waple
09.12.13, 12:56
List otwarty.
Przewodniczący: Rady Miasta Ruda Śląska.
Czekałem dwa tygodnie na dyżur radnego w dzielnicy Halemba i się nie doczekałem.W dniu dyżuru i o wskazanej godzinie były zamknięte drzwi w biurze dyżurów przy ul. Kłodnickiej.Tj. dnia 4 grudnia 2013r.Chciałem poruszyć sprawę nie cierpiącą zwłoki i pozostało mi prosić pana o chwilę uwagi.Dotyczy ona młodzieży tej dzielnicy a mianowicie:Rozdwojenie jazni władzy Rudy Śląskiej.Był tam Młodzieżowy Dom Kultury przemianowany na pałacyk a okazuje się,że na frontowej ścianie opisany BIBLIOTEKA, to tylko część tego budynku a opis j/w.Jest ona tylko częścią tego budynku a jakoby już zawłaszczona.To budynek zabytkowy i zmiany czegoś są zabronione, moim zdaniem nawet kawałka gzymsu tak moim zdaniem mówi prawo.Ale najważniejszą sprawą jest tam brak kierownika tego obiektu na miejscu, niby jest ale na Wirku i kontakt wymaga kosztów i czasu.Skłoniła mnie do napisania tego listu sytuacja w mojej klatce schodowej dwa tygodnie temu.Młodzież w grupie około 14/ 15 osób zbiera się po tych klatkach bo nie ma gdzie się zbierać.Była sobota i udałem się w kierunku pałacyku opisanego biblioteka a tam wszystko pozamykane na cztery spusty.Miała tam być kawiarenka, jakaś sala telewizyjna i przestrzeń do zagospodarowania przez tą młodzież.Niestety jest jak jest i prosił bym aby poruszyć pana sumienie i pomoc w tej sprawie.Z głębokimi wyrazami szacunku: Paweł Kłys.