626,park_wodny_zagrozony.html
    • rudzianie2010 Re: Kpina na Halembie 24.03.12, 14:40
      www.rmf24.pl/fakty/polska/news-ruda-slaska-bez-aquaparku,nId,136715
    • rudzianie2010 Re: Kpina na Halembie 24.03.12, 14:43
      www.tvs.pl/7626,park_wodny_zagrozony.html
Pełna wersja