Dodaj do ulubionych

Umowa społeczna

25.04.05, 15:24
Poniżej (i w załączeniu, dla tych co chcieliby sobie to wydrukować)
prezentuję tekst pewnej Umowy Społecznej. Po przeczytaniu (do czego gorąco
zachęcam) proponuję zastanowić się, czy ktoś podpisałby taką umowę, a
następnie czy czasem obecnie w Polsce nie mamy do czynienia właśnie z taką
umową (czyli Umowa Społeczna między Obywatelem a Państwem).

***

Umowa Społeczna
§ 1
Zrzeknę się na rzecz Rządu pewnego procentu mojej własności. Rząd będzie
ustalał wielkość tego procentu i może być on liczony od moich dochodów,
wartości moich nieruchomości, wartości moich zakupów, czy używając dowolnych
innych kryteriów, które Rząd sam wybierze, oraz będzie mógł je w dowolnej
chwili zmienić. Aby pomóc Rządowi w określeniu tego procentu, będę używał
nadanych przez Rząd numerów identyfikacyjnych.
§ 2
Ograniczę swoje zachowania tylko do takich, jakie określi Rząd, będę
konsumował tylko te substancje, na które Rząd zezwoli, ograniczę swe
czynności seksualne tylko do takich, na które pozwala Rząd, porzucę
wierzenia religijne, które są sprzeczne z rządowym określeniem poprawności.
Będę korzystał ze swojej własności tylko w sposób określony przez Rząd.
§ 3
Na żądanie, zrzeknę się swej wolności na czas, który określi Rząd. Podczas
tego czasu będę służył Rządowi w dowolny sposób, wliczając w to służbę
wojskową, w której będzie wymagać się, abym zabijał, albo poświęcił własne
życie.
§ 4
Rząd pozwoli mi na poszukiwanie pracy, pod warunkiem poddania się
ograniczeniom, które sam określi. Ograniczenia te mogą utrudnić mi wybór
zawodu, czy wyeliminować stawki płacowe, na które się zgodzę.
§ 5
W rewanżu za to wszystko, Rząd zaoferuje mi pewne usługi. Rząd określi
naturę tych usług i będą one mogły zostać w dowolnej chwili zmienione. Rząd
może próbować bronić mojego życia i własności, ale nie może zostać
pociągnięty do odpowiedzialności, gdy mu się to nie uda. Rząd może zabronić
mi obrony własnego życia lub własności.
§ 6
Rząd określi, czy mogę wybierać określonych urzędników i na jakich
kandydatów będę mógł głosować. Wpływ mojego głosu jest odwrotnie
proporcjonalny do ilości głosujących i pojmuję, że zazwyczaj będzie znikomy.
Zgadzam się nie pociągać do odpowiedzialności żadnych urzędników za
działania wbrew moim interesom, czy złamanie obietnic, nawet jeśli te
obietnice miały wpływ na móje głosowanie.
§ 7
Zgadzam się, że Rząd może w dowolnej chwili zmienić powyższe warunki i
pociągnąć mnie do odpowiedzialności, jeśli ich nie spełnię. Rząd może wejść,
przeszukać i zająć mój dom oraz inną własność bez mej zgody czy wiedzy, aby
zapewnić wypełnianie tych warunków, oraz, że Rząd może w dowolnej chwili
skonfiskować moją własność, uwięzić mnie albo zabić, zachowując kompletną
bezkarność.
§ 8
Podpis nie jest wymagany. Samo istnienie oznacza zgodę na warunki tej umowy.

znalazłem w sieci
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: Umowa społeczna 25.04.05, 19:05
      Kto się pod TYMI bz... podpisał? Interesuje mnie autor.
    • kapioh1 Re: Umowa społeczna 25.04.05, 20:05
      To tak jak śpiewał Kazik Staszewski- "RZĄD OFICJALNY- SYSTEM TOTALITARNY". Coś
      mi to pachnie naszym centralistycznym do granic państwem. Nie trzeba być
      ślązakiem, aby zauważyć, że Warsiawa decyduje o wszytstkim bo trzyma kasę. Czy
      o to chodziło w Pańskiej prowokacji Panie Swaczyna ??? Tylko jak to zmienić,
      skoro wszystkie ruchy regionalne są obrzydzane oficjalnie poprzez przpinanie
      nacjonalistycznych łatek ??? A hiper- nacjonalistyczna Liga Polskich Rodzin
      działa, bo nacjonalizm ogólnopaństwowy jest mile widziany. A może się
      mylę....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka