Dodaj do ulubionych

Fabryka margaryny

21.03.15, 20:31
Jeżli chodzi o historię wiem tylko tyle:
spnr2witkowo.freehost.pl/hotel_w_zabytkowej_fabryce_margaryny.php
Stan mniej więcej taki:
rudaslaska.com.pl/i,uwaga-niebezpieczenstwo---fabryka-margaryny-w-dzielnicy-ruda,200274,954728.html
W 2008r ktoś miał ciekawy pomysł i....?
rudaslaska.com.pl/i,uwaga-niebezpieczenstwo---fabryka-margaryny-w-dzielnicy-ruda,200274,954728.html
Zakładam, choć może sie myle, że obiekt nadal nie jest wpisany do rejestru zabytków.
Dlaczego i co takiego się podziało po 2008 roku , że dzisiaj jest jak widać wyżej, czy ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • aloes69 Re: Fabryka margaryny 21.03.15, 21:27
      Przepraszam ale w poprzednim wpisie powielił mi się link. Jednak z jakis powodów poprawny link do tego artykułu "Postindustrialne lofty powstaną w Rudzie Ślaskiej" został uznany za spam i nie mogę się nim posłużyć, więc jego fragment zacytuję "Kolejnym zabytkiem, który może z powodzeniem posłużyć jako loft jest dawna fabryka margaryny w dzielnicy Ruda. - Jest to obiekt, w którym jeszcze niedawno urzędowało Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych, które ma wieczyste prawo do użytkowania budynku - informuje Renata Młynarczuk z rudzkiego magistratu - jednak Urząd Miasta pomoże w załatwieniu wszelkich formalności związanych ze zmianą właściciela obiektu, jeżeli znajdzie się inwestor gotów „tchnąć życie” w ten piękny i zabytkowy budynek - deklaruje Młynarczuk. Funkcje jakie może obiekt pełnić to tak jak w przypadku wcześniejszych zabytków: funkcja biurowa, funkcja mieszkalna, funkcja usługowa." 21.02.2008r
    • aloes69 Re: Fabryka margaryny 22.03.15, 19:38
      Hej. Jest tu kto? Nikt nic nie wie? Niemożliwe. No chyba, że to jakaś ukryta forma manifestacji..;) A może bunt, wyczerpanie, przesilenie wiosenne, depresja, nadmiar roboty, poczucie bezsensu, brak snu, niska samoocena , brak kreatywności ?;) Może wszystko razem? :( No dobra prosty człowiek nie będzie pisał sam do siebie. A tak przy okazji oglądajcie uważnie najbliższą sesje. Będziemy mieć w jej trakcie do czynienia z pewnym paradoksem..., otóż jeżeli ktoś oglądał tą ostatnią sesje, być może zwrócił uwagę na uchwałę, która wywołała pewne kontrowersje i podział u Radnych. Chodzi o uchwałę w zakresie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Inicjatorem ( jeżeli można tak powiedzieć) był tu mieszkaniec, który na swojej ziemi chciał się wybudować, ale ze względu na bliskość zakładu zajmującego się odpadami przez długi czas nie miał - nazwijmy to - zielonego światła. Niektórzy radni przejawiali swoistego rodzaju troskę o owego mieszkańca i byli skłonni jednak nie podjąć uchwały, mając na względzie zakładam jego dobro jakim jest zdrowie. Na szczęście dla mieszkańca ostatecznie przegłosowano uchwałę. Pisze o tym z premedytacją w kontekście uchwały która ma być dopiero procedowania i zawiera studium ( w zeszłym roku radni wyrazili w stosunku do jego części określmy to - sprzeciw, czyli nie zaakceptowali propozycji prezydenta przeznaczenia terenów poprzemysłowych na działalność usługową ( o ile dobrze pamiętam) i pozyskania 5 mln zł środków zewnętrznych, chcąc te grunty przeznaczyć pod zabudowę mieszkalną. Chyba nie była wówczas przedstawiana jakaś realna analiza ile potencjalnie osób zgodziłoby się zamieszkać na terenach poprzemysłowych ( możliwie, że skażonych). Oczywiście trzeba mieć świadomość,że działalność usługowa, przemysłowa jest zawsze bardziej uciążliwa i gorzej odbierana przez dotychczasowych mieszkańców niż rozbudowa infrastruktury mieszkalnej, ale w kontekście tego co się podziało na ostatniej sesji perfidnie napiszę, że ciekawi mnie jak z tej sprzeczności wybrną niektórzy radni, o ile oczywiście będą chcieli preferować budownictwo mieszkaniowe na takich terenach.....

      P.S. Nie wierzę, że nic o tej margarynie nie wiecie.
      • lewap.0 Re: Fabryka margaryny 23.03.15, 20:20
        Ten budynek przypomina mi orzegowski Szlafhaus. Pytanie tylko kiedy podzieli jego los ?
        • amarian2 jak to się robi 04.04.15, 07:44
          Pisałem tu już o muzeum w Świętochłowicach, które warto odwiedzić bo żaden artykuł i zdjęcia nie oddadzą tego co tam zobaczymy. Teraz szczególna gratka, z dedykacją dla uczulonych na Świętochłowice :))))
          www.swietochlowice.pl/dwie-wie%C5%BCe-post%C4%99py-prac.html
          i porównajmy to do bramy nr 2 która miała być remontowana z 10 lat temu???
          • fifik_rsl Re: jak to się robi 04.04.15, 12:00
            W pierwszym momencie byłem przekonany że zachwala nam Pan tutaj przepłacone kilkakrotnie Muzeum Powstań Śląskich im Delfina, gdzie zagoniono już wszystkich, podobno tylko kierowniczka żłobka zaprotestowała ;).
            Natomiast za rekultywacje wież szacun, szczerze i uczciwie zakładając że koszty nie zostaną niepotrzebnie zwielokrotnione.
            • amarian2 fifik - muzeum 05.04.15, 14:28
              Fifik, twój „obiektywizm” jest naprawdę imponujący. Tak zachęcam wszystkich aby zobaczyli te Muzeum. Nie lubisz Delfina to twoja sprawa ale żeby pisać takie bzdety to … przesada. Przepłacone? Wkleisz nam jakiś link z artykułem na ten temat? Po co? Ja wiem jak ten budynek (historyczny) wyglądał po pożarze. Ba, w przeciwieństwie do ciebie tam byłem. I jestem zachwycony, co więcej byłam tam z osobami starszymi i widziałem ich wzruszenie. A Ty, powtarzasz jakieś plotki z magla i… nic więcej. Tak nawiasem, przepłacone z dofinansowaniem ze środków Unijnych??? Mam prośbę, pojedź, zobacz z takim krytycznym nastawieniem a potem skrytykuj. Ale wtedy już konkretnie. A tak jeszcze porównaj do naszych obiektów niedofinasowanych. A spęd, super. Młodzież zamiast czytać brednie (twój kolega) na temat Trynkiewicza czy inne badziewia na Internecie lepiej jak zobaczy to na własne oczy. Więc jak już dyskutujesz to przynajmniej zobacz o czym :)
              • amarian2 Re: fifik - wieże 05.04.15, 14:36
                Wieże – rzeczywiście szacun, ale nie dlatego, że w takim tempie (2 lata po powstaniu inicjatywy) są robione prace. Szacun bo inicjatywa wyszła od Świętochłowickiego RAŚ (tam nie zajmują się walką z mieszkańcami na temat zmiany nazwy ulic). RAŚ bardzo mądrze zaczął inicjatywę promować wśród mieszkańców. Ale o dziwo, pomimo, że RAŚ był wtedy w opozycji do prezydenta i na poparcie ani PO ani PiS nie mógł liczyć w tej sprawie szybko się dogadali. UM zaczął przygotowywać projekty, starania o dofinansowanie a RAŚ szeroką akcję promocyjną. Ta współpraca ponad podziałami zaowocowała uzyskaniem dofinansowania.
                A teraz nasze podwórko, jakby taka inicjatywa opozycji się skończyła??? I „delfin” ci się nie podoba? hii, hii, Może dlatego że jest skuteczny a Świętochłowice przez 4 lata nas przeskoczyły i nadal uciekają???
                • aptykorz Re: fifik - wieże 05.04.15, 15:30
                  amarian nie pisz o środkach unijnych w Świonach bo to drażni obrońców ślicznej inżynierki budowlanej
                  niech fifik opisze jaka rzeka środków unijnych popłynęła przez Rudę Śląską
                  jakiego skoku gospodarczego dokonała pod wodzą genialnej władzuni
                • fifik_rsl Re: fifik - wieże 07.04.15, 20:50
                  Nie chcę rozwijać tematu skuteczności Delfina, bo to nie to forum ale kilka szybkich przykładów.

                  To muzeum trzeba utrzymać, a nie kosztuje to mało, szczególnie dla miasta o budżecie znacznie niższym niż Ruda. W sumie spoko my dopłacimy do padliny, oni do muzeum...

                  Wracając do skuteczności..... skuteczny stara się być najbardziej ciągając wraz ze swoją barbi internetowych krytyków. Najpierw oskarżenie Szymborskiego o barbie, oddalone, teraz kolejny pozew przeciwko Niemyjskiemu. Obstawiam że szansę na skazanie Fabiana minimalne...

                  Skutecznie też przez dłuższy czas zatajał fakt że w centrum wybuduje sobie bez zgody mieszkańców spalarnię, która dostała kilka nazw zamienników, a jak sprawa wyszła na jaw, to grał głupa...

                  O skutecznych asystentkach które pracowały w jego mieszkaniu przy pilnowaniu dzieci, już napisano chyba wszystko....

                  No i na koniec jego cuchnąca perełka czyli Kalina. Do końca 2015 roku Delfinek musi tą inwestycję rozliczyć, albo oddać kasę z dofinansowania. Po zejściu VIGu i wzajemnych pozwach, przeciągających się przetargach, zaczyna mu się palić pod nogami...
                  • amarian2 Re: fifik - wieże 08.04.15, 10:11
                    Teraz to już mnie rozbawiłeś. Myślałem, że ty tak na poważnie krytycznie jesteś nastawiony i coś krytycznego napiszesz a ty takie opowieści z magla.
                    No cóż zawiodłem się. To tak jakby prowadzić poziom dyskusji u nas o zatrudnianiu synalka, ciągnących się procesach o zniesławienie, totalny mobbing itd.
                    Rozumiem dlaczego kontrola RIO nie jest tematem hhiii. Choć ona jedna to z 100 razy większa afera niż te twoje opowiadania.
                    Ale jeszcze raz zaproszę cię do muzeum i szkoda że nic nie napisałeś o wieżach, tak przy okazji: szyb Prezydent też super w Chorzowie a Sztygarka to dobry sposób na wykorzystanie zabudowy poprzemysłowej.
                    Tylko u nas …. Jest fifik hiii a tam mieszkańcy, którzy myślą co zrobić. Różnica widoczna
                    • fifik_rsl Re: fifik - wieże 08.04.15, 12:08
                      Dziwne że ani słowem nie nawiązał Pan do Kaliny i całego problemu z nią związanego. Dotyczy on po części też Kochłowic bo w lini prostej to niewiele ponad kilometr od granic naszego miasta.
                      No ale skoro w tej sprawie też ma Pan do powiedzenia "hhiii" to faktycznie lepiej sobie darować.
                      • fifik_rsl Re: fifik - wieże 08.04.15, 12:27
                        linii prostej - przepraszam za literówkę
                      • mietlorz707 Re: fifik - wieże 08.04.15, 14:39
                        Wiatr najczęściej wieje z zachodu. Mietlorze mają twoje linie proste w rzici.
                        Poza tym - ekologia to fajny straszak. Bo trucizny, bo rak, bo uszkodzone płody itp.
                        No ale żeby straszyć nie trzeba posiadać szerokiej wiedzy na dany temat.
                        Co jakiś czas TV Sfera pokazuje wywiad z pewną panią naczelnik, w którym ta mówi o spalaniu butelek z... PCV.
                        Tak więc fifiku: słuchaj tego rodzaju ekspertów jeśli chcesz, ale nie powielaj proszę wygadywanych przez nich bzdur...
                        Gdyby było tak tragicznie jak malują to dziennikarze i inni znawcy, posiadający najczęściej ukończone jakieś śmieciowe studia w rodzaju socjologii, sytuacja byłaby inna - w stawie nie istniałoby życie.
                        • fifik_rsl Re: fifik - wieże 08.04.15, 20:44
                          Mietlorzu, zawartość fenoli w tym zbiorniku nie jest moim wymysłem. Przeprowadzone badania różnią się jedynie ilością tej trucizny. Gdyby tam tego nie było UE nie dałaby grubych milionów na oczyszczenie tego stawu.
                          Źle przeprowadzony proces oczyszczenia czy rewitalizacji (zwał jak zwał) może spowodować zatrucie okolicznych terenów. Pojawił się mn pomysł gromadzenia wydobytego mułu na brzegu.
                          Obecnie firma VIG wykonała część prac i wobec konfliktu z zamawiającym zeszła z inwestycji zostawiając w znacznej mierze teren niezabezpieczony.
                          Z tego co czytałem do dziś nie rozstrzygnięto nowego przetargu, a do 31.12 Delfin musi inwestycję rozliczyć.

                          ps. Ps. Ostatnio odwiedziło go RIO i szukało mn miliona zł który firma VIG wpłaciła w formie gwarancji, a który wyparował.
                          • amarian2 tylko 1 milion? 10.04.15, 08:45
                            U nas ze 2 razy więcej znikło i nasza przepraszam twoja powiedziała że ma to ... i nie będzie szukać. A ty się Kaliną przejmujesz.
                            RIO powiadasz? To najpierw przeczytaj co napisało RIO na temat Miasta w którym mieszkasz.
                            Fenole powiadasz fifiku? To wiedz że w Mieście R. stoi centralny magazyn wielkiej sieci sklepów na potężnym zbiorniku wszelkiej maści fenoli, a analiz wykonanych przez specjalistyczne instytuty to było z kilka i ... ty tam kupujesz jedzenie.
                            Opowiadaj dalej fifiku bo to robi się ciekawe i przypomina mi zdarzenia z Miasta R.
                            • amarian2 Re: tylko 1 milion? 10.04.15, 10:49
                              fifik ty tak na poważnie z tym terminem rozliczenia dofinansowania z UE?
                              Ty chyba masz wtykę w tej Brukseli albo co???
                              Bo jak ja znam temat i porównuję to z naszymi "rozliczeniami" to akurat to jest najmniejszy problem, terminy są odraczane.
                              JESZCZE TE ZEJŚCIE Z BUDOWY, noooo, tym to mnie zaskoczyłeś, jak mi się przypomina to ze wszystkich naszych wielkich budów firmy schodziły, bankrutowały a drogi mamy, obiekty wybudowane ISPA zrobiona (jako tako) i ... nic, a ty ciągle to samo piszesz.
                              I jeszcze raz zapraszam do muzeum, warto odwiedzić i.... skrytykować.
                              • fifik_rsl Re: tylko 1 milion? 10.04.15, 11:07
                                Tak na poważnie, już nawet oficjalnie napisał że nie da rady tego rozliczyć.Ten termin i tak miał przedłuzony o pół roku.

                                W kwestii "zejścia z budowy" zdania są podzielone. Kostempski upiera się że sam ich wywalił, natomiast właściwiel VIG twierdzi że sam zrezygnował ze względu na to że ilość fenoli znacznie różnił się od tego co było wpisane w kontrakcie.

                                Co do konsekwencji finansowych, to na razie nie potrafią znaleźć miliona który był wpłacony w formie gwarancji. Z tego co czytałem firma przygotowuje pozew o 8 mln za wykonane prace, za które Delfin nie zapłacił.
                                ps. Fajny artykuł, ok pisany troszkę tendencyjnie, bo przez osobę kojarzoną z opozycją wobec Delfina, ale przeczytać warto: swietochlowicki.pl/aktualnosci,a,0,1,r,1455.html
                                • mietlorz707 Re: tylko 1 milion? 10.04.15, 15:22
                                  Dlaczego się tak tych fenoli uczepiliście?
                                  Szkodliwe toto jest w stężeniach znacznie wyższych od tam występujących, rakotwórcze nie jest (nawet były jakieś próby leczenia raka którymś z fenoli), ale za to... śmierdzi.
                                  Śmierdzi i źle się kojarzy... I o to Wam chodzi?

                                  A czy w okolicach Kaliny śmierdzi? Nie wiem. Bardzo dawno tam nie byłem. A ty fifik pewnie wcale. Nie wąchałeś, dokumentów nie widziałeś (ja też nie), a pogląd na sprawę rzecz jasna masz, bo... coś gdzieś o tym przeczytałeś w necie...
                                  Ja nie wyciągam wniosków na temat czegoś o czym nie mam pojęcia. Czego i tobie fifik życzę.
                                  • aloes69 Utopiliście mi wątek.... 11.04.15, 14:12
                                    Co ma wspólnego Kalina z Fabryką Margaryny? No ….moi mili rozmywacze wątku?
                                    Skoro jednak tak zręcznie przeszliście na wodę, to oto za sprawą połączonych komisji Rady Miasta (relacja na Sferze) czas znowu ponudzić o naszej epokowej wodnej inwestycji czyli........no kto zgadnie? Brawo - wiem, że już wiecie. Dlaczego o tym pisze? Bo choć prowadzenie komisji było w mojej ocenie konkretne i dobre to w jej trakcie ponownie za sprawą niektórych radnych wróciły jak bumerang pewne mity , co zdaje się sugerować potrzebę ich obalenia, ... no może bardziej podważenia, a jeszcze lepiej - przemyślenia :)

                                    Mit pierwszy - reklama, która cuda czyni.

                                    Wszędzie otacza nas agresywna reklama, nie wiem jak wy ale ja reaguję na nią już wręcz alergicznie, choć czasem moją uwagę przykuwają dobrze zrobione spoty czy banery. Paradoksalnie jednak mało mnie wówczas obchodzi jaki produkt one reklamują, bardziej mnie zajmuje strona wizualna i rozgryzienie ukrytego przekazu. Cele reklamy są różne i jest to cała skomplikowana ideologia, a w zasadzie maszyneria do robienia pieniędzy, więc ja prosty człowiek rozróżniam zasadniczo dwa typy reklamy: te które nas informują ,że coś jest i gdzie to możemy znaleźć i te które nam wmawiają, że oferowany produkt czy usługa jest tym co nas uszczęśliwi, czy zbawi. Ten drugi rodzaj reklamy jest bardziej skomplikowany, używa większej ilości form przekazu, bo wymaga znacznej pomysłowości , znajomości psychiki ludzkiej i z zasady bazuje na naszej podświadomości poprzez budowanie systemu skojarzeń i odniesień. Dlatego np. reklamy z nutą erotyzmu z jednej strony uważa się za prymitywne , bo odwołują się do naszych instynktów, a z drugiej za skuteczne bo nad instynktami najtrudniej nam zapanować :) Myślę, że większość osób startujących w wyborach mniej więcej już wie ile może kosztować reklama, no bo powiesili swoje podobizny w różnych częściach miasta, nawrzucali nam ulotek do skrzynek i wygłosili orędzia w kilku środkach przekazu. A zatem do tych drobnych kwot dodajcie od kilku do kilkunastu zer, bo to co robiono w trakcie wyborów reklamą sensu stricte nie było. To była zaledwie króciutka
                                    i płytka akcja informacyjna. Swoją droga jak słyszę ile to milionów wyda się na tegoroczne wybory, to mnie żal serce ściska - tylu ludziom lub zwierzakom za te pieniądze można byłoby pomóc. I do tego wydane to zostanie na ludzi , którzy na to sobie ani nie zasłużyli, ani nie zapracowali. Ale do rzeczy - żeby reklama miała sens musi być przemyślana, profesjonalnie zrobiona, zaplanowana w pewnej perspektywie czasowej lub interwałach czasowych oraz musi ukazać się równolegle w kilku mediach. Koszt takiej akcji promocyjnej od kilkudziesięciu tysięcy złotych do miliona i więcej . Czy coś takiego ma sens w przypadku naszego parku wodnego – nie , bo w mojej ocenie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. Kto miałby być bowiem adresatem owej reklamy? Raczej nie mieszkańcy Rudy ponieważ dzięki nieustającej akcji upubliczniania wiedzy o problemach Aquadromu przez naszych lokalnych polityków chyba nawet dzieci w przedszkolu wiedzą, że coś takiego mamy na stanie i wywołuje to frustracje elit politycznych w związku z wydatkowaniem na to kasy miejskiej, ale przez taka
                                    „ promocję” mogą nie wiedzieć, że w tym obiekcie da się przyjemnie i relaksująco popływać ;) A przecież mieszkańców nie interesuje w takim stopniu jak naszych decydentów kasa wydawana na utrzymanie tego obiektu, tak jak i nie interesują ich koszty utrzymania domów kultury, bibliotek, przychodni, stadionów . Oni chcą tylko z tego korzystać w sposób zgodny z ich oczekiwaniami. Interesuje ich natomiast cena wejściówki, jakość oferowanych usług, ich kompleksowość, wrażenia jakie z tego wyniosą, czy spotkają na basenie swoich znajomych, czy uda się pogadać , coś zjeść, miło spędzić czas. Tu wystarczy zatem odpowiednio zredagowana wiadomość w gazecie, dobrze zrobiona i wypoziomowana strona w internecie, okresowa informacja o promocjach w miejscowych mediach, bo po co wydawać tysiące złotych na przekazanie komuś informacji, którą on już ma? Natomiast uważam, że bardzo ważną role w procesie reklamowania tego obiektu będzie spełniał przekaz ustny typu sąsiadka sąsiadce – piszę poważnie :). Przykładowo jeżeli z dużego osiedla wybierze się do parku wodnego rodzina i potem mama w piaskownicy podzieli się pozytywnymi wrażeniami z pobytu z innymi matkami i powie ,że w sumie to nie tak drogo, dziecko bawiło się super i ma nowych kolegów, mogła pogadać z innymi mamami, a potem wypić rewelacyjną kawę, a mąż w pracy rozgłosi, że było super bo mógł popływać , pobyć np. w saunie i był z rodziną ale w sumie robił co chciał a i z kumplami pogadał, to miejsce to stanie się zwyczajnie modne i postrzegane jako element rekreacji w ich rodzinie. Przy okazji w ramach mojej subiektywnej reklamacji, sposób oznakowania dojazdu mógłby być lepszy , no i znak wjazdu na parking większy i w innej kolorystyce - nie wszyscy mają szkło powiększające na przedniej szybie auta ;) Czy jest sens pozyskiwania mieszkańców spoza miasta. Sens może i jest, ale ….nie będzie cudu. Zresztą tu reklama byłaby niestety kosztowniejsza , bo musiałaby pojawić się w okolicznych gminach, czy to w formie banerów, czy informacji w miejscowej prasie lub prasie o szerszym niż lokalny zasięgu. Pewnie większość z was spotkała się z akcjami podawania kodu miejsca zamieszkania np. w nowo otworzonych marketach. Tak, to jest sposób ustalania obszaru z którego pochodzą klienci i doprecyzowywania miejsc gdzie np. można wykładać gazetkę promocyjną, a po wyłożeniu sprawdzić jaki był tego efekt. Proste, tanie. Dlaczego cudu nie będzie? Otóż po pierwsze do takiego obiektu jedzie się docelowo, a nie przejeżdżając przypadkiem, po drugie coraz więcej miast ma swoje lokalne atrakcje, po trzecie eskapada z całą rodziną to jednak sprawa kosztowna zwłaszcza jak się do tego doliczy przejazd , więc taki wypad będzie miał raczej charakter okazjonalny i nie przekształci się w zwyczajowy sposób spędzania wolnego czasu. Chociaż jeżeli sąsiadka sąsiadce........ :);)
                                    Dlatego nie widzę potrzeby namawiania władz Parku do angażowania większych środków
                                    w reklamę , raczej w poszerzenie oferty usług i dbanie o ich jakość oraz zadowolenie tych którzy tam trafią. A dla zachęty sugeruje w ramach promocji - jeden dzień w tygodniu ze zniżką dla radnych i ich dopieszczenie celem wypracowaniaich w nich pozytywnego nastawienia do promowania tego obiektu z integracją mieszkańców w tle ;)

                                    P.S. Dzięki za zaproszenie w chwili wolnej zwiedzę Muzeum w Świętochłowicach, a dla odmiany zapraszam do naszego w Rudzie im. Chroboka. Fajna, miła obsługa i naprawdę warto wiedzieć jakie zbiory mamy.

                                    Kolejny mit nr 2 – Diaboliczny kredyt - w opracowaniu ;). Niestety czas to rzecz której zawsze mam za mało, a pisząc tu i tak mam kaca, bo wiem że można byłoby wykorzystać go lepiej.
                                • lewap.0 Re: tylko 1 milion? 12.04.15, 18:44
                                  Ktoś wie co powstaje naprzeciw "margaryny".Teren wykarczowany wyrownany szczelnie ogrodzony przed ciekawskimi, może fabryka masła bo takiej u nas nie było.
                                  • mietlorz707 Będę strzelać: 12.04.15, 20:53
                                    Biedronka? ;)
                                    • jankolodziej Re: Będę strzelać: 17.04.15, 17:59
                                      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,17767078,Po_co_wlascicielowi_zabytek__Bo_kupil_i_nie_ma_pieniedzy.html#ixzz3XZRpSEKu
                                      W przypadku margarynowni zamiar "inwestora" był inny: nie miał nawet najmniejszego zamiaru w to inwestować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka