w36
12.01.06, 02:48
No właśnie, czyjego imienia?
Napotkałem na smutną w wymowie publikację dotyczącą naszego wireckiego masztu.
rudaslaska.naszemiasto.pl/wydarzenia/554912.html
Szczególnie znacząca jest wypowiedź pod koniec artykułu pani naczelnik od
inwestycji z UM, która nawet nie pamięta ;) kto był pomysłodawcą. No cóż, rok,
kawał czasu. Ale chyba bardziej tu chodzi o to że sukces ma wielu ojców a
klęska jest sierotą.
Może żeby się tak nie marnował, można by zrobić z niego pomnik bo wyraża jak
widać przecież pewną wyraźną ideę i nadać mu imię jakiegoś człowieka z Rudy z
którym ta idea się ostatnio najbardziej kojarzy.